Jump to content

Mózgi, zakupy o karma dla kota


Czajorek510
 Share

Recommended Posts

Więc prosiłbym kogoś o interpretację ponieważ sen wydał mi się dosyć dziwny. Sama nazwa tematu to mówi ;D Napisałbym szybciej ale przed chwilą kiedy słuchałem muzyki leżąc przypomniało mi się wszystko. Więc wpis z dziennika :

 

10.03.2011

Mózgi, zakupy i karma dla kota.

Więc z Martą byłem w jakimś sklepie. To nie był jakiś monopolowy tylko wielki ogromny warzywniak. Ja byłem ubrany raczej normalnie (jeansy brązowa bluza) Marta była w swojej skórzanej kurtce i jeansach. Na wielkim pasażu szukaliśmy karmy dla kota. Potem idąc koło warzyw ( dokładnie koło żółtych i czerwonych papryk) zobaczyłem czarne drzwi koło nich stała Marta. Uśmiechała się. Podszedłem do drzwi i zobaczyłem jedną wielka czarną dziurę. Nachyliłem się i ktoś a właściwie czyjaś dłoń (prawdopodobnie Marty) wepchnęła mnie tam. Dosyć długo spadałem ale nie obudziłem się. Próbowałem uzyskać świadomość non stop miałem wrażenie że to jest niemożliwe. Jednak nie udało mi się uzyskać świadomości. Na końcu były mózgi. Było ich całe dno około 1 metra. Zaraz po tym jak wylądowałem i zacząłem się przechadzać między mózgami spadła tuż koło mnie Marta. Powiedziała że ktoś ją popchnął. Więc powiedziałem że mnie też i w tym samym momencie przypomniałem sobie o karmie. Marta podsunęła mi pomysł żebyśmy wzięli jeden z mózgów może posmakują kotu. Zgodziłem się na to i poszukaliśmy czegoś „ekstra”. Znaleźliśmy duży, zapakowany mózg. Więc powiedziałem „bierzemy ten tylko jak stąd wyjdziemy?”. Po chwili pojawiły się drzwi. No to od razu w nie wbiegliśmy i pojawiliśmy się w mojej kuchni. Był tam kot koło swojej miski. Był to Neva Masquarade tylko jakby miał krótką sierść dłuższa została na wąsach które zachodziły tył i bardzo mocno odstawały. Oczy kota były hipnotyzujące non-stop koncentrowałem się tylko na nich. Były zielone. Dokładnie było to tak : Białka były czarne tak samo jak środek oka który także był duży. Ta obwódka która ma kolor była bardzo cieniutka ( około 2mm). Praktycznie non-stop jak wyżej napisałem patrzyłem się na nie. Kot miał postawę „pana” (siedział dosyć wyprostowany podparty na przednich łapach [chyba każdy widział kota w takiej postawie]) dałem mu ten mózg prosto do miski. Dziwnie się czułem jakby ten kot mną rządził. Chciałem od niego odejść normalnie ale nie mogłem. Non stop patrzyłem się w jego oczy. Potem się obudziłem.

 

Proszę o szybką interpretację ;]

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...