Jump to content

Latajace... koty!


aaaniha
 Share

Recommended Posts

Witam.

Śniły mi się dziś latające koty. Stałam na dworze z grupką znajomych ludzi. Byliśmy rozproszeni i chyba niektórzy po kieliszku, bo kroiła się impreza zakrapiana, a ja wcześniej szukałam dla siebie kieliszka w pomieszczeniu z którego właśnie wyszliśmy. W pewnym momencie nadleciał w moją stronę i przeleciał mi nad głową kot :shocked: (był chyba czarny z niewielką domieszką innego koloru). Musiałam schylić głowę jak przelatywał. Widziałam ten moment jak nadlatywał i pokazałam go innym - nie wierzyliśmy w to co widzimy. Kot był wystraszony, bo leciał wbrew swojej woli - po prostu wiatr go porwał i niósł. Za chwilę zaczęły latać inne rzeczy, jakieś przedmioty, papierki itp. Nadleciał drugi kot, tym razem szaro-biały, więc stąd wiedziałam, że to inny kot, a nie kołuje ten sam co przedtem. Pomyślałam w tym śnie, że to co się dzieje jest niewiarygodne i chyba jesteśmy pod działaniem jakiegoś kwasu... tyle, że nie przypominałam sobie, żeby w grę wchodziły jakieś używki prócz wódki.

Zaczęliśmy wszyscy uciekać do budynków, żeby się schować przed niebezpieczeństwem. Znalazłam się sama w dziwnym pomieszczeniu, jakby dużej łazience, łaźni, nie wiem. Pomieszczenie było puste, nie widziałam żadnych urządzeń sanitarnych, jednak wiedziałam że to łaźnia publiczna. Podeszłam do okna, chyba się bałam, że coś wpadnie przez okno i zatrzasnęłam je dobrze. Potem patrzyłam jak wszystko lata.

Przypominam sobie jeszcze taki motyw z tego snu, że stałam w dziwnej okolicy, gdzie były budynki kilkupiętrowe z czerwonej cegły, wszystkie takie same i wszystkie miały zamurowane okna. Bardzo mnie to dziwiło. Nie wiem, czy to miało miejsce przed lataniem kotów, czy po, ale to było gdzieś blisko tego zdarzenia.

Przypominam sobie jeszcze, że jak latało wszystko, to było na dworze już trochę szaro... nie wiem, czy nadchodził zmrok, czy to od tej wichury, czy jedno i drugie.

Czy ktoś ma pomysł jak zinterpretować tak dziwny sen? :pomocy:

Link to comment
Share on other sites

Wspominasz, że przez chwilę pomyślałaś że może jesteście pod wpływem jakiegoś kwasu... Powiedz, czy w rzeczywistości zdarza Ci się pofruwać ze znajomymi na tego typu używkach?

Link to comment
Share on other sites

Nigdy :) Jestem osobą już dość poważną, więc to nie może być nawet ukryte pragnienie :))) No chyba, że tęsknota za relaksem i oderwaniem się od przyziemnych kłopotów, których ostatnio los mi nie szczędzi. Z tego co wiem, czarny kot oznacza nieszczęście, więc może to symbol tego że to nieszczęście przeleciało nade mną, ale mnie ominęło (uchyliłam się)? Nie wiem co oznacza kot szary, ale ogólnie widzenie koloru szarego świadczy przeważnie o depresji, o nudzie i samotności śniącego. Ja od dość dłuższego czasu czuję znużenie, zmęczenie życiem, jakbym się wypaliła. Zastanawiam się nawet czy nie mam depresji.

Miewam strasznie dziwne sny. Zawsze były dziwne, ale ostatnio szczególnie np. niedawno śniło mi się, że chciałam się wykąpać. Nalałam sobie do wanny wody z pianką. Wanna stała w pokoju. Byłam bardzo zdenerwowana, bo co chwilę ktoś się kręcił i nie mogłam się spokojnie rozebrać i wejść do wanny, a woda cały czas wyciekała, jakby korek był nieszczelny. Żal mi było ciepłej wody, że co chwilę muszę dolewać, a ona wycieka. Przy tym miałam takiego pecha, że co się ruszyłam to coś strąciłam, zdemolowałam w tym pokoju. Byłam wkurzona i krzyczałam na domowników. W pewnym momencie stwierdziłam, że woda już tak wyciekła, że nie ma sensu się kąpać, bo jest za mało wody. Odwróciłam się i strąciłam koraliki, które były w jakimś pudełku. Po pokoju rozsypało się mnóstwo korali różnej wielkości i w różnych kolorach. Pomyślałam, ze nie jestem w stanie już ich pozbierać, bo jest ich za dużo i są wszędzie. Załamałam się i powiedziałam do babci (która nie żyje od 10 lat) że już nie mam siły.

Dodam tylko, że w realu na co dzień mam do czynienia z koralikami, bo robię biżuterię. Nie wiem, ale wydaje mi się, że od jakiegoś czasu moje sny usilnie chcą mi coś powiedzieć...

Link to comment
Share on other sites

Nigdy :) Jestem osobą już dość poważną, więc to nie może być nawet ukryte pragnienie :))) No chyba, że tęsknota za relaksem i oderwaniem się od przyziemnych kłopotów, których ostatnio los mi nie szczędzi. Z tego co wiem, czarny kot oznacza nieszczęście, więc może to symbol tego że to nieszczęście przeleciało nade mną, ale mnie ominęło (uchyliłam się)? Nie wiem co oznacza kot szary, ale ogólnie widzenie koloru szarego świadczy przeważnie o depresji, o nudzie i samotności śniącego. Ja od dość dłuższego czasu czuję znużenie, zmęczenie życiem, jakbym się wypaliła. Zastanawiam się nawet czy nie mam depresji.

Miewam strasznie dziwne sny. Zawsze były dziwne, ale ostatnio szczególnie np. niedawno śniło mi się, że chciałam się wykąpać. Nalałam sobie do wanny wody z pianką. Wanna stała w pokoju. Byłam bardzo zdenerwowana, bo co chwilę ktoś się kręcił i nie mogłam się spokojnie rozebrać i wejść do wanny, a woda cały czas wyciekała, jakby korek był nieszczelny. Żal mi było ciepłej wody, że co chwilę muszę dolewać, a ona wycieka. Przy tym miałam takiego pecha, że co się ruszyłam to coś strąciłam, zdemolowałam w tym pokoju. Byłam wkurzona i krzyczałam na domowników. W pewnym momencie stwierdziłam, że woda już tak wyciekła, że nie ma sensu się kąpać, bo jest za mało wody. Odwróciłam się i strąciłam koraliki, które były w jakimś pudełku. Po pokoju rozsypało się mnóstwo korali różnej wielkości i w różnych kolorach. Pomyślałam, ze nie jestem w stanie już ich pozbierać, bo jest ich za dużo i są wszędzie. Załamałam się i powiedziałam do babci (która nie żyje od 10 lat) że już nie mam siły.

Dodam tylko, że w realu na co dzień mam do czynienia z koralikami, bo robię biżuterię. Nie wiem, ale wydaje mi się, że od jakiegoś czasu moje sny usilnie chcą mi coś powiedzieć...

 

Witam!

Ten sen to chociaż odrobinę jest bardziej poukładany niz ten z kotami, ale i do niego wrócimy bo już widzę połączenie.

Woda w naszych snach to symbol uczuć lub naszej energii. W twoim przypadku moim zdaniem chodzi o energię (żal ci ciepłej wody) i najważniejsze że ta woda ci poprostu ucieka. Ta nietypowa niezgrabność i zrzucanie wszystkiego, tak jakbyś nie kontrolowała swoich ruchów, nie panowała nad swoimi kończynami ale i emocjami (krzyczysz na współmieszkańców) a teraz wróćmy do pierwszego snu i dodajmy do tego wirowanie świata i te latajace koty - jak nic wskazanie na zawroty głowy, osłabienie. I to stwierdzenie do babci że nie masz siły - nie czujesz się ostatnio osłabiona?

Zatanówmy sie nad przyczyną, tego samopoczucia i tą odpowiedź znajdziemy w śnie 1 a konkretnie w widoku domów bez okien. Dom to symbol naszego wnętrza zaś okno to coś przez co wpada śiwatło czyli energia, twoje domy są odcięte od energii (powtórzenie symbolu uciekającej wody) i tu widzę jeszcze jedną wskazówkę a mianowicie noc tak jakbyś była odcieta od energii w nocy, twoje "akumulatory" się nie ładują cos jest nie tak z twoim snem? Ale oco chodzi z tymi kotami? Teraz to staje sie logiczne kot jest zwierzęciem które uwielbia się wylegiwać na ciekach wodnych gdyż jemu w przeciwieństwie do ludzi bardzo służy ujemne promieniwoanie cieku.

Reasumując jeżeli masz problemy ze snem wstajesz zmęczona, drżą ci ręce masz problemy z koncetracją i czujesz się ja własna babcia powinnaś się zastanowić nad tym czy twoje łożko nie jest w strefie geopatycznej (np: ciek wodny).

Pozdrawiam:

Sławomir

Link to comment
Share on other sites

Daje do myślenia to co napisałeś... Nie wiem, jak łóżko stoi, bo nie interesowałam się takimi sprawami, ale na pewno nie jest wygodne. Od dawna myślę o zmianie łóżka, bo po śnie na tym łóżku często wstaję wręcz "połamana". Ono jest jakby z dwóch części (jak wersalka) i ta bruzda przez środek powoduje, że albo ja albo mąż podczas snu wpadamy w nią. W zależności kto spał w tej bruździe ten wstaje obolały :)

Mimo wszystko myślę, że to nie wszystko. Mamy ostatnio bardzo trudny okres w życiu, brak pracy, kłopoty materialne, zastanawiamy się co dalej... a czas ucieka.

Nie mamy pomysłu na dalsze życie i być może moje sny to odzwierciedlają, ale starałam się szukać w nich jakiejś wskazówki. Niestety mam wrażenie, że one tylko mówią, że będzie tylko gorzej, że lepiej już nigdy nie będzie... Nie wiem, może to błąd opierać się wyłącznie na snach i dołować się z tego powodu, nie widzieć nadziei? Jednakże mnóstwo razy w swoim życiu miałam prorocze sny i boję się żeby moje obecne nie były zapowiedzią bardzo trudnych czasów, lub mizernej i żałosnej przyszłości. Boję się egzystencji w biedzie, nudzie, samotności i bez szansy na poprawę.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...