Skocz do zawartości

Bardzo proszę o interpretacje


Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Bardzo proszę o interpretacje tych 2 snów, które przyśniły mi się dzisiaj. Obydwa są do siebie podobne...

Pierwszy z nich... Nie pamiętam dokładnie jak się zaczął... Pamiętam, że byłam w sklepie z mamą i szukałam w olbrzymim stosie kredek w metalowych kwadratowych opakowaniach jakiegoś konkretnego opakowania. W tym czasie moja babcia miała się ubrać i dołączyć do nas byśmy razem pojechali na cmentarz w S. (piszę tylko pierwszą literę miasta). Po chwili byłam na ulicy. Padał deszcz więc trzymałam parasolkę. Dołączyła moja mama, tata,brat i babcia. Wzięłam tą parasolkę i starałam się byśmy we 3 nie zmokły (ja szłam na środku , babcia po prawej a mama po lewej). Ja nie mokłam ale i mama i babcia trochę mokły bo parasol był za mały. Doszliśmy do przystanku autobusowego na pętli... Świeciło już słońce i nie padał deszcz. Nie wsiadłyśmy, do autobusu, bo były do innych miast niż do S. więc czekaliśmy aż nasz przyjedzie. Wtedy tata wyciągnął mapę S. Pokazywał palcem trzy miejsca - cmentarze do których musimy pójść... Wtedy mój brat powiedział, że zajmie nam to dużo czasu na piechotę bo są one oddalone od siebie. Następna scena jaką pamiętam to to, że byliśmy w S. Staliśmy na ulicy. Nagle zobaczyliśmy olbrzymi pasażerski samolot dziwnie lecący. Dziwnie się przechylał na bok, by chwilę potem stanąć pionowo i spaść na ziemię. Był zarazem blisko i daleko od nas. Krzyknęłam by się wszyscy odsunęli na bok, bo zaraz wybuchnie, ale posłuchała mnie tylko babcia a tata tylko patrzył i się nie ruszał. Wtedy nastąpił wybuch i części leciały wprost na nas i na tatę, ale niedosięgły nas. Wtedy mama powiedziała ze złością: Że znowu to się stało 20.07!!!! Ja się wtedy obudziłam....

 

Drugi sen dzisiejszej nocy również był o podróżowaniu. Nie pamiętam dokładnie jak było ale wiem, że czekaliśmy na przystanku tramwajowym z tatą i wsiedliśmy do niego. Wtedy okazało się, że siedzi już tam moja mama trzymając maleńką dziewczynkę na kolanach (tak jakby to była jej córka). Zobaczyłam tuż za nią moją najlepszą koleżankę (wiedziałam, że to ona choć wyglądała inaczej) ale jakoś nie chciałam usiąść obok niej więc usiadłam tuż przed mamą, ale wtedy mama zaczęła narzekać, że powinnam usiąść obok koleżanki więc się przesiadłam na krzesło tuż przed nią ale rozmowa nam się nie kleiła. Wiedziałam tylko, że jedzie nad morze by poznać jakąś dziewczynkę chorą na białaczkę... My jechaliśmy również nad morze ale w celach rekreacyjnych... W tramwaju rozdawali duże bagietki z wędliną i zieloną sałatą ale do nas jakoś niepodeszli. Wtedy pojawił się mężczyzna z butelką soku w ręce i pytał się kto chce. Ja powiedziałam, że nie ale mama poprosiła o szklaneczkę. Odwróciłam się i pokazałam jej, że przecież ma butelkę wody mineralnej, ale ona powiedziała, że nie chce jej i że zaschło jej w ustach. Wtedy mój sen przeniósł się jakby na miejsce (gdzieś nad morzem do jakiegoś pensjonatu lub szpitalu... nie wiem. Stałam na korytarzu i patrzyłam jak moja koleżanka wchodzi do brudnego pokoju, gdzie po podłodze walają się jakieś brudy. Wtedy wyszła jakaś dziewczyna zaraz po prysznicu, popatrzyła się i weszła z powrotem do łazienki.Moja koleżanka przebrała się w uniform pielęgniarski i wyszła na korytarz i zapukała do tuż naprzeciw drzwi. Powiedziała, że przyszła odwiedzić tamtą pacjentkę chorą na białaczkę, ale ona jej nie pamiętała, i nie wiedziała, że razem korespondowali... Ale ona i tak weszła do środka. Wtedy rozplotłam mój warkocz i zobaczyłam że mam rudawo-blond włosy, które strasznie się kręciły. Wzięłam szczotkę i zaczęłam je czesać... (ja mam brązowe, proste włosy). I tyle jeżeli chodzi o te sny...

 

Dodam również, że w tym pierwszym śnie, mój dziadziuś zmarł na białaczkę a miejscowość S to miasto moich drugich dziadków, gdzieś o ponad 250km oddalone od mojego miejsca zamieszkania o 300km. od miejsca pochowania mojego dziadziusia.

 

Co oznaczają te sny???? Czy mógłby ktoś na nie zerknąć? Zwłaszcza po tym pierwszym obudziłam się z lękiem...

Edytowane przez saritha_86

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...