viqq Napisano 3 Kwietnia 2011 Napisano 3 Kwietnia 2011 Witam Proszę o interpretację snu. Sen ma związek z wydarzeniem rzeczywistym, jednak przebieg obu jest różny. Zdarzenie sprzed kilkunastu dni: Leciałem za granicę. Na przystanku w polskim mieście zauważyłem dziewczynę. Pojechała tym samym co ja autobusem na lotnisko. Później widzieliśmy się w hali odlotów. Po wylądowaniu jechaliśmy tym samym autobusem do miasta. Następnie okazało się, że dalej jedziemy tym samym pociągiem. Ona gdzieś wysiadła, nie wiem gdzie, i na tym się skończyła wspólna podróż. Dodam tylko, że zainteresowała mnie ona, co chyba oczywiste, skoro się zastanawiam na tym snem Niestety nie podszedłem do niej. Sen: Stałem z jakimś znajomym (w realu go nie było) w jakiejś hali z dużymi szybami, za którymi stała ta dziewczyna. Potem zaczęli rozmawiać ze sobą krzycząc głośno do siebie z odległości. Później ona gdzieś poszła (zniknęła), dowiedziałem się jakoś albo może wiedziałem, że powinna być w innym pomieszczeniu. Udałem się tam, lecz jej tam nie było. Powiedziano mi, że została porwana. Trochę tam było chyba jakiejś szamotaniny z mojej strony. Znów albo dowiedziałem się albo mi powiedziano (ach te sny), że znajduje się ona w pociągu, który właśnie odjeżdża czy odjechał. Postanowiłem gonić ten pociąg. Pomógł mi znajomy w tym, lecz nie pamiętam jakim sposobem go goniliśmy, ale jakimś bardzo dziwnym, trochę biegiem, trochę jakieś liny w stronę pociągu rzucaliśmy. Nie dogoniliśmy go, ale wpadliśmy na stację, na której się zatrzymał. Następną rzeczą jaką pamiętam jest, że dorwałem jakiegoś mężczyznę, który albo był porywaczem albo wiedział coś o porwaniu (teraz już nie pamiętam, ale mam wrażenie że we śnie wiedziałem kim jest), szarpałem go, ale chyba go nie biłem, i pytałem gdzie ona jest. A on śmiał mi się w twarz i powiedział, że jest w pociągu (wskazał kierunek palcem), który niedawno odjechał. Nie było wiadomo, dokąd odjechał. Co o tym sądzicie? Czy to tylko kwestia myślenia o tym i stąd ten sen. Czy może jednak on coś znaczyć i jakoś ten sen można zinterpretować? Cytuj
viqq Napisano 3 Kwietnia 2011 Autor Napisano 3 Kwietnia 2011 Dodam jeszcze co mi się przypomniało, że ich rozmowa miała miły, sympatyczny charakter. A ja w tym czasie czułem się jakby zignorowany, odrzucony. Niestety żadne z wyjaśnień z sąsiedniego działu "Sennik - Znaczenie snu" z tematu "Porwanie" mi tu nie pasuje. Pomoże ktoś? Cytuj
Dawid2012 Napisano 3 Kwietnia 2011 Napisano 3 Kwietnia 2011 Po prostu żałujesz za pewne,że jej wtedy nie poznałeś,bo może uznałeś,że to może być ta jedyna...a porywaczem może być Twój wybór,którego nie dokonałeś,tak jakbyś tego chciał i szarpiesz sie może ze sobą,że nie zagadałeś do niej.Twoja podświadomość działa,jak chyba w większości snów... Cytuj
anuladg Napisano 16 Kwietnia 2011 Napisano 16 Kwietnia 2011 Witam... Dziś miałam bardzo nietypowy sen.. śniło mi się porwanie... Porywacze weszli do autobusu w którym jechało dużo osób w tym ja jednak nagle osoby zniknęły i zostały 4 . ja 2 porywaczy i mężczyzna który chciał mnie obronić.. ale porywacze wyrzucili go i powiedzieli że się mną zaopiekują... nie wiem jak udało mi się uciec ale uciekłam i spotkałam moją nauczycielkę z lat szkolnych.. opowiedziałam jej o tym ale mi nie uwierzyła. zaczęłam dalej uciekać i spotkałam moich przyjaciół którzy też mi nie uwierzyli. podjechał autobus ja taka zadowolona że może uda mi się z miasta wyjechać więc wsiadłam zdziwiło mnie ze wszyscy wysiadają. po chwili zobaczyłam porywaczy. zablokowali drzwi i powiedzieli że już im nie ucieknę. co to może oznaczać?? obudziłam się w nocy zlana potem...pierwszy raz mi się to śniło sprawdzam w senniku a tu szybki ślub... proszę Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.