Jump to content

Tajemnicze królestwo...


MisaMisa
 Share

Recommended Posts

Będzie to długi opis, ale bardzo mi zależy na czymkolwiek, co można by nazwać interpretacją. Nie oczekuję szybkiej odpowiedzi, ale poważnej i sensownej. Od wakacji poprzedniego roku powtarza mi się sen dokładnie 17. dnia każdego miesiąca. Nie śni mi się dokładnie to samo, ale każdy kolejny sen jest jakby kontynuacją poprzedniego. Dodam, że sny zaczęły się pojawiać kilka miesięcy po moim pierwszym oobe. Postaram się opisać to, co do tej pory się przyśniło:

 

Najpierw śniło mi się, że przed kimś, lub przed czymś uciekam. Nie odwracałam się za siebie, bo widocznie musiałam się tego czegoś bardzo bać. Nagle zauważyłam przed sobą starego mężczyznę, z długimi siwymi włosami. Próbowałam go wołać i gonić, lecz mimo tego, że ja biegłam, a on szedł powoli, nie byłam w stanie go dogonić. W pewnym momencie skręcił w lewo, ja również skręciłam, ale go tam nie zauważyłam. Zamiast niego, przed moimi oczami stanął wielki pałac zbudowany w stylu gotyckim. Przestraszyłam się, ale weszłam do niego. W środku było całkiem nowocześnie... Zauważyłam drzwi z napisem "Władca naczelny". Jak to bywa często w moich snach nie był to napis w języku polskim, ale w jakimś nieznanym, mimo wszystko potrafiłam go przeczytać. Zapukałam i po chwili weszłam. W środku wszystko było ze złota. Za złotym biurkiem siedział ów mężczyzna, którego widziałam wcześniej. Przywitałam się grzecznie i zapytałam, czy mogę tu zostać na kilka dni. On odparł, że jeśli chcę tu zostać to albo na zawsze, albo najlepiej jak od razu pójdę i o wszystkim zapomnę. jego głos wydawał się ciepły i całkiem podobny do głosu mojego Duchowego Opiekuna, którego miałam okazję poznać miesiąc wcześniej. Powiedziałam z nieznaną mi pewnością siebie, że chcę zostać, a ten wyciągnął jakiś zwój zasad, który miałam podpisać swoją krwią. Nie było w nim nic podejrzanego. Twierdził, że jeśli podpiszę, to po 200 latach moja dusza stanie się doskonała. W zwoju był napisany warunek: bezgranicznie służyć "Królestwu Aniołów" w jedną noc w miesiącu. Powiedziałam, że to przemyślę. Przed następnym snem poradziłam się mojego Duchowego Opiekuna, który jak zwykle dał tajemniczą i nie do końca jasną odpowiedź: "Zmiany są dobre, dopóki jesteśmy pewni co wniosą do naszego życia". Początkowo myślałam, że to jakaś przestroga, ale przecież wiedziałam co dzięki temu paktowi otrzymam - doskonałą duszę. W następnym śnie podpisałam ów zwój i zostałam wpuszczona do jakiejś sali pełnej tajemniczych stworzeń, które były w połowie aniołami, w połowie ludźmi, ciężko mi określić kim dokładnie byli. W każdym razie zaczęli tańczyć wokół mnie, ja początkowo się przestraszyłam, ale później dołączyłam do nich i dobrze się bawiłam. I tak się skończył ten sen. W miesiąc później śnił mi się przydzielony kawałek Królestwa. Był to najpiękniejszy sen, jakiego doświadczyłam. Był oczywiście świadomy i w dodatku, ach... Dookoła domu było pełno dziwnych, ale równocześnie przecudnych kwiatów (które swoją drogą natchnęły mnie do rozpoczęcia działalności artystycznej), no a sam dom był doskonały. Wszystko kipiało magią. W kolejnych snach zostawały mi przedstawiane kolejne miejsca i ważne osobistości... Na przykład jezioro z czerwoną wodą, które iskrzyło się przy blasku księżyca; biała świątynia, w której było Serce Królestwa mocno chronione przez te piękne istoty; Strumień życia, nad którym latałam ze znajomymi z Królestwa... Te wszystkie chwile, które opisuję są niezapomniane dla mnie. Zmartwiła mnie jedna rzecz. 17. marca b.r. śniło mi się, że Królestwo zostało opanowane przez stado białych, wychudzonych kotów z czerwonymi oczami... Były prawie wszędzie, uciekłam w jedyne bezpieczne miejsce - do białej świątyni, lecz tam również baraszkowały owe kociska. Czułam do nich niesmak i równocześnie strach. Później zobaczyłam jak wyjadają wnętrzności Władcy Naczelnego... I natychmiast chciałam stamtąd uciec, ale nie mogłam. Kiedy wymusiłam obudzenie, złapał mnie przerażający paraliż, a hipnagogie które po nim nastąpiły były związane ze śmiercią. Od tego snu mam spore problemy z zaśnięciem. Jeżeli to możliwe, proszę napiszcie co o tym wszystkim sądzicie... Pozdrawiam,

Edited by MisaMisa
Link to comment
Share on other sites

Bardzo ciekawy sen..Nie jestem specjalistką,ale wydaje mi się,że masz jakieś zdolności paranormalne i został Ci dany dostęp do nieodkrytej sfery...Może odkryjesz w sobie jakieś nowe umiejętności na jawie?Może dostajesz podświadome odpowiedzi na jakieś pytania egzystencjalne??Może po prostu trafiłaś do jednego z wielu małych światów sfery astralnej,może nawet stworzyłaś go sobie..Nie wiem,ale wydaje mi się,że najpewniej masz jakieś zdolności pozazmysłowe

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...