Jump to content

szarpniecia podczas medytacji


chinol1
 Share

Recommended Posts

To nic takiego ,trudno to wyjaśnić tak byś zrozumiał , widzisz ja medytuję już 19 lat to dla mnie wszystkie rzeczy dziwne wcale nia są dziwne,ale wpisz sobie na you tube "Jak Medytować" - 12 częściowy filmik który pokazuje wszystko od A do Z ,Teorię i Praktykę Medytacji ,

Tam z tego filmu dowiesz się wszystkiego.

Link to comment
Share on other sites

Szarpnięcia te jak piszesz są pozytywne jak najbardziej ,to prawie jak OOB ,dokładnie to wygląda tak .

Twoje ciało duchowe ,czyli prawdziwy ty jako istota Duchowa chcesz Wyjść z Ciała ,a ciało odczuwa to jako coś co się porusza w ciele,to jest dokładnie tak jak, u kobiety w ciąży gdy czuje poruszenia dziecka.

Pozdrawiam .

Link to comment
Share on other sites

jeszcze jedno pytanie zeby nie zakladac nowego posta....czasem podczas medytacji ale rzadko raczej pzed pojsciem spac jak sie odpreze to przy zamknietych oczach,,niech nikt nie mowi ze to mety'' bo mam zamkniete oczy i w około jest ciemno jak u murzyna i jak sie tak wpatrze w ta ciemnosc widze jakby male jaskrawe punkciki obieraja one czasem rozne dziwne ksztalty to tak mw jak by patrzal w bezksiezycowa noc na gwiazdy co to moze byc?

Link to comment
Share on other sites

Jak medytujesz z zamkniętymi oczami to czasami pojawiają sie takie kropeczki . Tez tak mam czesto ... ale nie wiem co to jest ze kiedy sie kłade po medytacji kręci mi sie czasem w głowie i nie czuje nug tak jakbym wyszła na pare mm z ciała ...

Link to comment
Share on other sites

To byla moja dopiero 3 medytacja, ale cos dziwnego/niesamowitego sie wydarzylo.

Otoz w polowie tak jakby jakis obcy glos krzyknal do mnie "On juz do ciebie nie wroci!" i wtedy zaczal szloch, tak...musze to tak nazwac, glosny szloch i lzy. Nastepnie uspokojenie, moj taniec swiatel, a nastepnie sama nie wiem, co to bylo. Dodam jeszcze, ze zrobilo mi sie tak strasznie goraco, a nastepnie moje rece wydawaly sie lodowate, czulam zimno

Siedze w takiej pozycji, ze nogi mam skrzyzowane i rece oparte na obu nogach, palce kciuka i wskazujacego mam polaczone, nagle moja lewa reka zostala zepchnieta z lewej nogi, wtedy otworzylam oczy, probowalam powrocic do dalszego medytowania, ale sie nie udalo, wiec przestalam.

 

Dodam jeszcze, ze jak medytuje, to wyobrazam sobie, ze medytuje ze mna moich 2 opiekunow.

Co to moglo byc?

 

O ile wiem, ze placz jest czyms naturalnym podczas medytacji, ale to "zepchniecie" reki.

Niesamowite jest, ze takie efekty osiaga sie w tak krotkim czasie, ale sama nie wiem, czy powinno mnie to przerazac. Czy taka medytacja, jaki moj stan ducha w tym momencie.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli miałaś kontakt chwilowy z opiekunami i powiedzieli ci to oto zdanie :On juz do Ciebie nie wróci nikt ci nie zinterpretuje tego bo opiekunowie mówią tak abys Ty sama ich zrozumiała ... , a jeśli nie oni to powiem Ci ze w pewnym momencie rozwoju czasami sami siebie wkręcamy .. Wszyscy przez to prawie przechodzą :)

Link to comment
Share on other sites

Ja sama sobie zdaje z tego sprawe, ze moze niektore reakcje sami sobie wywolujemy, ale jezeli to ma sluzyc czemus dobremu,to dlaczego nie. Ja ostatnio caly czas sobie wyobrazam, ze oni sa ze mna, jeden ubrany na jasno, drugi na czarno, ten czarny, to wszystkie moje zle, negatywne mysli, odczucia. Osiagne sukces jak go zobacze w jasnych barwach. Nie wiem, jakas taka filozofie obralam.

Link to comment
Share on other sites

izabela ja mam podobnie te zimno i cieplo to jest troche dziwne ja jakos niedawno siedzialem przy oknie a slonko grzalo jak nigdy bylo goraco a ja monio to czulem zimny powiew chłod na karku a te glosy to chyba raczej nic innego jak mozg uwalnia sie od emocji i napiec tez tak mam czasem slychac glosy czasem rozne obrazy

Link to comment
Share on other sites

Moze czujemy ten gorac, jak cos sie w nas kumuluje, a potem jak to wreszcie wypuszczamy, oczyszczamy sie, to jakby nasza dusza byla pusta przez pewien czas, wolna i stad ten chlod. Albo nie jestesmy sami podczas medytacji.

Link to comment
Share on other sites

Tak naprawdę podczas Medytacji ,ddopływa do nas ,z czasem regularnej praktyki ,coraz więcej ,i więcej Energii Astralnej z Kosmosu ,po drodze ta Energia się Przemienia (jak meteoryt który ******ąc na Ziemię Spala Się W Atmosferze Ziemskiej ) ,i ta Energia Dochodząc do Naszego ciała przemienia Się Na Pozytywne i Negatywne Duchy które wchodzą w nasze ciało ,a które odczuwamy -Negatywne jako -Chłód,Zimno,Smutek ,Deepresję ,A Pozytywne jako Ciepło,Radość ,Przypływ Energii i Wewnętrzną Radość.

Link to comment
Share on other sites

A jak to jest z ta muzyka, lepiej medytowac z nia, czy bez niej???

 

U mnie z przyczyn praktycznych (mieszkam w bloku) halas jest i jakies dzwieki sa caly czas, takze musze uzywac muzyki. Ale jaka medytacja przynosi wieksze efekty??

 

Wczoraj probowalam medytowac w kosciele, ale przyszedl jakis dziwny pan i zaczac krzyczec i jeczec, wystraszylam sie i ucieklam. Mieszkam w wielkim miescie, takze ciezkie bedzie znalezc jakies miejsce do calkowitego wyciszenia sie.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli muzyka Cie no wyrywa z medytacji to bez niej jesli chcesz możesz z nią to jest obojętne ja bez muzyki medytuje. Taka którą czuje w sobie najbardziej. Tez mieszkam w bloku. W domu sie wyciszaj wieczorem najcześciej medytytuję kiedy juz wszyscy leża i nikt nie przeszkadza

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...