Jump to content

Jak "zaprogramować" karty?


pawel116
 Share

Recommended Posts

Witam.

 

Ostatnio zakupiłem sobie nową talię kart do wróżenia, bo stare mi się zniszczyły :) No i mam problem, bo kiedy zadaje pytanie to non stop wychodzą mi jakieś głupoty. Karty nie mówią wcale albo mówią nie na temat. Dodam, że ze starymi kartami nie miałem tego problemu...

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Guest Erza

tak jak wspomniałeś są to nowe karty, więc na początku zawsze jest problem, że się z nimi dogadać ;)

daj im trochę czasu, niech poczują Twoją energię, tasuj je, przekładaj, oglądaj

a potem próbuj wróżyć, ale zacznij od prostych rozkładów, małych i łatwych, ale konkretnych pytań

z czasem powinno być lepiej :)

Link to comment
Share on other sites

"Od chwili wyboru i kupienia talii kart zaczynamy zaprzyjaźnianie się z nimi. W pierwszej kolejności usuwamy z nich wszystkie obce, negatywne energie ludzi, którzy nad nimi pracowali. Nie wszyscy muszą kochać to co robią. Nie wszyscy mają dobry humor w pracy. Takie właśnie przypadkowe energie usuwamy, aby nie przeszkadzały nam. Ustawiamy przed sobą zapaloną białą świecę i po kolei oczyszczamy każdą kartę zataczając nią nad płomieniem kółko w lewą stronę, najpierw jedną stronę, potem drugą. Po oczyszczeniu wszystkich kart, bierzemy po kolei każdą, przyglądamy się symbolice, wkładamy między dłonie i nasycamy własną energią, nakazując jej współpracę w trakcie wróżb. Tak postępujemy z każdą nowo kupioną talią lub wtedy, gdy ktoś inny "pobawił" się naszymi kartami bez naszej zgody."

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 3 years later...
  • Administrator

A dlaczego "białą świecą"? Generalnie ważny jest ogień a nie o kolor świecy. Białą świecę poleca pani Pogońska i jej uczniowie, ale to nie kanon, świeca może być równie dobrze woskowa, i nawet jest lepsza :)

A nowe karty jeśli już naprawdę nie chcą od razu rozmawiać powinny się oswoić z właścicielem.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

A lubisz nowa talie?

Tzn czy Ci sie podoba, czasem jesli jest niechec, to sami podswiadomie nie chcemy jej uzywac i wtedy tak sie dzieje ze "nie mowia".

Albo totalnie inna symbolika kart ?

Link to comment
Share on other sites

No od 2011 roku to może zaczęły już gadać... :lol:

 

 

W przeciwieństwie do tarota, z klasykami miałam tak, że bardzo często je oczyszczałam, zwłaszcza na początku - po każdym użyciu, później coraz rzadziej w miarę jak już "zatrybiło". Przeważnie potrzeba czasu. Albo okazuje się, że wybór talii nietrafiony/nie czas na daną talię i oczyszczania nie pomogą.

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

OOO to święta prawda :) Jak one nie chcą gadać to im święty boże nie pomoże.

Ja karty wybieram tylko takie, które mi się podobają. Przeważnie kupuję je w necie, więc nie mam od razu bezpośredniej z nimi styczności. Przyjeżdżają, rozpakowuję je, biorę do ręki i od razu wiem, czy będziemy współpracować czy nie. Bo nie zawsze to co mi się podobało wizualnie jest chętne do rozmowy. No, ale jeśli chodzi o pierwsze oczyszczenie i naładowanie to zawsze to robię. Problem stanowią karty używane. Zasadniczo nie używa się takich kart do wróżenia, ale jest wyjątek - jeśli talia, która szczególnie mi się podoba nie jest do kupienia w postaci sztuki nówki nie śmiganej (a są takie) a reprintu nie ma, to i ją można oczyścić i uczynić zdolną do użytku, tyle, że ten proces trwa dłużej i jest bardziej absorbujący niż oczyszczanie zwykłe. Być moze to sugestia, ale u mnie działa i nawet takie karty po "odnowieniu" współpracują. Ale ja je kocham i sądzę, że z wzajemnością :D

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Przejazd każdą kratą po kolei z dwóch stron nad płomieniem świecy, albo jak mi się spieszy to tylko całą talią tak macham w te i we w te nad płomieniem, wyobrażając sobie, że to coś daje :lol:

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Heh, ja też tak robię, tyle że ten przejazd jest imienny czyli biorąc każdą kartę w łapkę wypowiadam w myślach jej nazwę, głównie po to, żeby nie bujać myślami gdzie indziej, tylko skupić się na tej czynności. Nie bawię się w żadne proszenie czy nakazywanie jej współpracy, ale jak mam chwilę czasu to każdą kartę z nowej talii po prostu biorę do ręki i się jej przyglądam, tak sobie gadamy… w ogóle często taką talią się bawię: oglądam ją, tasuję, układam, gadam. Ale to nie warunek, po prostu tak mam i lubię to robić a przy tym nawiązuję więź z nowo nabytymi kartami. A jak kto lubi może sobie okadzić te karty kadzidełkiem albo dymem z białej szałwi, :tongue2: też dobre. I dla mnie niezbędne przy oczyszczaniu starych kart, jako jeden z elementów tego procesu. Ostatnio kupiłam taką talię za ponad dwie stówy, to były moje ostatnie wolne dutki, ale bez wahania poświęciłam je dla niej, bo jest piękna. I już się dogadałyśmy, ale oczyszczona jednak być musi, to się wyczuwa. I dla własnego bezpieczeństwa, lecz to moja rodzinna bajka.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

A, no to luz, tak to ja też robię :D

Właśnie ma przyjść do mnie nowa talia i zastanawiam się, czy też oczyszczać, czy nie, skoro nowiuśka...

Link to comment
Share on other sites

Od Ciebie to zależy,nie ma reguły. Ja przyznam, że z tarotem miałam tak, że nic nie oczyszczałam nigdy, natomiast klasyki tego wymagały żeby "zagrało":)

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

No a jak wyczuwasz? Ja ostatnio poszalałam i kupiłam kilka talijek, w tym jedną z serii na której mi bardzo zależało (moje ukochane peerelowskie kzwp) trafiły mi się 2 nówki i jedna talia sama wlazła mi do ręki - ona nie potrzebowała machania nad świeczką, ale, żeby nie wyjść z rytmu, to zafundowałam jej tą ognistą kąpiel. To moja kotwiczka umysłu tego potrzebowała, nie talia :zeby_na:

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

A co w przypadku, gdy karty nie chcą "mówić", tylko idealnie odczytują moje własne emocje i zdanie na konkretny temat? Gdy próbuję z nich cokolwiek wyczytać, zawsze wychodzi z nich to, jak JA bym chciała rozwiązać konkretną sytuację i czego JA się obawiam w danej chwili... Czy oczyszczanie również pomoże?

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Nie. Bo to Ty masz problem z koncentracją. Trzeba to poćwiczyć, nauczyć się wyciszyć i "nic nie myśleć", skupić się wyłącznie na pytaniu i nie dać "szaleć" myślom.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Nie do końca, możesz spróbować, ale szanse nikłe. Jak dla mnie, po prostu karty wyłapują i masz piękną życzeniówkę. Spróbuj innym postawić karty, możliwe, że po jakimś czasie w końcu przestaną pokazywać, to co chcesz.

Pozdrawiam :D

Link to comment
Share on other sites

Ja często walczę z kartami, bo wychodzą, jakie wychodzą, a ja mówię 'nie, to nie tak, ja chcę inne!'... ale właśnie wtedy się łapię na tym, że chęci i życzenia to jedno, a informacja płynąca z kart, to drugie. Trzeba umieć wyciszyć swoje 'chciejstwo' i odważyć się zobaczyć to, co w kartach. Odważyć, bo nie każdy chce się na to później zgodzić i męczy się z losem, użera z każdym dniem, obawiając się, że jednak nie pójdzie po jego myśli. Trzeba na to przygotować psychikę. Tymczasem, idę oczyszczać wyrocznię bogiń ;).

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...