Jump to content

male kropeczki


chinol1
 Share

Recommended Posts

jak w temacie...pewnie juz ktos mnie pamieta kiedys juz cos o tym pisalem...a wiec od pewnego czasu zainteresowalem seie medeytacja i po pewnym czasie dostrzeglem na niebie biale małe wirujace kropeczki zbytnio sie nimmi nie przejmuje ale zaczely mnie zastanawiac dlatego ze od pewnego czasu widze je w roznych kolorachi juz prawie wszedzie a nie tylko na niebie...chcialbym sie dowiedziec co to ...z gory wielkie dzieki za odpowiedzi

Link to comment
Share on other sites

Guest Sowilo92

możliwe, że to nie ma nic wspólnego z medytacją, tylko po prostu to zmętnienie płynu w gałce ocznej...kiedy oko się starzeje (a zaczyna się to od 18 roku życia) to takie 'bajery' mogą sie zacząć dziać;)

Link to comment
Share on other sites

to o czym pisze Sowilo92 to się nazywa 'męty ciała szklistego' z polskiego. Jak sobie wstukasz w gugle to w grafice możesz zobaczyć jak to wygląda. Spróbuj też wpisać 'floaters' powinno być więcej informacji. Natomiast śmiem twierdzić, że widzisz jednak coś innego: takie małe ogniki? Jakby iskierki, które zasuwają w różnych kierunkach z różną prędkością? Floatersy są zazwyczaj przeźroczyste a te ogniki są złotawe.

 

przy okazji, jest napisane że te męty mogą powstawać już w okresie płodowym, więc wiek nie gra roli

Edited by Tsor
ps
Link to comment
Share on other sites

tsor- wiezialem ze ktos wkoncu napisze o metach przestudiowalem ten temat dogłebnie i dokladnie i wiem ze to nie sa mety raczej jest to drugie co mowisz mety sa przezroczyste a te ,,ogniki'' malutkie iskierki zasuwajace po niebie ale nie tylko po niebie ostatnio widze je czesciej w roznych miejscach i czasem maja rozne kolory....

Link to comment
Share on other sites

Guest Sowilo92

gwoli ścisłości...wiek gra rolę, wraz z nim, tendencja do zmętnień gwałtownie wzrasta;)...offtop

Link to comment
Share on other sites

Chodzi ci o takie kropeczki jak np. siedzisz w ciemnym pokoju i patrzysz w ciemnosc to widzi sie wtedy takie male kropeczki rozne kolory, wszedzie latajace, jak patrzysz na niebo rowniez, ale mniej?

Link to comment
Share on other sites

isaler--sa to kropeczki po prostu kropeczki male biale iskierki an niebie jest ich baaardzo duzo nieco mniej np. przy budynkach

Link to comment
Share on other sites

ok, tak mi się wydawało, że nie chodzi Ci o męty, ja też widuje takie iskierki i też szukałem o tym, kiedyś czytałem o takim zjawisku jak 'phosphene' nie wiem jak sie to nazywa po polsku ale chodziło tam o reakcje chemiczne jakie zachodzą w oku gdzieś w okolicach siatkówki i potem z komórkami nerwowymi, oprócz tego są tacy którzy uważają że to prana, w każdym razie po długich poszukiwaniach znalazłem że nazywa się to efekt Scheerer'a [scheerer's phenomenon] i ludzie bardzo często mylą to z mętami i z tym phosphene.

 

Za angielską wikipedią: Te białe kropki to są białe krwinki. Czerwone krwinki bardzo dobrze absorbują niebieskie światło. Białe krwinki nie absrobują niebieskiego światła tak dobrze jak czerwone i jest ich mniej. W związku z tym białe krwinki pojawiają się jako jasne kropki tworząc przerwy między [ niewidocznymi] czerwonymi krwinkami.

Jest tam również napisane, że różnica między mętami a tymi kropeczkami jest taka że męty są rożnego kształtu, pozostają nieruchome, albo pływają powoli.. i również że są podobne phosphene ale to nie to samo

 

jednakże, moja opinia jest taka iż im więcej szukam i czytam różnych wyjaśnień to śmiać mi się chce coraz bardziej z tych pomysłów, bo nawet za pomocą zjawiska phosphene chcieli wyjaśnić jak powstają pioruny kuliste haha

czyli tak jakby powiedzieli że się komuś taki męt zrobił i widział ducha, nawet jak świadków byłoby kilku..

 

podaję link do opisanego zjawiska: wikipedia: Scheerer's phenomenon

a tu jest link do strony z ciekawymi fotkami, jak widzą nieraz inni: fotki

 

jakby ktoś chciał to mam więcej info dotyczących różnych 'zaburzeń' wzroku, o tyle jest to ciekawe, że dzisiaj naukowcy próbują to wyjaśnić po swojemu, że to są choroby zaburzenia itd a np majowie, egipcjanie czy buddyści mieli swoje poglądy na to

Link to comment
Share on other sites

Ja spotkalem sie z inna koncepcja, mialem to kiedys na lekcji, ale nie pamietam dokladnie. Chodzi o to ze te male kropeczki to tak jakby protony, neutrony, elektrony tylko ze jeszcze duzo mniejsze (mniejsza masa). One caly czas zderzaja sie ze soba, i nawet byly pewne badania, ktore trwaly kilka dobrych lat, ogolnie polegalo na tym ze wlasnie taka mala kropeczka miala uderzyc o jakies urzadzenie, ktore mialo okreslic dokladnie co to jest. Udalo im sie ;) Ale nie pamietam dokladnie co i jak ;/ mialem to dobrych kilka lat temu. Ale jesli sobie cos przypomne dam znac. Dlatego jak patrzymy w ciemnosc to nie widzimy idealnego czarnego koloru, poniewaz w powietrzu zachodza caly czas jakies reakcje i rozne zderzenia, ktore daja troche swiatla itp. Jesli popelnilem jakas gafe :P Prosze mnie poprawic :)

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...
taka mala kropeczka miala uderzyc o jakies urzadzenie

zderzacz hadronów/akcelerator cząstek? :)

male kropeczki to tak jakby protony, neutrony, elektrony tylko ze jeszcze duzo mniejsze (mniejsza masa)

Może kwarki? z nich zbudowane są protony, neutrony itd.

Najmniejsze, hipotetyczne na razie składowe wszychświata to struny energii. Odsyłam do wikipedii "teoria strun"

 

Wracając do tematu, równieź widzę te kropki i obstawiam, że to prana. Jest ich niezliczenie dużo. Latają po zakrzywionych trajektoriach, pojawiają się i znikają. Są małe i białe. Widzę je od dawna, mam 17 lat. Myślę, że to prana, bo widzę je w taki specyficzny sposób, podobnie, jak aury.

 

Dlatego jak patrzymy w ciemnosc to nie widzimy idealnego czarnego koloru, poniewaz w powietrzu zachodza caly czas jakies reakcje i rozne zderzenia, ktore daja troche swiatla itp. Jesli popelnilem jakas gafe :P Prosze mnie poprawic :)

Doktoratu z fizyki to ja nie mam, ale te wyjaśnienie jest kompletnie pozbawione seksu eee sensu ofc.

Może biofotony? Na kurzu itp. mieszkają bakterie, roztocza a każdy organizm wysyła małe ilości fotonów, więc może wyczulone w nocy oko jest na nie wrażliwe?

Edited by wikrap1
Link to comment
Share on other sites

Pisalem jedynie co pamietam :P Wiec moze byc troche bez sensu. Napewno nic zwiazanego z powszechna teoria. Z tego co pamietam raczej cos zwiazane z kwarkami, ale nie jestem pewien. Jutro mam caly dzien wolny, wiec sproboje poszukac czegos albo sobie przypomniec.

Link to comment
Share on other sites

Rety, jak dobrze, ze istnieja ludzie, ktorzy tez to widza. Nie wierze w kurz, to napewno nie efekt shr... , ale tez srednio wierzyc mi sie chce w prane. Sama chcialam to nazwac energia, ktora plynie zewszad. I tylko po skosie i ogromna predkoscia. Po raz pierwszy zobaczylam to lezac w lozku, polmrok w pokoju, zero ruchu, a to jak snieg tylko miliard razy drobniejszy, pedzilo przed siebie - cos pieknego. Pozniej juz tego nie widzialam, ale zaczelam sie koncentrowac na 'niczym' i nauczylam sie ja dostrzegac. Ale nie umiem jej niczym potwierdzic. Podczas glebokiego skupienia potrafilam nawet to przyciagac. Moze bredze, ale ciezko byloby mi uwierzyc w teorie, ze mam problem z oczami.

Link to comment
Share on other sites

ja też zastanawiałem się nad energią, co wiecej pewna sprawa dała mi do myślenia. Pare razy udało mi się zobaczyć te kropeczki w troche inny sposób. Nie były przede mną tak jak zwykle w chaosie i nie latały każda w swoją stronę ale układały się w kształt i miały inną barwę tzn nie były aż tak jasne/jaskrawe, były bardziej matowe. Kształt jaki tworzyły przypominał, ale podkreśłam że przypominał zarys postaci. Kształt tej postaci wyglądał tak jakbym widział człowieka ubranego w worek :| czyli dość obły kształt, nie widziałem kończyn itd, pomyślałem o postaci ze światła poprostu. No, chodzi o to, że te kropeczki poruszały się w obrębie tego kształtu albo inaczej mówiąc tworzyły go. Różnicą oprócz jaskrawości kropek było to, że gdy widzę je tak normalnie to nie widzę żeby układały się przestrzennie, jakby latają przede mną w zasięgu wzroku ale ciężko mi określić czy część z nich jest dalej czy bliżej, a tutaj doskonale widziałem kształt w jakiejs odległości tak że mogłem do niego podejść albo widziałem jak on się porusza, że jest samodzielny a jak widzę te iskierki normalnie to gdy się poruszam one poruszają się wraz ze mną. Tzn jeśli przekręcę głowę to widzę je nadal przed sobą. Zastanawiałem się więc nad energią, bo pomyślałem że może kogoś widziałem i to była jakaś energia, z której ta istota się składała, więc jeśli widzę je przed sobą to też widzę energię, może moją?

Edited by Tsor
literówki
Link to comment
Share on other sites

Pozniej juz tego nie widzialam, ale zaczelam sie koncentrowac na 'niczym' i nauczylam sie ja dostrzegac. Ale nie umiem jej niczym potwierdzic. Podczas glebokiego skupienia potrafilam nawet to przyciagac. Moze bredze, ale ciezko byloby mi uwierzyc w teorie, ze mam problem z oczami.

 

A jak to przyciągałaś? Jak to robiłaś? i jak to widziałaś?

widziałaś że zbliżają się do Ciebie?

 

Sama chcialam to nazwac energia, ktora plynie zewszad. I tylko po skosie i ogromna predkoscia. Po raz pierwszy zobaczylam to lezac w lozku, polmrok w pokoju, zero ruchu, a to jak snieg tylko miliard razy drobniejszy, pedzilo przed siebie - cos pieknego.

 

to chyba jest jeszcze coś innego taki śnieg po skosie to nie są te iskierki i akurat to nazwałbym właśnie energią. Gdy zobaczyłem to po raz pierwszy to pomyślałem: a więc to o to chodzi że wszystko jest energią! Faktycznie, wszystko jest w ciągłym ruchu. Zacząłem się wtedy zastanawiać nad tm jak to jest możliwe że tak usilnie próbujemy widzieć granice między wszystkimi rzeczami dookoła, skoro to coś jest w ciągłym ruchu i stwarza to wszystko jednocześnie. A iskierki wygladają inaczej..

Edited by Tsor
Link to comment
Share on other sites

ale ciężko mi określić czy część z nich jest dalej czy bliżej

W podobny sposób ja odbieram widzenie tych kropeczek jak i aur kolorów. To ciekawe, że komuś się one układają w jakieś kształty i zmieniają odcienie.

Link to comment
Share on other sites

W podobny sposób ja odbieram widzenie tych kropeczek jak i aur kolorów. To ciekawe, że komuś się one układają w jakieś kształty i zmieniają odcienie.

 

z tymże nie mam pewności czy to jest ten sam rodzaj kropek :) próbuje to powiązać teorią że widzę jakiś rodzaj energii czy światło

tzn, jak widzisz kolory? nie możesz określić przestrzeni?

Link to comment
Share on other sites

Tsor, próbowałam się przede wszystkim skupić i (może to głupie) przyciągnąc je siłą woli. Naczytałam się tych wszystkich rewelacji o sile przyciągania i myślałam, że i te iskierki przyciągne. Napewno zaczęły lecieć w moją stronę i większą prędkością, ale czy to był tylko mój wymysł - czy działo się naprawdę?

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

zgadzam sie z wami ze nie mozna okreslic czy sa one daleko czy blisko sa po prostu na poczatku pisalem ze widze je jako male i biale teraz zaczely pojawiac sie juz kolorowe moze cos wali mi na dekiel ale jak patrze na wasze wypowiedzi to widze ze nie jestem sam :D napiszcie za jakis czas jak zaczniecie widziec je w kolorach. mozna to sobie tlumaczyc na wiele sposobów ze to prana czy mety ale jak ktos cos sobie wmówi...hmm...ciekawi mnie czy wy tez czujecie takie dziwe pulsowanie i wirowanie na czole(czakram 3 o0ka)??

Edited by chinol1
Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

Stary post, może nikt nie przeczyta nawet :mysli:

Dzisiaj, jak się relaksowałam, naszło mnie, żeby poszukać czym są te 'cosie'. Tak mnie to skłoniło do wypowiedzi, że aż musiałam się zarejestrować :]

Teoria ze 'zmętnieniem ciała szklistego' wydaje mi się absurdalna. Ja widzę te maleńkie kolorowe 'iskierki' odkąd pamiętam (tak, wiem, niby w okresie płodowym też może się to przytrafić). Zastanawiające jednak jest to, że każda rzecz składa się tak jakby z innej ich struktury, koloru, szybkości i losowości lotu... Gdy się bardzo uważnie przyjrzeć to tak jakby cała była nimi napakowana/zrobiona z nich. Za dzieciaka nauczyłam się 'wyostrzać mój wzrok' pod tym kątem, chociaż myślałam, że każdy to potrafi jak ma bardzo dobry wzrok :P Wtenczas tłumaczyłam sobie, że to właśnie jakieś cząsteczki atomów i energii dodatkowo rozpraszane przez światło XD

Ale potem pomyślałam, że to może rzeczywiście coś nie tak z oczami (co trochę mija się z prawdą jeśli wziąć pod uwagę, iż nauczyłam się sprawić by zniknęły). Na dzień dzisiejszy nie jest tak, że one są zawsze widoczne. Tylko jak się mega skupię, czego po prostu nie robię, nawet o tym nie myślę. A im mniej 'ćwiczę' tym to ciężej przychodzi. Owszem, zdarza się, że raz od wielkiego dzwonu wpierdzielają, za przeproszeniem, mi się w wizję same z siebie ;) Wtedy dopiero przypominam sobie 'acha no faktycznie było coś takiego ;)', trochę się wówczas pobawię, jak za dzieciaka, ale potem je 'usuwam' :P

Edited by tionia
Link to comment
Share on other sites

  • 5 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...