Jump to content

Prezent urodzinowy:) - ZAKOŃCZONE


rozrabiara
 Share

Recommended Posts

Dwa lata temu dostałam szczególny prezent urodzinowy... stąd moje ćwiczenie

 

1. Co to było?

2. W jakich okolicznościach go dostałam?

3. Czy chciałam go dostać?

4. Od kogo go dostałam?

5. Czy prezent miał jakiś wpływ na moje życie?

6. Czy wracam do niego co jakiś czas, jest już dawno zapomniany, czy też został stałym elementem mojego życia?

 

Powodzenia... i cóż doczekać się nie mogę Waszych odpowiedzi :i4bananbabluwh8:

Edited by NeoNówka
Link to comment
Share on other sites

Guest Gaja11

Dwa lata temu dostałam szczególny prezent urodzinowy... stąd moje ćwiczenie

 

1. Co to było? (5 buław) jakiś sprzęt do uprawiania sportu...

2. W jakich okolicznościach go dostałam? (4 monet) nie spodziewałaś się że akurat to dostaniesz, (as buław, 10 monet) - dostałaś w domu a właściwie przed domem był Twój prezent

3. Czy chciałam go dostać? (as kielichów) tak

4. Od kogo go dostałam? (Rycerz Buław) - od mężczyzny

5. Czy prezent miał jakiś wpływ na moje życie? (Rycerz kielichów) tak miał wpływ, nawet duży, sentymentalny między innymi

6. Czy wracam do niego co jakiś czas, jest już dawno zapomniany, czy też został stałym elementem mojego życia? (2 kielichów) wracasz cały czas...

Link to comment
Share on other sites

A ja bez kart spróbuję, ot tak mi jakoś przyszło ;)

1. Co to było? - pierwsza talia Tarota

2. W jakich okolicznościach? - w domu, z dala od innych ludzi

3. Czy chciałaś? - Bardzo chciałaś, ale chyba się nie spodziewałaś.

4. Od kogo? - od swojego mężczyzny

5. Czy miał wpływ na Twoje życie? - Ogromny!

6. Czy wracasz do niego? - non stop, jest stałym elementem Twojego życia

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Guest Daffne

Dwa lata temu dostałam szczególny prezent urodzinowy... stąd moje ćwiczenie

 

1. Co to było? Cesarzowa dodatkowo: giermek monet, Król kielichów coś co sprawiło Ci ogromne zadowolenie, a prezent ten mógł być związany również z wyznaniem uczuć albo jakąś deklaracją :). Jest to rzecz, która kojarzy Ci się z uczuciami kogoś wobec Ciebie :) Nachodzi mnie myśl o biżuterii, a w powiązaniu z wyznaniem uczuć od razu nasuwa mi się pierścionek zaręczynowy, obrączka coś w tą stronę, ale to już moje domysły :)

2. W jakich okolicznościach go dostałam? Mag, 6 monet - najpierw na osobności we dwoje, a później z otoczeniem bliskich znajomych

3. Czy chciałam go dostać? Królowa buław - chciałaś

4. Od kogo go dostałam? giermek kielichów - od mężczyzny, który darzy Cię uczuciem

5. Czy prezent miał jakiś wpływ na moje życie? Król monet - miał taki, że pewien Pan stał się Twoim oficjalnym partnerem w życiu chyba

6. Czy wracam do niego co jakiś czas, jest już dawno zapomniany, czy też został stałym elementem mojego życia? Sąd, 2 kielichów - jest wciąż Twoim stałym elementem w życiu :)

Edited by Daffne
Link to comment
Share on other sites

Rozrabiara, to jak nic byl pierscionek zareczynowy! :)

 

Karty:

1. Co to było? 9 pentakli

2. W jakich okolicznościach go dostałam? Umiarkowanie, Glupiec, 7 kielichow

3. Czy chciałam go dostać? As mieczy

4. Od kogo go dostałam? 3 bulawy

5. Czy prezent miał jakiś wpływ na moje życie? 7 bulaw + Krol Mieczy

6. Czy wracam do niego co jakiś czas, jest już dawno zapomniany, czy też został stałym elementem mojego życia? Diabel

 

Tak mi sie jasno z tego cala narracja uklada, ze az mi sie nie chce pisac detalicznie;) To bedzie chaotycznie;) Chcialas, ale nie spodziewalas, planowalas to i to bylo pewne, ale i tak Cie zaskoczylo. Nowa droga zycia jak nic. Spelnienie marzen - ten oczekiwany statek przyplynal :) Szybka akcja, szybka zmiana scenerii. Prezent Cie przywiazal, jest materialny, wiaze sie namietnoscia, jest tez luksowy. Jak sie pomylilam, to chyba na siebie stawialam;)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Guest Daffne

Solweig myślisz więc jak i ja że pierścionek który wiąże się z jakimiś uczuciami, deklaracjami jak i zmianami :D Ciekawe komu tak jeszcze wyjdzie :))

Link to comment
Share on other sites

Guest Daffne
Tak. Dokladnie! :) Az mi sie nie chce wymyslac innej opcji, bo karty mi to jakby wykrzyczaly;)))

 

no u mnie też właśnie tak ewidentnie na to wskazywały, ale żeby się nie okazało, że się zasugerowałyśmy pochopnie hehe

Link to comment
Share on other sites

Dwa lata temu dostałam szczególny prezent urodzinowy... stąd moje ćwiczenie

 

1. Co to było?...giermek denarów....coś co poszerzyć miało Twoją wiedzę....albo książka o ezoteryce ,tarocie,albo karty tarota...lub jedno i drugie...

2. W jakich okolicznościach go dostałam?...giermek mieczy....chyba chodziło o prezent na przeprosiny

3. Czy chciałam go dostać?...as buław...bardzo to chciałaś mieć...to było jak namiętność,pasja,pragnienie,któremu nie mogłaś się oprzeć...coś Cię ciągnęło...

4. Od kogo go dostałam?...as mieczy....od mężczyzny...wiedział,że bardzo to chciałaś mieć..

5. Czy prezent miał jakiś wpływ na moje życie?...rycerz pucharów...pokochałaś ten prezent...

6. Czy wracam do niego co jakiś czas, jest już dawno zapomniany, czy też został stałym elementem mojego życia?...

giermek buław...cały czas go używasz...

 

Powodzenia... i cóż doczekać się nie mogę Waszych odpowiedzi :i4bananbabluwh8:

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

oj dziewczynki dziewczynki... to kiedy chcecie odpowiedź? Dziś do godziny 18.00 czy dopiero jutro? ja się jeszcze nie zdradzę... niczym... o nie...:)

ale bardzo interesujące są Wasze odpowiedzi... nawet mojemu mężowi przeczytam wieczorkiem:)

Link to comment
Share on other sites

dobra będzie dziś... jak tylko uporam się z prezentem urodzinowym... tym razem nie dla mnie... ale muszę coś wymyślić jechać i kupić... i to jakby na dziś... po prostu uwielbiam taki spontan:/ ale zaraz po tym uporam się z odpowiedziami:)

Link to comment
Share on other sites

Guest Daffne
Wstecz się uczy, czas cofa xD

 

może to skuteczna metoda? wiesz... jakiś przesąd którego nie znamy a pomaga :oczko: hehe

Link to comment
Share on other sites

Guest Daffne
haha nawet nie zauważyłam, ze błąd mam w sygnaturze... taki mój urok już:)

 

tez tak mam, dlatego czasem 3 razy posta poprawiam hehe ale i tak później byka znajduje czasem :haha:

Link to comment
Share on other sites

No to na początek odpowiem, że nikt nie zgadł co dostałam... ale poszło Wam bardzo dobrze...jestem pod wrażeniem...

 

Wasze wyniki:

 

Magdalena07

 

1. Co to było? (5 buław) jakiś sprzęt do uprawiania sportu...

2. W jakich okolicznościach go dostałam? (4 monet) nie spodziewałaś się że akurat to dostaniesz, (as buław, 10 monet) - dostałaś w domu a właściwie przed domem był Twój prezent

3. Czy chciałam go dostać? (as kielichów) tak

4. Od kogo go dostałam? (Rycerz Buław) - od mężczyzny

5. Czy prezent miał jakiś wpływ na moje życie? (Rycerz kielichów) tak miał wpływ, nawet duży, sentymentalny między innymi

6. Czy wracam do niego co jakiś czas, jest już dawno zapomniany, czy też został stałym elementem mojego życia? (2 kielichów) wracasz cały czas...

KatiJo

A ja bez kart spróbuję, ot tak mi jakoś przyszło ;)

1. Co to było? - pierwsza talia Tarota

2. W jakich okolicznościach? - w domu, z dala od innych ludzi

3. Czy chciałaś? - Bardzo chciałaś, ale chyba się nie spodziewałaś.

4. Od kogo? - od swojego mężczyzny

5. Czy miał wpływ na Twoje życie? - Ogromny!

6. Czy wracasz do niego? - non stop, jest stałym elementem Twojego życia

 

Daffne

1. Co to było? Cesarzowa dodatkowo: giermek monet, Król kielichów coś co sprawiło Ci ogromne zadowolenie, a prezent ten mógł być związany również z wyznaniem uczuć albo jakąś deklaracją :). Jest to rzecz, która kojarzy Ci się z uczuciami kogoś wobec Ciebie :) Nachodzi mnie myśl o biżuterii, a w powiązaniu z wyznaniem uczuć od razu nasuwa mi się pierścionek zaręczynowy, obrączka coś w tą stronę, ale to już moje domysły :)

2. W jakich okolicznościach go dostałam? Mag, 6 monet - najpierw na osobności we dwoje, a później z otoczeniem bliskich znajomych

3. Czy chciałam go dostać? Królowa buław - chciałaś

4. Od kogo go dostałam? giermek kielichów - od mężczyzny, który darzy Cię uczuciem

5. Czy prezent miał jakiś wpływ na moje życie? Król monet - miał taki, że pewien Pan stał się Twoim oficjalnym partnerem w życiu chyba/// z przymrużeniem oka się zgadzam:)

6. Czy wracam do niego co jakiś czas, jest już dawno zapomniany, czy też został stałym elementem mojego życia? Sąd, 2 kielichów - jest wciąż Twoim stałym elementem w życiu :)

 

Solweig

Rozrabiara, to jak nic byl pierscionek zareczynowy! :)

 

Karty:

1. Co to było? 9 pentakli

2. W jakich okolicznościach go dostałam? Umiarkowanie, Glupiec, 7 kielichow

3. Czy chciałam go dostać? As mieczy

4. Od kogo go dostałam? 3 bulawy

5. Czy prezent miał jakiś wpływ na moje życie? 7 bulaw + Krol Mieczy

6. Czy wracam do niego co jakiś czas, jest już dawno zapomniany, czy też został stałym elementem mojego życia? Diabel

 

Tak mi sie jasno z tego cala narracja uklada, ze az mi sie nie chce pisac detalicznie;) To bedzie chaotycznie;) Chcialas, ale nie spodziewalas, planowalas to i to bylo pewne, ale i tak Cie zaskoczylo. Nowa droga zycia jak nic. Spelnienie marzen - ten oczekiwany statek przyplynal :) Szybka akcja, szybka zmiana scenerii. Prezent Cie przywiazal, jest materialny, wiaze sie namietnoscia, jest tez luksowy. Jak sie pomylilam, to chyba na siebie stawialam;)

 

Arivo

 

1. Co to było?...giermek denarów....coś co poszerzyć miało Twoją wiedzę....albo książka o ezoteryce ,tarocie,albo karty tarota...lub jedno i drugie...

2. W jakich okolicznościach go dostałam?...giermek mieczy....chyba chodziło o prezent na przeprosiny

3. Czy chciałam go dostać?...as buław...bardzo to chciałaś mieć...to było jak namiętność,pasja,pragnienie,któremu nie mogłaś się oprzeć...coś Cię ciągnęło...

4. Od kogo go dostałam?...as mieczy....od mężczyzny...wiedział,że bardzo to chciałaś mieć..

5. Czy prezent miał jakiś wpływ na moje życie?...rycerz pucharów...pokochałaś ten prezent...

6. Czy wracam do niego co jakiś czas, jest już dawno zapomniany, czy też został stałym elementem mojego życia?...

giermek buław...cały czas go używasz...

 

 

 

Co to było? hmmm i tu Was zaskoczę... piękny, słodki, czekoladowy labrador, który w niedługim czasie został nazwany Gandalfem:)

 

W jakich okolicznościach? Najpierw miesiąc łaziłam, prosiłam, błagałam, płakałam, groziłam i nic... aż w końcu usłyszałam "no dobra", znalazłam ogłoszenie, pojechaliśmy i ze sztuk 11 ta jedna do nas podbiegła:)

 

Od kogo? No od męża właśnie:)

 

Czy ma wpływ? Ogromny, zmienił nasze życie strasznie, ale to raczej w tą pozytywną stronę, zmusił nas do odrobiny ruchu i dyscypliny...

 

Czy wracam do niego? Hmmm raczej ciężko byłoby nie... czasem sobie myślę, że dobrze by było żeby miał baterie i zeby mu je tak wyłączyć na chwilkę... niestety nie da się... został pełnoprawnym członkiem rodziny:)

 

 

 

Daffne i Solweig... cóż mam Wam powiedzieć... pierścionek to nie mógł być... już rok byłam po ślubie:)

 

I komu teraz punkta przyznać? Wszystkie zasłużyłyście i wszystkie dostaniecie:)

Link to comment
Share on other sites

Guest Daffne
No to na początek odpowiem, że nikt nie zgadł co dostałam... ale poszło Wam bardzo dobrze...jestem pod wrażeniem...

 

aaa szkoda, zakładała że to coś romantycznego z biżuterią związane :D

Ale psiak to też uczucia i obowiązki,a to już rozumię teraz co chciały mi karty powiedzieć, ale nie domyślałbym się, że to psiak :)

Nie poszło mi źle w sumie 4.5/6 to nie tak źle :P:))

Dziękuje za ćwiczenie :)

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za ćwiczenie,nie było łatwe,ale źle nie było...gratulacje dziewczyny..:oklasky:...kiedyś komuś na chomika wyszedł diabeł...hahaha,a na psa??? może księżyc...mi kobieta ,która kocha koty wychodzi w karcie Królowej Buław.......:)

Link to comment
Share on other sites

No nie moge! Niezle, niezle;))) Psa bym w tym nie zobaczyla, ale to co zobaczylam, to byla bardzo silna energia przywiazania, powiazania z dluzsza opowiescia, ze to jest cos, co Was laczy jako pare. Stad mnie nakierowalo na ten pierscionek :) Bylam pewna, ze to nie jest prezent tzw. jednorazowy, ale symboliczny, ktory wiaze sie z intesywnymi emocjami. Jesli uwielbiasz zwierzaki, a wiem, ze tak - bo to mi wyszlo w innym rozkladzie jako 10 pucharow - to tez pasuje, chociaz dla mnie to maxa zaskakujaca odpowiedz! :)

Link to comment
Share on other sites

solweig... zwierzęta są dla mnie cudowne... jak pisałam znacznie łatwiej dogadać się z psem czy kotem niż drugi ludziem... a dla mnie dom bez psa i kota to nie dom:)...

to musiała być bardzo silna energia bo z zakupem psa wiązało się wiele emocji... między innymi najpierw musiałam przekonać, że pies będzie w ogóle:)

Link to comment
Share on other sites

poszło Wam bardzo dobrze... raczej trudno psa w kartach zobaczyć...:)

 

a powiem szczerze ze wyjelam z ciekawosci karte wyszedl rycerz pucharow

wiec myslalam ze moz e :usmiech2_na:kon

ale prezen t taki z milosci z glebi serca podarowany

Link to comment
Share on other sites

No widzisz, Rozrabiara, wszyscy to "z milosci" podkreslaja :) Tak niesamowicie bije od Ciebie energia kochania zwierzat ! Taka czysciutka, radosna - az watroba sie smieje, jak powiadaja medrcy :)

Link to comment
Share on other sites

że się wątroba śmieje to jeszcze n ie słyszałam... ale dobre, podoba mi się... poza tym czy można nie kochać jakiegoś futrzaka? wszystkie są urocze... a jak już nie da się kochać to zawsze można obserwować... nigdy nie myślałam, że pająki, które na co dzień omijam szerokim łukiem mogą być tak fascynujące... poza tym trudno nie kochać pyska, który na Twój widok zachowuje się jakby Cię rok nie widział... niesamowite uczucie...

Link to comment
Share on other sites

pod warunkiem, że pająk nie ma 7 cm, a Ty kota, który bawi się namiętnie w "uwolnić pająki i nie dać się zeżreć" potem wchodzisz do pokoju, w którym śpisz i zastanawiasz się czy ptasznik siedzi pod łóżkiem... może jest w komodzie z bielizną, a może zrobił sobie wycieczkę do Twojej szafy... jak już uzmysłowisz sobie, że kot żyje i ma się dobrze i odkryjesz miejsce pobytu pająka... stajesz przed następnym wyzwaniem... trzeba go złapać... z tym, że bestia jadowita... a Ty nie do końca jesteś pewna czy skończy się na opuchliźnie czy też okażesz się uczulona i będzie problem... baletnice... a i owszem... ale miłością do nich ciężko pałać...:)

Link to comment
Share on other sites

w wyobraźni? musisz przetestować na żywo... niezapomniane wrażenia... tzw sport ekstremalny i w dodatku za darmo i z domu nie trzeba wychodzić:)

Link to comment
Share on other sites

kot cwaniak tak na prawdę próbuje dobrać się do karmówki (czytaj robali obrzydliwych) i przy okazji strącał kiedyś pająki... bezpieczne tak długo jak nie zainteresuje się samymi pająkami... myślę, że moje 4,75kg kota nie miałoby na chwilę obecną żadnych szans... myślę, że mój 30kg psiak również mógłby nie przeżyć takiego spotkania... już na szczęście takie historie się nie zdarzają bo człowiek uczy się na błędach... generalnie nawet przy maksymalnej wielkości 28cm tych pająków człowieka nie powinny zabić... chyba, że jesteś uczulona lub jesteś dzieckiem... ale wiadomo człowiek stara się zachować wszelkie środki ostrożności... zresztą to pupilki mojego męża... on karmi... i obsługuje... ja tylko kupuje karmówkę i obserwuje... a samo polowanie takiego pająka... animal planet się kryje... niesamowite jakimi wspaniałymi potrafią być mordercami... a kiedy są najedzone to robal nawet może się po nich przespacerować... idealny zabójca, agresywny, ale zabija tylko kiedy głodny...

Link to comment
Share on other sites

nie... ja jestem z domu, gdzie na 48 metrach żyłam ja rodzice i brat... 250litrowe akwarium taty z rybkami, kilka kanarków (okresowo było do 20) i dwie papużki nierozłączki, mamy jest goldenka i dwa koty (jeden był mój ale wyjeżdżając do innego kraju nie miałam możliwości go zabrać więc został w domu), ja miałam kilka szczurów, od czasu do czasu jakaś myszka czy chomik, były też dwie świnki morskie, brat nie przepada za futrzakami więc ma pytona królewskiego i w tej chwili myślę około 6 ptaszników... dla mnie dom musi być pełen zwierząt... są integralną częścią mojego życia... chętnie pracowałabym zawodowo w schronisku, bądź jako wyprowadzacz psów... niestety na chwilę obecną nic z tego pozostaje tylko wolontariat... ostatnio marzy mi się zostanie psim behawiorystą... natomiast najpierw muszę do porządku doprowadzić siebie i mojego prywatnego psa:)

Link to comment
Share on other sites

Ja sie w Anglii zajmowalam zwierzakami...bylo bardzo dobrze, ale to nie jest moja sciezka zyciowa. A masz moze jakis pomysl, jak dogadac 12- letnia kotke z narowistym, zabawowym owczarkiem niemieckim (pies) w wieku okolo ponad rok (bo to znaleziony)? Kotka wychowala sie z inna suka - tez owczarek niemiecki i bardzo odchorowala strate, w zasadzie nadal jest w depresji...:( W ogole nie akceptuje tego psa, a piesek - glupek - zacheca ja szczekaniem do brykania...;/// ona sie totalnie posypala po smierci tamtej suki - to az niepojete, jak te zwierzaki byly zzyte. W zasadzie ten nowy pies mial byc tez dla niej do towarzystwa i mial ja wyrwac z marazmu, a tu taka klapa:(

Link to comment
Share on other sites

koty nie lubią nowych zwierzaków... nasz jak psa przynieśliśmy do domu to się na pół roku do góry wyprowadził... szczerze mówiąc... myślę, że to już nie będzie taka więź... po jakimś czasie jak kot będzie miał ochotę to pobawi się z psem... ale generalnie pies swoją drogą a kot swoją, zresztą śmiem twierdzić, że kot nie bardzo będzie dawał nawet do siebie podchodzić... problem jest z kotem... a to strasznie humorzaste zwierzęta... u nas do dziś nie jest idealnie... kot swoje, a pies za nim... przykro mi ale nie mam na to recepty... nie ma problemu tylko wtedy kiedy to najpierw jest pies a potem kot... musisz im dać czas... u nas minęło 2 lata za nim nasz kot zaczął na co dzień olewać psa... jak pisałam najpierw wyprowadził się na górę na pół roku i w ogóle nie schodził na dół... aaa i nie pozwól psu szczekać na kota... niech go obwącha jak kot pozwoli ale generalnie hamuj psa... niech przebywa z dala od kota... w tym wypadku to szanowny kot musi poczuć zainteresowanie psem... inaczej to w ogól nie zadziała:)

Link to comment
Share on other sites

No wlasnie to dokladnie tak wyglada, jak piszesz, a trwa juz od lipca. Kot przynajmniej przestal fukac i schodzi do polowy schodow, co jest wielkim postepem, ale biorcac pod uwage, ze zajelo mu to ponad pol roku no to tempo iscie zolwie;). Obwachac sie nie daje, bo drapie, wyrywa sie i ucieka :( Pies ograniczyl szczekanie, ale widac, ze kompletnie nie wie, o co chodzi...:(

Link to comment
Share on other sites

psy już tak mają... jak pisałam u nas prawie dwa lata to trwało i trwa nadal... wątpię żeby kiedykolwiek się zaprzyjaźnili... ja na początku też myślałam, że to będzie wyglądać inaczej, ale się człowiek na błędach uczy... teraz od czasu do czasu pies dostaje po nosie... albo na odwrót pies "jeździ" na kocie... znaczy kot próbuje uciec a pies go przydeptuje, ale generalnie olewka... za to pies zna nową komendę na "psik" wie, że kot coś przeskrobał i ma pełne prawo go pogonić... daj im czas... to najlepsze co możesz zrobić... no i nie ingeruj... to nic nie da, a może wręcz przeciwnie zaostrzyć konflikt...

Link to comment
Share on other sites

Super komenda! :) U mnie kot jest juz grzeczny - taki zrownowazony emeryt, ale kiedys z psem - tym poprzednim - to spolke mieli niezla;) Kot sciagal mieso z blatu, a pies zjadal...na przyklad kilogram wolowiny;)))

Link to comment
Share on other sites

eee mój jest inteligentniejszy kot... sam ściąga... wyciąga z woreczka i sam zjada... nie pozwala żeby pies dostał... ale raz nie umiał się dobrać do masła i zrzucił na ziemię kostkę 300g pies dwa dni załatwiał się na maślano:)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...