Jump to content
Guest Viperius

Goecja okiem Thelemy

Recommended Posts

Guest Viperius

Naszła mnie taka refleksja, jednak z góry uprzedzam, żeby wyznający oryginalne, "stare" zasady Goecji, nie czytali dalej. Co zaś do tych, którzy uznają jej Crowleyowską wersje: Skoro demony są jedynie sektorami umysłu, i dla przykładu, aby dany sektor pobudzić potrzeba pieczęci, to:

1. Czy koniecznie musi ona być wykonana np. ze srebra? Skoro chodzi o symbol, chyba sam symbol, chociażby wypisany na kartce powinien wystarczyć?

2. Czy ma znaczenie, czy jest on absolutnie dokładny? Niektóre rysunki mogły zostać niewłaściwie odebrane, ale skoro przyzywający nie wie które, to niedokładność w przerysowaniu nie powinna sprawiać trudności?

Inna sprawa, w takim razie opętanie nie może nastąpić? Bo nie ma osobowej istoty, a jedynie nasz umysł, o ile dobrze zrozumiałem. Chociaż w tym wypadku, pewnie może zostać ów fragment uszkodzony, w wypadku nieostrożnego użycia?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest User2

Z tego co ja wiem, choć za wiele Crowleya nie czytałem (bo ten człowiek mi mentalnie nie pasi) jest to człowiek, który patrzył na magią jako na szczególny rodzaj psychologii. Nie widzę tu przeciwwskazań do takiego stanowiska, wręcz uważam, że pewne sprawy/aspekty wyjaśnia we właściwy sposób choć negacja innych bytów jako istot również osobowych (co jest błędem) rani moje serce, lecz to już kwestia indywidualna.

 

"Czy ma znaczenie, czy jest on absolutnie dokładny?" - tak ma znaczenie.

 

"Niektóre rysunki mogły zostać niewłaściwie odebrane" - a może są właśnie właściwie odebrane? Oczywiście masz rację, że błędy np. w wyniku tłumaczeń mogły wyniknąć.

 

"ale skoro przyzywający nie wie które, to niedokładność w przerysowaniu nie powinna sprawiać trudności?" - no właśnie, że niedokładność taka może spowodować problemy.

 

Gdy piszesz na lekcji/wykładzie to co mówca mówi. Możesz pisać niedokładnie albo dokładnie. Potem to co napiszesz przydaje się, ma wartość taką jakiej jej nadałeś cechy podczas pisania (szczegółowość, przejrzystość itp.). Tej kwestii nie muszę już wyjaśniać. Oczywiście w zależności od sytuacji różne będą wybory drogi i różna ich skuteczność.

 

"Inna sprawa, w takim razie opętanie nie może nastąpić?" - no właśnie może. Jeśli traktujemy magię w aspekcie tylko psychologicznym opętanie będzie nazywane chorobą psychiczną/umysłową itp.; którą w celu ułatwienia opisywania, wyznaczenia różnic pomiędzy tymi stanami (a coś takiego chyba występuje) będzie określane słowem: opętanie. Wydaje mi się słuszne takie podejście.

 

Jeśli widzi ktoś w tym coś więcej a ja do takich osób się zaliczam będziemy mieć tu do czynienia z działaniem/zachowaniem się w sposób wielokrotnie opisywany.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Aziucel Dahak
1. Czy koniecznie musi ona być wykonana np. ze srebra? Skoro chodzi o symbol, chyba sam symbol, chociażby wypisany na kartce powinien wystarczyć?

Nie jest konieczna, ale uwierz daje lepsze efekty. Czemu? Analogia. Poczytaj o tym. Rowniez ksiazke Dogme et Rituel de la Haute Magie - Eliphas Levi. Wszystko ma swoje odpowiedniki w roznych rzeczach. Tak jak kobieta - woda - księżyc - srebro - nadzieja - chciwosc/skapstwo, albo mezczyzna - ogien - slonce - zloto - wiara - duma - wąż z głową lwa. Etc etc.

 

2. Czy ma znaczenie, czy jest on absolutnie dokładny? Niektóre rysunki mogły zostać niewłaściwie odebrane, ale skoro przyzywający nie wie które, to niedokładność w przerysowaniu nie powinna sprawiać trudności?

Przerysuj najlepiej jak potrafisz. Im wiecej w to wlozysz pracy tym lepiej. Powyzej wymieniona ksiazka tez o tym mowi.

 

Inna sprawa, w takim razie opętanie nie może nastąpić? Bo nie ma osobowej istoty, a jedynie nasz umysł, o ile dobrze zrozumiałem. Chociaż w tym wypadku, pewnie może zostać ów fragment uszkodzony, w wypadku nieostrożnego użycia?

Moze ale tylko z twojej winy. Powyzej wymieniona ksiazka i to tlumaczy :)

 

choć negacja innych bytów jako istot również osobowych (co jest błędem)

Oj widze ze nowy wszechwiedzacy na forum sie znalazl? :) Czemu jest bledem. Czy potrafisz udowodnic ich istnienie? Nie. Wiec nie wiesz czy istnieja czy nie, mozesz tylko wierzyc/przypuszczac.

 

"Czy ma znaczenie, czy jest on absolutnie dokładny?" - tak ma znaczenie.

 

Nie ma znaczenia. Oczywiscie ma znaczenie czy jest dokladny, ale nie absolutnie dokladny. Lecz jest to zalecane.

 

"Niektóre rysunki mogły zostać niewłaściwie odebrane" - a może są właśnie właściwie odebrane? Oczywiście masz rację, że błędy np. w wyniku tłumaczeń mogły wyniknąć.

 

Tu sie zgodze. Nie wiemy czy sa dokladne czy nie. Ale jesli nie sa, a nikt ich do tej pory nie poprawil oraz dawaly efekty, to wlasnie oznacza ze nie musza byc absolutnie dokladnie przerysowane.

 

"ale skoro przyzywający nie wie które, to niedokładność w przerysowaniu nie powinna sprawiać trudności?" - no właśnie, że niedokładność taka może spowodować problemy.

 

Zadnych problemow nie powinna powodowac. Jedynie jesli swiadomie to niedokladnie przerysujemy mozemy miec slabe lub brak efektow. Jesli wiemi jednak ze roznicy to nie robi to bedzie ok. Chodzi glownie o to ile pracy w to wlozymy. To tez Crowley dokladnie tlumaczy, oraz Eliphas Levi, czemu i jak.

 

"Inna sprawa, w takim razie opętanie nie może nastąpić?" - no właśnie może.

Znalas/es, kogos kto po rytualach goeckich byl opetany/chory psychicznie? Miales/las wystarczajaco wiedzy w dziedzinie psychiatrii, psychologii i okultyzmu, by rozroznic co mu bylo i co to spowodowalo? Jesli nie, to nie stawiaj faktow ze tak moze byc. Mozliwe, nie neguje, ale nie wiemy tego, wiec nie stawiaj faktow.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest User2

No właśnie, że wiem, że istnieją bo spotkałem i z niektórymi spotykam się nadal na swojej drodze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
BezimiennyMag

>Goetia Crowleya

 

Przestałem czytać

Share this post


Link to post
Share on other sites
Aziucel Dahak
No właśnie, że wiem, że istnieją bo spotkałem i z niektórymi spotykam się nadal na swojej drodze.

No wlasnie, a skad wiesz co to bylo? Demon, duch, halucynacja? Tego nie wiesz. Milej wedrowki w kraju Iluzja.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Viperius

Innymi słowy... Równie dobrze mogę stanąć w szlafroku w środku prowizorycznego kręgu ze zwyczajną różdżką, pieczęcią na kawału papieru i recytować zaklęcia z Goecji, a wynik będzie taki sam? Oczywiście, jeśli pieczęć nakreślę na pergaminie, stanę w szacie, nie w szlafroku etc. to mocniej uwierzę-mocniejszy efekt, ale ogólnie dobrze rozumuję?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Aziucel Dahak
a wynik będzie taki sam?

Nie bedzie taki sam, ale bedzie. To zalezy od ciebie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Absinth

cóż odświeżę trochę temat bo mam pytania mnie nurtujące ale nie chce zakładać nowego tematu...

 

1. Czy metale z których wykonywane są pierścienie mogą zostać podrobione ? tzn zamiast złota użyta była by symbolika ? np jakiś inny metal oprawiany w świetle południowego słońca ( słońce=złoto słońce w południe=większa jego moc, to samo tyczyło by się srebra )

2. co to są lameny, jak wyglądają jak się je nosi gdzie i ogólnie z czym to się je ?

3. Pierścien trzyma się przy twarzy w czasie rytu tzn. mam stać z łapą przy gębie jak będę rozmawiał z duchem ? wydaje mi się to niekulturalne - tak jak bym opierał twarz na ręce i bełkotał żując gumę...

4. Szacunek działa jak wiadomo w dwie strony ( a ja jestem z reguły pacyfistą ) czy pętanie i rozkazywanie duchom jest konieczne ? Mam tu na myśli przywołanie i jeżeli duch nie jest nieposłuszny czy standardowe regułki z grimoir'u są konieczne czy można rozmowe prowadzić na żywioł (tzn. kulturalna rozmowa z należytym szacunkiem, i wysuwanie próśb zamiast żądań i roszczeń pod groźbą klątwy ) ?

 

 

Proszę o wyrozumiałość jeśli chodzi o moje pytania :). Z góry chcę uprzedzić cios i mówię że póki co goecją się zajmować nie chce (w praktyce).

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Rasphul

Generalnie wymogi tego typu rytuałów można uważać za blokadę by niepowołane osoby się tym nie zajmowały. I w sumie można zastosować materiały zastępcze tak naprawdę. Jednak, należy zważyć, że istnieją pewne istoty, z którymi podczas pracy nie da rady zastąpić czegoś czymś. Jeśli duch wymaga kości zwierzęcej to masz tą kość mieć, a nie drewno. Inaczej będzie Cię miał w tyłku. Ofc. miałem do czynienia z praktykami Goecji, którzy nie dotrzymywali wszystkich warunków i pewne skutki mieli.

 

Lamen to ogólnie rzecz biorąc symbol wykonany z pewnego materiału i noszony na szyi. Może być z metalu na łańcuszku, lub jak np. w Golden Dawn - symbol wyszyty na materiale, układającym się w typową stułę kapłańską.

 

Nie masz zasłaniać twarzy ręką. Masz trzymać pierścień na wysokości wskazując go demonowi.

 

Znam ludzi, którzy przywołują duchy goecji bez kręgów, trójkątów i tej całej menażerii, paktując z nimi, składając im ofiary i otrzymując w zamian to, co chcą. Nie sądzę jednak by było to bezpieczne na dłuższą metę. Mag jest autorytetem, masz szanować demony, ale one mają Ci być podległe tak jak podległe są Absolutowi. Stając w magicznym kręgiem zjednujesz się z Absolutem. Masz władać niepojednanie i bezapelacyjnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nazwa użytkownika1

1. duzo zalezy od podejscia. generalnie w calej magii grimuarycznej masz 2 podejscia

- sredniowieczne hardcorowe z wiernym trzymaniem sie orginalnego przepisu

- wspolczesne traktujace wszystko jako korespondencje - a w zwiazku z tym mozliwe jest ich wymienianie jezeli ktos potrafi dobrac zamienniki. crowley byl wlasnie propagatorem tego podejscia

czesc osob ma efekty tylko w pierwszym podejsciu, czesc tylko w drugim.

 

2. lamen jest jednym ze srodkow do wywarcia autorytetu jak i pokazania hierarhii w jakiej znajdujesz sie ty i/lub ewokowany byt

 

4. i tutaj znow wszystko zalezy od podejscia. crowley traktowal goetyjskie byty jako fragmenty nieswiadomosci zbiorowej i mimo ze jego goecja to model spirytualny jednak jego podejscie do symboliki bije czysto psychologicznym modelem. pacyfistyczne podejscie nie ma wiec racji bytu jezeli traktuje sie ewokowany byt jako fragment ciebie, za to jezeli ma byc to krabrna i nieposluczna czesc twojej osobowosci to trzymanie jej w ryzach jest jak najbardziej na miejscu. w modelu spirytualnym jezeli chodzi o niezbyt przychylnie nastawione byty sprawa wyglada podobnie, i mimo ze sam nie pracowalem z goetia, to jednak z innymi nieprzychylnymi ciezko o sensowny kontakt jezeli nie pokazesz kto tu rzadzi

rozmowa 'na zywiol' bez wczesniejszego planu to imho tez kiepki pomysl zwlaszca w wypadku bytow grajacych na twoich emocjach

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...