Jump to content

zmarł moj przyjaciel-pomóżcie!!!


suryya
 Share

Recommended Posts

kilka dni temu zmarł mój wieloletni partner i przyjaciel-nie zdayłam z nim porozmawiac i pozamykac wiele spraw...musze z nim porozmawiac ostatni raz,ale jak???doradzcie mi jakas forme kontaktu-seans spirytystyczny,regresja hipnotyczna a moze jasnowidz?prosze o pomoc,musze z nim porozmawiac...............

Link to comment
Share on other sites

Guest Boma

Co bylo to bylo, los tak zechcial i tak sie stalo. Nie ty jedna ktora chce ostatniej rozmowy. Moze zamiast tego, wez kilka lub kilkanascie glebokich oddechow i wyluzuj. Pozwol mu odejsc gdzie jego miejsce, zostaw to wszystko tak jak jest, powiedz sobie ze rozdzial tego zycia tak sie zakonczyl a kto wie moze dostaniesz odpowiedzi na twoje pytanie w snach lub zycie da ci odpowiedzi.

Bardzo mi przykro z powodu utraty przyjaciela.

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

uświadom sobie, że żaden seans nie jest ci potrzebny do rozmawiania z nim.

 

Mimo, że seans wydaje się być bardziej "namacalny" zazwyczaj przynosi tylko szkody czy dal przywołującego czy dla przywołanego.

Link to comment
Share on other sites

Guest Ambere

cześć.

 

Jeśli jesteś osobą wierzącą nie koniecznie praktykującą możesz zamówić mszę świętą w intencji przyjaciela...modlitwa bardzo pomaga

 

Pozdrawiam i spokoju ducha zyczę

 

A.

Link to comment
Share on other sites

Guest ANEZ

Cześć.

Idz na cmentarz ,stań przed grobem swojego przyjaciela i powiedz mu to czego nie zdążyłas mu przekazać za życia.To naprawdę pomaga,piszę to z własnego doświadczenia.

Wyrazy współczucia.

Link to comment
Share on other sites

dziekuję za Wasze podpowiedzi,jest jeszcze bardzo wczesnie,przed pogrzebem...nie chce rozmowy,bo obawiam sie,ze bedzie to rozmowa jedynie z moja podswiadomoscia a nie z NIM...potrzebuję czegos namacalnego,aczkolwiek seans spirytystyczny odpada,bo jestem swiadoma konsekwencji,zastanawiam sie czy wprowadzenie sie w stan smierci klinicznej nie byłby odpowiedni,żeby GO spotkac(tylko sie zastanawiam-nie planuje)...

Link to comment
Share on other sites

Guest Boma

To nic nie planuj i nie zastanawiaj sie. Zostaw tak jak jest. Ty jestes tu, on tam, nic nie zmieniaj i pozwol mu odejsc tam gdzie jego miejsce.

Link to comment
Share on other sites

Guest beneton123

Stan śmierci klinicznej to droga, on już tę drogę przebył i na niej go nie spotkasz, szkoda próbować. Życie, to rzeczywiste, nie kończy się wraz z ustaniem funkcji opakowania - ciała fizycznego. Być może spotkacie się jeszcze po drugiej stronie tęczy i wtedy będziesz miała mu okazję wszystko powiedzieć. Teraz żyj - dla siebie i dla niego - jak myślisz, czy on by chciał widzieć cię smutną i zapłakaną?

Serdecznie współczuję i pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

dziekuję za Wasze podpowiedzi,jest jeszcze bardzo wczesnie,przed pogrzebem...nie chce rozmowy,bo obawiam sie,ze bedzie to rozmowa jedynie z moja podswiadomoscia a nie z NIM...potrzebuję czegos namacalnego,aczkolwiek seans spirytystyczny odpada,bo jestem swiadoma konsekwencji,zastanawiam sie czy wprowadzenie sie w stan smierci klinicznej nie byłby odpowiedni,żeby GO spotkac(tylko sie zastanawiam-nie planuje)...

 

to zaskakujące, myślisz, że lepszym pomysłem jest sie dać zabić niż już wejść w senas... to idiotyczne...

Link to comment
Share on other sites

Suryya śmierć jest naturalnym następstwem życia... to nieuniknione. Jedni dożywają wielu lat, pozostawiając po sobie taki sam smutek i rozpacz co Ci, którzy żyli zaledwie kilka, kilkanaście lat. Tak samo cierpią rodzice, rodzeństwo, przyjaciele - im większe jest pokrewieństwo a przede wszystkim głębsza zależnośc jednej osoby od drugiej - tym ból silniejszy. Pamiętaj, że jesteśmy tu po to, by coś przerobić, coś załatwić, by coś dokończyć z wcześniejszych wcieleń. Innym przychodzi to łatwiej i odchodzą w spokoju innym - ciężej. Spróbuj zrozumieć, że dla Twojego przyjaciela ta droga ziemska już się skończyła, teraz czeka go inna, niestety, ale pozbawiona już Twojej obecności cielesnej. Pozwól mu odejść w spokoju, módl się za jego duszę i kolejne życia. Wspominając Wasze chwile, opowiadając o jego dobrych uczynkach pomagasz mu "przejść" na tamtą stronę, ale pragnąc z całych sił, by pozostał z Tobą, by móc się z nim skontaktować, a w snach - czekać na jego odwiedziny - tylko szkodzisz jego duszy zaznać chwilowego spokoju i sprawiasz, że nie może przekroczyć tamtej granicy.

Piszesz że nie zdążyłaś pozamykać pewnych spraw? Nie myśl o tym, uwolnij go od odpowiedzialności za ten świat, wybacz mu wszystko i zapomnij o tym... Pamiętaj, że jeśli Ty wybaczysz - on wybaczy Tobie.

Teraz już nic go nie dotyczy, teraz została tu na tym świecie jego cząstka energii, którą musisz pielęgnować. Może to być jakiś jego przedmiot, część garderoby, zdjęcie, które będzie blisko Ciebie. Jeśli byliście blisko - on będzie zawsze z Tobą, nie pozwoli Ci zrobić krzywdy, będzie Cię chronił, a w razie potrzeby wskaże Ci znak... Traktuj tę cząstkę jako amulet, jako ochronę przed niebezpieczeństwem.

Rozmowa to nie tylko przekaz werbalny ale i niewerbalny. Możesz rozmawiać nie używając warg, tylko duszy i serca. Teraz ten rodzaj rozmowy jest najwłaściwszy... "Powiedz" mu co Cię boli, wykrzycz mu co zostawił w Twoim życiu gdy odszedł i poproś o siłę i dalsze wsparcie.. Poczujesz, jak do Ciebie mówi. jak napełnia Cię energią i siłą.. Nie jesteś w stanie teraz z nim porozmawiać? Szkoda, bo to najlepszy moment.. Po rzuceniu symbolicznej ziemi na wieko trumny dusza opuszcza na zawsze ciało... do tego momentu jest obok, dlatego często wydaje nam się że cały czas czujemy obecność zmarłego. Jeśli mieszkasz sama, lub masz chwilę czasu na zadumę i rozmowę. Usiądź w cichym pomieszczeniu, takim gdzie wspólnie spędzaliście czas, lub kiedykolwiek byliście razem, szczęśliwi, pogaś światła, uwolnij się od wszelkiego hałasu, tak byś została tylko Ty i Twoja świadomość. Zapal świece, by nadać miejscu odpowiedni klimat, usiądź w wygodnym miejscu, tak byś mogła zostawić trochę wolnego miejsca dla niego, zamknij oczy i mów, mów, mów - wszystko to, co chcesz powiedzieć. Nie bój się emocji, jeśłi chcesz płakać, płacz, krzyczeć - krzycz.. nie żałuj niczego i żadnych słów.. jeśłi nie poczujesz jego obecności - to na pewno poczujesz napływ siły i wewnętrznego spokoju... Życzę Ci tego z całego serca!

Link to comment
Share on other sites

Witaj, Suryyo :)

 

Pewnie nie raz w życiu doświadczyłas uczucia, że ktoś o Tobie mysli, ze ktos jakby Cię 'woła' myslami..wtedy zazwyczaj bierzemy za telefon, i dzwonimy do tej osoby, a ona często mówi : 'własnie o Tobie myslałam', albo 'własnie chcialam do Ciebie zadzwonić' .......Tak dzialaja początki porozumiewania sie za pomoca telepatii.

 

A dzieje sie to dzieki temu, ze nasze mysli, które sa tak naprawdę czasteczkami energii, docieraja wszędzie tam, gdzie nadamy im kierunek i jakby' adres końcowy' . Pomyslenie o jakiejś konkretnej osobie, pomyslenie o jakims konkretnym miejscu jest własnie nadaniem naszym myslom takiego adresu .....

 

Jeżeli myslimy o jakiejś osobie, i jeżeli jest ona w miarę sensytywna, to te nasze mysli usłyszy, i moze zareagować własnie takim telefonem zwrotnym .....Osoby, które kontrolują bardziej proces myslenia, są bardziej swiadome , ze pewne mysli nie są ich wytworem, ze moga byc przesłane z zewnatrz , i zareaguja szybciej ...

 

Kiedy nasze ciało ludzkie odmowi juz posłuszeństwa, i 'umrze', a my z niego wyjdziemy w naszych pozostałych cialach duchowych, slyszymy mysli innych o nas jeszcze wyrazniej ...Moze na samym poczatku pobytu po drugiej stronie bedziemy musieli sobie przypomniec na nowo ten rodzaj porozumiewania sie, ale słyszymy mysli innych o wiele wyrazniej, niz bedac w ciele ludzkim ...

 

I ten sposób porozumiewania sie z naszymi bliskimi po 'drugiej stronie' wykorzystuje metoda, którą proponuje Bruce Moen, a ktora polega na 'najzwyczajniejszym' zagłebieniu sie w jakieś pełne miłości wspomnienie, związane z ta osoba.

 

Kiedy czujemy, ze energia Czystej Bezwarunkowej Milosci jest nie tylko w nas samych, ale jeszcze otacza nas dookola, mozna zacząc do danego wspomnienia dodawać tresci, które chcielibysmy teraz tej duszy przekazać .....

 

Oczywiscie dobrze jest przy tym zapalic swiecę , oraz poprosic Boga/swojego Opiekuna duchowego o pomoc .

 

Ta metoda kontaktu, najczęsciej na początku - jednostronnego - dziala niezaleznie od tego, czy w nia wierzymy czy nie...a to oznacza, ze od zarania zycia na Ziemi wszyscy ludzie kontaktuja sie ze swoimi bliskimi bedacymi po drugiej stronie, jezeli tylko o nich wystarczająco mocno pomysla ... Wiele osób usłyszy dzieki temu sposobowi nawet odpowiedz, jezeli tylko nie wezmie otrzymanych mysli 'za swoje' ...

 

Jest ona opisana tutaj : Wiedza o Życiu po Życiu

 

 

Jakie sa przeciwskazania dla tej metody :

 

1. przed wszystkim nie powinno sie tej metody naduzywać , bo dusza moze byc zajeta swoimi myslami, np. rozliczaniem sie z przeszloscia, i bedziemy jej zwyczajnie przeszkadzać ... Kiedy poprosimy jednorazowo Boga o pomoc, powinnismy zostac zainspirowani przez Jego przedstawiciela do kontaktu z ta dusza w czasie, ktory bedzie specjalnie na to wybrany

2. Powinnismy sobie uswiadomic, ze czesto takiej duszy jest znacznie cieżej, niz nam.. my jestesmy w znanym nam srodowisku, ona przeszla do otoczenia, do którego musi sie na nowo przyzwyczaic....dlatego na czas takiego wspomnienia= rozmowy , powinismy powsciagnąć naszą rozpacz, nasza tesknotę, i starac sie przekazac tej duszy naszą milośc, naszą sile, aby ja 'wzmocnić ' , a nie oslabić .... Nasza tęsknota nie powinna byc na tyle 'egoistyczna', by chciec ta dusze zatrzymac przy nas , zatrzymac na Ziemi

3. Nie powinismy sie starac , aby wykorzystac ten sposób, gdy mamy klopoty z koncentracja mysli, gdy one 'biegaja, gdzie chca ', gdy nie mamy zbyt duzej nad nimi jeszcze kontroli ... w takim przypadku lepszym rozwiazaniem bedzie napisanie ' na spokojnie' listu do tej duszy .... oczywiscie znowu prosimy Boga czy naszego Opiekuna duchowego o pomoc ...

Kiedy list juz bedzie gotowy , na spokojnie mozemy go przeczytać w myslach, proszac przy tym Opiekuna, aby jego tesc pomógł przekazać do tej duszy .

 

 

 

pozdrawiam serdecznie, Suryyo :)

 

 

ps. a niezaleznie od powyzszych działan dobrze by tez bylo, abyś rozpoczeła proces wybaczania tej osobie wszelkich mozliwych przewinien, sama ja tez przeprosiła za podobne , które sa Twoim 'dziełem', i moze zainspirowała do takiego wybaczania innych w stosunku do tej duszy ?

Edited by Sara6
poprawienie błędów
Link to comment
Share on other sites

Mefi-idiotyczne,nie idiotyczne,łatwo kogos ocenic z zimna krwia i z dystansu,podczas gdy dla mnie swiat sie konczy....

 

domyślam się, że ci się kończy dlatego tez podważam teraz twoją zdolność racjonalnego myślenia... I to świadczy o mojej wielkiej empatii...

Link to comment
Share on other sites

Guest sheina

mefi ma cięty język, jeszcze musi poćwiczyć, że ironia nie zawsze czyni fajnym :) i nei w każdej sytuacji wypada.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

przede wszystkim chciałam podziekowac za wszystkie odpowiedzi i za wspieranie mnie na duchu....minął prawie miesiąc od jego smierci,problemem jest że sni mio sie bardzo czesto i w nieprzyjemny sposób,jak moge rozpoznac czy to wylącznie moja podswiadomosc czy on naprawde czegos potrzebuje??jak to rozpoznac?? znowu prosze o pomoc...

Link to comment
Share on other sites

Witaj :)

 

Nie za bardzo mam w tej chwili czas, aby rozwinąc ten temat ( mam remont w domu , i 'gonię czas ' ), więc tak 'na szybko' proponowałabym, abys przeczytała może material , który opiera sie na doswiadczeniu ( nie wiedzy teoretycznej, ale autentycznym doswiadczeniu ) wielu osob :

 

'Jak pomóc duszom bezpośrednio po smierci ich ciala ludzkiego ? ' dusze-duchy-energie - Pomoc dla dusz bezpośrednio po 'śmierci ' - bloog.pl

 

 

Więcej napisze w przyszłym tygodniu :)

 

Trzymaj sie ciepło <przytul>

Edited by Sara6
poprawa ' literówki '
Link to comment
Share on other sites

Przede wszystkim spisz na kartkę cała Waszą korespondencję; Jeśli masz czas, podziel sobie etapy swojego snu na dwie-trzy partie. Tzn. Kładź się spać o określonej godzinie np 22 i wstawaj np o 3 w nocy, starając się przy tym zapamiętać jak najwięcej szczegółów; potem kładź się znów i wstawaj o 5-6.... i ta sama sprawa. Kładąc się spać myśl o ewentualnym przebiegu Waszego spotkania i o tym o co chcesz go zapytać, o czym porozmawiać. Na początku pewnie Ci to nie wyjdzie, bo Twoja świadomość w tym zadaniu będzie wyższa, ale po kilku próbach sama zobaczysz.

Jest jednak jedno niebezpieczeństwo. Próbując kierować rozmową z nim w Swoim śnie, musisz postawić sobie jeden tylko cel - pomóc mu odejść z tego świata w spokoju. Zapytać czego mu brakuje, czego potrzebuje od Ciebie, bliskich... Może jesteś jedyną osobą, którą odwiedza, gdyż Wasza więź była niegdyś bardzo mocna. Jeśli więc poczujesz w pewnym momencie, że w Twoim śnie będzie miał się lepiej, będzie się uśmiechał i będziesz wiedzieć że już mu dobrze... pozwól mu odejść... Kładź się spać wtedy z myślą, że nie potrzebujesz go już tutaj na tym świecie, że dasz sobie radę i nie musi się o nic martwić - Twoja rozpacz i ból ściąga go "tutaj" podświadomie. Uwolniwszy siebie - uwalniasz Jego.

Jeszcze jedno, dużo ważniejsze.... niech kapłan odprawi za Jego duszę mszę. Zresztą, myślę, że w pewnym momencie sama odczujesz, nie zrozumiesz, ale odczujesz - czego od Ciebie jeszcze chce.

Życzę Ci powodzenia, bo to niebezpieczna podróż, ale sprawdzona i na prawdę pomocna. Pomocna Tobie i Jemu.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...