Jump to content

LD - jaki naprawdę jest?


HellVard
 Share

Recommended Posts

Spotkałem się z opiniami, że LD można totalnie kontrolować, możemy robić dosłownie wszystko, czego chcemy i odczuwać to tak jak w normalnym świecie. Jak jest w rzeczywistości? To prawda czy jednak jest to mocno podkoloryzowane?

Link to comment
Share on other sites

Tak zgodzę sie zeszta i dodam tylko małe ostrzeżenie która mało kto decyduje sie w tej społeczności ujawnić na światło dzienne. Generalnie uważaj na lustra w LD bo mogą ci przynieść niemile konsekwencje psychiczne... A jednak nie jest tak kolorowo jak rozumie wyobraziliscie prawda forumowicze?? Przede wszystkim staraj sie tez nie wejść w lustro bo skonczysz w czymś co jest LD a nim nie jest (No cóż sam nie mogłem sie dowdukowac od bardziej doświadczonych podróżników i wzbogacić w wiedzę dlatego sam będę musiał sprawdzić co to jest) aczkolwiek czytałem ze to jest nieco mroczniejszy astral i ze mozna tam sie poczuć złe samotnie zgubić istotę

Czasu i prawie jak byś był bochaterem głównym filmownz lat 80 bo podobno tak tam szaro. Poza tym weź pod uwagę paralize na i po senne które mogą być blokada do LD i OOBE. Do tego pierwszego raczej bez konsekwencji psychicznych jednak do OOBE mogą takowe nastąpić. Ja jeszcze zmagalem sie ze złym otoczeniem podczas LD wiec radzę sobie trochę pomeeytowac bo mozesz miec taki przypadek ze kontrolujesz we śnie prawie wszystko ale wszystko tez chce cie zaatakować i być twoim przeciwnikiem (to tez w jakimś filmie było ale w rzeczywistości niezbyt miłe doświadczenie.) Tak wiec droga do LD jak i do innych ezoterycznych rzeczy wcale nie jest taka łatwa jak to tu niektórzy piszą i zazwyczaj kończy sie pózniej paralizami w większości przypadków wiec lepiej uważaj.

Link to comment
Share on other sites

Nic się nie kończy żądnymi paraliżami co Ty za głupoty gadasz. Paraliż ciała jest co noc tylko w tym czasie spisz. To jest naturalne i występuje nie zależnie czy ktoś praktykuje LD czy OBE.

 

Osoby które nie są uporządkowane emocjonalnie i mają problemy z lękami, agresją i innymi rzeczami to będą dostawać lekcję jak to zniwelować po to są sny. Ogarnij najpierw życie a potem wkraczaj do Astrala skoro wszystko Cię atakuje jest to tylko interpretacją Twojego życia jakie prowadzisz.

 

Z tymi lustrami też wyciągnięte z palca jakiegoś strachliwego szatanów Katolika ?

Edited by Captain Noni
Link to comment
Share on other sites

Tak tak ty rzeczywiście najlepiej wiesz o tym jakie mam życie panie wszystko wiedzacy. Twój post za to mi uświadamia ze stosujessz sie w ezoteryce do zasad OGOLNIE dostępnych. W takim wypadku wybacz ale nie mam zamiaru tracić czasu na rozmowę z kimś gorzej rozwiniętym. Chętnie odpisał bym dłuższego posta ale od jakiegoś czasu funkcjonuje z komórki wiec zmniejszyła sie moja chęć pisania na takiej klawiaturce z dziwnym autoslownikiem bo napisał bym ci długa i rozwinięta wiadosc z wieloma argumentami tak ze nie chciało by

Ci sie odpisać. Ale wystarczy mi jede argument by pokazać innym twoja nieudolność. W poprzedniej wiadomości wyraźnie stwierdziłem

Ze jestem sceptykiem wyjść z ciała i doświadczeń LD oraz OOBE i ze moja wiedza głownie opiera sie na tym co czytałem oraz na tm co sam czuje. To wszystko prowadzi do wniosku nawet glupca ze nie jestem w tym wszystkim na tyle poinformowany by prowadzić na ten temat głęboko rozwinięta rozmowę. Mam swoje własne odczucia i doświadczenia oraz wartości którym nie zmienisz bo moje zdanie głownie firmuje i bazuje sie na tym co ja myśle i uważam za słuszne. A skoro napisałem ze nie mam na ten tema t stuprocentowej wiedzy i są to tylko i wyłącznie moje odczucia to powinnes uszanować moja chęć poznawania rzeczy samemu. Czyli tak jak w ezoteryce jest najprawidlowiej. Z całym szacunkiem ale skoro niewiesz co sie dzieje po wejściu w lustro w LD a ja moja wiedzę bazuje głownie na retoryce ogolnodostepnej która uzyskałem z tematu w tm dziale i to wydaje mi sie oś osoby bardziej wlokwetnej od ciebie to nie mozesz stawiać swojej wiedzy i odczuć nad moimi nawet skoro masz racje. W dodatku prowokujesz mnie w dziecinny sposób mimo tego ze mogę sie założyć oto ze to ja jestem od ciebie o wiele młodszy. Wybacz ale nawet jak wybazujesz teraz jakaś ultrainteligetna odpowiedz o musisz wiedzieć ze rozmowę z oba już zakończyłem bo nie lubię polemizować z osobami które myślą ze są najmadrzejsze w temacie same dając do tematu gownjana radę która pózniej nie jest ogolniedotepna dla osób mniej zaawansowanych w ezoteryce.

Co do religii to jak śmiesz wogole obrażać i poniżać czyjąś wiarę która może

Być owocem powszechnym dla kogoś na codzień... Osoba mniej zaawansowanym w rozwoju duchowym daje na codzień energię i inspiracje do działania a skoro do teraz tego nie rozumiesz i wymyslasz w stosunku do mnie jakaies głupie prowokacje w ten sposób swoje mądrości przekazują komuś innemu zamiast mi zwracać uwagę bo ja chociaż chciałem pomoc w odróżnieniu do córkę wstawiajac post który jest widoczny dla każdego wiec wzbogacam rownież innych w wiedzę mimo ze mogę

Sie mylić chcociax nie do końca. To tyle następnym razem zanim komuś zarobisz uwagę zastanów sie dwa razy czy warto.

Link to comment
Share on other sites

Coś mi mówi, że Captain Noni i tak nie będzie się chciało odpisać niezależnie czy piszesz z komórki czy z czegoś innego i raczej mało go obejdzie co Ty uważasz na temat jego rozwoju :>

Generalnie od lat miewam LD, czy OOBE - nigdy nie spotkało mnie nic złego.

Link to comment
Share on other sites

(...)

Mam rozumieć, że ty nie posiadasz żadnej wiedzy na temat LD, tylko przeczytałeś jakieś nieznane artykuły na ten temat. I teraz, mimo braku jakichkolwiek dowodów, pouczasz, że jest to niebezpieczne. Captain powiedział prawdę. Problemy ze snem (itp.) to problemy z tobą. To nie wina snu, że jest taki a nie inny. Wszytko siedzi w twojej głowie.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...
Spotkałem się z opiniami, że LD można totalnie kontrolować, możemy robić dosłownie wszystko, czego chcemy i odczuwać to tak jak w normalnym świecie. Jak jest w rzeczywistości? To prawda czy jednak jest to mocno podkoloryzowane?

Bardzo mocno podkoloryzowane.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Mi się wydaje, że to czy możesz w pełni kontrolować sen zależy od wprawy i skoncentrowania. Czasem mogę kontrolować LD i robić w nim co tylko chcę a czasami wszystko się zmienia, i dzieje się to o czym nawet nie pomyślę. A co do skoncentrowania to kiedyś przypadkiem pomyślałam o szatanie i pojawił się w moim śnie a ja przestraszona nie mogłam sprawić żeby zniknął, więc myślę że trzeba być skupionym i nie bać się tego co tam się dzieje, wtedy łatwiej będzie wszystko kontrolować.

Link to comment
Share on other sites

Nigdy nie można w pełni kontrolować snu niezależnie od wprawy ani koncentracji, sen kreuje podświadomość, świadomość ma w nim niewielki udział nawet jesli wiemy, że to sen. Im sen jest wyrazistrzy, mocniejszy, bardziej świadomy i pełen energii tym trudniej go kontrolować. Stopień kontroli tego co się dzieje we śnie zależy przede wszystkim od jego konwencji. Np. kiedy śnię pozytywny sen w którym jestem magiem z łatwością mogę stwarzać przedmioty, przemieniać różne rzeczy nawet jesli nie wiem, że to sen. Natomiast nawet kiedy wiem, że to sen i jestem przekonany, że pewne rzeczy mogę w nim zmieniać może mi się to nie udać a jesli zbytnio próbuję mogę się obudzić, albo stracić świadaomość snu kiedy sen jest wyrazisty zaś innym razem mogę wiele w nim zmieniać. Nigdy jednak w żadnym wypadku nie jest możliwa pełna kontrola snu, jest w nim zbyt wiele elementów aby można je było kontrolować. Mogę np. przenieść się w śnie w wybrane miejsce, ale całe to miejsce, każde źdźbło trawy, każa rzecz jest kreowana przez podświadomość i jest tam masę elementów o których nie wiem i dlatego to jest piękne - gdybym chciał w pełni kontrolować sen musiał bym po kolei tworzyć kazde zdźbło trawy, każdy kamyk, odcień itd. nawet gdyby to było możliwe, barkło by nocy na jedną scenę:zeby: W rzeczywistości kontrola nad snem jest bardzo iluzoryczna a o większości decydują emocje i nieświadome myśli jak Twój przykład z szatanem:mruga_na: Bardzo płytkie powierzchowne sny łatwiej kontrolować, a raczej można je kontrolować w większym stopniu, ale nie są one tak piękne. Można zainkubować jakiś sen, wejść w jakiś konkretny sen bądź utkać go - w tym ostatnim przypadku świadomie nawet mozna zbudowac scenerię, ale kiedy już jesteśmy w środku i śnimy to ta kontrola jest niewielka i zawsze tylko w obrębie konwencji snu bo decyduje tu stan emocjonalny jak i to co podświadomość chce nam przekazać. Nawet w super świadomych snach gdzie mój umysł był dużo jaśniejszy niż na jawie a rzeczywistośc senna olśniewająca zdarzało się, że nie mogłem zmienić najprostrzej rzeczy bo wychodziło coś innego niż chciałem, każdy doświadczony śniący jest wolny od iluzji jakoby mógł wszystko kontrolować i nie traci czasu na to, tylko cieszy się snem działając w jego granicach, zaś wielu doświadczoonych śniących miewających niemal co dzień ld a niekiedy wiele ld jednej nocy i perfekcyjnie opanowane metody przekształcania snów relacjonują, że próby zbyt dużej kontroli nad snem kończą się traumatycznie:zeby: Zresztą szczerze mówiąc nie wiem czemu taka kontrola miała by służyć - chyba tylko temu, żeby się wymęczyć i nie wyspać, zamiast cieszyć się cudownymi snami:zeby:

Link to comment
Share on other sites

Guest dziarka

Od jakiegoś czasu staram sie panować nad snem... i zauważyłam że jeśli np śni mi sie coś w stylu zdrady że np jestem związana z kimś ale to inny partner niż mój obecny to zrywam z tą osoba w śnie bo wiem że robię źle będąc z kimś innym. Czyżby moja praca nie szła na marne?

Link to comment
Share on other sites

To bardzo piękne i budujące szczególnie na tle powszechnego traktowania ld jako zabawki dla zaspokajania swoich seksualnych frustracji i zakłamanych tlumaczeń, że uprawiając wyuzdany seks w ld nie zdradzamy partnera. W rzeczywistości zdradzamy go mentalnie i nie jest to w porządku bo oznacza, że w naszym związku jest coś nie tak skoro musimy szukać wrażeń w ld. Jednak jest to zarazem druga strona medalu bo skoro śnimy o kims innym to znaczy, że faktycznie coś w naszym związku jest nie tak i samo powstrzymanie się od zdrady w ld nie rozwiązuje sprawy. Najlepiej przyjrzeć się takim snom i zastanowić się co one nam naprawdę mówią, może partner nie spełnia naszych oczekiwań a jesli tak to jakich, jeśli faktycznie tak jest to trzeba to załatwić na jawie, porozmawiać o tym z partnerem i odswierzyć związek. Niektórzy śniący np. śniąc erotyczne ld odkryli, że w rzeczywistości w ich związek wkradła się nuda, stagnacja i uświadomienie sobie tego pomogło im w odnowieniu i ponownym rozkwicie związku, samo powstrzymywanie się od tego nie załatwia problemu może wręcz potegować napięcia, chyba, że sen jest tylko sprawdzeniem naszej wierności. Jednak każdy sen jest inny i wynika z innego kontekstu to sam śniący powinien się mu uważnie przyjrzeć, szczególnie uczuciom w śnie i odkryć co jest przyczyną tego snu. Czasami dokonanie tej "zdrady" w ld może nam wiele powiedzieć i kiedy to zrozumiemy pomóc odnowić związek bo sen może pokazać nam rzeczywistą sytuację i niekiedy w takim kontekście powstrzymanie się od zdrady oznacza tylko tłumienie i niechęć przyjęcia do wiadomości co jest nie tak i co trzeba naprawić. Na sny nalezy patrzeć w szerszym kontekście i w odniesieniu do naszej realnej sytuacji bo sny ukazują nam zazwyczaj to czego nie widzimy lub czego nie chcemy przyjąć do wiadomości i czym trzeba coś zrobić na jawie, zanim problem urośnie do tego stopnia, że już nic się nie da zrobić.

Link to comment
Share on other sites

Skoro piszesz to jednak się udało:-) Paraliż przysenny występuje zawsze abyśmy sobie nie zrobili krzywdy podczas snu tylko, że zazwyczaj nie jesteśmy tego świadomi bo wtedy śnimy i zajmujemy się swoim ciałem we śnie a nie tym co leży na łóżku inaczej biegnąc we śnie rozbilibyśmy się o ścianę :-) To naturalne zjawisko.

Link to comment
Share on other sites

Znalazłem na starym forum dyskusję, która pasuje do tego wątku oto jej fragment:

"'Zagrożenia ld', 'LD - Lucid Dreem (jasny sen) u nas mylnie zwane świadomymi snami - tak jakbyśmy w zwykłych snach nie mieli świadomości;-)

W rzeczywistości takie sny w których wiemy, że śnimy (to są właśnie LD) ani nie muszą być jasne ani świadomość w nich nie musi być specjalnej jakości;-)

Wokół LD zrobił się w ostatnich latach szum i niezasłużona reklama sugerująca fałszywie, że jest to co specjalnego co daje jakieś korzyści. Rzeczywistość niestety jest inna niż przedstawiają to propagatorzy i zafascynowane nowością, oszołomione reklamą nastolatki goniące za ld.

W istocie LD jest stanem patologicznym, jest to jedno z zaburzeń snu na tle nerwowym. Zazwyczaj pojawia się u osób znerwicowanych jako reakcja obronna na podniesiony poziom niepokoju we śnie. Kiedy śni nam się coś strasznego pod wpływem stresu nasz sen spłyca się i broniąc się przed koszmarem z którego nie możemy uciec uświadamiamy sobie, że śnimy. Czasami może nam to pomóc czasami nie i nadal doświadczamy strachu mimo, że wiemy że to sen. Tego typu sny często pojawiają się w horrorach i znane są od wieków.

Współczesny boom ld zaczął się od słynnych książek Castanedy i zainspirowanego nimi amerykańskiego psychologa Keneta Keltzera rozpropagowane przez przyjaciela Keltzera LaBerga. Ten wątpliwej rzetelności „naukowiec” stał się głównym propagatorem LD popierając je swoimi pseudonaukowymi badaniami uczynił z tego źródło swojego sukcesu finansowego stając się „guru” dla zwolenników ld wmawiając im rzekome korzyści z niego wynikające. Większość poważnych naukowców ma jednak na temat LD zgoła odmienne zdanie. Psychologowie uważają LD za niebezpieczną zabawę przenoszącą procesy tłumienia na głębszy poziom co może mieć poważne konsekwencje dla naszego zdrowia psychicznego i przestrzegają przed zabawą snami. Dowiedziono naukowo, że LD spłyca sen, może wywoływać poczucie winy, zaburzenia osobowości i różnego rodzaju psychozy. Fakty te jednak ciągle są ignorowane i negowane przez new egaowski ld biznes skupiających się na propagowaniu rzekomych korzyści z tego płynących. Agresywna retoryka stosowana przez zwolenników ld wmawianie „wyższości;, „oświecenia” i inne tego typu chwyty poparte rzekomą naukowością upodobniają ten ruch do sekty i przyciągają sfrustrowane, nieprzystosowane jednostki odnajdujące tu złudne dowartościowanie prowadząc do pogłębiania zaburzeń.

Techniki wywoływania ld bazują na sztucznym spłycaniu snu wywieraniu presji na umysł co prowadzi do powstawania napięcia i w konsekwencji pojawiania się tego patologicznego zaburzenia snu. Szkodliwość jego polega nie tylko na fakcie zaburzenia naturalnych mechanizmów snu, które same w sobie mogą być problemem i przyczyną kłopotów zdrowotnych, ale także na pogłębieniu frustracji wynikającej z niemożności osiągnięcia rzekomych korzyści z tego stanu. Manipulacje snem prowadzą zaś do poważnych zaburzeń osobowości. Dalej prowadzi to do zaburzenia poczucia swojej wartości, wzrostu agresji, różnego rodzaju zaburzeń emocjonalnych (o czym można się przekonać odwiedzając listy zwolenników ld), zaburzeń w postrzegania świata, myślenia magicznego i życzeniowego, połączonych z patologicznym rozrostem ego i negowania rzeczywistości. Moda na ld może prowadzić nie tylko do zaburzeń zdrowotnych tych którzy mu ulegają, ale może stać się poważnym problemem społecznym. Ponieważ ta patologiczna moda zakorzenia się również w naszym kraju należało by zawczasu pomyśleć nad wdrożeniem odpowiednich rozwiązań prawnych chroniących naszą młodzież przed tym szaleństwem. Wymieniłem tu tylko niektóre aspekty zagrożenia jakie stanowi ld dla zdrowia psychicznego aby przekonać się o innych koszmarnych następstwach tego zaburzenia snu wystarczy zajrzeć na strony ludzi rzekomo porwanych przez ufo, kontaktujących się z duchami, kosmitami itp. Wszystkie relacje bez cienia wątpliwości wskazują na ld i wynikające z nich zaburzenia w postrzeganiu rzeczywistości nie obce żadnemu psychiatrze są powodem do poważnego zaniepokojenia. Ponieważ to forum wiąże się z tematyką ld proszę jego uczestników o wzięcie pod rozwagę tego co napisałem.

Z poważaniem Dr psychiatrii klinicznej Stanisław Rozwada

 

„Zgadzam się z panem doktorem jednak nie do końca. Mimo, że to co pisze pan dr jest prawdą to jednak nie całą ponieważ obok ld tego typu czyli ld zrodzonych z napięcia pod wpływem stresu bądź stosowania z fanatyzmem technik typu rt, mild istnieją ld zrodzone z odprężenia a to zupełnie inna bajka :wink:

Wiem, że większość poważnych psychologów przestrzega przed ld jak pisze pan dr i znam te argumenty i jak już napisałem wyżej odnoszą się one do ld zrodzonych z napięcia i bezsensownych manipulacji snem w myśl dziwnych idei jeśli ktoś przestrzega BHP ld te racje nie mają zastosowania.

Jak ktoś stosuje LaBergowskie rt czy Mild zwłaszcza jak jeszcze nie za bardzo kuma o co w tym chodzi i nasłucha się głupot, że w ld może być bogiem uczyć się angielskiego, pozbywać fobii i zarobić kupę kasy podchodzi więc do ld instrumentalnie to zgadzam się z tym co pan pisze w 100% tym niemniej obok tego istnieje może w tej chwili marginalny, ale rozwijający się nurt ld o zupełnie innym podejściu i wtedy Pana argumenty tracą ważność bo ld ld nie jest równe.

Ja nie jestem psychiatrą i mnie to śmieszy nie niepokoi a od leczenia wariatów jest pan i pana koledzy więc do dzieła :lol:

Jak pan widzi wzięliśmy pod uwagę Pana zdanie.”

 

 

„Wiecie, jak dla mnie Pan doktor ma trochę racji, tyle że pisze o przypadkach skrajnych i trochę wyolbrzymia. Z Józefem natomiast nie będę polemizował :roll: . Jak we wszystkim, we wszelakich eksperymentach, czy to ze snem, czy na jawie, dobrze jest zachować umiar i zdrowy rozsądek. Jeżeli coś staje się obsesją, czy jest to świadome śnienie, czy cokolwiek innego, to nie jest to chyba zdrowe. Ciekawy jestem natomiast tego, co Pan doktor sądzi o medytacji, czy to też jest dla niego patologiczne? Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze pojawi się na tym forum, bo chętnie bym sobie pogadał na ten temat.”

 

„Niestety pan dr nie kituje pamiętam dyskusję z "oneiro"; o szkodliwości ld zainspirowaną przez kogoś komu wydał się podejrzany cukierkowy obraz ld prezentowany na liście i stronach o ld w której to dyskusji Adam Bytof napisał, że spłycanie snu przez ld jest dowiedzione naukowo przez La Berga i innych oraz, że poczucie winy też jest jednym z niekorzystnych efektów ld jaki dowiedziono (dotyczyło to pewnych zachowań w ld). Nie zgodziłem się z tym podając jako przykład ld zrodzone z odprężenia. W tej samej dyskusji (której owocem było BHP ld) Adam pogardliwie pisał o psychologach mówiąc, że cytuję "Ta głupia baba (Delaney) przeszła na stronę psychologów" :D

My wiemy, że ld ma różne oblicza, niestety jak słusznie piszesz większość stron o ld podaje nierzetelne informacje i kręci psychozy o których wspominasz co szkodzi i spłyca ld a w konsekwencji jak wezmąą się za to ostro psychiatrzy to mogą napytać jakiejś biedy :wink:

 

„Ld jak każdy sen może być nieprzyjemne ponieważ to sen i nie koniecznie trzeba przed nim uciekać w jawę tylko należy to zrozumieć i usunąć przyczynę lub jak się da to spróbować go przekształcić. Koszmary w ld to temat na inną dyskusję i czcigodny Nietoperz mógłby co nieco nas w tym temacie oświecić i liczę na to, że co tu rzuci w tym temacie;-)

Jak się ma koszmar i uświadomisz sobie, że śnisz być może ci to pomoże, ale jak wiesz, że śnisz i jest to okropne i nieprzyjemne to i Adam ci nie pomoże;-) Możesz pomóc sobie tylko sam pracując z sobą i zmieniając przyczyny.”

 

„Nie mam wyrobionej opinii o ld i wszystko co tu przeczytałem wziąłem pod rozwagę. Niewątpliwie to co napisał Pan Dr powinno być potraktowane poważnie a wasze ataki i kpiny są delikatnie mówiąc nie na miejscu. Jeśli macie inne opinie niż pan dr to dajcie argumenty na ich poparcie a nie wyśmiewajcie. Co do patologicznego charakteru ld w tej chwili jestem przez Pana dr przekonany. Rozmawiałem wczoraj z przyjaciółką mającą problemy ze snem i potwierdziła, że bardzo często ma ld z którego nie może się obudzić i jest to bardzo męczące i budzi się po nie niewyspana. Powiedziała, że to co pisze dr o ld jest prawdą, szkoda tylko, że nie wspomniał jak sobie poradzić z problemem ld. Może ktoś z was coś poradzi zamiast naśmiewać się?');

 

Nik tu sie nie nasmiewa bynajmniej ja. hmm co do twojej kolezanki temat snów jest tematem złozonym-trudnym i niebezpiecznym (nikt tego tu nie neguje), zawierajacym duzo wiedzy nie jest łatwo pomóc komus kto ma taki problem jak opisujesz hmm ja na twoim miejscu zaproponowałbym jej ksiazke Tenzina Wangyala Rinpocze Joga snu i snienia - jest to ksiazka która zwiera wiele wiedzy i jest pomocna w wielu sprawach i na wiele pytan odpowiada (przynjamniej dla mnie jest wielka pomoca) Wracajac do tematu doktora to jesli wiemy po co cos robimy, mamy wiedze, wiemy jak zastosowac ja i jaki ma byc cel ostatetczny to mysle ze nie jest to niebezpieczne. Ale zaznaczam pisze z własnego doswiadczenia a przeciez ludzie sa rózni i rózne posiadaj przeszkody w umysłach.

Pozdrawiam');

 

„'Drogi panie doktorze Stanisławie Rozwada.

Myślę, że troszeczkę racji w tym co pan napisał jest i dobrze że to się tu znalazło. Normalnym jest, że praca ze swoją psychikę bywa niebezpieczna z różnych powodów. Myślę, że wszyscy którym było dane zagłębić się w tę tematykę są tego doskonale świadomi i w praktykach swoich zwraca się uwagę na każdy szczegół. LD jak i inne metody które po krótce można nazwać metodami rozwoju duchowego tak naprawdę początki swoje miały kilka tysięcy lat temu i jest to dość dobrze opisany jak i znany temat dla ludzi tym się zajmujących. Castaneda i nie tylko on po prostu rozpropagował tę wiedzę. Ogłosił publicznie że coś takiego istnieje, ale to już istniało i w kręgach hermetycznych (gnębionych przez psychiatrów również) stanowiło i stanowi nadal doskonałe narzędzie poznania samego siebie. Jednak prawdą jest, że człowiek nie przygotowany na efekty pracy ze snem, często popada w różne stany lękowe, paranoje itp jest to naturalne gdy napotka się bardzo intensywną nieznaną rzeczywistość. Lecz człowiek mądry zanim skoczy z samolotu najpierw ubierze spadochron, jeżeli tego nie zrobi trudno strzeli sobie samobuja na własne życzenie :D

Pozdrawiam wszystkich')”

Link to comment
Share on other sites

powiem szczerze nie chciało mi się czytać postów od historii z lustrami ;) jestem tu nowy na forum ale o dziwo o ld coś wiem. Po 1. Lustro w LD przechodząc przez nie to co zobaczymy w "tamtym świecie" będzie tylko i wyłącznie naszym wymysłem co się bierze z teorii odbicia lustrzanego że jest to odwrócenie naszego świata po 2. paraliż senny jest podczas snu aleee jest możliwość wpadnięcia w taką pułapkę przy ld że wybudzimy się a nasze ciało jest sparaliżowane możemy widzieć różne postacie straszydła i inne co jest normalne bo jesteśmy w fazie przed snem która się własnie czymś takim przejawia, możemy się dusić i wgl jest to nieprzyjemne ale nie jest to zagrożeniem życia ani zdrowia no chyba że ktoś jest tak delikatny i po czymś takim pójdzie się powiesić ;) to tyle życzę miłej nocki

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...