Jump to content

OOBE a poruszanie przedmiotów


Page
 Share

Recommended Posts

Czy w OOBE jest możliwe na tyle skoncentrowanie energii żeby poruszyć coś fizycznego, lub nawet dotknąć człowieka tak, żeby poczuł?

Link to comment
Share on other sites

W książce "Eksterioryzacja - Istnienie Poza Ciałem" R. Bugaja jest poruszony ten temat, i na seansach spirytystycznych jakiś czas temu, bo było to w okresie międzywojennym, podróżnik astralny dawał znaki uczestniczącym w seansie stukając w mebel. Więc stukać można napewno.

Link to comment
Share on other sites

Wymieniliacie jak zwykle teorie które obijaja sie o to ze cały czas jesteśmy zadatni na wizyty duchów w naszych domach a każde stukniecie w mebel to od razu zły byt albo postac astralna. Po pierwsze to meble w świecie astralnym często nie są do końca odbite w tamtej rzeczywistości wiec maja tak jakby swój obraz. Po drugie by nikogo nie straszyć to warto nadmienic ze większość ludzi ma pozytywna aure (wykreowana przez system społeczny w postaci religii) wiec tez wierzy ze są odpedzani od złych mocy i duchów co od razu tworzy dobra swietlista aure która odpedza duchy od potencjalnej ofiary. Tylko tyle warto dodać by ktoś kto pózniej przeczyta temat nie panikowal po każdym puknieciu bo ma pozytywna aure które to coś odpedza (+niewykreowane jeszcze do końca meble wprzestrzeni albo raczej w próżni astralnej)

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Ja tam zbyt dużo o astralu nie wiem, ale myślę, że wygląda tak, jak nasze otoczenie, bo na to nastawiony jest nasz mózg (że po przebudzeniu będziemy w tym samym miejscu, w którym położymy się spać). Pan Monroe z pewnością znał się na rzeczy o wiele bardziej niż ja, więc raczej ma rację. Jeżeli chcemy przesunąć jakąś fizyczną rzecz w astralu, to chyba musimy sporo energii w to włożyć... Pominę fakt, który trochę mnie demotywuje: "przerzucanie" fizycznych obiektów w astral (wtf?), bo zakładam, że chodzi Ci o przesuwanie materialnych przedmiotów?

Link to comment
Share on other sites

"Pominę fakt, który trochę mnie demotywuje: "przerzucanie" fizycznych obiektów w astral (wtf?), bo zakładam, że chodzi Ci o przesuwanie materialnych przedmiotów? "

 

O kim piszesz? do kogo mówisz? do mnie? jak tak, to źle przeczytałaś, albo nie zrozumiałaś, albo nie wiem. Chodzi mi o przesuwanie materialnych przedmiotów z astrala w fizycznym wymiarze, a nie o wrzucanie fizycznych przedmiotów w astral...

Link to comment
Share on other sites

Monroe, zrobil wedlug mnie cos zlego, i nie odpowiedzialnego wobec zasad Ezoteryki. Ogolnie to niestety reszcie osob, ktore chcialy by odkryc astral samodzielnie, zdradzil za duzo, przez co ''Ezoteryk'' czyli ''Poszukiwacz Prawdy'' stracil na znaczeniu jako zasada. To jest pierwszy powod, dla ktorego jestem sporym sceptykiem wychodzenia z ciala, mimo ze obecnie juz sam jestem tam wypychany, poprzez paralize senne (musze tez przez ta niebezpieczna wiedze, skupiac sporo energii by wrocic, i zneutralizowac ten nie przyjemny stan. Chociaz jestem zadowolony, ze wogole sie do niego przyzwyczailem, ale raz juz bylem swiadkiem widzenia czegos dziwnego podczas tego stanu...) W moim wieku, na prawde jest mi to na razie zbedne. Narazil rowniez, malo zaawansowane dusze, na urazy psychiczne. Zbyt szybko wchlaniana wiedza ogolnodostepna, przez to co zrobil Monroe, jest przezemnie postrzegana negatywnie, gdyz samo objawienie wyjscia z ciala, dalej powinno byc czyms wyjatkowym, i mozliwym dla osob ''wtajemniczonych'' czyli dla dusz starych i w ogole dla ludzi, ktorzy sa dostosowani do wyjscia(czyli podroz samodzielna, bo i tak ciezko tam sie z kims porozumiec, z naszego poziomu, jak sie nikogo nie zna osobiscie... Wiec gdzie sens, rozprzestrzeniania tej wiedzy, skoro tam nie ma komunikacji?? To jest juz dowod niekompetencji, i tego ze zbedne jest rozprzestrzenianie wiedzy, gdyz EZOTERYKA to wiedza, indywidualna, ktora mozemy sie podzielic jedynie z ludzmi*tak chociaz powinno byc, tak jak dawniej* ktorych dobrze znamy) . Dzisiaj warto tam wyjsc tylko po to, by dowiedziec sie kim jest nasza bratnia dusza, bo wiedze z poprzednich wcielen obecnie, uwazam za zbedne, skoro wszystko nam sie przypomni w calosci po smerci, bez rozwoju duchowego na ziemi. Reszte odkryl wasz legendarny Monroe, wystarczy poczytac ksiazke, by praktycznie dowiedziec sie wszystkiego... Dlatego nawet nie zamierzam wyjsc z ciala, skoro ta wieda jest ogolnodostepna, i nie ma zadnej logicznej potrzeby, dla ktorej mozna by bylo tam wyjsc (poznanie mojego mentora osobiscie, czyli przewodnika duchowego, rowniez uwazam za zbedne, gdyz to mozemy zrobic poprzez medytacje, jak zreszta i wiele innych rzeczy... Stad samo wyjscie OOBE jest zbedne, chyba ze ktos chce sobie polatac, i pozwiedzac, co rowniez mozemy zrobic za pomoca cial fizycznych... Gdzie Logika, panie Monroe?)

Link to comment
Share on other sites

O kim piszesz? do kogo mówisz? do mnie? jak tak, to źle przeczytałaś, albo nie zrozumiałaś, albo nie wiem. Chodzi mi o przesuwanie materialnych przedmiotów z astrala w fizycznym wymiarze, a nie o wrzucanie fizycznych przedmiotów w astral...

 

 

 

Sorry, mój błąd :)

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
Monroe, zrobil wedlug mnie cos zlego, i nie odpowiedzialnego wobec zasad Ezoteryki. Ogolnie to niestety reszcie osob, ktore chcialy by odkryc astral samodzielnie, zdradzil za duzo, przez co ''Ezoteryk'' czyli ''Poszukiwacz Prawdy'' stracil na znaczeniu jako zasada. To jest pierwszy powod, dla ktorego jestem sporym sceptykiem wychodzenia z ciala, mimo ze obecnie juz sam jestem tam wypychany, poprzez paralize senne (musze tez przez ta niebezpieczna wiedze, skupiac sporo energii by wrocic, i zneutralizowac ten nie przyjemny stan. Chociaz jestem zadowolony, ze wogole sie do niego przyzwyczailem, ale raz juz bylem swiadkiem widzenia czegos dziwnego podczas tego stanu...) W moim wieku, na prawde jest mi to na razie zbedne. Narazil rowniez, malo zaawansowane dusze, na urazy psychiczne. Zbyt szybko wchlaniana wiedza ogolnodostepna, przez to co zrobil Monroe, jest przezemnie postrzegana negatywnie, gdyz samo objawienie wyjscia z ciala, dalej powinno byc czyms wyjatkowym, i mozliwym dla osob ''wtajemniczonych'' czyli dla dusz starych i w ogole dla ludzi, ktorzy sa dostosowani do wyjscia(czyli podroz samodzielna, bo i tak ciezko tam sie z kims porozumiec, z naszego poziomu, jak sie nikogo nie zna osobiscie... Wiec gdzie sens, rozprzestrzeniania tej wiedzy, skoro tam nie ma komunikacji?? To jest juz dowod niekompetencji, i tego ze zbedne jest rozprzestrzenianie wiedzy, gdyz EZOTERYKA to wiedza, indywidualna, ktora mozemy sie podzielic jedynie z ludzmi*tak chociaz powinno byc, tak jak dawniej* ktorych dobrze znamy) . Dzisiaj warto tam wyjsc tylko po to, by dowiedziec sie kim jest nasza bratnia dusza, bo wiedze z poprzednich wcielen obecnie, uwazam za zbedne, skoro wszystko nam sie przypomni w calosci po smerci, bez rozwoju duchowego na ziemi. Reszte odkryl wasz legendarny Monroe, wystarczy poczytac ksiazke, by praktycznie dowiedziec sie wszystkiego... Dlatego nawet nie zamierzam wyjsc z ciala, skoro ta wieda jest ogolnodostepna, i nie ma zadnej logicznej potrzeby, dla ktorej mozna by bylo tam wyjsc (poznanie mojego mentora osobiscie, czyli przewodnika duchowego, rowniez uwazam za zbedne, gdyz to mozemy zrobic poprzez medytacje, jak zreszta i wiele innych rzeczy... Stad samo wyjscie OOBE jest zbedne, chyba ze ktos chce sobie polatac, i pozwiedzac, co rowniez mozemy zrobic za pomoca cial fizycznych... Gdzie Logika, panie Monroe?)

 

Witam jestem nowy na tym forum, ale powyższa wypowiedź sprowokowała mnie do natychmiastowej odpowiedzi...

Po 1 R. A. Monroe nie zajmował się ezoteryką. OOBE przyszło do niego samo...

Po 2 opublikowując informacje na temat OOBE przyczynił się do ewolucji naszej rasy. Ludzie powinni znać prawdę abyśmy mogli stać się wyższą rasą tak jak w jednej z książek Roberta. Był on w przyszłości, w której rasa ludzka (ziemska) żyła głównie niefizycznie, a w fizycznej postaci zostało ich bardzo niewielu. Tak więc im więcej ludzi pozna prawdę i uwierzy w nią tym wcześniej nasza rasa wyewoluuje (czy jak to się tam pisze :P). Większość póki co nie wierzy, a początkujący OOBEnauci traktują to jako zabawe, bądź "ucieczke od rzeczywistości", lecz jest tu jeden ważny błąd... Otóż to pozafizyczność jest rzeczywistością (możecie się nie zgodzić lecz to jest moje spojrzenie na świat). Takie małe porównanie:

Pozafizyczność : Fizyczność

Fizyczność : Gra komputerowa

Pozaficzyczność jest rzeczywistością (a przynajmniej nią będzie gdy wyewoluujemy), a fizyczność to taka jakby gra w simsy... Uczymy się życia. Tak nauka to dobre określenie gdyż uczymy się żyjąc fizycznie. Gdy życie się zakończy zastanawiamy się czy wystarczająco już wiemy i decydujemy czy inkarnować się ponownie by posiąść większą wiedzę.

Dlatego uważam, że R. A. Monroe zrobił wielką rzecz dla nas i będę go za to szanować do końca życia i dłużej. TU jest logika.

Link to comment
Share on other sites

Po 2 opublikowując informacje na temat OOBE przyczynił się do ewolucji naszej rasy. Ludzie powinni znać prawdę abyśmy mogli stać się wyższą rasą tak jak w jednej z książek Roberta.

Pomijając faszystowsko-eugeniczne konotacje tej wypowiedzi (tworzenie nowej wyższej rasy), to gdzie Ty masz tę ewolucję ludzkości? Przecież ludzie z roku na rok głupieją.

 

Był on w przyszłości, w której rasa ludzka (ziemska) żyła głównie niefizycznie, a w fizycznej postaci zostało ich bardzo niewielu. Tak więc im więcej ludzi pozna prawdę i uwierzy w nią tym wcześniej nasza rasa wyewoluuje (czy jak to się tam pisze :P)

Hmm... była taka sekta, która kiedyś weszła sobie na jakąś górę, po czym w imię jakiejś tam prawdy objawionej przestała istnieć w fizycznej postaci i przeszła do astralu za pomocą samobójstwa. Sorki, ale uważam tego rodzaju new-age'owskie poglądy po prostu za szkodliwe.

Link to comment
Share on other sites

Pomijając faszystowsko-eugeniczne konotacje tej wypowiedzi (tworzenie nowej wyższej rasy), to gdzie Ty masz tę ewolucję ludzkości? Przecież ludzie z roku na rok głupieją.

Gdzie ty tu masz faszyzm? Nie mamy tworzyć nowej rasy, tylko nasza rasa ma wyewoluułować. Robert rozpowszechniając OOBE bardzo pomógł ludziom w poznaniu prawdy. Dzięki niemu ja odkryłem OOBE i nie zmienie swojej postawy co do niego. Dzięki niemu codziennie ktoś dowiaduje się o OOBE i codziennie ktoś zmienia swoje poglądy, co powoli ale sprowadza nas do przejścia w pozafizyczność. Wkońcu wszystkie religie złączą się (bądź upadną) i ludzie zaczną żyć na ziemi pozafizycznie.

 

Hmm... była taka sekta, która kiedyś weszła sobie na jakąś górę, po czym w imię jakiejś tam prawdy objawionej przestała istnieć w fizycznej postaci i przeszła do astralu za pomocą samobójstwa. Sorki, ale uważam tego rodzaju new-age'owskie poglądy po prostu za szkodliwe.

Gdzieś w biblii pisało, że nastąpi apokalipsa i ustaną wojny. "Ludzie nie pójda do nieba, tylko zostaną na ziemi w swoim raju." Nie będzie głodu, chorób, wojen (chociaż co do wojen nie byłbym pewien)... I to właśnie będzie ten raj... Pozafizyczność... Ale to już moja interpretacja tychże słów biblii.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...