Jump to content

Medytacja a Opętanie !??


Kojakoss
 Share

Recommended Posts

Witam zaczełem medytować medytowałem przez 3 dni już ale mój zapał ostudziło to ze dowiedziałem się ze można być opętanym przez medytacje i teraz boje się przysiadać do medytacji ;/

 

 

co wy o tym sądzicie ?? czy to prawda ? sporo stronek poczytałem o tym i wszędzie pisze ze medytacja może być nie bezpieczna

 

ale dla mnie to dziwne po po-medytacji staje się lepszym człowiekiem ! co jest wyraźnie odczuwalne .....

 

dzięki niej zdałem egzaminy bez problemu i stresu .... bez niej bym zjadł opakowanie Melisy jak to było dawniej

 

Proszę o szczere odpowiedzi

Link to comment
Share on other sites

wszystko może być niebezpieczne jak nie podchodzi się do tego ostrożnie i odpowiedzialnie. a medytacja jest relaksująca i odprężająca, nie ma się co dziwić że się dobrze czujesz ;)

Link to comment
Share on other sites

Medytacja jest całkowicie bezpieczna. Takie rzeczy służą w celu jak sam widzisz wywoływania strachu.

 

Opętanie przez medytacje? śmiech na sali za wyobraźnie.

Link to comment
Share on other sites

Bardzo dużo przeczytałem na necie o różnych opętaniach i nawróceniach przez medytujących wiec myślę ze może coś w tym być co ??

 

Szczególnie o bałwochwalstwie ze jak chodzę do kościoła nie mogę uprawiać medytacji ...

 

 

i ponoc sile jaka sie dostaje podczas medyutacji dostaje sie ją od sił nie czystych

 

ehh mam rozbieżne zdanie już na ten temat doświadczyłem tego nie ziemskiego odczucia podczas medytacji i ogolnie było git

 

dopóki sie nie dowiedziałem ze poprzez medytacje mozna wpasc w złe sidła

 

tak samo jak przy OBEE podczas wyjscia z ciala inna dusza moze wejsc w twoje ciało ....

Link to comment
Share on other sites

Że się wyrażę: "bujda na resorach". Medytacja czy OOBE(nie OBEE!) albo np. LD itd. to wszystko jest bezpieczne. Jak mówił @BezimiennyMag śmiech na sali za takie wyobrażenia. Jeśli w swojej głowie zasiejesz myśli o opętaniach, diabłach, szatanach itp. itd. to na pewno coś się stanie. Jeśli podchodzisz do tego z czystym umysłem wszystko jest ok.

 

pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

to jest kościelna propaganda, nie czytaj tego bo gdy przy takim stopniu wątpliwości wchodzisz w stan medytacji to może nie demony, ale larwy astralne zaatakują cię napewno, jeżeli czujesz się lepszym człowiekiem po medytacji, to niema się czego obawiać jednakże nie można stwierdzić jednoznacznie że coś jest całkowicie dobre i bezpieczne albo złe, tak samo jak każde jing ma w sobie krople jang i każde jang ma w sobie krople jing

Link to comment
Share on other sites

Guest User2

"Szczególnie o bałwochwalstwie" - które Oni sami uprawiają z namiętnością godną podziwu. "ze jak chodzę do kościoła nie mogę uprawiać medytacji ..." - magii też nie można uprawiać; podobno!; a tak się składa, że notorycznie robią nic innego jak magiczne obrzędy.

 

"wszędzie pisze ze medytacja może być nie bezpieczna" - jak człowiek nie potrafi się obchodzić paczką zapałek to i nią sobie zrobi krzywdę. Wszystko dla ludzi z umiarem i co ważniejsze do właściwego korzystania. Modlitwa do Jezusa, Maryi albo inaczej droga krzyżowa, różaniec to nic innego jak forma medytacji, którą również można uprawiać właściwie jak i niewłaściwie.

 

"ale dla mnie to dziwne po po-medytacji staje się lepszym człowiekiem ! co jest wyraźnie odczuwalne ....."; "dzięki niej zdałem egzaminy bez problemu i stresu .... bez niej bym zjadł opakowanie Melisy jak to było dawnie" - w związku z tym gdzie tu widzisz jakieś zło? Zacznij ich słuchać uważnie i się zastanawiaj nad tym co gadają księża, zacznij myśleć a zaczniesz widzieć, że są o wiele mniej wykształceni w sztuce moralności od człowieka, który ma ich gdzieś. Oczywiście nie generalizuję ale niestety większość z nich to tragedia.

 

"tak samo jak przy OBEE podczas wyjscia z ciala inna dusza moze wejsc w twoje ciało ...." - nie może wejść w ciało.

 

"można być opętanym przez medytacje." - pierwsze słyszę, czy może mówisz o chanelingu? Bo w tym przypadku dochodzi do tego, ze medium (osoba) staje się przez pewien okres naczyniem dla innego bytu w celu przekazania wiadomości itp. Wtedy to można z pewnej perspektywy nazwać tymczasowym opętaniem chociaż nie w sensie w jakim to się teraz rozumie. Nigdy nie słyszałem o jakichkolwiek konsekwencjach bycia medium. Choć i tu trzeba umiejętności jak we wszystkim.

 

Słuchać się księży na te tematy to jak pójść do prawnika i poprosić go o to by zrobił operację chirurgiczną choremu zwierzęciu.

Link to comment
Share on other sites

Podpisuje się pod wszystkim co tutaj zostało napisane. Osoby związane z Kościołem często sieją takie niepokoje (kiedyś czytałem jakiś artykuł w którym jako zagrożenia w jednej linii wymieniana była medytacja i książki o Harrym Potterze xD).

 

Miliony ludzi medytują i jakoś nie słyszałem o masowych opętaniach. ;)

Link to comment
Share on other sites

Guest Viperius

Co Wy mówicie!? Medytacja to prosta droga do opętania! Nie słyszeliście o tych milionach mnichów chrześcijańskich, którzy padli ofiarą Szatana, bo się zamyślili!?

No na Bogów, Harry Potter, ziołolecznictwo, a teraz medytacja? Za niedługo trzymanie w ręku czegokolwiek, co nie jest różańcem będzie prowadziło do potępienia...

Link to comment
Share on other sites

Harry Potter, nie mieszaj do tego ziołolecznictwo

a z harym to chodzi ze rozwija ciekawość do magi i zaangażowania sie w nią

Link to comment
Share on other sites

Guest Viperius

To był sarkazm... Tak czy inaczej, faktycznie, rozwija zainteresowanie do magii. Wyobraź sobie te wszystkie dzieci krzyczące "Alohomora" i celujące w siebie patykami. Już widzę, jak Szatan cieszy się na ich przybycie. Przecież to jest śmieszne, a raczej żałosne...

Link to comment
Share on other sites

W sumie dobrze piszą, wszystkie systemy "New Age'owe" nadają się jedynie do śmietnika więc kierował bym się ta listą jeżeli chciałbyś praktykować coś związane z ezoteryką - nie traktując tej listy ofensywnie, ale jako systemów-bubli co generalnie nic nie dają.

Edited by BezimiennyMag
Link to comment
Share on other sites

Guest User2

Ja tu jeszcze dodam, że za gorszą instytucję od kościoła katolickiego uważam scientologów. Gdybym miał wybrać instytucję stworzoną przez szatana w obecnym wieku to właśnie ich tak bym nazwał.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

Ludzie, nie wiecie, co piszecie. Ja sama doświadczyłam tego, do czego prowadzi medytacja i magia. Bóg jest jeden i jak w Biblii jest napisane, że magia to coś złego, to jest to prawda. A te wszystkie działania jak ld, obe, medytacja i magia, to jest bałwochwalstwo i nieodpowiedzialne gówniarstwo. I tyle. Ja żałuje tego, co zrobiłam. A szatan naprawdę istnieje. Szkoda, że wcześniej nie miałam więcej rozumu i teraz muszę cierpieć.

Link to comment
Share on other sites

Medytacja wg kościoła jest zła a ja nie raz słyszałam od mojego księdza, ze powinnam medytować nad Pismem Świętym. Ale jak medytuje sama w ciszy to już xle robię. Hipokryzja? Troszeczkę ;)

Jeśli medytacja Ci pomaga to korzystaj z niej jak najbardziej. Jeśli jednak boisz się czegoś z zewnątrz zapal białą świecę, rozsyp sól wokół, zapal kadzidełko bądź szałwię :)

Link to comment
Share on other sites

Guest mahadeva

Bóg jest jeden

Ja znam co najmniej ze stu bogów.

i jak w Biblii jest napisane, że magia to coś złego, to jest to prawda

"Według wiary waszej niech wam się stanie!"

jeśli uwierzysz, że coś jest złe, to takim pozostanie

A szatan naprawdę istnieje

Powołując do życia szatana jesteś narażona na to, że będzie cię odtąd prześladował

Szkoda, że wcześniej nie miałam więcej rozumu

Ja uważam, że wcześniej miałaś go więcej.

Link to comment
Share on other sites

Ludzie, nie wiecie, co piszecie. Ja sama doświadczyłam tego

 

Dokładnie, można się przestraszyć siebie, wielu ludzi praktykujących musi, prędzej czy później, skonfrontować z tą najgłębszą i najciemniejszą stroną swojej psychiki, wielu w tym momencie ucieka w popłochu partacząc sobie psychikę.

Link to comment
Share on other sites

Ludzie, nie wiecie, co piszecie. Ja sama doświadczyłam tego, do czego prowadzi medytacja i magia. Bóg jest jeden i jak w Biblii jest napisane, że magia to coś złego, to jest to prawda. A te wszystkie działania jak ld, obe, medytacja i magia, to jest bałwochwalstwo i nieodpowiedzialne gówniarstwo. I tyle. Ja żałuje tego, co zrobiłam. A szatan naprawdę istnieje. Szkoda, że wcześniej nie miałam więcej rozumu i teraz muszę cierpieć.

 

mowisz bałwochwalstwo...? Moze i tak... zalezy od podtrzegania. Ja wiem, ze jestem Dzieckeiem Bozym, tak jak Ty. Przez Ciebie tak jak i przeze mnie Bog moze przemawiac subtelnymi znakami, co jesli zamista sluchac Jego glosu mowiacego do mnie przestrasze sie i dam wiare Twoim slowom, czy wtedy Ciebie nie postawie wyzej nad Niego...? Moze Jego slowa sa siekrowane do Ciebie, a ja Toba nie jestem. Pokladajac wiare w Twoje slowa, bede pokladac wiare w Ciebie..., czy to na tym ma polegac ?

 

 

 

Nikt nie powinien sobie roscic praw do racji. Szanuj, nie zmuszaj, daj prawo popelniac beldy (jesli za takowe uznajesz), pomoz kiedy przyjdzie pora.

 

pozdrawiam :)

Edited by eile
Link to comment
Share on other sites

Guest mahadeva

Podczas medytacji nie ma możliwości, aby zło przyszło do nas z zewnątrz, medytacja jedynie poszerza świadomość, a zło nie jest w stanie przetrwać w świadomości, nie znosi jej, w chwili kiedy człowiek staje się świadomy zło zostaje zdemaskowane, to zło, które siedziało w nas od dawien dawna, stąd problemy ludzi, którzy zaczynają medytować a nie są do togo przygotowani, ci ludzie po prostu pierwszy raz w życiu są w stanie dostrzec własne demony. W jodze oprócz tego, że się medytuje, należy przestrzegać określonych zasad, przede wszystkim zasad moralnych, ale nie tylko, należy również stosować określone ćwiczenie wspomagające cały proces, chodzi głównie o oczyszczanie się z wewnętrznego brudu. W świadomości nie przetrwają również sztywne struktury umysłu, dlatego są religie, które zakazują medytacji, bo są oparte na sztywnych regułach.

Link to comment
Share on other sites

Eh, tutaj nie ma się czego bać ;)

według mnie to jest możliwe na minimalnej kresce i nawet codzienna czynność już prędzej może prowadzić do opętania.

Link to comment
Share on other sites

Bałwochwalstwo ? To znaczy że mamy pozamykać się w klatkach, nie spać (wkoncu ld i oobe zdarzają się spontanicznie bez praktyki), nie rozmyslać i nie zadawać pytan na temat natury rzeczywistosci tylko grzecznie się podporządkowywać jednemu ustalonymi dogmatowi ? To trochę wydaje się bez sensu..

 

Jednak wciąz pozostając bezstronny, zauważyłem ciekawą rzecz że wśrod ludzi którzy twierdzą że padli ofiara opętan po praktykach "magicznych" czy samej jodze, rzadko kiedy stwierdza się obecnosc Boga w ich życiu, tj. ani oni o tym nie mówią, ani Go nie próbują szukać w swoim życiu, a nawet w niektórych wypadkach pojawia się bunt wobec tej wyższej siły której wszyscy podlegamy (jakkolwiek ją sobie ktoś nazywa), gorzej jesli ktoś ma zakodowany obraz Boga jako mściwego, gniewnego monarche, wtedy sprawa już się komplikuje..

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...
  • 1 month later...

Jest sporo, kto powiedział że nie ma? :) najwiecej buntowników przeciwko Bogu zajmujących się ezo, ma pózniej problemy przed zasnieciem ;) Myślisz że wielowymiarowośc nas otaczająca jest aż tak bezpieczna a my jesteśmy w tym wszystkim najinteligetniejszym wymysłem kreatora ? Cóż, jeszcze wiele przed Tobą..

Edited by tranquil
Link to comment
Share on other sites

Myślisz że wielowymiarowośc nas otaczająca jest aż tak bezpieczna ?

 

tak.

 

najbardziej niebezpieczna wydaje mi się szarość wąskiego myślenia, które każe widzieć zło w każdym elemencie świata którego się nie rozumie.

Link to comment
Share on other sites

Opętanie to wymysł kościoła. Ciekawe czemu nie ma opętanych ateistów? ;)

 

Opętanie istnieje w wielu formach np. depresja, psychoza, schizofrenia. U niektórych ludzi zapewne defekty psychiczne objawiają się nagle, u niektórych też nagle mijają. Takie kaprysy "bogów" produkują tworzywo pod różne teorie, tak, jak interpretacja biblii na 1000 sposobów.

Link to comment
Share on other sites

tak.

 

najbardziej niebezpieczna wydaje mi się szarość wąskiego myślenia, które każe widzieć zło w każdym elemencie świata którego się nie rozumie.

 

 

A wg mnie jest to ignorancja wobec otaczającej rzeczywistości,

wszechświat jest jak autostrada rozpędzonych aut i niektórym kierowcom wcale nie zależy na naszym zdrowiu, dlatego dobrze jest znać pewne bhp od samego początku.

Edited by tranquil
Link to comment
Share on other sites

Istnieją siły, które trzymają to wszystko w kupie i z pewnością do łagodnych nie należą. Intensywna medytacja burzy ład, budzi te siły i można czasem się zdziwić,. Natomiast jeżeli jesteś grzeczny, płacisz podatki, utrzymujesz rodzinę, prowadzisz normalne życie, odgrywasz narzucone Ci role(oczywiście oczywiście nikt Ci niczego nie narzuca), to nie powinno być źle,

Link to comment
Share on other sites

A wg mnie jest to ignorancja wobec otaczającej rzeczywistości,

wszechświat jest jak autostrada rozpędzonych aut i niektórym kierowcom wcale nie zależy na naszym zdrowiu, dlatego dobrze jest znać pewne bhp od samego początku.

 

argument chybiony; duchowość to taka dziwna figura w której im bardziej się boisz tym szybciej spotkasz niebezpieczeństwo,

nie ma się więc co na wstępie nastawiać

na jakieś strachy.

Link to comment
Share on other sites

Guest Daffne
A wg mnie jest to ignorancja wobec otaczającej rzeczywistości,

wszechświat jest jak autostrada rozpędzonych aut i niektórym kierowcom wcale nie zależy na naszym zdrowiu, dlatego dobrze jest znać pewne bhp od samego początku.

 

A czym jest dla Ciebie rzeczywistość?

Czyż wszystko wokół nie jest energią? Od Ciebie zależy jak chcesz postrzegać świat i siebie...

Jest odwrotnie: im sztywniejsze myślenie tym większa ignorancja w człowieku i tym mniej jest w stanie dostrzec bo ograniczają go własne poglądy czy inne blokady umysłu. Natomiast im szerzej spoglądasz tym bardziej dostrzegasz istotę oraz fakt, że każda cząstka jest częścią całości... bo zrozumienie i świadomość mechanizmów pozwala wyzbyć się ignorancji i dostrzec własne ograniczenia.

 

Wszechświat (całość) jest autostradą rozpędzonych aut (cząstek), ale tylko od Ciebie zależy jak będziesz się po tej autostradzie poruszać... Wszelkie demony tkwią w nas samych, ponieważ sami zapraszamy je do naszego życia nieodpowiednim postępowaniem albo słabością, a czasem przez głupotę.

Edited by Daffne
literówka
Link to comment
Share on other sites

argument chybiony; duchowość to taka dziwna figura w której im bardziej się boisz tym szybciej spotkasz niebezpieczeństwo,

nie ma się więc co na wstępie nastawiać

na jakieś strachy.

 

wykluczając jakąś opcję sam nastawiasz sie na "wąskie myślenie", przeszłość jest pełna historii ludzi, którzy zajmując się duchowością (to też pojęcie względne, bo można sie relaksować 1h dzinnie, a można urzeczywistniać siebie 12h na dobę jadąc wyboistą drogą ostro na skróty) zintegrowali ze świadomością treści nieświadome, a ten kto zajmował się na poważnie praktyką, wie dokładnie, tak jak istnieje dzień i noc, gdzie w nocy rzeczy małe stają się wielkie i na odwrót ( w dzień wszystkie rzeczy są piękne, natomiast gdy nadchodzi noc budzą się demony i Twoja wola ma tu mało do powiedzenia), że te zjawisko zwykle oznacza życie w obłędzie, neurozie lub innych dziwnych rzeczach :)

Link to comment
Share on other sites

  • 5 weeks later...

Dawno mnie tu nie było i dziękuje za odpowiedzi Panowie i Panie Medytuje cały czas własnie pracuje nad swoimi czakrami Pozdrówka ;)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...