Jump to content
Guest mahadeva

Afirmowanie zła w kościele katolickim

Recommended Posts

Guest mahadeva

Każdy katolik zna na pamięć modlitwę Zdrowaś Maryjo, a oto jej tekst:

 

"Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą,

błogosławionaś Ty między niewiastami,

i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus.

Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi

teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen"

 

Są ludzie, którzy którzy powtarzają tę modlitwę kilkanaście a nawet kilkadziesiąt razy dziennie. Chciałbym zwrócić szczególną uwagę na słowa "módl się za nami grzesznymi". Jest to nic innego jak afirmowanie sobie, że jest się grzesznikiem, czyli zapraszanie tak naprawdę grzechu do swojego życia. Te słowa poważnie osłabiają całą modlitwę. Takich przykładów w kościele katolickim jest więcej, jak chociażby słowa: "Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja". Jeśli będziemy ciągle powatarzać, że nie jesteśmy godni Boga, to tacy już pozostaniemy czyli to nas oddlala tak naprawdę od Boga a nie przybliża. Może dlatego przeciętny katolik nie robi żadnych postępów duchowych w swoim życiu, tak jak pamiętam niektórych trzydzieści lat temu tak ich postrzegam i dzisiaj, jakby się nic nie zmienili w swoim postępowaniu. Czasami mam wrażenie, jakby kościół celowo hamował rozwój duchowy swoich wyznawców.

Share this post


Link to post
Share on other sites
xmoon

Ta modlitwa naprawdę nie ma "mocy". Mamy tutaj jak słusznie zauważyłeś brak poczucia godności a do tego jeszcze poczucie winy. Jeśli czytaliśmy np. Potęgę podświadomości lub coś o Hunie to widać od razu ile błędów w niej jest. Jak to mawiali kahuni: ""Modlitwa tych ludzi nie mam mocy. Ludzie Ci nie mają oddechu...". W pełni zgadzam się z tym twierdzeniem. :)

 

pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
amata

Zastanawiam się czy w kościele katolickim nie jest czasem podstawową kwestią, żeby mieć świadomość swojej grzesznej natury, o czym wspomina się w słowach modlitwy "... za nami grzesznymi". Ważne jest chyba dla katolików, że mimo świadomości grzesznej natury mają Kogoś ponad tym.

Ale faktycznie to zdanie w modlitwie prowadzi to do postawy uniżenia i zakorzenia się gdzieś na poziomie podświadomości.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Novice

Przykro mi to mowic, niestety kosciol katolicki z chrzescijanstwem ma niewiele wspolnego. Zostal stworzony jako narzedzie do masowej kontroli, ktora jest w rekach satanistow. Powaznie, mozna znalezc sporo materialow na ten temat, a ludzie o dobrych sercach nieswiadomi niestety zasilaja tylko rogatego. Sam kosciol czesto dziala tak, jakby byl czystym przeciwienstwem Biblii, na ktorej przeciez zostal zbudowany

 

https://youtu.be/XsZS8_rd118?t=31m9s

Share this post


Link to post
Share on other sites
Rondek

Do mahadeva: bardzo cenne spostrzeżenie. Całkowicie popieram taki odbiór owej modlitwy. Czyste sprowadzanie nas do pozycji godnych odkupienia (czyli uiszczenia zapłaty i po sprawie)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...