Jump to content

Jak na ironię


Tomek003
 Share

Recommended Posts

Nie którzy z was mogli czytać moje inne posty i z nich wywnioskować mój charakter. Teraz to co napiszę to jest mój dokładny charakter, i z nim mam największy problem bo po prostu go nie rozumiem, jak można takim być. Do rzeczy, podam przykłady:

1. Jest noc, jak zwykle świeci się telewizor, bo bez niego bym nie zasnął, zazwyczaj po obudzeniu nie rozglądam się do okoła swojego pokoju, czasami powracam do snu po kilku minutach nie ruszając nawet palcem, ale jak już się tak stanie, jak zacznę się rozglądać, to wiem że bankowo ktoś na mnie patrzy, wiem że jest nawet kilka takich istot, ale najdziwniejsze jest to że wiem że chcą mi coś zrobić (coś bardzo złego najpr. zabić za coś), ale się nie boję, wiem że chcą mi coś zrobić ale te istoty same się mnie boją. Wiem że budzę się jak są niebezpiecznie blisko mnie.

2. Idę do kibla się odlać, kiedy stoję naprzeciwko mnie jest okno i widok na góry, a po lewej jest takie duże lustro, i jak się w nie popatrzę to wiem że moje odbicie też się na mnie patrzy, ale jest inne, okrutne, złe. W takich momentach też się nie boję, ale nie okazuje tego, po prostu jestem tak spokojną osobą, że nawet na ból zbytnio nie reaguje (np.: jak ktoś wbija mi szpilkę w rękę to ja czuję ból ale nie okazuję tego). A nawet lepiej, krótkim gestem oczu (przymróżeniem) sprawiam że moje odbicie znika, nie dosłownie tylko znika to uczucie że ktoś jest po drugiej stronie lustra, wiem że to coś ucieka ze strachu jakby się kapnęło że go zobaczyłem.

3. Widzę rzeczy które inni nie dostregają:

- Dostrzegam duchy i inne istoty ale nie wzrokiem tylko umysłem, jak bym patrzył mózgiem

- Potrafię umysłem przejżeć osobę, jej zamiary, słaby punkt, rzadko udaje też mi się przewidzieć czyjeś ruchy ale tylko w obronie własnej (jak ktoś chce mnie pobić itp.)

- Interesują mnie tylko rzeczy ciekawe dla mnie, nie interesują mnie takie rzeczy jak np.: ooo największa sława na Ziemi zjawiła się u mnie w mieście itp.

4. Skrótowy opis mojego charakteru: Spokojny, cichy, zamknięty w sobie, nieśmiały, dziwny

5. Od 8 roku życia zajmuję się ezoteryką, dziwne było to że od razu wiedziałem gdzie jakich książek szukać, i że w ogóle takie coś istnieje

 

Z ogółu jestem bardzo spokojny, nigdy się nie denerwuję, nie życzę też nikomu źle, ale chcę wiedzieć co wy myślicie o moim charakterze i jak go zrozumieć. Wszystkie informacje zawarte w tym poście są w 100% prawdziwe. Nie napiszę więcej bo już jest środek nocy i chce mi się spać. Jak zwykle PROSZĘ się nie nabijać i pisać konkretne posty.

Edited by Tomek003
Link to comment
Share on other sites

Głównie czytam książki o magiach i religiach, uczę się run, i to czego się nauczę składam do kupy. Z tej całej wiedzy zazwyczaj wymyślam jakieś proste zaklęcie, typu ujawnienie się ducha, proszki i inne tego typu rzeczy przeciw nawiedzeniom czy atakom istot astralnych. Kończę opracowywać taki rytułał, który pozwala duchowi przejść na długi czas do świata realnego, jako duch ale mogę go dotknąć i on nie może się ukryć (zniknąć). Dużo takich rzeczy opracowałem lub opracowywuję. W skrucie można powiedzieć że uczę się i magii i opracowywuje własne zaklęcia, które zawsze działają. Nigdy nie pomyliłem się tworząc zaklęcie. Jak chcesz jakieś szczegóły poznać to pisz mi na e-maila, może nawet będziesz chciał coś ode mnie.

Link to comment
Share on other sites

Witaj Killer003,

 

4. Skrótowy opis mojego charakteru: Spokojny, cichy, zamknięty w sobie, nieśmiały, dziwny

 

Wydaje mi się, że zapomniałeś o: chciwy i zaborczy.

Nie dziw się, że wszystkie istoty się Ciebie boją, a te bardziej agresywne boją się do tego stopnia, że źle Tobie życzą.

 

Chcesz zniewolić istotę astralną, czyż nie jest to wystarczający powód by nastawiła się do Ciebie wrogo?

 

Nick, który wybrałeś również nie kojarzy się z miłośnikiem stokrotek ;)

 

Z ogółu jestem bardzo spokojny, nigdy się nie denerwuję, nie życzę też nikomu źle, ale chcę wiedzieć co wy myślicie o moim charakterze i jak go zrozumieć.

 

Nie życzysz?

Wg mnie to tylko deklaracja.

A co z ukrytym ja?

Co czujesz, jak spokojne są twoje myśli?

Czy nie jest to jedynie cyniczne opanowanie osoby pewnej swoich możliwości?

 

Czujesz strach innych i swoje opanowanie. Wiesz, że dzięki niemu masz nad nimi przewagę.

 

Podobno zajmujesz się białą magią?

Voo-Doo do niej zdecydowanie nie należy.

 

Być może się mylę, być może nie.

Ale przypuszczam, że wiesz do czego zmierzasz i kierunek ten wybrałeś świadomie.

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

1. Caliah

- "Chcesz zniewolić istotę astralną, czyż nie jest to wystarczający powód by nastawiła się do Ciebie wrogo?" Moim celem jest ją złapać, i spróbować przenieść na plan ziemski, aby można było ją zobaczyć, dotknąć, aby była choć przez chwilę realna, z krwi i kości.

- Mój nick, hmm... to pewne że nie oznacza że jestem miłośnikem kwiatków, ale nie oznacza że jestem dosłownie killerem (jeszcze się tak daleko nie posunąłem)

- "chciwy i zaborczy" nie do końca, ale czasami... mi się zdaża

- "Nie życzysz?

Wg mnie to tylko deklaracja.

A co z ukrytym ja?

Co czujesz, jak spokojne są twoje myśli?

Czy nie jest to jedynie cyniczne opanowanie osoby pewnej swoich możliwości?" Tu też masz rację, moje ukryta ja nie jest zbyt miłe (bardzo delikatnie powiedziane), zdążyłem się o tym przekonać w kilku snach

- "Czujesz strach innych i swoje opanowanie. Wiesz, że dzięki niemu masz nad nimi przewagę." Tu też masz rację, bo jak wiadomo jeżeli myślisz chaotycznie anie spokojnie niczego nie dokonasz

- "Podobno zajmujesz się białą magią?

Voo-Doo do niej zdecydowanie nie należy." nie zajmuję się tylko białą magią, tylko kilkoma dziedzinami, i voodoo może być dobre i złe.

Link to comment
Share on other sites

truskawka

Mój avatar to krąg runiczny,

A głównie co tworzę z run to: kręgi, zabezpieczenia (pieczęcie), mieszanki runiczne (kilka run połączonych) wabiki itp.

Jak chcesz więcej info to wyślij mi e-maila. Chętnie pomogę.

Link to comment
Share on other sites

Killer003,

 

1. Caliah

- "Chcesz zniewolić istotę astralną, czyż nie jest to wystarczający powód by nastawiła się do Ciebie wrogo?" Moim celem jest ją złapać, i spróbować przenieść na plan ziemski, aby można było ją zobaczyć, dotknąć, aby była choć przez chwilę realna, z krwi i kości.

Myślę, że to właśnie jej się nie spodoba.

Zanim będziesz bliski skończenie tego eksperymentu, popracuj nad sposobem odesłania jej na powrót do jej wymiaru. Zanim cię zaskoczy to, co osiągniesz.

- Mój nick, hmm... to pewne że nie oznacza że jestem miłośnikem kwiatków, ale nie oznacza że jestem dosłownie killerem (jeszcze się tak daleko nie posunąłem).

Ale w połączeniu z Twoją sygnarutą zdecydowanie nie napawa optymizmem :dostal_na:

- "chciwy i zaborczy" nie do końca, ale czasami... mi się zdaża

Na szczęście...jeszcze nie do końca :)

 

moje ukryta ja nie jest zbyt miłe (bardzo delikatnie powiedziane), zdążyłem się o tym przekonać w kilku snach

To się po prostu czuje.

Pytanie, czy chcesz to zmienić, pracować nad tym, czy też pozwolisz mu nad sobą zapanować?

 

jak wiadomo jeżeli myślisz chaotycznie anie spokojnie niczego nie dokonasz

Podstawa dla Maga. Drugi filar to odpowiedzialność.

Link to comment
Share on other sites

- "Myślę, że to właśnie jej się nie spodoba.

Zanim będziesz bliski skończenie tego eksperymentu, popracuj nad sposobem odesłania jej na powrót do jej wymiaru. Zanim cię zaskoczy to, co osiągniesz." O to się nie martw, na to akurat już mam sposób.

- "Mój nick, hmm... to pewne że nie oznacza że jestem miłośnikem kwiatków, ale nie oznacza że jestem dosłownie killerem (jeszcze się tak daleko nie posunąłem)." Nie wypowiem się na ten temat...

- "To się po prostu czuje.

Pytanie, czy chcesz to zmienić, pracować nad tym, czy też pozwolisz mu nad sobą zapanować?" W tym momencie jak było wyżej pisane, czuję się wyższy od innych ponieważ ja już nad nią zapanowałem, potrafię z nią rozmawiać, a w razie potrzeby jak ja to nazywam zamienić się miejscem (wszystko za sprawą zaklęcia)

- "Podstawa dla Maga. Drugi filar to odpowiedzialność." ja osobiście uważam że jestem odpowiedzialny jeżeli masz co do tego uwagi to wyślij mi wiadomość.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Ja mam podobnie. Zgadza się, że jak się kłądę to mam czasem uczucie, że ktoś się na mnie patrzy, niestety trochę się tego boję. Po drugie kiedyś też nie mogłam spa bez telewizora ale to z przyzwyczajenia. Po trzecie też czasami czuję obecnośc czegoś i jakby złą aurę. Kiedy byłam na koloniach były 2 łazienki. Zawsze bałąm się wejśc do jednej bo czułam jakby tam był jakiś duch i nie chciałam wchodzic do prysznic bo bałam się że za chwilę stanie przede mną. Po czwarte częśc mojej osobowości jest nieśmiała, spokojna cicha, lecz mam jakby 2 osobowości, bo czasem jestem energiczna a czasem cicha i spokojna. Po piąte też lubię ezoterykę chociaż nie od tylu lat, chociaż zawsze te rzeczy mnie pociągały, chciałabym np umie leczy ludzi

Link to comment
Share on other sites

W tym momencie jak było wyżej pisane, czuję się wyższy od innych ponieważ ja już nad nią zapanowałem, potrafię z nią rozmawiać, a w razie potrzeby jak ja to nazywam zamienić się miejscem (wszystko za sprawą zaklęcia)

.

 

Właśnie dlatego (dot. "sekretu"), nie mogę tobie zaufać.

Uważam, że nikt nie ma prawa stawiać się wyżej nad innymi tylko dlatego, że ma dar.

To nie jest naszą załugą, że tacy jesteśmy.

Sądę, że każdy powinien wykorzystywać swoje uzdolnienia dla niesienia dobra i miłości, niestety wiem, że to utopia, ale nigdy nie przestanę marzyć o raju na ziemi.:muza:

Link to comment
Share on other sites

JPo czwarte częśc mojej osobowości jest nieśmiała, spokojna cicha, lecz mam jakby 2 osobowości, bo czasem jestem energiczna a czasem cicha i spokojna.

 

Takich "twarzy" mamy tyle, że nie da się zliczyć. W zależnie od sytuacji zmieniamy twarz. W stosunku do nauczyciela ułożeni i grzeczni, w stosunku do rodzica bezczelni, w stosunku do bliskich rozbuchany, a do dalszych znajomych ostrożny. W nieskończoność można wymieniać. Człowiek nie ma osobowości jednorodnej, a to i tak tylko kwestia wyboru doświadczania.

 

Po piąte też lubię ezoterykę chociaż nie od tylu lat, chociaż zawsze te rzeczy mnie pociągały, chciałabym np umie leczy ludzi

 

Umiesz.

Link to comment
Share on other sites

To jak najbardziej jest naszą zasługą, że jesteśmy jacy jesteśmy.

 

 

Nie zgodzę się nie jest naszą zasługą, że mamy dar i tacy jesteśmy - o to mi szło!

A jeżeli idzie dosłownie "tacy jesteśmy" to tak sami kształtujemy naszą osobowość i dążenia ku dobru lub złu.

Link to comment
Share on other sites

Nie zgodzę się nie jest naszą zasługą, że mamy dar i tacy jesteśmy - o to mi szło!

 

Dar czyli predyspozycje? No może. Jak kto woli przeżywać swoje życie.

Link to comment
Share on other sites

Moim zdaniem kazdy jest wyjatkowy i ma swoje predyspozycje. A co do tego wyczowania zlych aur itd to moim zdaniem chyba kazdemu kiedys takie cos sie przytrafilo

Link to comment
Share on other sites

To jak najbardziej jest naszą zasługą, że jesteśmy jacy jesteśmy.

Nie moge sie tutaj z Toba zgodzic, tak jak kiedys napisalas cos o tym, ze jestes (jestesmy) stworcami absolutnymi i powyzsza wypowiedz poniekad do tego nawiazuje, ale wybacz jak mozna byc stworca absolutnym, jesli jest sie stworzeniem? Bral mi logiki w Twojej wypowiedzi (nie wspominajac o pokorze :)

pozdrawiam najserdeczniej

Link to comment
Share on other sites

Nie moge sie tutaj z Toba zgodzic, tak jak kiedys napisalas cos o tym, ze jestes (jestesmy) stworcami absolutnymi i powyzsza wypowiedz poniekad do tego nawiazuje, ale wybacz jak mozna byc stworca absolutnym, jesli jest sie stworzeniem? Bral mi logiki w Twojej wypowiedzi (nie wspominajac o pokorze :)

pozdrawiam najserdeczniej

 

Bo w tym logiki naszej ludzkiej, pojmowanej trójwymiarowym mózgiem nie ma. Tego się intelektem pojąć nie da.

Jesteśmy twórcami i tym co tworzymy jednocześnie. I do tego wcale nas nie ma.

Pokora to tylko jedna z cech wymyślonych przez ludzi, żeby każdego jakoś określić. Bo ludzie lubią określać rzeczy. I nadawać im wartość. Ot, część zabawy. Dla mnie nie ma to żadnego znaczenia.

Link to comment
Share on other sites

Wiem, ze nie ma to dla Ciebie zadnego znaczenia i pewnie nie tylko to :)

Z tym, ze wcale nas nie ma, tez sie nie zgodze, bo jest to uproszczenie i uogolnienie. A co do stworcy i stworzen - dalej obstaje przy swoim, choc masz prawo do wlasnej opinii, nja nie narzucam Ci mojej - Ty, prosze nie narzucaj swojej innym :)

Nie mowie, ze wiem lepiej od Ciebie, ale nie mow mi, ze wiesz lepiej niz ja.

pozdrawiam najserdeczniej

Link to comment
Share on other sites

Nie mowie, ze wiem lepiej od Ciebie, ale nie mow mi, ze wiesz lepiej niz ja.

pozdrawiam najserdeczniej

 

I wiem i nie wiem. A Ty jesteś mną, więc wiesz wszystko co ja. Ale nie na tym poziomie ograniczenia, na którym jesteśmy. Tak na prawdę, tam gdzie nie stawiam sobie barier to już wszystko jest i zarazem niczego nie ma.

Nie narzucam nikomu niczego, już sam fakt, że możesz się zastanowić nad tym co mówię, daje Ci wolną wolę - odrzucić, przyjąć, przetestować, zapomnieć, pamiętać.

Link to comment
Share on other sites

Właśnie dlatego (dot. "sekretu"), nie mogę tobie zaufać.

Uważam, że nikt nie ma prawa stawiać się wyżej nad innymi tylko dlatego, że ma dar.

To nie jest naszą załugą, że tacy jesteśmy.

Sądę, że każdy powinien wykorzystywać swoje uzdolnienia dla niesienia dobra i miłości, niestety wiem, że to utopia, ale nigdy nie przestanę marzyć o raju na ziemi.

Teraz już to wiem, pomogła uświadomić mi to Caliah :). Nie uważam siebie już za lepszego od innych, a co do tego jakimi jesteśmy, to nie do końca nasza zasługa (poszczególne zmiany w życiu itp. tak), ale główny wpływ ma na naz środowisko w jakim żyjemy i jak mocny wywiera na nas wpływ.

Link to comment
Share on other sites

Nie uważam siebie już za lepszego od innych, a co do tego jakimi jesteśmy, to nie do końca nasza zasługa (poszczególne zmiany w życiu itp. tak), ale główny wpływ ma na naz środowisko w jakim żyjemy i jak mocny wywiera na nas wpływ.

 

Poszczególne zmiany w życiu, to kim jesteśmy to produkt tego co tworzymy. Więc to całkowicie nasza zasługa, ale na bardzo głębokim poziomie. Można to zmieniać będąc po prostu świadomym, albo używać do tego technik np. wizualizacyjnych.

Środowisko kształtuje człowieka i jego życie. Ale to esencja człowieka stworzyła to środowisko.

Link to comment
Share on other sites

Ale ta esencja może też nas zmieniać bez naszego wpływu np.: jak kiedyś myślałem że jestem najlepszy i nikt nie ma mi nic do zarzucenia, ale pomogła mi Caliah, i teraz dopiero widzę to jaki byłem...

Link to comment
Share on other sites

Lepsza ta pierwsza? Skoro jestesmy doskonali, to po co sie uczyc? rozwijac? Po co w ogole zyc tu w tych ograniczeniach, skorosmy tacy doskonali i absolutni? :)

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Bez przesady, po prostu nie uważam siebie już za taki ideał, wiem że ja jak każdy inny też mam wady, najgorszą z nich jest niesłuchanie się zazwyczaj innych ^^

Link to comment
Share on other sites

Lepsza ta pierwsza? Skoro jestesmy doskonali, to po co sie uczyc? rozwijac? Po co w ogole zyc tu w tych ograniczeniach, skorosmy tacy doskonali i absolutni? :)

 

Po to aby się pobawić. Doświadczyć jak to jest mieć ograniczenie. Doświadczyć dualizmu.

Link to comment
Share on other sites

Bez przesady, po prostu nie uważam siebie już za taki ideał, wiem że ja jak każdy inny też mam wady, najgorszą z nich jest niesłuchanie się zazwyczaj innych ^^

 

Jesteś cudowny po prostu :) wady to tylko wady, dlatego, że ktoś je nazwał wadami i powiedział, że są be, a Ty przyzwoliłeś sobie w to wierzyć. Nie słuchanie innych może przynieść wyzwolenie. Chcesz być owieczką bezmyślnie podążającą za stadem?

Link to comment
Share on other sites

Chcesz być owieczką bezmyślnie podążającą za stadem? Nie za bardzo z resztą nigdy nie byłem, zawsze robiłem to na co miałem ochotę (beż przegięcia) i nie wstydziłem się co inni o tym powiedzą.

Link to comment
Share on other sites

Zupelnie nieprzemawia to do mnie :) jesli jest sie doskonalym absolutem nie ma sie potrzeby doswiadczenia czego wiecej, bo jest sie wszystkim i niczym jak juz powiedzialas :)

A jak na ironie :)

"Nie narzucam nikomu niczego, już sam fakt, że możesz się zastanowić nad tym co mówię, daje Ci wolną wolę - odrzucić, przyjąć, przetestować, zapomnieć, pamiętać." wlasnie narzucasz :) dajesz wolna wole tym, ktorzy wiedza jak z niej korzystac, widzisz ja (i wiele tu osob), mam swoje doswiadzczenia i swoja wiedze rowniez, i nie cisne ich w kat, dletego ze Ty tak mowisz. Jednak nie wszyscy maja ich na tyle, wielu moze wszystko cisnac i tylko podazyc za Twoim dumnym glosem a tym samym droga zupelnie inna niz sama promujesz - bo sluchajac Ciebie nie beda juz rozwijac sie samodzielnie, a pod wplywem Twoich "nauk". Ludzie lubiac nazywac rzeczy, moga to nazwac zaprzeczaniem sobie, brakiem logiki lub hipokryzja :)

Ja nie nazywam, jedynie zauwazam :)

pozdrawiam najserdeczniej

Link to comment
Share on other sites

Zupelnie nieprzemawia to do mnie :) jesli jest sie doskonalym absolutem nie ma sie potrzeby doswiadczenia czego wiecej, bo jest sie wszystkim i niczym jak juz powiedzialas :)

A jak na ironie :)

Nikt nie jest doskonały, a dlaczego, choćby z tego powodu że jak każdy byłby doskonały to świat byłby nudny, nikt nie uczył by się odkrywać pewnych rzeczy o sobie.

Link to comment
Share on other sites

"Królestwo Boże jest w Was".

"Zburzcie Tą Świątynię, a ja w trzy dni wzniosę ją na nowo".

 

Cóż mądrzejsi byli już przed nami.

 

Jesteśmy częścią wielkiego stworzenia.

 

Czy wiesz bacchante do jakiej świątyni odnosi się powyższy cytat?

Link to comment
Share on other sites

wlasnie narzucasz :) dajesz wolna wole tym, ktorzy wiedza jak z niej korzystac, widzisz ja (i wiele tu osob), mam swoje doswiadzczenia i swoja wiedze rowniez, i nie cisne ich w kat, dletego ze Ty tak mowisz. Jednak nie wszyscy maja ich na tyle, wielu moze wszystko cisnac i tylko podazyc za Twoim dumnym glosem a tym samym droga zupelnie inna niz sama promujesz - bo sluchajac Ciebie nie beda juz rozwijac sie samodzielnie, a pod wplywem Twoich "nauk". Ludzie lubiac nazywac rzeczy, moga to nazwac zaprzeczaniem sobie, brakiem logiki lub hipokryzja :)

Ja nie nazywam, jedynie zauwazam :)

 

Tak, zgadzam się. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Doświadczenia i wiedzy nie można wcisnąć w kąt. Nie jestem odpowiedzialna za niczyją drogę. Tańczę swój taniec, komuś pomogłam, przeszkodziłam, porwałam za sobą? To już nie moja rzecz i nie interesuje mnie to.

Dobrze, że niektórzy ludzie mimo wielu lat doświadczeń i ogromnej wiedzy na temat religii nauczanej w kościele katolickim mają na tyle otwarty umysł by nie zkostnieć w swoich poglądach. Czego życzę wam wszystkim.

PS. w ogóle mnie nie słuchajcie, sami wiecie najlepiej :)

 

caliah, rozwiń proszę. to interesujące.

Link to comment
Share on other sites

heh Caliah dzisiaj uwaznie sluchala "Czytanie" w Kościele heh :)

 

że tak się wtrace - ta rozmowa nie ma sensu i nic nie wniesie ... odpuście sobie :) hmmm jeszcze coś ... ludzi nie poznacie po tym jak spytacie się ich jacy są co lubią co potrafią itp. lecz dopiero gdy bedziecie przebywać z tą osobą i sami poznacie ją. W kazdym innym wypadku może to być zwykla iluzja albo manipulacja :)

 

Dlatego tego typu rozmowy nie mają sensu :)

Link to comment
Share on other sites

Dobrze, że niektórzy ludzie mimo wielu lat doświadczeń i ogromnej wiedzy na temat religii nauczanej w kościele katolickim mają na tyle otwarty umysł by nie zkostnieć w swoich poglądach. Czego życzę wam wszystkim.

PS. w ogóle mnie nie słuchajcie quote]

 

Po co mamy cię słuchać?

Skoro ty sama jesteś najlepszym swoim słuchaczem i inni ci niepotrzebni!

Sama dla siebie jesteś boskością i to powinno ci wystarczyć,

nie musisz z sarkazmem podchodzić - cyt "w ogóle mnie nie słuchajcie, sami wiecie najlepiej :)"

Link to comment
Share on other sites

Po co mamy cię słuchać?

Skoro ty sama jesteś najlepszym swoim słuchaczem i inni ci niepotrzebni!

Sama dla siebie jesteś boskością i to powinno ci wystarczyć,

nie musisz z sarkazmem podchodzić - cyt "w ogóle mnie nie słuchajcie, sami wiecie najlepiej :)"

 

Kochanie, to nie był sarkazm, Spokojnie. Naprawdę nie rzucam się Tobie ani nikomu do gardła, ale każdy interpretuje wedle swoich oczekiwań i przez swoje filtry i programy.

I naprawdę zachęcam do samodzielnego myślenia, a nie do naśladowania mnie.

Edited by bacchante
Link to comment
Share on other sites

Szyla znowu robi off-topic,kto by pomyślał- mistrzowie Reiki stosują moralność Kalego.

 

Jest tutaj tylu 'doświadczonych' profesjonalnych praktyków uzdrawiania ,pomocy innym ....czy ktoś z Was poda rekę ' Killerowi003' czy 'Aurze' ?

Czy wszystko musi być za pieniądze?

Link to comment
Share on other sites

Ta rozmowa nadal jest bezsensowna a co gorsze idzie w złym kierunku. Zamiast pokazywać jak to potraficie "ukrycie" dogryzać innym przeanalizowalibyście sprawe w samotnosci i zostawili wnioski dla siebie... Ale robta co chceta :)

 

Ja pasuje - Pozdro :)

Link to comment
Share on other sites

Lord dobrze zauważył :)

 

W tym cytacie chodzi o nas.

 

Słowa, które na co dzień słyszymy tracą dla nas wartość.

Stają się puste, nie rozumiemy ich pierwotnego znaczenia.

 

Tak jak napisałaś w każdym z nas jest coś z boskości.

Jest Duch.

I to jest klucz do prawdy o nas.

Jesteśmy świątynią tej cząstki boskości, która w nas mieszka, którą jesteśmy.

 

Na czas pobytu na Ziemi zamknięci jesteśmy w cielesności.

Jesteśmy tu tylko przez chwilę. Dość krótką, ale na tyle długą, aby móc poznać, rozwijać i kształcić otrzymane dary.

Ale nie tylko.

Przede wszystkim, aby rozwijać świadomość swojego istnienia. Poznawć swoje słabości i korygować je.

 

A czasowe ubranie nas w cielesność niesie ze sobą sporo pułapek.

Od małego uczymy się myślenia rozumowego. Jesteśmy w tym tak skutecznie ćwiczeni, że wiele osób zartaca zdolność czucia.

Ślepo wierzymy w swój rozum i samych siebie.

Prosty i smutny przykład: wielu ludzi mówi o miłości, deklaruje ją, ale nie ma jej wewnątrz. Nie czuje.

 

Niektórzy boją się czuć, boją się, że stracą przez to swoją niezależność.

Walczą ze sobą i świadomie się blokują. Wiedzą, że przez to coś tracą, coś bardzo wartościowego, ale boją się przyznać przed sobą do popełnianych błędów.

 

Podchodzisz sarkastycznie do katolicyzmu.

W ten sposób można podważyć wszystkie poglądy, religie i filozofie.

Jak również to, że istnieje nasza sfera duchowa.

 

To, jakiego wyznania jesteśmy nie ma tak naprawdę żadnego znaczenia.

Zauważ, że wszystkie religie mają wspólny mianownik.

Tę właśnie sferę, nad której kształceniem się skupiają.

 

Nie jest istotne jakie nadasz imię Istocie, która łączy wszystkie byty.

Ważne jest to, że nie jesteśmy samotworami.

Istotmi, które stworzyły siebie i istnieją niezależnie od innych bytów.

 

Wszyscy jesteśmy cząstkami większej całości.

 

Od tego, jak nauczymy się z nią współgrać zależy dalsza droga naszego rozwoju.

 

Zakładasz, że wszyscy posiadamy olbrzymią, zależną tylko od nas samych moc.

Czy zastanawiałaś się nad taką interpretacją swojej postawy:

Jeżeli ktoś z nas odrzuci pozostałych, to czy sam nie zostanie odrzucony?

Link to comment
Share on other sites

W większej części nie będę komentować, bo się zgadzam.

Moja filozofia, która pomoże wam odczytać moje teksty sprowadza się do: doświadczaj sam jak chcesz. Jak chcesz to doświadczaj bycia zamkniętym, otwartym, boże, cokolwiek. Etykiety... Bądź owieczką Kościoła Katolickiego, albo ateistą, co mnie to obchodzi. Ale doświadczaj.

Zaimponował mi kiedyś człowiek z opowieści przeczytanej w książce Anthony'ego De Mello: 80-letni staruszek całe życie uwięziony był w pewnych dogmatach, jakiejś religii. Gdy udał się kiedyś na wykład prowadzony przez autora, po usłyszeniu go zalał się łzami. Całe życie ograniczony był zasadami wymyślonymi przez jego kościół, a teraz pod koniec swojego życia miał odwagę oswobodzić się z tego.

Jego doświadczenie nie jest ani dobre ani złe. To po prostu sposób doświadczania. Trzymanie się swoich zasad i swoich religii nie jest ani dobre ani złe. Po prostu jest. Bo tak decydujemy/decydujesz/decyduję się doświadczać.

Tak, wszystkie filozofie, religie itd da się podważyć, bo każda z nich jest systemem dogmatów. Wszystkie sprowadzają się do tego, aby uwięzić w schemacie myślenia, odczuwania. I nie jest to ani złe ani dobre. Część doświadczania. Nie podchodzę do tego sarkastycznie, podałam to jako przykład dogmatu.

Niczego nie odrzucam, niech sobie płynie. Mnie nie dotyczy, jeśli nie zdecyduję się tego przeżyć.

Link to comment
Share on other sites

Szyla znowu robi off-topic,kto by pomyślał- mistrzowie Reiki stosują moralność Kalego.

 

Jest tutaj tylu 'doświadczonych' profesjonalnych praktyków uzdrawiania ,pomocy innym ....czy ktoś z Was poda rekę ' Killerowi003' czy 'Aurze' ?

Czy wszystko musi być za pieniądze?

 

Zgadzam sie z Toba Blondynko, z tym ze ten temat stal sie offtopem swoistym dawno i ja niczego nie "robie", jedyne co robie to zastanawiam sie co z nim zrobic, bo chce znow wywolac wielkiej burzy niezadowolonych forumowiczek. A Lord ma absolutna racje.

Link to comment
Share on other sites

O, Blondynko, nie wiedziałam, że interesujesz się Taoizmem. Mam sporo książek na ten temat, ale nie przechodzę oficjalnie na tę filozofię, bo po prostu nie wiem, jak to powinno wyglądać w praktyce - nie chcę naśladować żadnych zachodznich "miszczów", marzę, by wyjechać choć raz do Chin, tam, gdzie Taoizm powstał. I zobaczyć, jak to tam ludzie odczuwają :)

No, w każym razie masz u mnie dużego plusa za Lao-Tse :)

Link to comment
Share on other sites

Zgadzam sie z Toba Blondynko, z tym ze ten temat stal sie offtopem swoistym dawno i ja niczego nie "robie", jedyne co robie to zastanawiam sie co z nim zrobic, bo chce znow wywolac wielkiej burzy niezadowolonych forumowiczek. A Lord ma absolutna racje.

 

Jak na ironię...dział i temat pasują jak ulał.:papa2:

Link to comment
Share on other sites

Tak się składa, że Szyla ma rację.

 

Temat został założony przez Killera, a post rozpoczynający dotyczył jego sposobu postrzegania otoczenia.

Ponadto temat ten znajduje się w dziale dotyczącym zjawisk naukowo niewyjaśnionych, a nie filozofii, której ktoś nie zna, bądź nie rozumie.

 

Proponuję, aby posty filozoficzno-religine przenieść do działu dot. tych zagadnień.

 

Szylo, ten oczywiście proszę usuń/skasuj :)

Edited by caliah
Link to comment
Share on other sites

Niestety potwierdzam słowa Caliah, ja założyłem ten temat gdyż nie mogłem zrozumieć dlaczego taki jestem, a nie inny i jak to rozwiązać. Nie zakładałem że ktoś jeszcze reanimuje ten temat :P

Link to comment
Share on other sites

Rzeczywiście to żadna filozofia-jesteś jaki jesteś wskutek swoich decyzji (w tym czy innym życiu).Jeśli Ci to nie odpowiada-zmień to.

Jak to zrobić?To też proste -umów się na wizytę za 80 zł za godzinkę.:papa2:

..... lub zrób to sam-wykonaj to własnoręcznie.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...