Jump to content

mój osobliwy problem...


Dama Trefl
 Share

Recommended Posts

Nie wiem,co się ze mną dzieje... Zawsze,gdy zbliża się 1listopada i zacznę wspominać dziadka (głównie z opowieści - nie poznałam go. Zmarł na 2lata przed moimi urodzinami) to muszę powstrzymać łzy. Wielu członków mojej rodziny nie poznałam, i których też znam tylko z opowieści i na nich reaguję inaczej. Staram się wyobrazić jacy byli, jak wyglądali. Nie rozumiem zachowania swojego ciała w tym przypadku...

I zawsze dla tego dziadka kupuję (sama) znicz, najładniejszy jaki jest. Wybieram zastanawiając się czy jest dostatecznie ładnie i czy będzie długo świecić.

Zazwyczaj 1 listopada zapalam znicze na grobach "zapuszczonych",gdzie nikt już nie zagląda i czuję błogość... takie katharsis. Czasami łapię się na tym,że w myślach mówię "spoczywaj w pokoju".

Dziadek nigdy mi się nie przyśnił, nie dał znać o sobie (zresztą może to i dobrze),więc skąd te łzy? Skąd w tym obrębie czasu myśli o nim? Myśli,że ja muszę kupić dodatkowy znicz od siebie (to znaczy nie muszę,a chcę,bo bardzo go kocham mimo że go nigdy nie poznałam) to tak jakbym miała wyrzuty sumienia z jakiegoś powodu.

To uczucie zawsze mija,gdy jestem już na cmentarzu u niego, patrzę na nagrobek i mówię "Dzień dobry dziadku,przyjechałam do Ciebie. Spoczywaj w spokoju". Gdy wychodzę z cmentarza,już tego nie czuję.

 

 

Would you know my name if I saw you in Heaven?

Will it be the same if I saw you in Heaven?

I must be strong and carry on,

'Cause I know I don't belong here in Heaven.

 

Would you hold my hand if I saw you in Heaven?

Would you help me stand if I saw you in Heaven?

I'll find my way through night and day,

'Cause I know I just can't stay here in Heaven.

 

Eric Clapton - tears in heaven...

Link to comment
Share on other sites

Hmm, u mnie nie jest tak samo, ale postanowilam napisac :)

Ja mojego dziadka poznalam, jednak myslac czysto logicznie nie znalam go az tak dlugo i dobrze, nie mowiac ze wielu czlonkow rodziny ma mieszane uczucia pod jego adresem. Jednak jego smierc przezylam bardzo i czuje sie z nim strasznie zwiazana, jakby byl najwazniejsza osoba z rodziny dla mnie...

Przysnil mi sie tez kiedys i czesto o nim mysle, jest pierwsza osoba na mysli przy swiecie zmarlych, wypominkach itp

Mowie, to nie to samo, ale jakos mi sie wydalo podobne :)

pozdrawiam najserdeczniej

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli jesteś czarownicą, to reagujesz na zmarłych inaczej niż inni tzn.: na swojego dziadka reagujesz jak na swoją rodzinę, jak byś go znała 10000000 lat, jakby łączyła was wyjątkowa więź. Kupujesz mu najlepsze znicze i inne rzeczy jak dla najlepszego przyjaciela Takie samopoczucie może być spowodowane właśnie jego świętem, tym że musisz go odwiedzić. Możliwe też że on jest gdzieś niedaleko Ciebie jak twój duch stróż. Jakbyś czegoś nie zrozumiała albo miała jakieś pytania, to chętnie służę pomocą, wystarczy napisać mi PW. Pozdrowienia dla wszystkich :).

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...