Jump to content

Dlaczego WODA powraca do moich snów???


Zosieńka88
 Share

Recommended Posts

Ciągle powtarzająca się WODA w moich snach

 

Opiszę mniej więcej 3 sny, które pamiętam, ale bylo ich chyba z 30... Za każdym razem jest w nich woda.. bardzo często w roli głównej. Tzn na drugi dzien myślę głównie o tej wodzie.. ma ona ogromne znaczenie w śnie.. nie jest to tak, że ide sobie laskiem i wącham kwiatki, a obok płynie strumyczek.. Jestem mocno roztrzęsiona po tych snach.. choć nie ze strachu, bo nie boję się tej wody, a raczej z obawy przed czymś ważnym.. skoro ten symbol jest w prawie każdym moim śnie, to musi coś znaczyć, a ja boję się, że coś przegapię.. senniki na temat wody mówią wiele.. Chyba najlepiej opisany symbol w senniku to jest.. ale kompletnie nic mi to nie mówi, bo w każdym śnie woda jest inna.

 

Zacznę więc od snu który właśnie sobie przypomniałam (czwarty sen).

Byłam na rozmowie o pracę.. Było to w miejscu gdzie była cała masa szklanych drapaczy chmur. Ja byłam na jednym z wyższych pięter. Bardzo wysoko. Praca jakaś biurowa, w młodym zespole.. Nie byłam jednak zadowolona ze stanowiska jakie mi oferowano, ale przyjęłam.. byłam raczej bardzo wystraszona, że nie poradzę sobie.. z drugiej strony miałam poczucie, że zostanę, tak jak reszta nowo przyjętych młodych ludzi, wykiwana jeśli chodzi o wynagrodzenie. (tu muszę dodać, że jestem mamą na urlopie wychowawczym, nie mam wykształcenia wyższego i w ciągu przynajmniej roku nie wybieram się do pracy... póki córa nie pójdzie do przedszkola). Wyszłam więc z tego biurowca.. dookoła było pełno szklanych budowli.. jakas szklana kopuła, wierze, biurowce i most.. przechodziłam przez most (szłam z kimś, ale dziś nie jestem pewna czy był to mój mąż czy przyjaciel, ale jeden z nich) i nagle za nami zaczęła unosić się ogromna fala... Nie uciekaliśmy przed nią.. mimo iż wszyscy ludzie biegli, to my szliśmy normalnie.. Fala była tak ogromna, że miażdżyła te szklane wieżowce i inne budowle.. Ja wiedziałam, że nic nam nie zrobi.. A konkretniej, że nie musimy biec, bo idąc spokojnie też jesteśmy w stanie przed nią uciec... Woda była taka... jak to w rzece.. nie była krystaliczna, ale nie był to tez tzw "żur"

To by było tyle odnośnie tego snu...

 

Kolejne dwa są bardzo krótkie. Nie jestem pewna, czy były takie, ale tylko te fragmenty z woda pamiętam.. Jeden jest taki, że w moim domu w miejscu gdzie jest obecnie komin lała się krystalicznie czysta woda.. Stałam w przedpokoju i patrzyłam jak spływa sobie po ścianie niczym wodospad.. płynęła dość spokojnie.. jak taka fontanna domowa.. Jednak nie tworzyła kałuży tylko tak jakby odpływała dalej w dół.. miała gdzieś ujście w podłodze czy coś... Nie jestem pewna, ale na podłodze z miejscu gdzie dotykała woda były kwiaty..

 

Trzeci sen był taki, że byłam u mojej cioci (piętro wyżej) i poszłam do łazienki.. a tam cała łazienka była zajęta wielką wanną.. nie było umywalki, toalety nic.. tylko od samych drzwi po ściany wanna.. wypełniona po brzegi czystą wodą, ale nie przebierała.. Nie jestem tylko pewna czy weszłam do niej cała czy tylko jedną nogą.. ale na pewno wchodziłam... i chyba skonczył się sen..

 

Najświeższy sen śnił mi się kilka dni temu.. Stałam pod jakąś bramą.. chyba nie do końca byłam pewna gdzie jestem.. kiedy weszłam okazało się, że jest to niewielkie kąpielisko ludzie kąpali się w basenie, a ja stałam i przyglądałam się.. Nagle woda z basenu zaczęła wzbierać.. ale wzbierała tak niesamowicie go góry, na boki.. a ja stałam na brzegu tuż przy bardzo wysokiej siatce ogrodzeniowej.. I znowu nie bałam się ten wody.. Tzn miałam pewnien lęk, ale mogłabym go porównac raczej do podniecenia jakie występuje na karuzeli w parku rozrywki czy kiedy byłam dzieckiem i bawiłam się w berka.. uciekałam i ktoś już prawie mnie złapał.. ten ostatni moment.. kiedy wydaje się z siebie taki śmiech i pisk w jednym.. lęk pomieszany z radością.. dobrą zabawą... Kiedy woda wzbierała coraz szybciej i zobaczyłam, że już nie mam szans na ucieczkę postanowiłam wspiąć się lekko na tą siatkę ogrodzeniową, a kiedy woda dotrze do mnie, to poddam jej się, trzymając się blisko tej siatki, by wyparła mnie do samej góry.. Wiedziałam, że woda nie podniesie się wyżej niż do poziomu siatki... Gdy podniosła się do końca ogrodzenia, to zaczęła opadać, a ja schodziłam w dół.. Ludzie w basenie zachowywali się, jakby był to jakiś rodzaj zabawy.. standardowa atrakcja na basenie.. Po wszystkim wyszłam w tego kąpieliska ta samą bramą a tam czekał na mnie ktoś bardzo ważny.. Nie wyglądał jak ktokolwiek kogo znam, ale wiedziałam, że ta osoba jest dla mnie bardzo wazna.. Nie wiem jaką informacje mi przekazała, ale było to coś bardzo istotnego.. (Tzn nie jest tak, że nie pamiętam co mówiła tam postac.. w śnie po prostu widzę nas rozmawiających i czuję emocje.. że dowiaduję się właśnie czegoś bardzo waznego dla mnie). Woda w basenie znów nie była krystaliczna,a raczej lekko mętna.. jednak była na tyle przejrzysta, że ciężko powiedzieć, że była to woda brudna.. brudna woda kojaży mi się z taką brązowo żółtą jak przy powodzi... Ta była raczej jak... deszczówka złapana do beczki

 

Jeśli ktoś mógłby wyjaśnić mi znaczenie tych snów byłabym wdzięczna.. niesamowicie dręczy mnie fakt, że coś jest na rzeczy, tylko ja sama nie wiem co.. Woda pojawia się w prawie każdym.. a conajmniej do drugim śnie.. czasem jako zwykły nic nieznaczący epizod.. ale jest zawsze..

Sny te śniły mi się na przełomie max 2 miesięcy.

Link to comment
Share on other sites

Witam!

Nie bardzo wiedziałem jak do twoich snów podejść ale mam pewną koncepcję:

Oddzieliłbym sen o pracy od innych i nazwałbym go raczej "szklane domy" niż "woda".

"Szklane domy"

Sen przedstawia twoje obawy wynikające z niskiej samooceny (a nie potrzebnie) bo w twoim śnie wyraźnie przechodzisz przez most i masz w kimś pomoc zaś to co dzieje się za twoimi plecami to twoje obawy i nic więcej a tak całkim apro po zwróć uwagę jak silne wrażnei robią na nas lektury szkolne skoro "szklane domy" wkradają się do naszych podświadomych symboli. W tym śnie woda to symbol energii ale raczej "energii obaw" zwroć uwagę, że interpretację snu masz na początku snu - poprostu nie wierzysz w to że może ciebie "dotknąć" szczęście dobrej pracy bo jak ci na niej zależy to pewnie cię gdzieś oszukają.

Więcej optymizmu może nie będzie to praca marzeń ale przynajmniej taka w której płacą.

 

Kolejne dwa sny moim zdaniem tyczą się uczuć:

to sny z kominem i łazienką - woda w tych snach symbolizuje twoje życie uczuciowe w jednym przypadku woda płynie po kominie (moim zdniem to symbol męski - fallustyczny) ale u dołu tworzy "łączkę" kwiatową i to jest symbol kobiecy - czyli jak bym miał opisać jednym zdaniem oboje jesteście spełnieni w soim związku.

Sen z łazienką tyczy się tylko ciebie - woda to miłość, uczucia, zaś wanna to symbol naczynia - kobiety, jak widzisz naczynie jest tak duże że wypełnia całe pomieszczenie - jednym zdaniem mąż dla ciebie jest tym jedynym wyśnionym który zajął całe twoje kobiece serce.

 

Zostaje nam ostani sen - ten z bramą i kąpieliskiem:

To sen pokazujący cie w roli matki - zajętej domowymi obowiązkami na tyle że czujesz się trochę odsunięta ze "środowiska zewnętrznego" - ludzie w koło bawią się, a ty stoisz i się przygladasz - to jest również podreślone symbolem przechodzenia przez bramę czyli czegoś co dla ciebie jest na zewnątrz - innym swiatem.

Obserwujesz zabawę ludzi mimo że wiesz że "zachowanie wody" to nie zabawa ale zagrożenie nie dla ciebie ale dla innych i znów stoisz jakby z boku wiesz co robić jak uciec od wody ale nie bawisz się tak dobrze jak pozostali czyli powtórzenie symbolu z początku snu izolacji ze społeczności i żeby już nie było wątpliwości o co chodziło twojej podświadomości dorzuciła ci symbol ponownego przechodznia przez bramę (wracasz do normalnego życia matki, żony) zaś "dobrą zabawę" innych na kapielisku skwitowała (podświadomość) brudną wodą - taka jej odpowiedź na twoje wątpliwości że jest to zabawa fajna ale ciebie już nie bawi.

Co do meżczyzny w bramie nie wiem, ale przeważnie są to obrazy Animusa (wenętrzego mężczyzny - twojej wewnętrznej drugiej połowy) która poprostu pokazuje ci świat o którym marzysz, tęsknisz, w taki sposób że po pewnych sytuacjach życiowych (brama to również symbol przejścia etapu w życiu) coś co kiedyś było piękne i zabane wydaje się nam zwykła ułudą i nic nie wartym mirażem.

Pozdrawiam:

Sławomir

Edited by Slawomir
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...