rozzzalia Napisano 29 Października 2008 Napisano 29 Października 2008 Śni mi się,już kolejny dzień z rzędu bardzo dziwny sen-pamiętam tylko jego krótki fragment.mianowicie,idę do szatni w jakimś pomieszczeniu,chcę oddać swój płaszcz i są tam 2 dorosłe osoby, które biorą ode mnie ten płaszcz,tylko mają jakby takie zmasakrowane twarze dzieci, takie potworki.Śniło mi się że normalnie oddaję im rzeczy, nie zwracając uwagi na ich szpetne twarze,dziękuję i idę dalej.I tak przez dwie noce. Trzeciej nocy jednak oddaje im rzeczy i przerażają mnie ich twarze,zaczynam się bać. A oni się dziwią i są oburzeni, że jak mogę tak bezczelnie się zachować.W tym momencie się budzę... proszę o interpretację. pozdrawiam
Tomek003 Napisano 29 Października 2008 Napisano 29 Października 2008 Jak dla mnie wygląda to tak: Idziesz do jakiejś szatni niosąc ze sobą płaszcz, bądź na sobie (płaszcz = problemy) i zostawiasz ten płaszcz jakimś ludziom o szpetnych twarzach (zostawiasz im swój problem do rozwiązania). Szpetne twarze oznaczają urazę, niechęć pomocy ci, a to że idziesz dalej oznacza że nie chcesz rozwiązać owego problemu, wolisz zostawić go komuś innemu.
Rekomendowane odpowiedzi