Aura Napisano 31 Października 2008 Napisano 31 Października 2008 Ziemskie Anioły autorstwa dr.Dorren Virtue zaintrygowały mnie. A po przeczytaniu paru zdań "wciągneły" mnie tak, że po 2 godz. miałam już ukończoną lekturę. Znalazłam tam wiele odp. na nurtujące mnie pytania, oraz w logiczny (dla mnie) sposób wytłumaczono mi dlaczego tak w moim życiu bywa. Interesuje mnie wasze spojrzenie na zawarty w książce temat. Cytuj
rirra Napisano 25 Listopada 2008 Napisano 25 Listopada 2008 Nie czytalam wprawdzie tej ksiazki ale czytalam inna Dorren Virtue ,ktora rozniez goraco polecam:,,Healing with the angels,,Szukalam w merlin ksiegarni ale nie moglam znalezc jak by bylo poprawnie przetlumaczenie.Cos okolo: ,,Uzdrawianie przez anioly,, Zachecam do przeczytania rowniez tej ksiazki Cytuj
Reina Napisano 8 Maja 2009 Napisano 8 Maja 2009 O, właśnie chciałam zapytać o "Ziemskie Anioły" i proszę, temat o nich już jest Auro, mam zamiar kupić tę książkę w nadchodzących dniach Jak myślisz, znajdę w niej coś dla siebie? Jaka ona jest? To pocieszacz, który powinno się traktować na luzie czy rzeczywiście jest tam dużo prawdy? Cytuj
maddlen Napisano 8 Maja 2009 Napisano 8 Maja 2009 Również przecztałam tę książkę, bardzo ciekawa, przyznam, ale ja podchodze do niej z lekkim przymróżeniem oka. Chociaż nie twierdzę, że to co tam pisze nie jest prawdą, sama się zastanawiałam czy nie jestem wcielonym aniołem i elementalem po części Polecam przeczytac wszystkim interesującym się aniołami, lub czującym się tu na ziemi nieswojo Cytuj
Reina Napisano 8 Maja 2009 Napisano 8 Maja 2009 W sieci znalazłam opinię, jakoby książka tak naprawdę miała być poradnikiem psychologicznym (i tak tym poziomie może być traktowana jak najbardziej serio, pomaga ona myśleć pozytywnie) tylko ujętym w lekkie ramy o Aniołach, wróżkach itp. które przemawiają do czytelnika. Cytuj
Reina Napisano 14 Maja 2009 Napisano 14 Maja 2009 (edytowane) Przebrnęłam *_* Niestety, miałam cały czas w pamięci historyjkę o jakimś znajomym wujka mojego ojca, który spotkał "szamankę". Babka mu wmówiła, że jest on wcieleniem wilka. Cóż, wpadł w sektę a potem tak trochę mu leczenie było potrzebne. Tak naprawdę, jeśli odrzucić opowiadanie o królestwach wcielonych, to niewiele zostaje z tej książki. No, może fragment o kobietach, które ładują się w chore, negatywne związki i małżeństwa jest w miarę pomocny nawet dla sceptyków, o ile potrafią podejśc do tej książki z przymróżeniem oka. Autorce jakoś nie przyszło do głowy, że istnieje jeszcze coś takiego jak CZŁOWIEK. Pisze o tych wcielonych, niby są to pojedyncze jednostki, ale w ostatecznym rozrachunku wychodzi na to, że każdy z nas albo jest aniołem, albo pochodzi z innej plany, albo jest elfem, duszą kamienia szlachetnego, albo inkarnowanym magiem/czarownicą ze średniowiecza... Autorka namawia nas do odszukania siebie w opisach. A jeśli nie potrafimy... to stwierdza ona, że cały czas pracuje nad odkryciem nowych królestw i prawdopodobnie należymy do takiego jeszcze nie poznanego, albo jesteśmy duszami, które dopiero poddają się ewolucji. Ja się nie odnalazłam w żadnej grupie (prócz jednej) chociaż pewne moje cechy, zdarzenia z życia, pasują do kilku. Najpełniej pasuję do wcielonych zwierząt - jak tak się zastanowić, mogłabym sporządzić długą listę argumentów, według których jestem podobna do kota, z kotami mam związek i do kota mnie porównywano. Książka na pewno inspirująca, ciekawa. Zdziwiłam się, że jest taka malutka - i kosztuje niewiele. Ale też z pewnością kontrowersyjna. Mnie tam ona w żaden sposób nie pomogła mimo wszystko. Nie czuję się szczęśliwsza, nie odkryłam niczego nowego ;P Edytowane 14 Maja 2009 przez Reina Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.