Jump to content

Magia Czekolady i inne głupie pytania na forum


LoonyMystic
 Share

Recommended Posts

Czy was też zastanawiają/irytują/śmieszą/bawią pytania na forum w stylu:

 

  • Hej, jak opanować Magię Czekolady? Mój żywioł to Piernik.
     
  • Postawiłem czekoladę na biurku, a po godzinie była bardziej ciepła, miękka i przesunęła się milimetr. Czy mam telekinezę?
    PS. jestem skorpionem.
     
  • Jestem adeptem Magii Mieszanek Wedlowskich, i podczas kupowania jej w sklepie, odczułem ucisk na szyi i coś jakby gryźnięcie. Czy to znaczy, że zaatakował mnie Czekoladowy Wampir? A może to było Ptasie Mleczko? Plizka, bo nie wiem co robić.
  • Czuję dziwnego rodzaju przyjemność z jedzenia torcika wedlowskiego. CZy ta przyjemność jest normalna? A może doświadczyłem EEFO? A może DB? A może to był wedlowski paraliż?
  • Słyszałem, że są tylko 4 żywioły, a mój kolega chińczyk mówi, że są pięć i że jest jakiś tam żywioł drewna. Czy on kłamie? Ponadto czy zwierzęta mają duszę? Bo kolega hindus mówi, że tak i że jedząc mięso jesz własnego dziadka. A z kolei mama jest ateistką i mówi, że zwierzęta ni e mają duszy. Tak samo mówi ksiądz w szkole. To kto ma rację? A co jest po śmierci? Czy to prawda, że jest reinkarnacja? Powiedzcie mi! Ja muuuszę wiedzieć jaka jest PRAAAAWDA!

(tego typu pytania jak w ostatnim punkcie, nie byłyby głupie, gdyby nieuchronne "kto ma rację?" pojawiające się na końcu, czyli jakieś takie naiwne przekonanie pytającego, że faktycznie istnieje jakaś obiektywna prawda o ezoteryce i świecie duchowym i my tu na forum odpowiemy i zweryfikujemy wszelkie wątpliwości (co jest raczej niemożliwe).

 

PS. a ten wątek założyłem w nadziei, że może rozwinie się ciekawa dyskusja a potem to przykleją na górną stronę jako FAQ po to, żeby ludzie się zastanowili dwa razy nad zadawaniem tego typu pytań. (Czy raczej wątpliwe, że ludzie się zastanowią, głupota jest nieuleczalna, ale przynajmniej sobie popiszemy... :/ )

Link to comment
Share on other sites

Mnie poraża to jak często używa się sformułowania "magia żywiołów", jak gdyby to był faktycznie istniejący system magiczny o własnym paradygmacie i tradycji, a nie wymysł gimnazjalistów. Są systemy magiczne, które bezpośrednio pracują z czterema żywiołami, np. Eliphas Levi, Golden Dawn, ale traktowanie tego w new-age'owy sposób to efekt mieszania gier RPG z rzeczywistością. Dochodzi do tego, że na jednym forum czytałem stwierdzenie, że przed demonem można się bronić "robiąc psiballa, nadając mu element ognia i rzuceniem go w ducha".

Link to comment
Share on other sites

Guest Jego dłonie

Magia żywiołów istnieje.

Widziałem to w mandzie i anime - chcecie powiedzieć że Japończycy chcieli mnie oszukać?

 

Poza tym to wygląda tak realistycznie:

 

A na poważnie - możecie napisać cały faq, ale to niewiele pomoże, zawsze znajdzie się jakieś elfiątko, które założy temat "jak zrobić kule ognia? Plx bo mnie demony atakują".

Troszkę przesadzone? Zdarzały się podobne posty na różnych forach.

Link to comment
Share on other sites

Guest Viperius

A ja miast krytykować radzę się pierwej przyjrzeć temu, z czego się kpi, jak w/w anime i manga. Tak się składa, że WIEKSZOŚĆ wątków okultystycznych i sprawy onmyoudo, buddyzmu etc. opierają się na autentykach. Tak jak pieczęci z Naruto powstały w oparciu o kuji-in. A z kuji-in, oraz kuji-kiri korzysta dziś mnóstwo ludzi i choć nie twierdzę, że za jej pomocą można zrobić kule ognia, to warto wpierw zasięgnąć nieco języka.

Link to comment
Share on other sites

Guest Jego dłonie

Viperiusie, ja wiem że wątki w anime i mandze lubią opierać się na realnych systemach, wierzeniach i legendach.

 

I nie, nie kpię - lubię m&a (chociaż do tytułu Króla Otaku jest mi daleko) jednakże osoby młode, które dopiero stawiają swe pierwsze kroki w ezoteryce często mają umysł przesiąknięty popkulturą.

Nie odróżniają fikcji od rzeczywistości, są zszokowane tym że nie można prostym gestem i słowem trzymając w ręce patyk lewitować przedmiotu bądź rozpalić ognia w kominku.

Myślą że skoro w fikcji to działało i było nazywane czarami to musi to działać i w "realnych czarach".

Takie osoby często tworzą własne fantazje (jak np. "Jestem magiem z kataną, który służy arcymagowi światłości broniąc cmentarzy przed satanistami" i jest to przykład autentyczny), których kurczowo się trzymają.

 

Później rodzą się takie potworki jak magia tworzenia, magia krwi, animacja zwłok, czary na wskrzeszenie itp. itd.

Link to comment
Share on other sites

Ja tam nie wiem ale wychowałem się na m.in gumisiach i do tej pory ten gumisiowy sok mi się udziela bo wino robię. Ja już się do wszystkich stwierdzeń przyzwyczaiłem, chociaż ta twoja magia czekolady jest niezła wypróbuje na śledziu bo słodkiego nie lubię. Właściwie to sporo tematów jest podobnych bo ktoś przed napisaniem tematu nie spojrzał wcześniej jakie były założone. Też mnie to trochę drażni.

Link to comment
Share on other sites

Guest Vampirella

Erza :D

 

Ja tak samo, nawet sobie zrobiłam różdżkę z modeliny i takie coś jeszcze chyba Święty Graal to był :)

i razem z dziewczątkami z podstawówki czarowałyśmy ile wlezie ... ha ha, co za czasy ...

Link to comment
Share on other sites

Erza :D

 

Ja tak samo, nawet sobie zrobiłam różdżkę z modeliny i takie coś jeszcze chyba Święty Graal to był :)

i razem z dziewczątkami z podstawówki czarowałyśmy ile wlezie ... ha ha, co za czasy ...

 

haha :D ja miałam taką z gazety, do komiksu dołączoną w plecaku nosiłam :D

to były czasy! :lol:

Link to comment
Share on other sites

Guest Vampirella
haha :D ja miałam taką z gazety, do komiksu dołączoną w plecaku nosiłam :D

to były czasy!

 

nawet komiks taki był, pamiętam że zbierałam wszystkie numery, jeszcze gdzieś na strychu mam składowisko tych komiksów :)

oj to były czasy ...

Link to comment
Share on other sites

nawet komiks taki był, pamiętam że zbierałam wszystkie numery, jeszcze gdzieś na strychu mam składowisko tych komiksów :)

oj to były czasy ...

 

i Magazyny i o każdej seshi taki mały tomik :D mam do tej pory!

Link to comment
Share on other sites

Guest Jego dłonie

Proponuję założyć gdzieś w hydeparku temat "wspomnień dzieciństwa czar" - tam będziemy wklejać filmiki z ulubionych bajek i anime, wspominać zabawy i teksty, różnorakie przygody.

 

Tutaj zaś wróćmy do tematu.

Link to comment
Share on other sites

  • 5 months later...

Możnaby się pokusić o myśl, że lepiej żadnych pytań nie zadawać, bo każde może wydać się śmieszne. A gdyby tak nikt nie zadawał pytań, czasem choćby dlatego, że obawiałby się, że mogą być śmieszne dla innych to w miejscach takich jak te forum zaczęłoby być pusto.

Z drugiej strony

" Pytania są niebezpieczne,

Nie ruszaj ich, będą spały.

Zapytasz - zbudzisz, i znacznie więcej

Niż myślisz pytań powstanie."

Nawet te śmieszne, głupie w końcu pobudzają do głębszych, "mądrzejszych" refleksji...

Link to comment
Share on other sites

owszem, wymyślanie coraz to nowych odpowiedzi na identyczne pytania i świadomość, że to i tak wszystko jedno co się odpowie, bo i tak to czysta fantazja - w sumie jest dobrym ćwiczeniem kreatywności :)

 

Nawet te śmieszne, głupie w końcu pobudzają do głębszych, "mądrzejszych" refleksji...

Owszem - bardzo często z takiego pytania wyniknie poważniejsza dyskusja (jak w tamtym wątku o wyborze systemu magicznego).

 

Możnaby się pokusić o myśl, że lepiej żadnych pytań nie zadawać, bo każde może wydać się śmieszne.

nie, wystarczy umieć korzystać z wyszukiwarki i zamiast założyć nowy wątek przeczytać, co ludzie piszą w starych ;) Dzisiejsze młode pokolenie po prostu ma szalone problemy z obsługą internetu (co jest w sumie totalnym paradoksem, bo przecież teoretycznie mają z nim do czynienia od małego).

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

[Miałem problem ze stroną, stąd te puste posty. Edytowałem jeden, drugi usunąłem, żeby nie dodawać kolejnych. Sorki.]

 

Wracając do tematu:

Zwróćcie uwagę, że źródłem złego nazewnictwa są częstokroć autorzy książek, wciskając "magię" gdzie tylko się da. Podam przykłady:

"Magia żywiołów", Henry Milton

"Magia świec dla początkujących", Webster Richard

"Kurs magii psychotronicznej", Arcadius

"Magia wahadełka dla początkujących", Richard Webster

"Magiczna aromaterapia", Scott Cunningham

"Tajemnice magii pieniężnej", Henry Milton

"Magia zmian", Czelej Anna

"Magia celtycka", Henry Milton,

"Magiczny dom, praktyczne wskazówki jak oczyścić mieszkanie", Whitehurst Tess

"Magia związków", Anna Czelej

Wystarczy zajrzeć na allegro.

 

Czy należy zatem krytykować laików za głupie nazewnictwo, skoro terminy takie pojawiają się w literaturze, że tak powiem, tematu? Wszyscy od czegoś zaczynaliśmy, od pierwszej książki, rozmowy, artykułu w gazecie albo wizyty na forum. Może zamiast wyśmiać kogoś lepiej będzie wytłumaczyć mu na czym polega jego błąd. Nie bądźcie sami sobie. Pomóżcie innym zrozumieć czym jest prawdziwa magia, bo dopiero wtedy będą w stanie wybrać czy chcą zgłębiać arkana wiedzy tajemnej czy też nie.

Edited by Skowyt
Link to comment
Share on other sites

Czy należy zatem krytykować laików za głupie nazewnictwo, skoro terminy takie pojawiają się w literaturze, że tak powiem, tematu?

 

O ile nazwiemy to literatura tematu.

 

Może zamiast wyśmiać kogoś lepiej będzie wytłumaczyć mu na czym polega jego błąd. Nie bądźcie sami sobie.

 

Otoz blad polega na tym ze w dalszym ciagu zalewa nasz rynek wydawniczy literatura na niskim poziomie szczegolnie ta odnosnie Magii.

Osoby,ktore oprocz lakonicznych stwierdzen na forum,,Chce zostac Magiem",lub ,,Szukam mistrza od zaraz" probuja cos ze soba zrobic,i ida do ksiegarni czesto kupuja cos czytaja,powielaja schemat,zapamietuja i dziela calosciowy system Magii na drobne kawalki.Pozniej powstaja z tego tylko nieporozumienia.Wszystkie te tytuly zamieszczone powyzej powinny byc zamkniete w jednej ksiazce.

 

Przykladowo robimy rytual,potrzebujemy swiec,kadzidel,rytual ma przypuscmy na celu zmiany na lepsze.Czy potrzebujemy do tego az czterech ksiazek?Ehh...nie sadze.

Podaje Wam linka do ksiegarni w Londynie gdzie maja naprawde dobre ksiazki: Magick & Occult - Books Mam nadzieje ze kiedys poprawi sie sytuacja w Polsce,jednak tak dlugo jak te ,,ksiazki magiczne" beda schodzic z polek w ksiegarniach tak dlugo beda one wydawane :/

 

Pomóżcie innym zrozumieć czym jest prawdziwa magia, bo dopiero wtedy będą w stanie wybrać czy chcą zgłębiać arkana wiedzy tajemnej czy też nie.

 

Z Magia to jest najczesciej tak,ze to ona nas znajduje i wybiera gdzies tam na sciezce zycia a nie my ja.Kto ma sie zajmowac,bedzie sie zajmowal ;)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Czy należy zatem krytykować laików za głupie nazewnictwo,

tu nie chodzi o barierę laik-ekspert, tylko o *****ne często podejście do tematu, i szukanie niewiadomo czego.

 

Pomóżcie innym zrozumieć czym jest prawdziwa magia,

prawdziwa magia to np. liczba e w matematyce albo fraktale. Także teoria nieoznaczoności czy różne inne kwantowe dziwy. Naprawdę, tzw. realny świat jest dużo bardziej ciekawszy niż wmawianie sobie, że zjawiska paranormalne istnieją, po to, żeby wyobrażać sobie, że się jest żywiołakiem wiatru.

 

Jeżeli zresztą nawet spojrzymy, że to forum ezoteryczne z nazwy, to i normalne rzeczy są bardziej ezoteryczne(=tajemne), od rzeczy typu magia świec. Przecież tam nic nie ma już tajemnego, wszystko jest wyjaśnione, sam podałeś kilkanaście książek dot. tematu, gdzie jak podejrzewam wyjaśniają wszystko jak się to robi. Podczas gdy nowoczesnej fizyki już się tak nie pojmie od razu.

 

Dlatego jak ktoś szuka prawdziwej magii, to niech zainteresuje się:

- wspomnianymi naukami ścisłymi.

- geografią, polityką i historią różnych regionów

- nauką gry na instrumencie, grafiką komputerową, rysowaniem, pisaniem, czymkolwiek artystycznym

- obejrzeniem klasyki światowego kina, począwszy od filmów czarnobiałych aż do współczesności

- religiami świata, filozofiami wschodu czy ogólnie kulturą duchową różnych rejonów świata

- Japonią, językiem japońskim, kulturą itp.

- komputerami, programowaniem

- gospodarką, giełdą, biznesem

- psychologią, mową ciała, psychoanalizą itp.

- nauką języków obcych

 

Może taka osoba nie będzie wtedy "żywiołakiem wiatru", ale na pewno nudno mu nie będzie, oraz może zyskać pewne przydatne umiejętności - np. znajomość języków, obsługi komputera itp. są bardziej skuteczne w zdobywaniu pieniędzy niż "skrypty runiczne na kasę". Tak samo znajomość psychologii ludzkiej bardziej się przydaje w związkach damsko-męskich niż umiejętność doboru odpowiednich run, żeby się dowiedzieć "czemu chłopak nie oddzwonił po randce".

 

EDIT:

*brawo za nadgorliwość moderacji - wykropkowano mi słowo - d e b i l n e. Aż się przypomina pewna scena z Misia...

Edited by LoonyMystic
Link to comment
Share on other sites

  • 2 years later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...