Jump to content
cisza04

Próśba o interpretację związku

Recommended Posts

cisza04

Mam dylemat.. Jestem z mężczyzną prawie dwa lata lecz wciąż napotykam na złowróżbne znaki..Tak to odczytuję. Zawsze czytałam różne znaki, niekoniecznie coś znaczały. Np. Kiedyś zaczęłam spotykac mojego kuzyna kilka dni przed świetami Bożego Narodzenia. Spotykałam go ciągle, w różnych porach i różnych miejscach. Po trzech dniach nie wytrzymałam i zapytałam go :Czy to nie dziwne,że nie spotykaliśmy się przez ostatnie kilka lat w ogóle a mieszkamy w tej samej miejscowości a teraz ,nagle widzę Cię co najmniej kilka razy dziennie? Pamietam jego spojrzenie.. Było jak otchłań.. nieobecne. Uśmiechnął się i zbył moje pytanie. Niespełna dwa tygodnie później już nie żył. Dlatego go spotykałam.. Wciąż mam żal do siebie,że nie poszłam do jego żony jak zamierzałam ale kiedyś już wyśmiano moje spostrzeganie. Mój mąż czynił to zresztą notorycznie i m.in. dzięki niemu nie poszłam. Byłam słaba.

Dziś, mój mężczyzna to nie mąż a jednak połączyło nas uczucie, ciepłe i dobre. Tyle,że mam wrażenie,że już dawno odeszło. Urodził się 14.12.1962 a ja 08.09.1969...i nawet patrząc na te daty myślę jak bardzo nie pasują do siebie. Mam na imię Alicja a mój partner Mieczysław..i nawet patrząc na imiona myślę, że chce zagarnąć we mnie to co tak starannie zbierałam przez lata. Może ktoś z Was..podpowie mi. Trochę czuję się osamotniona w patrzeniu..ech Dziękuję z góry, jeśli ktoś spróbuje a jeśli nie, będę radzić sobie bez podpowiedzi-nie mam wyjścia

Share this post


Link to post
Share on other sites
ewela5445

Wg tych dat jest to związek karmiczny. Wasza suma drug życia to 5

 

Wibracja związku 5

 

Związek sygnowany 5 to związek niosący przesłanie tarotowego Diabła, Koła Fortuny, a nawet i Kochanków.

Jest to ten wpływ, który mówi o nie spokojności, o niestabilności, nie poukładaniu, nadmiarze energii, która towarzyszy temu związkowi. To związek szalenie dynamiczny, w którym ciągle coś się dzieje i związek, w którym moment, gdzie już jest coś poukładane jest to ostatni moment, kiedy panuje spokój, bo obydwie strony mogą mieć tendencje do wzniecania pożarów.

Związek sygnowany 5 jest to związek 2 strażaków albo strażaka i podpalacza, czyli jedno gasi drugie podpala, ale to jest wymiennie. Nie zawsze jest tylko jedna strona elementem destrukcyjnym. Natomiast na pewno jest to związek wysokoenergetyczny.

To może być związek, gdzie kochamy i nienawidzimy jednocześnie, gdzie byśmy zabili i za sekundę ożywiali, gdzie również może dochodzić niestety do nadmiaru emanacji tej energii, czyli mogą występować również incydenty fizycznych sparingów, nie tylko sparingów słownych, ale jest to z kolei związek, gdzie panuje bardzo silne przyciąganie erotyczne, gdzie noc ich godzi, dzień ich kłóci i to jest takie never ending story.

Jak uspokoić taki związek? Jak takiemu związkowi pomóc, żeby się partnerzy nie pozabijali?

Albo się rozejść i dać sobie z tym święty spokój, albo przepracować ten związek w podróżach, czyli ludzie, których związek sygnowany jest 5 zamknięci w małym pomieszczeniu będą rozsadzać to pomieszczenie od środka. Jeśli stworzy się dla związku takie podstawy przemieszczania, podstawy dziania się, brania udziału, tworzenia jakiś nagłych dynamicznych pomysłów pt. w piątek wpadamy na pomysł, w sobotę rano jesteśmy na stoku i pół nocy szukamy po domu butów, nart, kombinezonów i faktycznie jest to związek, w którym musi istnieć rodzaj szaleństwa i właśnie w tym szaleństwie jest metoda.

Jeśli my będziemy chcieli racjonalizować coś to ten związek będzie związkiem jak wulkan, w nim się będzie wciąż gotowało.

Jeśli my znajdziemy możliwość, żeby ta lawa wylewała się w sposób poniekąd kontrolowany to wtedy nie będzie następowało niekontrolowane wybuchanie.

Natomiast to co jest ogromną siłą tego związku to jest erotyka.

Jeśli ktoś ma taki związek sygnowany 5 i wpada na pomysł – no to ja karnie założę szlaban na łóżko i na spełnienia erotyczne dla partnera to jest to piłowanie gałęzi, na której się siedzi. Najsilniejszym cementem takiego związku jest właśnie erotyka.

Partnerzy mogą się zwymyślać, pobić, powyrzucać swoje rzeczy przez okno – jeśli dochodzi do tego momentu wymieszania energii erotycznej, wszystko co działo się przed chwila nie ma znaczenia, wszystko co działo się 20 minut temu przestaje istnieć w tym momencie połączenia fizycznego. Jeśli chcecie mieć tzw. związek funkcjonujący na zasadzie szacunku o każdej porze dnia i nocy to tu jest to niemożliwe.

Chyba że jest to związek traperów, podróżników, związek ludzi, którzy są życiowymi podróżnikami, jeśli znajdą w tym obydwoje radość i zadowolenie

Związek stworzony w oparciu o wibrację 5 jest związkiem, w którym nie możemy liczyć na spokój i to jest związek, w którym genialnie będą się realizować ludzie potrzebujący adrenaliny.

Wiemy, że są nieraz takie charaktery, które potrzebują tej adrenaliny bez względu na to co jest jej źródłem, czy są to silne przeżycia w świecie zewnętrznym, czy są to silne przeżycia emocjonalne to właśnie taki związek da możliwość. Jeśli ktoś o spokojnym, łagodnym charakterze, jeżeli domator chciałby tworzyć taki związek w oparciu o wibrację 5 to byłoby bardzo trudno. Jedna z osób wtedy czułaby się w takim związku niestety ciągle wystawiana za drzwi, czułaby się ciągle narażana na zburzenie bezpiecznej przyszłości.

 

Związek oparty o wibrację 5 to związek, który nie rządzi się żadnymi regułami, żadnymi zasadami i to jest siła tego związku, czyli jeśli wychodzi wspólna 5 wtedy możecie się spodziewać, że wasz związek dokładnie tak będzie wyglądał.

 

Jeśli nie chcecie zaakceptować dużej ilości adrenaliny w swoim życiu i w swoim związku i takiej niestabilności to po prostu taki związek trzeba potraktować jako romans.

To jest genialna wibracja właśnie na związki romansowe, na związki, gdzie się drze szaty, na związki, gdzie się ku sobie przedziera prze pola, lasy, morza i oceany, gdzie dopada się na chwilę i gdzie za sekundę już dzieje się coś, co od siebie odrywa lub ustawić związek w podróże, w zdobywanie, w doświadczanie, w pozyskiwanie tzw. wiedzy o sobie, ale nie poprzez opowieści tylko poprzez branie udziału wspólnie w różnych zdarzeniach, które są zdarzeniami nieracjonalnymi, gwałtownymi, które uczą nas swoich reakcji, ale też umożliwiają poznać naszego partnera w tzw. ferworze walki.

 

 

 

Źródło: Tarocistka Danuta

Share this post


Link to post
Share on other sites
cisza04

Dziękuję :)) Opowiem coś jeszcze ..gdy się poznaliśmy było niesamowicie i rzeczywiście łączyła nas erotyka i chęć stworzenia stałego związku. Jednak we mnie jest pewna niechęć do adrenaliny i pewna skłonność do spokoju..Po jakimś czasie zdecydowałam,że nie mogę o tym związku myśleć jak o małżeństwie lecz traktuję go od tej pory jako romans. Czuję się pewniej i bardziej panuję nad wszystkim. Niestety, erotyka ..ucierpiała, bo widząc jakąś niepewność nie potrafię oddawać się tej sferze życia z taką namiętnością.To czyni ze mnie kiepską kochankę ;)) hihi ech.. Żyjąc zgodnie z własnym wnętrzem , instynktownie podejmujemy pewne kroki..a czytając ten post..zastanawiam się czy na pewno instynktownie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
ewela5445

Też się kiedyś nad tym zastanawiałam :) Człowiek tak sobie żyje i myśli że jest sam sobie panem, że żyje tak jak chce:) A potem czyta różne informacje, które uświadamiają go że wszystko co do tej pory zrobił, przeżył było w jakiś sposób gdzieś zapisane :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
cisza04

Wiesz.. zapytując czy "na pewno instynktownie" miałam na myśli raczej "owczy pęd" niż przeznaczenie. Wierzę,że przeznaczenie nie istnieje. Wierzę,że wszystko czego dotykamy, widzimy, czujemy ..zapisuje się w nas doświadczeniem i trwa ciągle podlegając zmianom,obróbkom, dopóty nie osiągniemy wewnętrznej pewności,że właśnie tak jest dobrze i inaczej dziś być nie może. Spokój,który wówczas osiągam jest niewykonalny w normalnych warunkach życiowych.

Trudno mi uchwycić słowami co chciałabym Ci napisać lecz spokój to idealne określenie dla mnie. Ten związek , o którym pisałam, burzy wiele z moich dróg wewnętrznych i dlatego jest dla mnie taki trudny. Zawsze mówiłam,że można z każdym się dogadać i każdego pokochać. Mówiłam coś czego nie rozumiałam.Dziś wiem,że to jest możliwe choć nie jest łatwe bynajmniej ..a przynajmniej nie tak jak sobie wyobrażałam. Wiem,że to możliwe tylko nie zawsze potrzebne a tego nie wiedziałam niegdyś. :)) Bardzo Ci dziękuję za tę rozmowę i interpretację związku :))))))

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...