Jump to content

Chaotyczny sen


Princess19891
 Share

Recommended Posts

Miałam dzisiaj bardzo choatyczny sen....

Bylam w jakims domu, gdzie na gorze wydarzyła sie jakas tragedia... wiem, ze krew sie polala bo jakis kot pokazal mi to na swojej lapce jednak nie przywiazalam do tego wiekszej uwagi..... Wiem, ze szykowalam sie do jakiegos wyjazdu i byłam zła, ze ktokolwiek mi przeszkadza... a tam z kims rozmawialam w snie wiedzialam kto to jest teraz zupelnie nie kojraze....

W tym snie bylo tak ze moj wujo mial mnie odwiezdziec na autobus a ja mialam jechac do rodziny na wies (w rzeczywistosci w ogole tam nie jezdze, wrecz nie znosze) a ja powiedzialam,ze dobrze.... jednak z jakiegos powodu byłam smutna.... znalazlam sie ze znajomymi na dworcu pociagow i tam cos sie stalo nie wiem czy ktos mi cos powiedzial, czy co ale wiem, ze sytulacja sie odmieniła i powiedzialam do nich, ze jak nie wiele mi trzeba do tego by mi sie humor poprawił. Z tego, co kojarze to pojawiło sie cos nowego w moim zyciu z tego tak sie cieszylam..... Pozniej sniło mi sie, ze szlam niby na ten autobus nagle widzialam, ze sie pakuje.... ale nie bralam wszystkiego nie mialam czasu. Poniej szlam ta droga na ten autobus wiedzac ze musze isc do domu i dokonczyc pakowanie ale pozniej wpadlo mi do głowy, ze na pewno przyjedzie mój chlopak i nie moge jechac bo jak wyjade to przeciez nie uda nam sie spotkac.... i w tym czasie zadzwonila do mnie znajoma klientka, ze chce sie umowic ze mna na karty.... jednak powiedzialam, ze moge dopiero w poniedzialek bo wyjezdzam.... pozniej nagle szlam z jakims znajomym chlopakiem (ale nie kojarze kto to był) i on w pewnym momencie zaproponowal mi,zebysmy poszli na targ..... Zgodziłam sie.... tyle, ze ten targ wygladal jak domy kupieckie w Warszawie... bylo tam pelno ludzi doslownie tlumy, ktore mi przeszkadzały, pomimo tego, ze Ci ludzie byli bardzo zyczliwi.... Stanelismy przy jednym ze stoisk.... tam bylo przypory do maijazu, fryzjerstwa.... kupilam tam puder taki wielki słoik jego ktory byl zasadniczo wielki (takich z cala pewnoscia nigdzie nie produkuja) i byl starsznie tani jakby kosztowal grosze..... wisiały tam równiez indeksy i zastanawialam sie czy nie kupic sobie jakiegos.... pozniej poszlam do stosika obok byla tam bizuteria i lakiere do paznokci.... zawsze maluje na czerwono i takiego tez szukalam ale zaden pomimo tego, ze bylo ich pelno nie byl taki jak chcialam, w pewnym momencie znalazlam sie kolo jakis ubran zaczelam je ogladac.... i jakas pani zaczela sie mnie wypytawac zcego szukam sama nie wiedzialam.... potem ona sie mnie spytala co robie na sylwestra bo to wygladało, ze bylam tam wlasnie w tym czasie jakby chwile przed nim.... a ja powiedzialam,ze nie wiem....

Link to comment
Share on other sites

Witaj Princess,

 

Dzieje się coś złego w sferze Twoich myśli, z interpretacją tego coś się dzieje.

Ignorujesz swoją intuicję, nie akceptujesz jej.

 

Przygotowujesz się do przeżycia nowego doświadczenia, obrania nowego kierunku działania. Jednocześnie próbujesz uciec od konieczności stawienia czoła trudnościom.

Masz wiele wątpliwości, pytań z tym związanych.

 

Uwierz w siebie. Nie zdawaj się na pomoc innych. Powinnaś uważać, aby nie ulegać iluzjom, pozorom, z których wynika jedynie pusta radość.

 

...znalazlam sie ze znajomymi na dworcu pociagow i tam cos sie stalo nie wiem czy ktos mi cos powiedzial, czy co ale wiem, ze sytulacja sie odmieniła i powiedzialam do nich, ze jak nie wiele mi trzeba do tego by mi sie humor poprawił. Z tego, co kojarze to pojawiło sie cos nowego w moim zyciu z tego tak sie cieszylam.....

 

W Twoim życiu nastąpiło ożywienie. Rozpoczęcie nowego etapu.

 

A później to już totalny chaos Twoich uczuć, przez który przebija się uświadomienie potrzeby dążenie do realizacji własnych celów.

 

... pozniej nagle szlam z jakims znajomym chlopakiem (ale nie kojarze kto to był) i on w pewnym momencie zaproponowal mi,zebysmy poszli na targ..... Zgodziłam sie.... tyle, ze ten targ wygladal jak domy kupieckie w Warszawie... bylo tam pelno ludzi doslownie tlumy, ktore mi przeszkadzały, pomimo tego, ze Ci ludzie byli bardzo zyczliwi....

Targ, to Twoje relacje z otoczeniem, innymi ludźmi.

 

Tą prawdę powinnaś przyjąć, bo nawet słoik pudru nie pomoże Ci jej ukryć ;)

 

Odczuwasz swoją niedoskonałość, odbierasz ją jako jakiś brak, wadę, porażkę i szukasz środka, który temu zaradzi.

 

Wygląda jakbyś szukała innej osobowości, pod którą chcesz się ukryć. Ale sama do końca nie wiesz czego szukasz.

Podświadomie chcesz zrzucić starą skórę, zmienić na trwałe swoje zachowania, nawyki idt.

 

Ale trochę się w tym gubisz.

Link to comment
Share on other sites

Dziekuję Ci;)

Twoje interpretacje bardzo mi pomogły....

Pokazały kierunek tego, co podswiadomie chciałam... a nie potrafiłam sama znaleźc;)

Jesteś Aniołem:)

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...