Jump to content

Czy możliwe, że jest coś na rzeczy?( ostrzegam dużo czytania, dokładnie 1270 wyrazów)


ProszeNieZjadajMnie
 Share

Recommended Posts

Witam wszystkich ;) piszę tu po raz pierwszy, kiedyś przeglądałam to forum z siostrą o ile dobrze pamiętam i pomyślałam, że teraz mi się przyda w związku z pewnym rodzajem moich problemów.

Pisałam o tym na innym forum, raczej z myślą, że jestem chora psychicznie czy inne okropieństwo. A tam mnie jeszcze postraszyli, że jakieś diabły czy coś tam mogą być powodem moich objawów. Mam nadzieje, że nie bo nie lubię takich stworzeń nie-Boskich tzn rozumiecie: nie kręcą mnie takie sprawy. No ale pomyślałam, że napiszę tu o co mi chodzi i zasięgne fachowej opinii o ile zechcecie mi jej udzielić. Przechodząc do rzeczy...

 

ostatnio dziwne rzeczy się ze mną dzieją, zacznijmy od snów, od pół roku śnią mi się ciągle 3 takie same sny, zawsze w tej samej kolejności:

 

1. Jestem w dżungli w ciepłych krajach i nagle łapią mnie Eskimosi(wiem, że oni nie mieszkają w dżungli, ale w moim śnie tak jest). I chcą mnie zjeść, mówią, że woleliby kangura, ale skoro nie ma to i ja będę dobra. I zawsze wtedy im mówię że jestem łykowata i niesmaczna, ale oni mówią, że i tak muszą mnie zjeść bo są głodni. Jak już widzę, że jestem otoczona i nie mam szans na ucieczkę to mówię że jak już muszą mnie zjeść to chociaż nie z buraczkami bo ich nie lubię i wtedy zawsze się budzę.

 

2. Budzę się w takim porcie z dawnych czasów, pełnym starych żaglowców. Myślę, że muszę poszukać pracy, idę na jeden z takich żaglowców i mówię będącym tam ludziom żeby zawołali kapitana bo chcę się zatrudnić. Jeden z nich idzie zawołać kapitana a dwóch się kłóci czy na okręcie można zatrudnić kobietę czy nie. Jeden twierdzi że nie bo rozregulowują zegarki a drugi twierdzi, że to nic bo i tak nie mają tu żadnych zegarków. Potem przychodzi kapitan i pyta czy chcę być prostytutką no to ja że nie. To on mówi że w takim razie mogę być asystentką papugi tylko muszę ją dobrze traktować i wtedy się budzę.

 

3. Idę sobie po jakimś mieście i nagle jakiś facet do mnie mówi "przepraszam, chyba pani zgubiła głowę" spoglądam w dół i widzę, że na chodniku leży moja głowa, złośliwie się uśmiecha i puszcza do mnie oczko. Chcę ją podnieść, ale ona przede mną ucieka i podczas pogoni za nią się budzę.

 

I non stop od pół roku śni mi się to samo? Chyba, że mi się nic nie śni, ale to rzadko. Przecież to nienormalne? Jak tak może być? Nie słyszałam jeszcze o czymś takim.

 

Mało tego. Mama mówiła, że kiedyś w środku nocy zaczęłam się dobijać do sypialni rodziców a jak otworzyli to mówiłam mamie żeby tylko nie podawała sardynek z brukselkami bo już tego dłużej nie wytrzymam. A ja tego incydentu w ogóle nie pamiętam i nigdy nie jadłam sardynek z brukselkami.

 

Mało tego. Mieszkam na 11 piętrze i zawsze po kąpieli chcę wyskoczyć przez okno. Ledwie się powstrzymuje to taka wielka chęć. I nie po to żeby się zabić, nic z tych rzeczy. Jestem wtedy przekonana że jak wyskoczę to będę latać, tzn wiem, że nie będę z jednej strony, ale z drugiej strony coś w środku mi mówi że będę i na pewno nie spadnę.

 

Mało tego cały czas wydaje mi się, że mam brudne włosy. To już obsesja. Myję głowę codziennie i wcale mi się włosy tak bardzo nie przetłuszczają, jak patrzę w lustro to zawsze wyglądają ok. Ale jak nie patrze to mi się wydaję, że są takie obślizgłe. Jak zamknę oczy to widzę moje wstrętne brudne włosy. I cały czas czuje smród niemytych od dawna włosów. Pytałam się kiedyś nawet przyjaciółki czy śmierdzi od moich włosów to mówiła, że nie.

 

Mało tego. Często mi się wydaje, że ktoś mnie dotyka chociaż nikogo obok nie ma. Niby tak delikatnie, ale tak, że jestem pewna, że ktoś mnie dotknął a nikogo nie ma obok.

 

Mało tego. W nocy czasem słyszę wyraźnie pytanie "Do you love me?". Gdyby to było w innych okolicznościach myślałabym, że może jakimś cudem robi to chłopak, któremu się podobam (on mi niezbyt), ale co on by robił w nocy w moim pokoju, to niemożliwe.

 

I mam więcej 'nietypowych sytuacji'. Np wczoraj w nocy tak trochę o tym wszystkim myślałam i potem poszłam spać. Położyłam się koło 2:40 i potem obudził mnie telefon od przyjaciółki (u mnie na zegarku była 2:52) i przyjaciółka mi powiedziała, że przed chwilą do niej zadzwoniłam i wyjaśniałam jej, że ucięcie nogi boli mniej niż jej zmiażdżenie, ale tylko na początku i to mnie tylko cieszy, że nie musi się już wracać do tak drastycznych metod. Ja nie pamiętam tego tylko pamiętam dopiero to jak do mnie zadzwoniła. Gadałyśmy ok godziny i znów się położyłam koło 4:00.

 

Druga rzecz: Siostra mi mówiła, że w nocy się obudziła to ja byłam w kuchni i mówiłam "oddaj mi to zdrajco". Ona poszła do kuchni zobaczyć co jest i wtedy ja odkręciłam wodę i powiedziałam jej że myje ręce i od tego momentu już pamiętam tę sytuacje (to było około 5:30), ale nie pamiętam po co poszłam myć ręce w nocy.

 

Nie przeszkadza mi to wszystko może tak bardzo bo w sumie nie cierpię z tego powodu ani nic złego mi się nie dzieję ale czasem czuje się trochę nieswojo i zaniepokojona. W sumie mam też jakieś takie dziwne uczucia. Chciałam też o tym wspomnieć bo wydaje mi się, że większość ludzi tak nie ma. Mam coś takiego od dziecka... np jak byłam mała i uczyłam się chodzić to jak wychodziłam do przedpokoju to płakałam i rodzice nie wiedzieli dlaczego i potem się zorientowali, że niepokoiła mnie reprodukcja portretu Napoleona, która wisiała w przedpokoju. Jak ja ściągnęli to mi przeszło. I do tej pory nie przepadam za tym facetem choć tak naprawdę nic o nim nie wiem, tyle co z lekcji historii.

 

Albo jak jestem nad morzem to się wzruszam. Byłam tylko dwa razy w życiu(nad Bałtyckim nigdy :P) i za każdym razem miałam jakieś dziwne uczucie wzruszenia.

 

I wgl niektóre zapach, widoki, dźwięki wywołują u mnie jakieś dziwne uczucie, czasem miłe a czasem niemiłe. No większość nie wywołuje u mnie żadnych uczuć, ale niektóre tak.

 

Albo np w drugiej gimnazjum byliśmy z klasą(tzn tylko częśc ludzi z naszej klasy i część z innej) na pięciodniowej wycieczce w Londynie i się zgubiłam na prawie dwie godziny przez które w ogóle nie pamiętam co robiłam. Potem nauczycielka była b wściekła na mnie i twierdziła, że ja specjalnie uciekłam i sobie z niej jaja robie. I potem miałam awanturę od mamy o to. Ale tym się nie przejęłam tylko miałam paskudne uczucie, że byłam w tym Londynie a właściwie jakby mnie nie było. Trudno to wytłumaczyć, ale chciałam tam zostać dłużej choć nie robiłam tam nic wyjątkowego. Była okropna pogoda i wgl, ale jak samolot powrotny wystartował to się rozpłakałam. Moja przyjaciółka i inni myśleli, że to dlatego, że boję się, że będę mieć kłopoty u tej nauczycielki z którą byliśmy. A to nie o to chodziło. Mojej przyjaciółce to potem powiedziałam, ale nie zrozumiała mnie zbyt. Zresztą ja też do końca nie rozumiem o co mi chodziło, ale o coś.

 

No i sporo mam podobnych sytuacji.

 

Sorry, że się tak rozpisałam ,ale to i tak jest tylko taki mały skrócik. Wiem, że pewnie się nie chcę Wam czytać, też by mi się nie chciało, ale jakby ktoś przeczytał(choć po części) to bardzo bym prosiła o opinie co o tym myśli to dla mnie ważne.

Czy raczej byście stawiali na skrzywioną psychikę czy mogą mieć z tym wszystkim coś wspólnego jakieś siły nadprzyrodzone?

Z góry dzięki za pomoc.

 

PS. Gdyby się pojawiły wątpliwości: to nie prowokacja.

Link to comment
Share on other sites

EEJ, dodałam dwa razy, ale nie wiem jak usunąc, nie moge teraz do tego dojść bo internet mi tragicznie chodzi. Także wybaczcie to.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...