Jump to content

poczekalnia dla duszy - ktos slyszal o takim terminie?


pkrl1979
 Share

Recommended Posts

Jakis czas temu wybralem sie do pewnej osoby, zajmujacej sie bioenergoterapia, i zadalem jej pytanie co powoduje ze jak gdyby ciagle nie moge znalezc sobie miejsca w zyciu w tym sensie, ze np zainteresowania ktore mam nie moga sie zrealizowac albo ze napotykam trudnosci w odnalezieniu sie w rzeczywistosci, ze panuje jakby zastoj w moim zyciu (robie co moge a ciagle jakby nie ruszam sie z miejsca). Osoba ta stwierdzila ze znajduje sie w tzw ,,poczekalni" i ze musze spotkac kogos/cos co spowoduje odmiane, nada tempa mojemu zyciu.

 

Czy moze ktos z Was jakos madrzej to zinterpetowac? Mial ktos moze podobnie?

Link to comment
Share on other sites

plrl1979

życie to taka fala i raz na górze raz na dole. Niektórzy kojarzą to również z cyklem w numerologii.Jak są to fale wysokie to i szczytowanie mocne. Tylko ważne żeby utrzymać się jak najdłużej na tym szczycie, bo jak spadnie się w dołek to wtedy im głębszy tym trudniej z niego wypełznąć. Może za mało robisz odpowiednich ruchów i dlatego omijają Cię okazje, a niewykorzystane okazje sprawiają jeszcze większy dysonans w życiu.

Zawsze bierz to co podsuwa Ci pierwsza "myśl" i nie czekaj że drugie będzie lepsze, ponieważ to czego brakuje w tym życiu to przede wszystkim "czasu".

Niektóre dusze są za bardzo ostrożne i mało zdecydowane na nowe, przez co wiele tracą w życiu okazji do ciekawych doznań. Wszystko jest aktem woli (z jednym tylko wyjątkiem) i od Ciebie zależy czy coś zmieni się w Twoim życiu.

Link to comment
Share on other sites

plrl1979

- życie to taka fala i raz na górze raz na dole. Niektórzy kojarzą to również z cyklem w numerologii.Jak są to fale wysokie to i szczytowanie mocne. Tylko ważne żeby utrzymać się jak najdłużej na tym szczycie, bo jak spadnie się w dołek to wtedy im głębszy tym trudniej z niego wypełznąć.

- może za mało robisz odpowiednich ruchów i dlatego omijają Cię okazje, a niewykorzystane okazje sprawiają jeszcze większy dysonans w życiu.

- Zawsze bierz to co podsuwa Ci pierwsza "myśl" i nie czekaj że drugie będzie lepsze, ponieważ to czego brakuje w tym życiu to przede wszystkim "czasu".

Niektóre dusze są za bardzo ostrożne i mało zdecydowane na nowe, przez co wiele tracą w życiu okazji do ciekawych doznań. Wszystko jest aktem woli (z jednym tylko wyjątkiem) i od Ciebie zależy czy coś zmieni się w Twoim życiu.

hmm... zastanawiam sie tylko, czy ta "pierwsza myśl" zawsze jest Tym o co chodzi?

- bo według mnie... wszystko zależy od tego, na jakim jestesmy Poziomie, gdyż "pierwsza mysl" tego kto jest akurat w Dołku będzie myślą "cienia"(dlatego ja nazywam je myslami-Ego)... więc jeśli posłucha tych myśli, to tylko rozkręci ich spiralę jak "puszkę Pandory" a to prowadzi już Tylko do Matrixu EGO...

- wiem Peyotl... że chodziło Ci o pozytywną myśl, czyli coś w rodzaju intuicji, ale Podejscie tylko z "jednej strony" może prowadzić do mylnych interpretacji przez innych... ;/

- ze panuje jakby zastoj w moim zyciu (robie co moge a ciagle jakby nie ruszam sie z miejsca).

- Osoba ta stwierdzila ze znajduje sie w tzw ,,poczekalni" i ze musze spotkac kogos/cos co spowoduje odmiane, nada tempa mojemu zyciu.

 

hmm... ja tu nie widzę nigdzie określenia "Poczekalni Dusz" :)

- ta osoba tylko stwierdza... że Twoje życie jest w zastoju czyli tzw. "martwym punkcie"... z którego nie widzisz drogi czy kierunku wyjścia... :)

- a nawet wg. Majów... skoro nie grasz/w życie/ to stoisz tylko "pod ścianą" czyli defacto sie cofasz, bo "Czas" biegnie przecież do Przodu... :)

- metaforycznie można by to ująć i tak... "Twoje życie niby się toczy ale tylko dla ciała... bo Dusza wciąż czeka na odpowiednie decyzje, nadające Novy kierunek Poszukiwaniom... :)

- a więc... w tym Sensie jesteś w "poczekali", ale nie "istniejącej z narzucenia" tylko z Twojego Własnego Wyboru...

- ja bym To tak widział... :)

 

---pozdrawiam... infedro :)

Edited by infedro
Link to comment
Share on other sites

Masz racje, Infedro. Jest naprawde niewiele rzeczy, ktore mnie interesuja jesli idzie o to, co dzis dzieje sie w swiecie. Z natury jestem introwertykiem a raczej osoba dosc mocno niezainteresowana tym, co dzieje sie dookola i stad tez niechec od mnostwa rzeczy, ktore mnie otaczaja bo nie sa one zgodne z moimi wlasnymi oczekiwaniami, stad byc moze stanie w miejscu. Pytanie dlaczego tak sie dzieje.

 

Mozesz rozszerzyc rownez pytanie, co rozumiesz przez slowo ,,na jakim Poziomie znajduje sie dana dusza"? Wspomniales rowniez cos o Ego, ciekawe ale zauwazylem ze od dluzszego czasu (jak sie przygladam sobie z dystansu i swoim wyborom) to jest cos takiego, ze zawsze nudza mnie rzeczy, zajecia ktore w jakis sposob lacza sie z ta cala ,,gra" w udowadnianie jakiejs pozycji etc.

Link to comment
Share on other sites

plrl1979

życie to taka fala i raz na górze raz na dole. Niektórzy kojarzą to również z cyklem w numerologii.Jak są to fale wysokie to i szczytowanie mocne. Tylko ważne żeby utrzymać się jak najdłużej na tym szczycie, bo jak spadnie się w dołek to wtedy im głębszy tym trudniej z niego wypełznąć. Może za mało robisz odpowiednich ruchów i dlatego omijają Cię okazje, a niewykorzystane okazje sprawiają jeszcze większy dysonans w życiu.

Zawsze bierz to co podsuwa Ci pierwsza "myśl" i nie czekaj że drugie będzie lepsze, ponieważ to czego brakuje w tym życiu to przede wszystkim "czasu".

Niektóre dusze są za bardzo ostrożne i mało zdecydowane na nowe, przez co wiele tracą w życiu okazji do ciekawych doznań. Wszystko jest aktem woli (z jednym tylko wyjątkiem) i od Ciebie zależy czy coś zmieni się w Twoim życiu.

 

Numerologie mam dobrze otrzaskana, jesli idzie o mnie, wiec to na pewno nie sa tylko cykle etc. Bardziej juz to drugie, ze robie zbyt malo ruchow, ale tutaj juz odpisalem do Infedro, jak to czuje.

 

Ktore z dusz sa bardzo ostrozne? Mozesz to rozszerzyc jakos?

Link to comment
Share on other sites

Masz racje, Infedro. Jest naprawde niewiele rzeczy, ktore mnie interesuja jesli idzie o to, co dzis dzieje sie w swiecie. Z natury jestem introwertykiem a raczej osoba dosc mocno niezainteresowana tym, co dzieje sie dookola i stad tez niechec od mnostwa rzeczy, ktore mnie otaczaja bo nie sa one zgodne z moimi wlasnymi oczekiwaniami, stad byc moze stanie w miejscu. Pytanie dlaczego tak sie dzieje.

- hmm... tez miałem taki okres w życiu, gdzie odizolowałem sie od innych, ale to wynikało niejako z konieczności "pójścia w stronę Ducha"... dlatego wtedy trzeba odrzucić wszelki "szum medialny" czyli "tego świata", i zagłębić sie w Poznawanie Siebie... /tego równiez nauczał Jezus/... :)

- a poznając stopniowo Siebie... dokonujesz Weryfikacji tego co jest w Tobie... i czy zgadza sie To z Twoim "wewnetrznym głosem SERCA" /sumienie, intuicja/... :)

 

Mozesz rozszerzyc rownez pytanie, co rozumiesz przez slowo ,,na jakim Poziomie znajduje sie dana dusza"?

hmm... mówiłem o "poziomie" jako całości, ale oczywiście w to wchodzi również Dusza... :)

- poziom... to tak najprościej "jakimi myślami żyjesz"... bo One tworzą Sedno Twej Istoty... :)

- więc jeśli Człowiek wdaje się w myśli "cienia" negatywne/destrukcyjne... to i Taki poziom Sobą reprezentuje... :/

- dlatego oczyszczanie "Pola Myśli " jest bardzo ważne dla Nas jako ISTOTY... a zatem i Duszy... :)

 

- Wspomniales rowniez cos o Ego, ciekawe ale zauwazylem ze od dluzszego czasu (jak sie przygladam sobie z dystansu i swoim wyborom) to jest cos takiego,

- ze zawsze nudza mnie rzeczy, zajecia ktore w jakis sposob lacza sie z ta cala ,,gra" w udowadnianie jakiejs pozycji etc.

- hmm... na tym bazuje właśnie Matrix Ego, wciąga Nas w swe iluzje/"machloje" by podbudować właśnie "Siebie" czyli "cień" w Nas Samych...

 

---pozdrawiam... infedro :)

Edited by infedro
Link to comment
Share on other sites

Tyle, ze to poznawanie siebie cos dlugo trwa juz a nie dosc, ze czas ucieka i powoduje poczucie, ze nic nie robie ze swoim zyciem, to jeszcze dochodzi tutaj kwestia tego, ze skoro zyje w Europie a nie gdzies w Indiach, to raczej nie przyszedlem tutaj po to aby przez cale zycie medytowac, tylko cos robic :)

 

Jakimi myslami zyje? W najwiekszym uproszczeniu takimi, ze chce zyc w zgodzie z soba samym. Tyle ze coraz wyrazniej widze, ze jest to bardzo trudne w dzisiejszym swiecie, a to dlatego ze moje myslenie w sensie tego, jak ja chce zyc, jest niemal calkowicie odwrotne do tego, co nazywamy dzisiaj zachodnia cywilizacja. I tu jest klopot :)

 

Z tym matrixem moze i to racja, nigdy w to sie nie wglebialem. Wiem ze ego jest potrzebne ale ja nie odczuwam tez jakiejs silniejszej potrzeby, zeby je nazbyt rozbudzac czy byc kims w rodzaju egoisty, egocentryka, zeby sie koncentorwac na tym. Jak mam byc szczery, to dla mnie cale zycie to czasem jedna wielka iluzja :) Dlatego napisalem ze to gra.

Link to comment
Share on other sites

Tyle, ze to poznawanie siebie cos dlugo trwa juz a nie dosc, ze czas ucieka i powoduje poczucie, ze nic nie robie ze swoim zyciem, to jeszcze dochodzi tutaj kwestia tego, ze skoro zyje w Europie a nie gdzies w Indiach, to raczej nie przyszedlem tutaj po to aby przez cale zycie medytowac, tylko cos robic :)

 

Jakimi myslami zyje? W najwiekszym uproszczeniu takimi, ze chce zyc w zgodzie z soba samym. Tyle ze coraz wyrazniej widze, ze jest to bardzo trudne w dzisiejszym swiecie, a to dlatego ze moje myslenie w sensie tego, jak ja chce zyc, jest niemal calkowicie odwrotne do tego, co nazywamy dzisiaj zachodnia cywilizacja. I tu jest klopot :)

 

Z tym matrixem moze i to racja, nigdy w to sie nie wglebialem. Wiem ze ego jest potrzebne ale ja nie odczuwam tez jakiejs silniejszej potrzeby, zeby je nazbyt rozbudzac czy byc kims w rodzaju egoisty, egocentryka, zeby sie koncentorwac na tym. Jak mam byc szczery, to dla mnie cale zycie to czasem jedna wielka iluzja :) Dlatego napisalem ze to gra.

Link to comment
Share on other sites

- Tyle, ze to poznawanie siebie cos dlugo trwa juz a nie dosc, ze czas ucieka i powoduje poczucie, ze nic nie robie ze swoim zyciem, to jeszcze dochodzi tutaj kwestia tego, ze skoro zyje w Europie a nie gdzies w Indiach, to raczej nie przyszedlem tutaj po to aby przez cale zycie medytowac, tylko cos robic :)

hmm... Tyle że... nie rozumiemy sie :)

- odbierasz To co mówię według Własnych tak jakby "zaprogramowanych" pojmowań Ego... "cienia" który nakazuje Ci właśnie tak myśleć... :/

- Poznawanie siebie... to nie medytacja/choć i nie zaszkodzi/ ale przedewszystkim... okreslenie Celów i ich konsekwentna Realizacja we własnym Życiu... czyli Wdrożenie w Czyn... a Cele masz jasno Widoczne w Prawdach Uniwersalnych... głoszonych przez wielu Mistrzów bo i na całym Świecie, a nie tylko u nas/Jezus/...:)

 

Jakimi myslami zyje? W najwiekszym uproszczeniu takimi, ze chce zyc w zgodzie z soba samym. Tyle ze coraz wyrazniej widze, ze jest to bardzo trudne w dzisiejszym swiecie, a to dlatego ze moje myslenie w sensie tego, jak ja chce zyc, jest niemal calkowicie odwrotne do tego, co nazywamy dzisiaj zachodnia cywilizacja. I tu jest klopot :)

- dlaczego kłopot... jesli tak czujesz To Realizuj "siebie" własnie myslenie ze klopot, powoduje że Stoisz... :)

 

Z tym matrixem moze i to racja, nigdy w to sie nie wglebialem. Wiem ze ego jest potrzebne ale ja nie odczuwam tez jakiejs silniejszej potrzeby, zeby je nazbyt rozbudzac czy byc kims w rodzaju egoisty, egocentryka, zeby sie koncentorwac na tym.

hmm... to co Ty nazywasz Ego ja nazywam JA/ tzn.czyste i wolne od "cienia", dlatego nie rozumiesz tak do końca co do Ciebie mówie gdyz patrzysz od strony Ego... a ja od strony JA.

- z mojej strony... potrzebne jest JA/ to czyste... a Ego to tylko Virus, który "JA" zaśmieca "cieniem"...

 

Jak mam byc szczery, to dla mnie cale zycie to czasem jedna wielka iluzja :) Dlatego napisalem ze to gra.

- zgadza sie ! :) życie To iluzja ale nie ze względu na Fakty, ale ze względu na Myśli którymi człowiek Żyje... :/

- oczyść Pole Myśli... a wyjdziesz poza "iluzję" Matrixa Ego... bo wtedy Runą wszystkie jEgo dogmaty i ograniczenia którymi sie kierujesz, a które Tłamszą/zniewalają właśnie Twoje czyste "JA"...:)

 

--- pozdrawiam infedro :)

Edited by infedro
Link to comment
Share on other sites

Jest naprawde niewiele rzeczy, ktore mnie interesuja jesli idzie o to, co dzis dzieje sie w swiecie. Z natury jestem introwertykiem a raczej osoba dosc mocno niezainteresowana tym, co dzieje sie dookola i stad tez niechec od mnostwa rzeczy, ktore mnie otaczaja bo nie sa one zgodne z moimi wlasnymi oczekiwaniami, stad byc moze stanie w miejscu.

 

też tak mam, a skąd się to bierze...może widzę więcej niż inni, może czuje wcześniej co za czym stoi, może wiem że większość tych "interesujących "rzeczy to zwykły fałsz i obłuda w których nie mam ochoty uczestniczyć bo mam inne priorytety w życiu.

Może również dlatego , że nie daję poznac się każdemu, a jak ktoś zamyka drzwi przede mną to nie właże oknami tak jak to robią inni.

Również też i dlatego, że zawsze słucham siebie i podszeptów intuicji, a nie kieruje się twarda logiką i rozsądkiem. Ale nie żałuje tego. Jedyne co mogłabym żałować to że się urodziłam, natomiast jesli już tu jestem, to nie zarzucam sobie, ani nie wypominam niczego, bo żyję wg tego co dla mnie ważne, a nie dla innych.

 

Ktore z dusz sa bardzo ostrozne? Mozesz to rozszerzyc jakos?

 

Pewnie te co dużo przeszły w swoich poprzednich żywotach i miały powód żeby wykazać dystans do różnych zdarzeń. Ale również jest to oznaka braku zaufania do(...)

 

to ja też byłem w takiej poczekalni do puki się nie nawróciłem

 

możliwe że nawrócenie jest odzyskaniem zaufania, ale to już moja interpretacja nie Antubisa.

 

"poziom duszy" ja uważam że to nie od myśli zależy , raczej od tego jakie priorytety są dla Ciebie najważniejsze w życiu. Bo myśleć to to można o wszystkim i kombinowac na różne sposoby, a umysł jak ten wredniak podsuwa wiele podłych koncepcji. Natomiost wszystko zalezy od tego czym w ostateczności sie kierujesz i czy spontaniczność weźmie górę nad rutyną i wyrachowaniem.

Link to comment
Share on other sites

też tak mam, a skąd się to bierze...może widzę więcej niż inni, może czuje wcześniej co za czym stoi, może wiem że większość tych "interesujących "rzeczy to zwykły fałsz i obłuda w których nie mam ochoty uczestniczyć bo mam inne priorytety w życiu.

Może również dlatego , że nie daję poznac się każdemu, a jak ktoś zamyka drzwi przede mną to nie właże oknami tak jak to robią inni.

Również też i dlatego, że zawsze słucham siebie i podszeptów intuicji, a nie kieruje się twarda logiką i rozsądkiem. Ale nie żałuje tego. Jedyne co mogłabym żałować to że się urodziłam, natomiast jesli już tu jestem, to nie zarzucam sobie, ani nie wypominam niczego, bo żyję wg tego co dla mnie ważne, a nie dla innych.

 

 

 

Pewnie te co dużo przeszły w swoich poprzednich żywotach i miały powód żeby wykazać dystans do różnych zdarzeń. Ale również jest to oznaka braku zaufania do(...)

 

 

 

możliwe że nawrócenie jest odzyskaniem zaufania, ale to już moja interpretacja nie Antubisa.

 

"poziom duszy" ja uważam że to nie od myśli zależy , raczej od tego jakie priorytety są dla Ciebie najważniejsze w życiu. Bo myśleć to to można o wszystkim i kombinowac na różne sposoby, a umysł jak ten wredniak podsuwa wiele podłych koncepcji. Natomiost wszystko zalezy od tego czym w ostateczności sie kierujesz i czy spontaniczność weźmie górę nad rutyną i wyrachowaniem.

 

Zgadzam sie :) Pozostaje jednak jedna bardzo wazna kwestia - mozna sie odsuwac od wielu rzeczy, przestac w nich uczestniczyc. Ale zyc z czegos trzeba. A kiedy zaczynamy czuc ze nawet proste rzeczy z ktorych czerpiemy srodki na utrzymanie sie zaczynaja nam nie odpowiadac, a wewnetrzne Ja podpowiada na nam, ze nie dosc, ze dotychczasowe zajecia sa nie te, co trzeba ale i to, co widzimy na zewnatrz jako teoretyczne mozliwosci ktore mozemy wykorzystac i sa nam dane przez szeroko pojete srodowisko, w ktorym zyjemy, sa nie adekwatne do celow naszej duszy/wyzszego Ja/czegokolwiek co w nas je i daje nam znac o sobie, to zaczyna sie powazny problem. I tu jest pies pogrzebany :) Ja wlasnie w tej chwili mam tak, a intuicja podpwiada mi ze nie bedzie lekko w przyszlosci...

Link to comment
Share on other sites

hmm... Tyle że... nie rozumiemy sie :)

- odbierasz To co mówię według Własnych tak jakby "zaprogramowanych" pojmowań Ego... "cienia" który nakazuje Ci właśnie tak myśleć... :/

- Poznawanie siebie... to nie medytacja/choć i nie zaszkodzi/ ale przedewszystkim... okreslenie Celów i ich konsekwentna Realizacja we własnym Życiu... czyli Wdrożenie w Czyn... a Cele masz jasno Widoczne w Prawdach Uniwersalnych... głoszonych przez wielu Mistrzów bo i na całym Świecie, a nie tylko u nas/Jezus/...:)

 

 

- dlaczego kłopot... jesli tak czujesz To Realizuj "siebie" własnie myslenie ze klopot, powoduje że Stoisz... :)

 

 

hmm... to co Ty nazywasz Ego ja nazywam JA/ tzn.czyste i wolne od "cienia", dlatego nie rozumiesz tak do końca co do Ciebie mówie gdyz patrzysz od strony Ego... a ja od strony JA.

- z mojej strony... potrzebne jest JA/ to czyste... a Ego to tylko Virus, który "JA" zaśmieca "cieniem"...

 

 

- zgadza sie ! :) życie To iluzja ale nie ze względu na Fakty, ale ze względu na Myśli którymi człowiek Żyje... :/

- oczyść Pole Myśli... a wyjdziesz poza "iluzję" Matrixa Ego... bo wtedy Runą wszystkie jEgo dogmaty i ograniczenia którymi sie kierujesz, a które Tłamszą/zniewalają właśnie Twoje czyste "JA"...:)

 

--- pozdrawiam infedro :)

 

No troszke rzeczywiscie sie nie rozumiemy :) bo bn nie pojmuje co w/g ciebie znaczy ,,cien" lub stwierdzenia, ze odbieram to co mówisz według Własnych tak jakby "zaprogramowanych" pojmowań Ego.

 

Ja tam mysle prosciej. Ego to wszystko to, co kaze nam w jakis spososb sie wywyzszac, grac w cos, udowadniac. A wewnetrzne Ja/wyzsze Ja/dusza czy cokolwiek co to jest to jest wewnetrzny glow ktory nie robi roznic i nie chce wlasnie angazowac sie w to gre, nie chce analizowac, myslec. On ,,kaze" robic wlasnie to, co jest naszym zadaniem, jakkolwiek by tego nie nazwac. Nie zaglebiam sie w jakies rozmyslania, analizowania bo mnie to meczy. Lubie miec czysty umysl i spokojne zycie. Problem w tym, ze takiego zycia nie mam...bo nie wiem, ani co jest moim prawdziwym celem ani za cholere nie moge sie odnalezc w tym, co mnie otacza w naszej kulturze/cywlizacji.

Link to comment
Share on other sites

mogłabym Ci podać łapkę za to co piszesz pkrl1979

dlatego też doszłam do wniosku, że skoro większość uważa na tym forum że się wywyższam i wymyślam niestworzone rzeczy niepoparte faktami to chyba nie ma sensu cokolwiek pisać, no chyba że tylko po to żeby sobie pogruchać albo powymieniać się podobnymi odczuciami np. z Tobą.

Link to comment
Share on other sites

tak wiem że mogę, a Ty oczekujesz gotowej odpowiedzi.

Powiem Ci, nie spinam się już i poddaje się "energii", ale nie na zasadzie że nic nie robię i czekam. Tylko poprzez to, że każda sytuacja i okoliczność daje nowe możliwości, nawet ta która wydaje się zupełnie nie atrakcyjna. Dam Ci przykład.

Jeśli szukasz pracy i podejdzie Ci oferta nawet o niskiej opłacalności to nie rezygnuj z niej, jeśli czujesz podświadomie że to cos ciekawego, bo być może to początek drogi do czegoś zupełnie nowego i wcale nie musisz zatrzymać się w tym miejscu. Może to być właśnie klucz do otworzenia przed Tobą na nowe możliwości.

Jeśli chodzi o ludzi i relacje to nie będę pisać o tym, to już indywidualnie każdy musi sam zdecydować o swoim podejściu do układów interpersonalnych. Ja odnalazłam już swój sposób, dzięki temu nikt ani nic nie może mnie zranić, czego i Tobie życzę.

Tak wiem , że to forum "magiczne" ;), ale czyż nie pokazałam Wam magii,

jak nie być niewolnikiem czyichś stereotypów i jak działa energia bez specjalnego wysiłku, nawet w ciągu tych paru miesięcy? ;)

Edited by peyotl
Link to comment
Share on other sites

To Nie Jest Takie Proste Pozbyć Się Iluzji Umysłu -Sieci Matrixa Która Jak Ośmiornica Opętuje Umysł i System Nerwowy ,Lecz Żydzi Opracowali SpecjalnąTzw. "Drabinę Do Nieba" Gdzie Studiowanie Tej Kabały ,w sposób konsekwentny,wytrwały ,prowadzi na coraz wyższe poziomy duchowe (stopnie poznania lub wyższej świadomości ) aż do mistycznej uni z Bogiem .

Google Images

Samostudiowanie Drzewa Życia W Sposób Zrównoważony -Porównać go Można Do Hinduskich Czakr I Ciała Ludzkiego - Środkowa Kolumna -Kręgosłup ,Lewa Kolumna -Logiczna Strona Osobowości , Prawa Kolumna -Psychiczna Strona Osobowości

Link to comment
Share on other sites

tak wiem że mogę, a Ty oczekujesz gotowej odpowiedzi.

Powiem Ci, nie spinam się już i poddaje się "energii", ale nie na zasadzie że nic nie robię i czekam. Tylko poprzez to, że każda sytuacja i okoliczność daje nowe możliwości, nawet ta która wydaje się zupełnie nie atrakcyjna. Dam Ci przykład.

Jeśli szukasz pracy i podejdzie Ci oferta nawet o niskiej opłacalności to nie rezygnuj z niej, jeśli czujesz podświadomie że to cos ciekawego, bo być może to początek drogi do czegoś zupełnie nowego i wcale nie musisz zatrzymać się w tym miejscu. Może to być właśnie klucz do otworzenia przed Tobą na nowe możliwości.

Jeśli chodzi o ludzi i relacje to nie będę pisać o tym, to już indywidualnie każdy musi sam zdecydować o swoim podejściu do układów interpersonalnych. Ja odnalazłam już swój sposób, dzięki temu nikt ani nic nie może mnie zranić, czego i Tobie życzę.

Tak wiem , że to forum "magiczne" ;), ale czyż nie pokazałam Wam magii,

jak nie być niewolnikiem czyichś stereotypów i jak działa energia bez specjalnego wysiłku, nawet w ciągu tych paru miesięcy? ;)

 

I ja wiem juz, ze nie ma gotowcow :)

 

Mam pytanie: moge sie odezwac na PM bo chcialbym o cos zapytac, a nie wiem czy chcialbym to publikowac na forum. Najwyzej pozniej wrzuce jesli jednak mozna :)

Link to comment
Share on other sites

No troszke rzeczywiscie sie nie rozumiemy :)

- bo bn nie pojmuje co w/g ciebie znaczy ,,cien" lub stwierdzenia, ze odbieram to co mówisz według Własnych tak jakby "zaprogramowanych" pojmowań Ego.

- Ja tam mysle prosciej...

- Ego to wszystko to, co kaze nam w jakis spososb sie wywyzszac, grac w cos, udowadniac.

- O.K…. wiec i właśnie po to ze sobą rozmawiamy , aby te „niejasności sobie spokojnie wytłumaczyć… :)

- bo już widzę, że mówimy o TYM Samym tylko „innymi słowami”… bo to tylko każdy Tłumaczy ten sam proces, niejako po swojemu…:)

- to co sam napisałeś o Ego… to właśnie dla mnie jest „cień”/czyli Ego, naszej Osobowości/ Świadomości… :)

- wiec skoro to jest „cień” to wiąże się ze wszystkim tym co niesie ze sobą „negatyw”… dlatego specjalnie dla niEgo mam zarezerwowana nazwę właśnie Ego… której przecież i Ty sam użyłeś… :)

- ale a’propo Twojej wypowiedzi… to trzeba pamiętać tez, że Nasz cień/Ego działa też i tak, że mylnie interpretujemy To co ktoś do nas mówi, a wiec to co dla jednego jest „normą” bo i normalnym sposobem wypowiedzi/bez negatywnych emocji/… to wydaje się nam za „podszeptem ego” że ten ktoś nas jednak „atakuje” i już mamy uruchomiony cały proces myślowy, który prowadzi właśnie tylko do spotęgowania Tej „iluzji” czyli Sami popadamy w „Matrix Ego”… :/

- i teraz popatrz… jeżeli chcesz cos komuś wyjaśnić czy wytłumaczyć, a Twoje poglądy będą inne od „innych” to automatycznie tym „innym” będzie się wydawać że to Ty ich atakujesz/przykładem który „tEgo czegoś” doświadczył, jest choćby Peyotl, ale również i ja sam jak i wielu innych/… podczas gdy ja tylko „przedstawiam swój punkt widzenia” i to bez żadnych „negatywnych intencji” czyli narzucania jakby sugerowało Ego… a wiec gdzie jest „iluzja”? czy u tych którzy tak myślą, czy u tego który przedstawia swe poglądy… :/?

 

- ale Ego jako „cień” dzieła równie dobrze tez i w drugą stronę… tzn. nie tylko mimowolnie interpretujemy kogoś za „wroga”… ale także mamy przytłumione „spojrzenie” co do Samego Siebie, czyli Ego niejako „usprawiedliwia za wszelka cenę” nasze własne postępowanie… dlaczego ? ano dlatego, że można by w przenośni powiedzieć iż „dzięki temu właśnie żyje w Nas”, czyli broni tego co jest jEgo pożywką… w nas Samych…

- i to są właśnie „zaprogramowane pojmowania Ego” czyli jEgo „stereotypy i dogmaty” którymi się kieruje, a tym samy m niejako „zniewala” nas Samych właśnie tymi tak jakby „programami myślenia” … degradując Nas samych praktycznie tylko do „automatów” które ochoczo zrealizują każdy jEgo podszept… a dlaczego zrealizują ? ano dlatego, że z NIM właśnie się utożsamiają do tego stopnia iż myślą że „podszepty” czyli ego’mysli to myśli ich samych, wiec i dlatego ochoczo się im poddają…

- oczywiście… nie jest To, tak prosto wyjaśnić gdyż, ujrzeć ten Matrix tak naprawdę może tylko Ten kto niejako „wyjdzie poza Siebie” czyli, Weryfikując kolejne iluzje Ego… dotrze do momentu aż ogarnie go tzw. stan Pustki, czyli stanu Wolnego od uzależnień/ dogmatów Ego…

 

A wewnetrzne Ja/wyzsze Ja/dusza czy cokolwiek co to jest to jest wewnetrzny glos ktory nie robi roznic i nie chce wlasnie angazowac sie w to gre, nie chce analizowac, myslec. On ,,kaze" robic wlasnie to, co jest naszym zadaniem, jakkolwiek by tego nie nazwac.

- O.K. czyli to jest właśnie TO, co mamy do wyboru przez "Własną Wolną Wolę" wiec... Ego/WJA czyli cień/światło… tak po mojemu :)

 

Nie zaglebiam sie w jakies rozmyslania, analizowania bo mnie to meczy. Lubie miec czysty umysl i spokojne zycie.

- hmm… skoro tak, to w czym problem :?

 

Problem w tym, ze takiego zycia nie mam...bo nie wiem, ani co jest moim prawdziwym celem ani za cholere nie moge sie odnalezc w tym, co mnie otacza w naszej kulturze/cywlizacji.

- hmm… to ze nie możesz się odnaleźć, to nic nowego bo wszyscy tak mamy/mieliśmy… :)

- po mojemu… to skoro nie możesz się odnaleźć w „tym świecie”, to czas najwyższy aby znacząc się interesować „światem tym innym” bo i bliższym naszej Duszy… i wcale nie chodzi tu o „wywoływanie Duchów”, tylko o „Uwierzenie w Ducha” czyli zmiana orientacji Twego Postrzegania, musisz przestać identyfikować się tylko z „ciałem” ale zacząć identyfikować się ze Swoją „wewnętrzną istotą” czyli można’by powiedzieć że i z „Własnym Duchem”… bo z tej perspektywy „ten świat” wygląda zupełnie inaczej… :)

 

---pozdrawiam infedro :)

Link to comment
Share on other sites

Tylko widzisz Infedro, caly szkopul w tym, ze ja juz dawno zaczalem interesowac sie ,,tym innym swiatem" :):):)

 

Pzdr

 

hmm... skoro niemal "we wszystkim" widzisz szkopuł to znaczy że owszem może i zacząłeś ale nie dokończyłeś... więc i dlatego nic z tego nie wynika... bo ani Cel, ani Rozpoznanie/weryfikacja... jak również prawdopodobnie zabrakło i chęci do dogłębnego Samopoznania...:)

- więc i dlatego... stoisz Tam gdzie "stoisz"... :)

- przypomnę jeszcze raz... Samopoznanie, to nie tylko Medytacja... ale PRACA nad Samym Sobą, i To Samodzielna... gdyż i tak Nikt za Ciebie tego zrobić nie może... :)

- pisałeś chyba że Samopoznanie długo trwa... a i owszem trwa Tyle ile Potrzeba... :)

- a że dla kazdego potrzeba indywidualnie... więc i trwa indywidualnie długo... :)

 

---pozdrawiam... infedro :)

Link to comment
Share on other sites

Guest SooYoung

Też spotkałam sie " poczekalnia dla duszy" i myślę że chodzi tu o etap kiedy dusza wybiera się w wyższy wymiar duchowy, energetyczny, a ta inkarnacja jest końcowa na danym poziomie.

Człowiek z taką duszą często się męczy bo czuje że to nie jego miejsce, sprawy tego świata go nie interesują, trudno mu się odnaleźć np. załatwić sprawy w urzędzie, nie rozumie pokręconych zasad które tworzą tu ludziom, bo wie, czuje że to nie jest do niczego potrzebne.

A jednak musi to przejść, bo to jest końcówka - jest tu po to żeby zakończyć pewne sprawy, spotkać określone osoby które mogą mu pomóc lub zaszkodzić ale wszystko po to żeby na koniec zdecydował sie jaki aspekt swojej duszy chce wzmocnić - dobry/ zły, i po prostu rozlicza się z tymi ludźmi.

 

Dusza jest już właściwie w innym świecie, dlatego pobyt tu jest dla niej jak wizyta dojrzałego człowieka w szkole podstawowej, wiele rzeczy wie a nawet jak coś poznaje to z czasem uświadamia sobie że to już zna, widzi ze otoczenie skupione jest na materialnych sprawach które dla niego są niezrozumiałe bo on/ona funkcjonują w wymiarze gdzie nie ma materialnych przejawów działania człowieka. Dlatego walka innych o sukces zawodowy, prestiż, super samochód, mieszkanie i pensję są dla niego jak walka dzieci o zabawki, które tak naprawdę nic nie znaczą. Ucieka wiec w samotność bo tylko tak może poradzić sobie z emocjami i z tym poczuciem że jestem z innego świata.

 

Sama jestem taką osobą i z trudem odnajduję się w tym bankowo- urzędniczym świecie, gdzie kasa i materialne przedmioty świadczą o człowieku. Łatwiej mi zrozumieć ezoterykę niż zasady przyznawanie kredytów i z niepokojem myślę jak wytrzymam w pracy. Nie jestem marzycielką, życie mnie tego skutecznie oduczyło ale pomimo tego nadal czuję, wiem że jest coś więcej niż ten poziom na którym teraz żyję, ale żeby całkiem nie odpłynąć to codziennie, no prawie codziennie uczę się stać twardo na ziemi, skupiać się na wykonywanych czynnościach a jak już skończę, to wracam do tego co mnie interesuje.

 

I bardzo ważna jest tu pomoc ze strony bliskich osób. Czasami trudno jest im to zrozumieć że taki jesteś, wiec szkoda czasu na przekonywanie i szkoda czasu na żal że rodzina czy znajomi mają cię za dziwaka, wtedy powiedz sobie - jestem wyjątkowy i dobrze mi z tym, jak chce to otwieram sie na innych a jak nie to mam czas na książki, ezoterykę, fantasy.

Ale moja rada - pkrl1979 nie uciekaj całkowicie od ludzi, bo po to tu jesteś żeby Coś przeżyć, a do tego potrzebni się ludzie.

 

Pozdr.

Edited by SooYoung
Link to comment
Share on other sites

Prawda ,bo tylko poprzez ludzi uświadamiamy sobie więcej,więcej rozumiemy i po znajemy lepiej siebie ,a poprzez przeszkody i trudności na drodze życia (Nasz Los) wzrastamy i stajemy się dojrzalsi.

Link to comment
Share on other sites

- pisałeś chyba że Samopoznanie długo trwa... a i owszem trwa Tyle ile Potrzeba... :)

- a że dla kazdego potrzeba indywidualnie... więc i trwa indywidualnie długo... :)

 

co do tego czy coś trwa długo czy nie...

trzeba by zacząć od tego co kto uważa za długo a co za krótko... bo przecież są to pojęcia względne, niedookreślone...

Co do indywidualności trwania różnych rzeczy całokowicie się zgadzam z infedro :usmiech:

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...