Jump to content

Uczieczka przed niewiadomym


Silvey
 Share

Recommended Posts

Witaj cyganicho.

Dawno nie miałam tak złożonego i niezrozumiałego snu.

Co pierwsze pamiętam? Ośrodek zamknięty, możliwe, że więzienie - gdzieś, gdzie przybywało wiele osób (w tym ja). Miejsce to było szare, ponure. Znajdowało się na zalesionym iglastymi drzewami wzniesieniu (na skarpie). To co pamiętam, to, że wiele osób stało na krawędzi, również ja tam byłam. W końcu postanowiłam z inną osobą (nie wiem czy chłopakiem, czy dziewczyną uciec - sama nie wiem dlaczego, nie czułam strachu, napięcia). Zjechaliśmy na jakieś linie zaczepionej do wysokiego drzewa, lądując bezpiecznie na ziemi.

Pobiegłam przez iglaki, które rosły niżej, ale tej drugiej osoby ze mną nie było. Dobiegłam do blokowiska, którego nie widziałam ze skarpy - wydawało się, że nakładały się na siebie dwa światy, w których płynnie się poruszałam. Schowałam się pod jakimś balkonem i spotkałam... sama nie wiem co. Istoty, które chyba symbolizowały kolory. Albo nawet same były kolorami - wszystkie były małe (jak dzieci w wieku przedszkolnym), nie pamiętam jakie to był kolory - wydaje mi się, że podstawowe, proste. Nie wydaje mi się, żebym rozmawiała z tymi istotkami, po prostu były i chowały się ze mną.

Później razem z "kolorami", dotarłam do rzędu garaży, które były za blokowiskiem. Było ciemno, choć spod balkonu widziałam błękitnie niebo. Tam zaatakowała mnie zwierzę - upadłam na beton i zaczęłam je dusić. Okazało się, że była to łania. Miałam tak dużą siłę, że zwierzę w końcu padło (czym byłam przerażona po przebudzeniu). Kiedy na nią spoglądałam widziałam tylko łeb i straszne, martwe spojrzenie.

Następnie przeniosłam się (nie wiem jak) do jakiegoś jasno oświetlonego pokoju. Wyglądał jak normalny pokój nastolatka. Patrzyłam na małe książeczki na najwyższej półce i wiedziałam podświadomie, intuicyjnie, że w tym książkach są te kolorowe istoty, których miniaturki (podobne do wróżek-amorów), był narysowane na grzbietach.

 

Cyganicho, mam nadzieję, że mi pomożesz. Nie wiedziałam jak ugryźć ten sen, dla mnie to plątanina światów i wydarzeń.

Link to comment
Share on other sites

Cyganicho, coś jeszcze mi się przypomniało. Cały czas widziałam siebie z boku, zazwyczaj jednak moje sny tak nie wyglądają. Nie obserwuję samej siebie, tylko jestem i tyle.

Link to comment
Share on other sites

To mnie załatwiłaś tym pytaniem. Powiedziałabym, że po prawej. Ale był wyjątki - czasami byłam do siebie frontalnie (zjazd na linie), tak, że widziałam siebie całą. Czasami byłam blisko pleców. Ale wydaje mi się, że po prawej stronie, choć w tym pokoju mogłam być po lewej... ech ^^

Link to comment
Share on other sites

Guest cyganicha

Silvey czy w Twoim kręgu bliskich Ci osób znajduje się osoba,która sobą Cię w jakiś sposób ogranicza?Ciebie?Twoją wolę?Dzięki zmaganiom i doświadczeniom w swoim zyciu osiągnęłaś juz pewne cele,umiesz się zdystansować do pewnych spraw.Obecnie jednak odczuwasz jakieś wewnętrzne więzienie,które w snie Twoim kilka razy daje znać o sobie.Nie masz możliwości/nie robisz czegoś po swojej myśli tak jak Ty sama bys tego pragnęła.

Cos udaje się Tobie osiągnąć a potem znów zaglądasz w głąb siebie,wracasz myslami do przeszłości aby sprawdzić coś konkretnego,ważnego dla Ciebie,bo nie możesz poczuć się w pełni wolna.Za kazdym razem odkrywasz cos nowego,dostrzegasz cos i za każdym razem jest cos co powoduje,że nie możesz rozwinąć skrzydeł tak jak wewnętrznie tego pragniesz.Odczuwasz brak wiary w siebie w swoje możliwości ale próby które przechodziłaś/przechodzisz pozwolą Ci w końcu dostrzec to znaczy sama w końcu dostrzeżesz,że jesteś silną kobietą tylko nie wierzysz w siebie.Być może to wewnętrzne więzienie wcześniej opisywane symbolizuje Ciebie samą,która Ty jako Ty karby więzienia wewnętrznego sobie nakładasz bo chcesz być wolna a jednocześnie wewnętrzne blokady sama sobie nakładasz przez swój brak wiary w siebie.Sen pokazuje,że musisz odkryć prawdę o sobie samej,zauważyć to czego teraz nie dostrzegasz,czyli swoją siłę,swoją wartość i wiarę w swoje umiejętności,możliwości.Dostaniesz szansę w wydarzeniach jakie będą miały miejsce niebawem bys ta wiedzę mogła posiąść.Tak ja Twój sen czytam.Pozdrawiam i wszystkiego co najlepsze zyczę :)

Link to comment
Share on other sites

Dzięki wielkie. Czy ktoś taki w moim otoczeniu jest? Nie, ja jestem samotnikiem i sama wyznaczam sobie ograniczenia, na czym często się przyłapuję. Wiem, że jestem silna, pozbierałam się po dosyć ciężkim okresie, ale zawsze porównuję obecną sytuację do tego co mogłoby być i do tego co już było.

Jeszcze raz bardzo dziękuje... martwi mnie tylko to uduszenie zwierzyny - mam nadzieję, że to nic co może świadczyć o moim zbyt obronnym podejściu do świata.

 

Nie mogę dać jeszcze punkcika, ale będę pamiętać ;))

Link to comment
Share on other sites

Guest cyganicha

Bardzo proszę :) a co do łani-moim zdaniem to świadczy o tym,że sama w końcu dostrzeżesz,że jesteś silną kobietą tylko na razie na tyle w siebie nie wierzysz.Musisz odkryć prawdę o sobie samej,zauważyć to czego teraz nie dostrzegasz,czyli swoją siłę,swoją wartość i wiarę w swoje umiejętności,możliwości.Dokładnie tą sytuację z łania miałam na myśli pisząc wcześniej te słowa.

Dziękuję Ci bardzo :) za wczoraj także :) raz jeszcze dziękuję :)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...