Jump to content

prośba o interpretacje


malwina29
 Share

Recommended Posts

Bardzo proszę o interpretacje mojego powtarzającego się snu. Bardzo często sni mi sie, że jeżdżę samochodem sama lub z kimś zawsze swoim i zawsze to ja prowadzę nawet podczs snu mając wybór wsiąśc do czyjegoś i być pasazerem nalegam zeby jechać moim i że ja bede prowadzić. Rózene są drogi , którymi jeżdże i rózne okolicznosci ale za kazdym razem jade czerwony samochodem prowadząc go. Drugi sen, który bardzo często mi sie powtarza to taki w którum jeżdże rowerem ale za kazdym razem jest z nim coś nie tak albo ma za male koła i się mecze albo jest uszkodzony i daleko nim nie potrafię zajechać albo jest bardzo stary .

Link to comment
Share on other sites

Intepretacja Twojego snu będzie dosyć trudna,bo jak widzę symbole są niejednoznaczne.

Twój samochód i że zawsze Ty "kierujesz" nawet jak masz możliwość by zrobił to ktoś inny może oznaczać,że jesteś typem kobiety szefa: władczej, stanowczej, wiedzącej czego się chce jednak drugi sen z rowerem pokazuje,że to zaczyna lub zacznie ci "ciążyć", (bo to jednak jest odpowiedzialność podejmowac decyję samej w pojedynkę)sprawiać problemy. Może też oznaczać,że te decyzje podjęte według wczesniejszego opisu: władczości, stanowczości nie zaprowadzą cię daleko,a mogą wyniknąć z tego dodatkowe "ciężary", niepweność. Czerwony kolor zawsze kojarzy mi się z "powerem", siłą, szybkością. Niby są to dobre określenia,ale wszystko to może się szybko skończyć (symbolika roweru).

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Jesli chodzi o okolicznosci prowadenia samochodu najczęsciej jest to droga. Sen który najbradziej utkwił mi w pamieci to taki w którym jechalam z pasazerem i próbwalam dogonic swoim autme kogos na kim mi zalezało(akurat bylismy po rozstaniu) i wiem , że zatrzymałam się na drodze leśnej widząc tą sobę na ktorej mi zależalo, że jedzie inna drogą niż ja, zasmuciło mnie to ale co dziwne powiedzialam do swojego pasazera:pojechał inną drogą ale dojedzie. Drugi sen, tóry utkwił mi w pamieci to taki w którym siedzialam na rowerze w wykopanym dole na grób. NIe było w nim trumny tylko ja na samym dole siedzialam na rowerze i spogladalam w górę nie byłam tym zmartwiona ani przerazona i nie zastanawalo mnie jak sie wydostane. I jeszcze 3 gdzie śniło mi się, że przyjechałam na rowerze do dzewczyny mojego przyjaciela postawialm swój rower obok jej i poszłam ją odwiedzic choc w rzeczywistosci sie nei znamy i nie utrzymujemy kontaktow, nie znam jej adresu. Powiedzialam mi że czeka na niego i ze zaraz przyjedzie. Przyjchał po kilku minutach a ja schodząc po schodach wyszlam od niej nie chcąc im pzeszkadzac.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...