Jaaap Napisano 18 Sierpnia 2011 Napisano 18 Sierpnia 2011 Snilo mi sie, ze wedrowalismy ze swoim chlopakiem. Po prostu, z plecakami wedrowalismy tam gdzie nas checi pchaly, zwiedzalismy przerozne miejsca, karjobraz bardzo sie zmienial z lak i jezior, az po gory. Widzielismy tez wiele zabytkow, dzikich zwierzat, o ktorych moj chlopak opowiadal rozne ciekawostki a ja bylam zachwycona jego wiedza. Zawedrowalismy do jakiej chaty, w ktorej jak sie okazalo byly moje przyjaciolki, oczywiscie zaprosily nas do srodka. Jedna z przyjaciolek uczyla sie robic profesjonalny makijaz, w zwiazku z czym trenowala na drugiej przyjaciolce. Nalozyla jej straszna ilosc makijazu, podklad az nie chcial sie rozsmarowac i utworzylo sie z tego cos w rodzaju maski; potem zechciala zrobic makijaz i mnie, ale ja nie pozlowilam sobie na taka ilosc pudru i wygladalo to troche lepiej. Potem juz bylam w domu i wybralam sie gdzies z moja siostra i siostrzenica. Gdy tak szlysmy chodnikiem zauwazylam, ze jest duzo blota, a pod tym blotem schowal sie krokodyl. Powiedzialam siostrze, ze na niego nadepla i myslalam, ze to moze tylko jego szkielet, pozostalosci jakies, ale ten ruszyl lbem, wiec szybko wyruszylysmy dalej. Spotkalysmy znajomego, ktory wygladal inaczej niz w rzeczywistosci. Bylam duzo chudszy i mial jakas czerwona/spieczona skore, zgodnie z siostra uznalysmy, ze byl pod wplywem narkotykow. Wiem, ze cos do mnie powiedzial, ale nie pamietam co. Potem znowu wyruszylam z chlopakiem i zaszlismy do tej chaty moich przyjaiciolek. Tu sen sie skonczyl (albo ja po prostu nie pamietam co bylo dalej:)) Sen mimo tego, ze momentami byl bardzo tajemniczy, ze czasami wystepowala mgla i momentami bylo dosc szaro, nie byl jakos szczegolnie negatywny. Byl raczej bardzo spokojny, niezrozumialy dla mnie. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.