Jump to content

Czy możliwa jest rozmowa z wiatrem?


yondo lome
 Share

Recommended Posts

na początku wakacji spałem na pewnej pułce skalnej a że jest na wysokości 9-10 metrów to nikt oprócz mnie tam nie wchodzi.nie jestem pewny czy to był sen czy nie ale pamiętam że miałem wtedy pewien problem iwiatr mi coś mówił.co prawda zawsze jego szum mnie uspokajał ale to było tak jak bymrozumiał jego język.póżniej zawsze myślałem że to był sen ale niedawno chodziłem sobie po lesie kiedy znowuto usłyszałem, tak jakby,,STÓJ". zatrzymałem się obejrzałem lecz nikogo nie było. chciałem iść dalej ale zobaczyłem żmiję a miejsce w które miałem nadepnąć był jej ogon. od tego czasuszukam odpowiedzi na pytanie ,,przypadek czy wiatr się odezwał? za odpowiedzi z SENSEM z góry dziękuje

Link to comment
Share on other sites

w jakis dziwny sposob nasz umysl ma dostep do wielu informacji o istniejacym swiecie i zaleznosciach miedzy zamieszkujacymi go istotami, pomijajac przy tym racjonalne podejscie. narzedzia dywinacyjne pomagaja nam wydobyc te informacje, ale czasami mozna sie obejsc bez nich spontanicznie - nazwijmy to intuicja

zmija byla zywa, ty rowniez. moglo to zajsc spontanicznie.

 

trzecich istot czy tym bardziej wiatru (czyli zblizonemu do poziomu wzgledem powiezchni ciala niebieskiego ruchowi czasteczek gazow tworzacych jego atmosfere - bo wiatry sa tez na np jowiszu) bym w to nie mieszal

Link to comment
Share on other sites

Guest dziarka

Byś może iż to nie jest przypadek. Jednak nie zgodzę się ze szklaneczką że to naturalne... bo co innego mieć psa a co innego z nim rozmawiać..a zresztą to chyba nawet jest telepatia. Wiec nie porównujmy żywiołu do istoty żywej i myślącej .

Link to comment
Share on other sites

Przypuszczam, że twój Opiekun Duchowy to albo żywioł wiatru albo w nich element wiatru przeważa i to znacząco. Samego w sobie wiatru bym w to nie mieszał.

Link to comment
Share on other sites

Może. Ale ponad 65% mojego życia towarzyszył mi wiatr, rodzice mi mówili że jak się dosłownie darłemto wystarczyło mnie wystawić na dwór a jak jeszcze wiało to niewiadomo z czego się śmiałem.Więc czemu dopiero teraz go "rozumiem"

 

PS:Czy moje dość mocne związanie z naturą ma coś do tego

PPS:proszę o szybką odpowiedz bo znowu mi coś mówi(siedze sobie na tarasie i raz rozumiem a raz nie)(zwykle nie)

Link to comment
Share on other sites

Wiatr towarzyszy każdemu. Jest wszędzie. Jeśli twój Opiekun jest typowym żywiołem powietrza to naturalną koleją rzeczy będzie emanował powiewem wiatru lub cechami jemu przypisywanymi.

 

"Więc czemu dopiero teraz go "rozumiem" - pewnie dlatego, że dopiero teraz zacząłeś się tym interesować.

Link to comment
Share on other sites

a czy żeby zrozumieć wiatr to trzeba znaleść własny język czy jest jakiś uniwersalny oraz czy można go przywołać.

 

Co do tego Opiekuna Duchowego to niewiem bo wiele słysze np ziemia i ogień nucą jakąś melodie a w wodzie zmarszczki ukladają się w obrazy lecz tylko wiatr mówi nie tylko "słowami" ale i z sensem

Link to comment
Share on other sites

Nie będę się kłócił bo nie jestem znawcą na temat żywiołów. Nasi Opiekunowie i Duchy nam przychylne z Najwyższym Panem mogą do nas przemawiać na wiele sposobów. Widać ten wiatr o którym mówisz jest jednym z takich, które do ciebie najlepiej przemawiają. Na pewno intuicja jak ktoś już tu rzekł ma znaczenie.

Link to comment
Share on other sites

Rozmowa z wiatrem, w sensie intelektualnym nie jest możliwa. Ale jeśli zajmujemy się magią i dziedzinami pokrewnymi, kwestię poznania intelektualnego należy zawiesić na kołku, odzwyczaić się od rozpracowywania wszystkiego przez rozsądek, realność i racjonalizm. Nie znaczy to oczywiście, że trzeba się od nich zupełnie odwracać, przeciwnie, odpowiednia doza zdrowego rozsądku jest niezbędna. Tyle że należy zwrócić uwagę na określenie "odpowiednia doza". Trzeba umieć słuchać i odczuwać, całym sobą. To składnik wielu praktyk zresztą.

 

Zatem w odpowiedzi na wątpliwości z pierwszego postu - tak, takie ostrzeżenia są możliwe. Jednak ich ubieranie w słowa, to już efekt intelektualizacji.

 

Wiele rzeczy poznajemy słuchając świata wokół, wiele rzeczy dociera do nas poza rozumowym analizowaniem. Trzeba umieć tego słuchać. I trzeba umieć temu ufać. A czasem różne okoliczności w życiu składają się tak, że staje się to niesamowicie trudne. Ale to trudność, wobec której nie można się poddawać. Bo zwykle nie racjonalizm i rozsądek mają rację, ale słuszne jest właśnie to, co czujemy, co podpowiada świat. Nie można odrzucać zaufania takim podpowiedziom, chociaż zdaje się czasem, że te podpowiedzi są nierealne, bzdurne.

 

Chyba trochę nabredziłam :P

 

Yondo od siebie powiem Ci jedno - słuchaj nadal. Tylko nie intelektualizuj, nie zastanawiaj się, skąd przychodzą dane podpowiedzi i ostrzeżenia. Po prostu im ufaj, nie rozkładając na czynniki pierwsze i nie starając się ogarnąć intelektem.

Link to comment
Share on other sites

A ja uważam że to siła autosugestii. Słyszałeś, widziałeś, czułeś nie to co było tylko to co chciałeś żeby było. Uważam że takie "ćwiczenie" jest bardzo dobre dla naszego umysłu. Życze więcej takich pozazmysłowych wrażeń.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...