Jump to content
Fitz

Droga za Zwycięzcą zła

Recommended Posts

Fitz

Dla mnie (i nie tylko dla mnie) Chrystus jest zwyciezca i droga do zycia tu na ziemi jak i po smierci. Dlaczego ?

Choc jest tego strasznie duzo to, zeby Was nie zanudzac, podam moze troche przykladow z tematyki "ezoterycznej" jakiej doswiadczylem osobiscie...Kiedys siedzac na przystanku i odpoczywajac nagle "przeszylo" mnie pewnego rodzaju przeswiadczenie, ze cos znajde. Ku zdziwieniu moich znajomych zaczalem "grzebac" w trawie i znalazlem metalowa figure Jezusa, tyle ze bez krzyza. Jak pozniej zrozumialem mialo to tez znaczenie tego, ze Jezus nie jest martwy. Gdy pare lat temu przyjechalem do Londynu, poszedlem na katolicki kurs "Barnaba" organizowany przez pewna wspolnote dla polskich emigrantow w Anglii. Na zakonczenie tego kursu modlono sie nad nami. Po tej modlitwie zaczalem sie czuc jak nowa osoba. Teraz sam jestem czescia "ekipy" ktora to organizuje. Widzialem wiele osob, ktore byly pod wplywem zlego demona i sila imienia Jezus wyrzucala demona nieraz z krzykiem, placzem i przeklenstwami. Slyszalem obce spiewy i widzialem obce twarze z wywroconymi do gory oczami, u osob zniewolonych...Jezus dal im prawdziwa wolnosc, o czym wielokrotnie do nas pozniej pisali. Wiele osob, ktore zajmowaly sie ezoteryka, porzucily te praktyki i zaczely je uwazac za bardzo szkodliwe. Ja sam mialem "przygody" ze zlymi demonami ale podam tylko jeden przyklad. Kiedys podjalem decyzje, dotyczaca zycia seksualnego mojej dziewczyny (teraz bylej...) i mnie. Podjelismy wspolnie decyzje o zaprzestaniu wspolzycia przed Slubem (nie bylem do tej decyzji do konca przekonany...), rozmawialem z nia i oboje sie zgodzilismy. Poszedlem spac, okolo polnocy obudzilem sie o popatrzylem na zegarek. Polozylem sie i nagle cos mnie sparalizowalo (nie snilem na jawie, bylem calkowicie swiadomy), poczulem najbardziej negatywna istote w moim zyciu, cos co przeszylo nie tylko moje cialo ale takze mysli i uczucia (cos nie do opisania). Poczulem ,ze spadam w dol i choc oczy mialem zamkniete (w pokoju bylo ciemno), to robilo sie coraz ciemniej i ciemniej. Strasznie sie balem i chcialem sie pomodlic ale...nie moglem wypowiedziec nawet slowa w mysli ! Moje cialo unioslo sie troche ponad lozko. Nagle pod posciel wslizgnely sie czyjes rece i zaczely mnie mocno i nerwowo uderzac w podbrzusze i krok. Niektore moje mysli zostaly zablokowane. Myslalem, ze juz umre. To byl horror. Kiedy juz prawie "wariowalem", cos w moim pokoju krzyknelo "idz precz, rozkazuje ci w imieniu Jezusa".Wtedy to cos wypelzlo z pod koldry i ucieklo przez sciane do drugiego pokoju, a ja opadlem na lozko...To jeden z przykladow ale w moim zyciu mam wiele doswiadczen, dzieki ktorym moge wierzyc i ufac Jezusowi i Jego przeslaniu. Wiem tez ze jest wiele niebezpieczenstw czyhajacych na osoby, ktore szukaja szczescia ale w zlym miejscu. Osobiscie ostrzegam Was przed "pakowaniem" sie w sprawy okultyzmu, amuletow, itp. pod pod pozornym poczatkowym szczesciem, kryje sie pulapka ktora ostatecznie prowadzi nas do zniszczenia...

Share this post


Link to post
Share on other sites
biegun
Wiem tez ze jest wiele niebezpieczenstw czyhajacych na osoby, ktore szukaja szczescia ale w zlym miejscu. Osobiscie ostrzegam Was przed "pakowaniem" sie w sprawy okultyzmu, amuletow, itp. pod pod pozornym poczatkowym szczesciem, kryje sie pulapka ktora ostatecznie prowadzi nas do zniszczenia...

 

trudno się z tym nie zgodzić .podpisuję się pod twoim przesłaniem.

czarna magia, szatanizm, ludobójstwo,złość ,pycha,pedofilia,chciwość, nieumiarkowanie w...itp itd....

od tego wolę trzymać się z daleka

eh... jeszcze tylko apostazja i będę wolny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Fitz

Tak, to sa argumenty kogos kto koncentruje sie tylko na tym co jest najgorsze i stawia to za standard. Ludzie w kosciele nigdy nie byli i nigdy nie beda doskonali, co mozna bylo dostrzec juz za czasow Jezusa. Chrystus zostal zdradzony najpierw przez Judasza, a pozniej przez Piotra i reszte Apostolow, ktorzy uciekli pomimo ze Go znali osobiscie i uwazali za prawdziwego syna Bozego. Co zrobil Jezus ? Nie tylko wybaczyl (pojecie obce dla niektorych) Sw.Piotrowi ale uczynil go pierwszym papiezem, dajac tym miedzy innymi do zrozumienia ze wybaczanie (co nie jest rowne z pozbyciem sie konsekwencji) w chrzescijanstwie to podstawowa sprawa. Judasz powiesil sie, bo sam sobie nie mogl wybaczyc. Jezus nigdy nie odwroci sie od swego kosciola chocby pozostal tam tylko jeden sprawiedliwy. Co z tymi, ktorzy szargaja dobre imie Kosciola ? To juz tylko Bog wie ale sam Jezus mowil: “Nie kazdy kto mi mowi Panie, Panie bedzie zbawiony”. Jezeli ktos probuje usprawiedliwic swoja obojetnosc lub wrogosc bledami innych, to sam sobie szykuje swoj los. KK nieraz przepraszal za swoje bledy. Myslisz, ze Jezus nie wiedzial jak bedzie wygladal Jego kosciol ? Nie wspomnial jednak nigdzie, ze ze wzgledu na bledy ludzi w kosciele, wierzacy (lub ktos kto sie za takiego uwaza) powinien odpuscic sobie rady oraz polecenia Jezusa, ktory wyraznie opisal co nalezy robic aby “wyjsc calo z opresji”. Przytocze tresc jednego z objawien (prawdziwych lub nie ale nie zablokowanych przez kosciol) przekazanych przez wloskiego ksiedza, ktore tak czy owak sa zgodne z tradycja chrzescijanska, gdzie Jezus mowil, ze odpowiedzia dla ludzi, ktorzy klna na ksiezy jest pytanie czy kiedykolwiek modlili sie za tych ksiezy i probowali ich wesprzec w trudnych chwilach, czy tylko na nich klneli i zlorzeczyli im. Mowil, ze ksieza so wyjatkowa narazeni na ataki zlego i obowiazkiem parafian jest modlic sie za niego i pomagac mu. Niektorzy sa “niereformowalni” ale to juz oni zaplaca za to cene. Pycha, ignorancja, nienawisc, brak wybaczenia oraz patrzenie przez pryzmat wlasnego odbierania wiary powoduje, ze ludzie zlorzecza na wszystkich i odchodza, niestety ze skutkiem przede wszystkim dla siebie. Jezeli racjonalnie wybiera sie inna droge to jest to ok. bo kazdy jest wolny i ponosi swoja odpowiedzialnosc za zycie tu na ziemi i to wieczne...Jako parafianie (lub nie) powinnismy reagowac na zle rzeczy dziejace sie w kosciele i starac sie, w miare mozliwosci, rozwiazywac problem. Ucieczka z calego kosciola z powodu bledow innych jest, moim zdaniem, aktem obojetnosci i niestabilnosci w wierze...Wiele osob wierzy w mozliwosci (lub niemozliwosci) ksiedza, a nie w Boga. Kadzy polenia bledy i nigdy nie bedzie idealny...Oczywiscie wybaczenie wybaczeniem ale kara pozostaje kara.

Share this post


Link to post
Share on other sites
xmoon

Powiem krótko nie podoba mi się mówienie: "Jezus i jego kościół" czy "Jezus i jego religia". To kompletne bzdury. Religię założył tzw. Paweł z Tarsu. Jezus przekazywał nauki takie same jak inni mistrzowie ale jak zwykle zostały zniekształcone i zamienione w Kościół/Relgię. "Żaden mistrz duchowy nie zakłada religii!".

 

pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

Mahatma Gandi ,Jak i Ja powturzę jego słowa a przekonałem się o tym nieraz "Kocham Jezusa ,Ale Dzisiejsi Tzw.Chrześcijanie Nie Mają Nic Wspólnego Z Jego Naukami "

 

Powtarzają tylko Nieświadomie,Bezdusznie Wyuczone Formułki,pozmieniane przez pokolenia od 2000 lat wciąż te same,a nie wprowadzają tego w życie,Jezus Chrystus miał osobistych uczniów-ewangelistów ,których osobiście nauczył swojej prawdy i rozesłał po świecie by głosili jego nauki .

 

Przykładowo wczoraj ,byłem na cmentarzu odwiedzić grób ojca i pogadać z nim - 50 min drogi ,bo teraz to rzadko mam z kim , proszę porzucić wszelkie osądy i nastawienia osobiste,pretensje i urazy dawne ,a pobudzić wodze wyobraźni .

 

Wiadomo (może nie wszystkim ,i nie wszyscy są świadomi tego ) ,że Czowiek To Istota Skomplikowana Składająca Się - Z Ciał Subtelnych -Energetycznych -Tu Wygląd :

http://www.psychoenergoterapia.pl/energetyka/ ,no i chociaż chodzę i czuję się codziennie niemal dobrze ,to w połowie drogi jak to nieraz poczułem takie niewidzialne groty negatywnej energii -zawiści,pogardy,nienawiści ,pychy,egoizmu ,lenistwa itd. ludzi którzy myślami najchętniej by mnie zniszczli ,ale wiadomo Bóg Ze Mną ,Kto Przeciwko Mnie.

 

A Celowo Dałem Własne Zdięcie ,bo byłem ciekawy jak to wpłynie na mnie (tak sprawdzałem nieraz) ,i każdy kto oglądał mój avatar mógł mnie wyprowadzać z równowagi i doprowadzać do szaleństwa ,teraz mam pewność i wiem że nie warto żebym pokazywał swojego zdięcia na forum ,ponieważ takie klątwy na odległość to domena osób niezrównoważonych psychicznie,którzy wyprojektują swoje cechy charakteru ,i chore fantazje na mnie i uchodzę za kogoś całkowicie innego niż w rzeczywistości jestem .

Edited by Pit

Share this post


Link to post
Share on other sites
Fitz

To sam Jezus mianowal Sw.Piotra pierwszym papiezem, mowiac min. ze bedzie on skala na ktorej Jezus zbuduje swoj kosciol. To Jezus powolal 12 Apostolow i kazal im po Jego smierci glosic Ewangelie "wszelkiemu stworzeniu" i powolywac nowych uczniow. Pierwsza Msza Sw. byla Wieczerza Wigilijna. Napisane jest to czarno-na bialym w NT...No chyba, ze negujesz wiarygodnosc i prawdziwosc NT, uwazajac np. ze KK cos dodal i wymazal ale mnie takie bezzasadne argumenty nie przekonuja bo sa ich tysiace. Jest wiele "chorych" wyobrazen na temat Jezusa, np. Elton John powiedzial kiedys iz mysli, ze Jezus byl "przyjacielskim gejem" (pewnie jeszcze razem z Apostolami...), mamy np."Kod Leonarda Da vinci", "Demony i Anioly", itp...Sorry ale do mnie takie wyimaginowane i osobiste argumenty nie przemawiaja.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Fitz

Katolicy, ktorych znam nie wyklepuja tylko “pustych” formulek...Znam duzo osob, ktore staraja sie (nikt nie jest idealny) zyc wedlug slow Jezusa. Pomagaja charytatywnie, spedzajac weekendy pomagajac innym za darmo, oddaja 10% swoich zarobkow dla potrzebujacych lub na cele Ewangelizacji (tak, tak...), modla sie za ludzi zyjacych i tych zmarlych, czytaja regularnie Pismo Sw. i w imie Jezusa wyrzucaja zle demony z osob zniewolonych (nie mylic z opetanymi...) za ich wlasna zgoda. Widzialem uzdrowienia w imie Jezusa i niewiele sie to rozni od tego co dzialo sie 2000 lat temu, tylko tyle ze niewielu sie tym naprawde interesuje. Nie chce nikogo oceniac, bo sam nie jestem idealny, ale pelno jest tzw. letnich katolikow, ktorzy sa formalnie zapisani do kosciola, chodza na Msze co niedziele ale w ich codziennym zyciu calkowicie zaprzeczaja swojej wierze, a na dodatek nie wiedza w co tak naprawde “wierza”. To Bogu zostawiam wystawienie im oceny, bo tylko On zna historie i przeszlosc takich osob, ktore nieraz nie mialy latwej drogi w zyciu. Sam Jezus mowil “Lepiej badz zimny lub goracy, bo jak bedziesz letni to z ust mych cie wyrzuce (dosl.zwymiotuje)”. Obowiazkiem osoby uwazajacej sie za katolika jest przyjacielskie upomnienie i otwarcie oczu na pewne sprawy osobie ktora bladzi ale przewaznie nas to nie interesuje (lub mamy wciaz w oku swoja belke)...Nie wkladaj wszystkich do jednego wora. Poza tym kazdy moze miec dzien lepszy lub gorszy. W dawnym kosciele tez byla obecna chciwosc, zdrada (Judasz), pycha (Sw.Piotr, ktory przyrzekal, ze nie opusci Jezusa az do smierci), zwatpienia w wierze (wiekszosc Apostolow), itp. Ludzie to nie cyborgi, zamiast zlorzeczyc i narzekac na kogos, to mozna sie za ta osobe pomodlic, co nie jest takie latwe jak narzekanie...Jezus nie odwracal sie od osob, pomimo ich bledow i slabosci ale przy tym nie byl takze naiwny, bo ludzie potrafia byc falszywi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

Oczywiście ,zgadzam się ,tylko ja zostałem dawno temu powołany przez Boga i żyję jak Mnich ,Asceta ,Święty Oraz Samarytanin (Obca jest mi pomoc we własnym interesie,ja poprostu żyję by Pomagać,Kochać ,Dawać i jako Pit skrót od Piotra ucznia Jezusa nauczać ludzi zmieniać siebie i zbudować kościół Nowego Milenium jak mnie mój Mistrz-Nauczyciel Nauczył),w przeciwieństwie do ludzi Materialistycznie Nastawionych ,pomagających innym w celach naprzykład zarobkowych,to czysta -Obłuda,Fałsz I Faryzeizm ,

Share this post


Link to post
Share on other sites
xmoon
No chyba, ze negujesz wiarygodnosc i prawdziwosc NT, uwazajac np. ze KK cos dodal i wymazal

 

Tak, dokładnie tak uważam. A uważam tak dla tego że 2000 lat temu nie było kserokopiarek tylko wszystkie "święte pisma" przepisywano ręcznie często z błędami poprzez nieuwagę lub specjalnie aby mieć odnośnik do jakiegoś dogmatu. W tej sprawie takie jest moje stanowisko. Posłużę się "kawałem" który dobrze to obrazuje:

 

Rozmawia dwóch mnichów, młody ze starszym:

- Mistrzu, wybacz, że pytam, ale co by się stało, gdyby mnich przepisujący księgi się pomylił i jakieś zdanie przepisał błędnie?

- Nie, to niemożliwe, nikt się nie myli.

- No, ale jakby się ktoś pomylił, to co by się stało?

- Mówię ci, że nikt się nie myli. Znasz tekst Biblii na pamięć.

Przyniosę ci jedną z pierwszych kopii i zobaczysz, że nic a nic nie odbiega od tej, z której i ty się uczyłeś... Stary mnich poszedł po ów tekst i nie ma go godzinę, dwie, trzy... W końcu młody mnich poszedł szukać mistrza. Znalazł go w bibliotece, płaczącego nad dwoma tekstami Biblii - nowszym i starszym, najbliższym oryginałowi

- Mistrzu, co się stało!?

- W pierwszym tekście jest napisane: będziesz żył w celi, bracie; a w kolejnych kopiach: będziesz żył w celibacie...

 

pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
HellVard

Co do tego Eltona Johna, to bardzo mnie zastanawia obecna w Biblii krytyka gejów, która jest przez KK utrzymywana do dzisiaj. Przecież według Waszej wiary, to Bóg stworzył wszystkich ludzi takimi, jakimi są. Dlaczego więc w Biblii są potępiani, wręcz opluwani, skoro także są dziełem Boga i to nie oni zadecydowali o tym, jakiej będą orientacji seksualnej. Gdzie tu jakikolwiek sens i miłosierdzie? Tak samo nielogiczne jest nazywanie Judasza zdrajcą i wszelkie negatywne uczucia do niego żywione. Przecież gdyby nie on, to nie byłoby ukrzyżowania i w konsekwencji zmartwychwstania Jezusa. Gdyby Jezus nie zginął na krzyżu, to chrześcijaństwa pewnie w ogóle by nie było, albo nie wyszłoby poza ramy lokalnej sekty. Właściwie powinniście być mu wdzięczni, bo dzięki niemu dokonał się cud zmartwychwstania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

Judasz tak naprawdę był jednym z ulubionych uczniów Jezusa ,Jezus Przejrzawszy Co Się Święci ,sam nakazał Judaszowi ,aby ten go zdradził (uwcześni Kapłani i uczeni w piśmie -faryzeusze nieraz żeby zepsuć mu opinię i pogorszyć zdanie o nim wśród ludu izraela -porozpuszczali o nim szkodliwych plotek i niesłusznych oskarżeń ,z zazdrości że był mądrzejszy od nich,bo znał ich serca i dusze ,więc znał też i myśli ich)

Share this post


Link to post
Share on other sites
antubis12

inaczej jest to w objawieniach

i w pismach judasz sam się powołał a nie jak reszta apostołów

Share this post


Link to post
Share on other sites
HellVard

Co masz na myśli pisząc "sam się powołał"?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

W Objawieniach i pismach ,można kochany mój ,wiele faktów przeinaczyć ,chyba wiem najlepiej ,byłem przy Jezusie osobiście ,i inkarnowałem w te czasy .

A powołać może tylko Bóg.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Fitz

Bog nas stworzyl pieknych ale grzech pierworodny (wynikly z naszego nieposluszenstwa) wycisnal na nas swoje zle pietno. Bog kocha nas wszystkich tak samo (wierzacych, czy nie wierzacych, gejow, czy nie) ale to nie znaczy ze kazdy jest w stanie do Niego przyjsc. Grzech jest przeciwienstwem Boga. Jezeli swiadomie zyjemy w grzechu, to zyjemy daleko od Boga. Jezeli nasza droga jako wolnych istot myslacych jest grzeszna, to sami oddzielamy sie od Boga. Jezeli wybralismy taka droge za zycia, to i po smierci taka, prawdopodobnie, bedziemy miec. KK nie zabrania przyjsc praktykujacemu homoseksualiscie do kosciola, zabrania jednak przyjmowania Sakramentow, jezeli taka osoba wspolzyje z innym mezczyzna. Jak chce to moze kochac innego faceta (tego nie mozna mu zabronic) ale spanie z nim, proba adopcji dziecka lub Slub nie bedzie akceptowane przez kosciol (i moim zdaniem dobrze)...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

Jezus spłacił dług ,i umarł na krzyżu za grzech Adama,obecnie Ja cierpię za cudze winy i niewłaściwe myślenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Fitz

Co to znaczy "bylem przy Jezusie osobiscie, i inkarnowalem w te czasy" ? Z tego co wiem, Jezus byl calkowicie przeciwny ideologii reinkarnacji, wrozbom, horoskopom, itp. i uwazal je wysoce za szkodliwe i nie pochodzace od Boga (czarno na bialym). Wyjasnij mi to bardziej, bo jakos nie rozumiem i szczersze mowiac nie wierze, ze mogles przeniesc (czy inkarnowac...) sie w tamte czasy. Co do osobistego spotkania to wierze, bo teraz kazdy kto sie modli ma kontakt z Chrystusem, ktory mowil: "Gdzie dwoch sie gromadzi w moje imie, tam i Ja jestem"...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

Mówił o reinkarnacji ,ale nazywał innym językiem ,a prosty lud izraela jeszcze inaczej go zrozumiał.

A Jezus tak Dokładnie Mówił "Większy jest ten we mnie (Bóg Stwórca w Sercu Moim),Niż Ten W Świecie (Diabeł,Szatan).

Edited by Pit

Share this post


Link to post
Share on other sites
Fitz

Tak Jezus umarl ale za nas. To nie zmienia jednak faktu, ze my sami wciaz jestesmy istotami grzesznymi...To nie chodzi tylko o symbolicznego Adama. Niejednokrotnie potrafimy zrozumiec niektore rzeczy tylko poprzez cierpienie bo mamy zatwardziale serca. Z nami jest jak ze zlotem wydobytym z kopalni, jestesmy zanieczyszczeni (grzech pierworodny) i zeby uzyskac czyste zloto musimy byc wypaleni aby oddzielic kamien od zlota...Nie zapominaj takze o przeciwniku Jezusa szatanie, bo on tez ma tu swoja moc na ziemi i niszczy ludzi (czesto poprzez innych ludzi).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Fitz

Z tego co wiem, to najbardziej wiarygodnymi swiadkami tego co mowil Jezus byli Apostolowie, a Ci zdecydowanie nie przekazuja czegokolwiek o reinkarnacji. Dlaczego Jezus np. pomnazal ryby, skoro uwazalby ze wlasnie jedza jednego ze swoich kolegow z reinkarnacji ? Tak niepotwierdzonej i nielogicznej teorii to jeszcze nie czytalem. Na podstawie czego bazujesz swoje teorie, bo nie sadze ze na podstawie czegokolwiek chrzescijanskiego ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

A skąd wiesz że Jezus pomnażał ryby ? byłeś świadkiem :) udowodnione jest naukowo działanie hiponozy na człowieka ,sam mam taką książkę i doświadczenie w hipnozie,Jezus był dobrym hipnotyzerem i zahipnotyzowując ludzi mógł pokazać co chciał i powiedzieć,a każdy uwierzył ,można za pomocą hipnozy uzdrowić nawet człowieka ,co nieraz mi się kiedyś zdarzyło.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Fitz

Odpowiem pytaniem na pytanie :) A dlaczego twierdzisz, ze mowil cos o reinkarnacji ? Byles przy tym, bo Apostolowie byli przy tym co Jezus mowil. Czyz nie ? Wiec ktora wersja jest bardziej wiarygodna ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Fitz

Poza tym ja mam Chrystusa za kogos wiecej niz tylko hipnotyzera. Nikt mnie nie zahipnotyzowal tym, ze dobrowolnie uwazam Jego Dobra Nowine za prawdziwa i podoba mi sie Jego przeslanie...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

A ja wycierpiałem więcej niż Chrystus.

Hipnotyzacja drogi mój trwa już od wielu pokoleń ,głównie ta religijna,dzisiaj ludzie przeważnie wierzą czyli są nieświadomi faktów i realiów życia natomiast iluzje umysłowe i wyobrażenia przysłsaniają rzeczywistość ,mam w tym spore doświadczenie ,wierz mi :oczko:

Edited by Pit

Share this post


Link to post
Share on other sites
Fitz

Nie zgadzam sie z Toba. To, ze ktos wierzy w Boga, nie znaczy wcale ze jest nieswiadomy faktow i realiow zycia i to przyslania mu rzeczywistosc...Wiara to cos dodatkowego do poziomu tego zycia tu na ziemi, to otwarcie sie na cos wiecej, a nie zastepowanie tego w zamian za realizm. To swiadomosc zasad i realiow tego swiata, umiejetnosc funkcjonowania w nim i czerpania satysfakcji ale takze wychodzenie poza wymiar namacalnego i oczekiwalnego horyzontu egzystencyjnego. Podam np. swoj przyklad, mam dobra prace, rodzine, hobby, zainteresowania i mysle ze funkcjonuje w tym swiecie na normalnym, zdrowym poziomie ale oprocz tego wierze i wprowadzam do swojego zycia ideologie, ktore pozwalaja mi sie otworzyc na cos co siega duzo dalej i wyzej. Wiara w Jezusa Chrystusa i zycie po smierci, nie wplywa negatywnie na moje postrzeganie i funkcjonowanie w obecnym swiecie, powiedzial bym, ze wrecz przeciwnie pomaga mi zauwazyc moje bledy i uczyc sie postrzegac niektore rzeczy w bardziej racjonalny sposob...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

I tak trzymaj ,ale takrze trzeba mieć czas na refleksję ,bowiem Modlitwa to Intymna -W Samotności -Sam Na Sam Relacja Boga z Tobą ,Medytacja Zaś To Intymna Relacja Ciebie z Bogiem -Sumieniem -Sercem ,Medytowanie Nad Drogą Boga i Nad Jego Wszechmocą.,A Kontemplacja To Refleksja Nad Boskimi Darami Dookoła Na świecie,taka 3-ca święta =Modlitwa/Medytacja/Kontemplacja.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Krystian198

Ta dopisz do medytacji kontakt z demonem :) - To wiem po sobie bo nadal tak jest .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

Demony To Projekcja Naszych Podświadomych Lęków Które Projektujemy W Świat -Za Pomocą Skoku Kwantowego Przekazujemy Własne Podświadome - Z Głębi Psychiki Lęki :

 

Strach,

 

Obawa,

 

Egoizm,

 

Duma (Pycha),

 

Zazdrość,

 

Zachłanność,

 

Gniew ,

 

Pożądanie ,

 

Lenistwo ,

 

Pogarda .

 

- W Świat Zewnętrzny I Jako Rozproszone Cząstki - Kwarki ,Kwanty,Neutrony ,Wędrują Po Świecie.

Edited by Pit

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...