Jump to content

Mama - która nie żyje 3 lata


pysiatko19915
 Share

Recommended Posts

Witam. mam problem. pisałam już do was 2.5 lata temu, ze sniła mi sie mama - znaczy jej smierc - 4 razy inaczej umierała i za nastepnym razem, drzewo i grub. dostałam interpretacje. jednak od pewnego czasu co kilka dni sni mi sie mama. i to w roznych odslonach, jako pijana i siada mi na łożku (mialam wrazenie jakby działo sie naparwde), albo piekeę ciasto z nia, albo rozmawiam z nia "co teraz bedzie jak umrzesz" a ona: wszytko bedzie dobrze. zawsze snila mi sie raz na miesiac albo jak mailam ważny dzien, np. exam na prawko, na studiach..... a teraz aż zapalam w nocy tv i gra, bo boje sie ...... ;( POMOCY!!!!! Nie wiem czemu tylko mi sie sni, siostrom moim nie, jej rodzicom nie ,nikomu........tylko mi.....:icon_neutral:

Link to comment
Share on other sites

Mam podobnie, moja mama popełniła samobójstwo 4 lata temu, śni mi się bardzo często i nigdy dobrze, a przy tym tak realnie, że mam wrażenie że sen dzieje się naprawdę, płaczę przez sen a później długo nie mogę dojść do siebie. Mnie się wydaje że po prostu nie pogodziłam się z jej śmiercią, a do tego mam wyrzuty sumienia że nie umiałam jej pomóc.

Mąż mówi że czas leczy rany więc czekam i jestem cierpliwa. Tobie życzę tego samego.

Choć może ktoś ma jakiś sposób aby przerwać te koszmary.

Link to comment
Share on other sites

rozumiem. Ja pogodziłam sie z tym , tylko ciagle o niej mysle, gdy mi zle; gdy tesknie; jak mam ważny jakis dzien.......ojj czasem leczy rany, ale nadal sa wspomnienia, żale.....

Link to comment
Share on other sites

Ja przede wszystkim nie umiem wyzbyć się gniewu. Kiedy ją znalazłam, wisiała w zamkniętym warsztacie, byłej rzeźni, sceneria okrutna, był wieczór styczniowy, strasznie padał deszcz, nie było światła, używałam komórki żeby coś zobaczyć, był ze mną jej sąsiad, nagle krzyknął: Pani Basiu co Pani zrobiła, nie widziałam zwłok, ale widzę je teraz w snach, czułam tylko smród, nie potrafię tego dobrze opisać, ale nie umiem się z tego otrząsnąć! Jeśli ktoś myśli że depresja to smutek, to się myli! Moja mama przez rok choroby oskarżała mnie o wszystko: *********** wiedźmo - było jej ulubionym powiedzonkiem, trzy razy była w psychiatryku. Czekałam i prosiłam Boga żeby wyzdrowiała, żebyśmy mogły znowu porozmawiać tak jak było kiedyś, przed chorobą ale nie - wybrała sznur! Teraz ja mam nerwicę lękowa i codziennie pragnę zapomnieć, ale nie umiem, jeszcze te sny: pojawia się zmieniona choroba, z takimi nieprzytomnymi oczami, albo widzę jak wisi ..Bardzo chciałabym po prostu zapomnieć i pójść dalej, ale nie umiem.

Byłam u psychiatry, psychologa, księdza - nie potrafię zapomnieć. Dlaczego ona mi to zrobiła!

Link to comment
Share on other sites

ojj. faktycznie nieciekawie...... raz mi ksiadz powiedział, ze jak mam wrazenie ze jest gdzies blisko mam przeklnac i powiedziec wynosc sie, nie strasz mnie, odejdz..... nie wiem, jakos nie umiem tak powiedziec;/ bo bardzo ja kochałam, a nie dała sobie pomoc (by isc do szpitala) i w wieku 39 lat umarła nagle:( tez chcieli mnie wyslac do psychologa czy cos, nie chciałam, bo tak naprawde nikt wie co czułam, jak ktoś tego nie przejdzie......

Link to comment
Share on other sites

No widzisz, a mnie ksiądz powiedział że zły nawiedził naszą rodzinę i muszę się dużo modlić, no i jak chcę mogę dać na mszę. Psychiatra 20 min spisywał dane 3 min rozmawiał i przepisał prochy, które mogą zadziałać a nie muszą, miało się okazać za 3 tygodnie przez które będę otępiała i wszelkie objawy nerwicowe mogą się nasilić - nawet wykupiłam leki, ale leżą do dzisiaj. Psycholog siedział słuchał nic nie mówił, na koniec stwierdził czeka panią długa terapia, należy się 150 zł! Doszłam w końcu do wniosku że muszę sobie sama poradzić. Cały czas szukam sobie zajęcia, gdy robię coś absorbującego nie myślę a wieczorem jestem tak zmęczona, że nie śni mi się nic. To jest dobre rozwiązanie, ale można zarobić się na śmierć.

A tak w ogóle muszę się przyznać, że bardzo boję się mamy. Z jednej strony chciałabym z nią porozmawiać a z drugiej boję się jej. Najgorsze jest to że wszystko mi ją przypomina.

Link to comment
Share on other sites

Mam podobnie, moja mama popełniła samobójstwo 4 lata temu, śni mi się bardzo często

 

to dobrze ze sie sni prosi o modlitwę bo jest w czyscu i cierpi

gdyby była w piekle to by się nie śniła

Link to comment
Share on other sites

Tak ale te sny są przerażające, a ja nie jestem wystarczająco wierząca aby zaspokoić się modlitwą, przy tym mojej siostrze też się śni , ale jej dobrze.

Niedawno miałam taki sen, że podchodzi do mojego łóżka uśmiechnięta zdrowa, ja zaczynam się bać, próbuję obudzić męża, ona jest coraz bliżej, jej twarz zaczyna się zmieniać, ona jest tak blisko, że nie mogę oddychać, zaczęłam płakać, próbowałam się wyswobodzić, dobrze że obudził mnie mąż.

Wszystkie moje sny są podobne, przychodzi zdrowa, a później zaczyna się zmienić.

Nie chcę już o niej myśleć, śnić chcę zapomnieć.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...