Jump to content

Feniks i ocean


ness.107
 Share

Recommended Posts

Śniło mi się, że stałam na placu zabaw koło mojego bloku z moją przyjaciółką z dzieciństwa, z którą praktycznie nie utrzymuję już kontaktów. Patrzyłam na budynek stojący na przeciw mnie, 11-piętrowy blok i szaroniebieskie niebo, chyba miało zaczynać padać, było chłodno. Nagle w pole widzenia wleciał mi ogromny różowy flaming, jego ruchy były bardzo spokojne, po czym przysiadł na balustradzie jednego balkonu. Dziwną rzeczą jest to, że gdy leciał nie zmieniał się jego rozmiar, nie ulegał perspektywie i gdy siedział na tym balkonie, był wielkości prawie połowy bloku. Patrząc na to zjawisko pomyslałam "Szkoda, że nie mam aparatu" i jak to mam w zwyczaju zaczęłam wyobrażać sobie, jak wyglądałoby zdjęcie, które chciałąm wykonać. Za chwilę ptaszysko zaczęło bardzo płynnie zmieniać kolory, nie było tylko czarne, ani białe, na końcu zostało pomarańczowo-czerwone i wtedy pomyślałam, że nie był to flaming, lecz feniks. Kolejną dziwną rzeczą w tej części snu było to, że nic się nie ruszało, wszystko było jakby spraliżowane, łącznie ze mną, mogłam tylko myśleć, jedynym ruchem w moim śnie był lot tego ptaka, potem również on zmieruchomiał i to, że nie widziałam siebie, tylko patrzyłam własnymi oczami, co mi się zdarza w snach bardzo rzadko.

Z tego placu zabaw znalazłam się nagle w oceanie razem z koleżanką z lat szkolnych, z którą przyjaźniłam się w podstawówce. Widziałam już normalnie siebie i wszystkie ruchy, wykonywane przez otoczenie. Pływałam w takim okręgu, wyznaczonym przez coś, co przypominało fakturą węża, ale nie było to zwierzę, tylko jakaś część rafy koralowej, było strasznie brzydkie i oślizgłe, brzydziłam się tego dotknąć, ale mimowolnie dotykałam tego stopami, bo było tam przez to coś dość płytko. Woda nie była oni brudna, ani niezmiernie czysta, spokojnie falowała. Podczas pływania w tym czymś zastanawiałam się, jak się tam znalazłam z tego placu zabaw. Strasznie się bałam wtedy, ale wiedziałam, że jestem tu tylko na chwilę i tak rzeczywiście było. Po chwili tego pływania coś jakby wessało i mnie i tę koleżankę do jakiejś sali obserwacyjnej, wyłożonej płytkami z wielkim urządzeniem przypominającym wentylator w ogromnym powiększeniu. Na jednej ścianie była szyba, za którą byli jacyś naukowcy, pomachałam im, czułam, że w tym śnie albo pracowałąm dla nich, albo oni dla mnie. Byłam mokra i dalej w stroju kąpielowym. W tym pomieszczeniu były również dwie inne moje koleżanki, również z podstawówki. Podeszły do mnie, pogadałyśmy, potem złapałąm się czegoś, co było przy oknie i z tego wentylatora buchnęła ogromna fala wody, ta woda była już w każdym procencie czysta, a była to ta woda z tego oceanu. Przestraszyłam się tylko trochę tego ogromu i impetu z jakim wybuchnęłą ta woda, ale nie bałam się, bo czułam, że jestem już tam całkowicie bezpieczna.

 

Co może znaczyć taki sen?

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...