Jump to content
siloam

Wywiad z ks. egzorcystą Marianem Rajchelem

Recommended Posts

Witek D.

Taka dygresja jeśli chodzi o gdzie indziej otworzony wątek - Co profesor medycyny myśli o złych duchach, działaniu szatana i egzorcystach? Myślę że równie "arcyciekawe" by to było :)))

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

Myślę że Ludzie medycyny nie mają w ogóle pojęcia o sprawach niematerialnych ponieważ to czystej wody materialiści i logicy dla których liczą się fakty i negują świat duchowy .

 

Choćby byli profesorami nadzyczajnie ,nadzwyczajnymi i habilitowanymi,nauki o egzorcyzmach itp. Szatanie,Demonach,Wróżkach , Klątwach itp.trzeba mieć we krwi,z tym się człowiek rodzi .

 

Ponieważ wyuczył się jej na przestrzeni wielu swoich wcień,żywotów ,a w swoim bieżącym życiu tylko sobie przypomina swoją wiedzę ,doskonaląc się duchowo.

Edited by Pit

Share this post


Link to post
Share on other sites
asembler

Każdy kapłan, będzie interpretował takie spotkania zgodnie ze swoją filozofią (a ile religii tyle opowieści).

 

Myślę że Ludzie medycyny nie mają w ogóle pojęcia o sprawach niematerialnych ponieważ to czystej wody materialiści i logicy dla których liczą się fakty i negują świat duchowy .

 

Choćby byli profesorami nadzyczajnie ,nadzwyczajnymi i habilitowanymi,nauki o egzorcyzmach itp. Szatanie,Demonach,Wróżkach , Klątwach itp.trzeba mieć we krwi,z tym się człowiek rodzi .

 

Ponieważ wyuczył się jej na przestrzeni wielu swoich wcień,żywotów ,a w swoim bieżącym życiu tylko sobie przypomina swoją wiedzę ,doskonaląc się duchowo.

 

Myślisz ? - przecież byłeś podobno w niebie, a twoja wiedza przyćmiła by nie jednego naukowca...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

Wiesz dobre pytanie asembler :) ja mam co chwilę inne myśli .

taka kreatywność -dialog we mnie między sercem a umysłem ciałem i duchem,rozumem a emocjami.

W tej chwili jedyne co wiem to kolor niebieski czakry gardła -ośrodka odpowiedzialnego za otwartość emocjonalną ,za luźną komunikację bez zewnętrznych masek,fałszu ,udawania.

A Niebo Rozumię jako Metaforę,Stan Umysłu (Psychoemocji ), Czakry Serca (Grasicy) i Dosłownie.

Bo jak W Górze tak W Dole ,i Wice Wersa .I Jak Wewnątrz Tak Na Zewnątrz.

Ponieważ wszystko się dopełnia we wszechświecie i jest lustrzanym odbiciem.

Edited by Pit

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witek D.

Pit, z mojej strony była to mała ironia - autor tego wątku w innym dziale przedstawił jak to napisał "arcyciekawy" artykuł na temat "Co profesor medycyny myśli o ezo-terapiach?". To dość zabawne z uwagi na to, że ten sam profesor pewnie tak samo by zjechał temat złych duchów, szatana, egzorcystów itp. itd.

Share this post


Link to post
Share on other sites
siloam

Witek D,

Kościół nie pcha się w sektor medycyny jak to czyni ezoteryka. Żaden ksiądz nie twierdzi, że przeprowadza jakieś "operacje na poziomie kwantowym", czy też, że "wpompowuje energię życiową". Ten profesor jest katolikiem i ma świadomość ograniczeń sfery duchowej czego ezoterycy chyba nie mają skoro takie bzdury piszą jak piszą. A Benetonowi "gratuluję" doborowego towarzystwa, bo osoby ze związku których pisze ten Pan profesor to jego kompani. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witek D.

siloam

 

No fakt istnienia egzorcystów, świadczy o tym że już się pcha. Spytaj dowolnego naukowca, lekarza, psychologa. Wyśmianie idei działalności egzorcystów, to mało powiedziane z czym możesz się spotkać. Możesz nawet przedstawić powyższe "pouczające" artykuły żeby się skonfrontować ze stosunkiem nauki do tego. Dla przeciętnego naukowca idee ezoteryczne są tak samo śmieszne jak przedstawiane tam teorie, a nie są piętnowane tylko z uwagi na poparcie społeczne dla kościoła katolickiego w Polsce. No i - nie musisz mi oczywiście wierzyć na słowo, a samemu się o tym przekonać przedstawiając idee opętań, kontaktu z Szatanem czy działalności egzorcystów, na dowolnym forum naukowym, czy dowolnemu naukowcowi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
siloam

Witek D,

Żaden, ale to żaden ksiądz egzorcysta nie powie Ci, że leczy ciało. To nie jego domena i tyle. Fakt, że część środowiska lekarskiego jest nastawiona sceptycznie to egzorcyzmów, ale tak jak powiedziałem - egzorcyści nie wchodzą w obszar kompetencji lekarzy i ciała nie leczą. Mogę wymienić co najmniej kilku lekarzy-naukowców, którzy spotkali się z faktem opętania i nie sklasyfikowali go tylko jako choroby psychosomatycznej (np. prof. Simone Morabito). Ezoterycy natomiast twierdzą, że mogą leczyć ciało lub że ich operacje na duszy będą miały konkretne efekty w postaci zmian na ciele. Wkraczają w obszar medycyny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witek D.

Nie powie, ale jednak odwołuje się do objawów psychosomatycznych którą są domeną lekarzy psychiatrów, czy psychologów. Tyle. Ja mogę podać parę przykładów lekarzy którzy odwołują się do ezoteryki, itp. itd. a prawda jest taka że w oczach ogółu świata naukowego i egzorcysta i bioenergoterapeuta to szkodnicy społeczni i ludzie żyjący zabobonami. Zapewne tych kilku lekarzy o których ty piszesz i o których ja piszę, tak samo traktują. Nawet na pewno

 

A co do leczenia ciała czy wpływu "uzdrawiania ducha" na uzdrowienie ciała - to ta tematyka jest poruszana w większości religii dalekiego wschodu. To tak, co by nie przypisywać tematu samej zachodniej ezoteryce, która to tylko spopularyzowała zmieniając częściowo treść.

Edited by Witek D.

Share this post


Link to post
Share on other sites
siloam

Tyle, że objawy do których odwołują się księża egzorcyści są innego rodzaju niż te, które bierze pod uwagę psychiatria czy psychologia. Owszem - z pozoru mogą się one pokrywać, ale jak piszę - z pozoru, bo mówienie językami, których dany człowiek się nigdy nie uczył, albo znajomość rzeczy tajemnych w ogóle przez powyższe nauki nie jest barana pod uwagę i wcale w ramy epilepsji wpisać się ich nie da. Wierz mi, że każdy kto zapozna się pełną dokumentacją dotyczącą Anneliese Michel powie, że to nie była epilepsja, choć lekarze właśnie tak stwierdzili.Tak jak napisałem - księża zajmują się tylko sprawą ducha. Modlitwa o uzdrowienie to prośba do Boga, aby to On uleczył. Kapłani katoliccy nie rozkazują Bogu, nie manipulują energiami, nie robią operacji na czakrach czy jakiś kwantowych uzdrowień, niczego sobie nie przypisują, że oni są uzdrowicielami, bo jeden jest uzdrowiciel - Bóg. Różnica między podejściem chrześcijańskim a magią (w tym reiki) jest kolosalna. Beneton twierdzi, że w sumie chodzi o to samo. Nie, nie chodzi o to samo. Zarówno metody jak i cele są inne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witek D.

Możesz sobie myśleć czy mówić co chcesz, a fakty są takie że sprawy o których piszesz, są tak samo uznawane za brednie przez naukowców, jak i ezoteryka. To tak na przyszłość, jakbyś chciał cytować jakichś naukowców w kwestiach ezoteryki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
siloam

Witek D,

Tu chodzi o coś innego - egzorcyści nie idą w paradę lekarzom. To nie oni uzdrawiają, nie zajmują się jakimiś ezo-operacjami, doładowaniami itp. Egzorcyzmy mogą być uznawane za brednie przez lekarzy, sklepikarzy czy sprzątaczy i to niczego w tym fakcie nie zmieni. Fakt jest taki, że poziom zainteresowań egzorcysty i lekarza jest inny. Egzorcysta nie leczy jakimiś energiami duszę, aby wpłynąć na ciało. W ogóle ciało go nie interesuje. Jeżeli dochodzi do uzdrowień to egzorcysta nie mówi, że to są jakieś jego dary, siły czy moce, którymi działa na ciało. Zdarza się, że w czasie egzorcyzmu dochodzi do uzdrowień, ale to wynika z faktu, że zły duch może powodować choroby (o tym mówi też Ewangelia). Jeżeli więc dochodzi wtedy do ustąpienia jakieś choroby to niejako przy okazji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Boma
egzorcyści nie idą w paradę lekarzom
Zdarza się, że w czasie egzorcyzmu dochodzi do uzdrowień, ale to wynika z faktu, że zły duch może powodować choroby

 

Czy to nie jest wlazenie w parade lekarzom? Po co odprawiac egzorcyzmy, niech lekarz to zalatwia. Aha i zaraz dostane odpowiedz: "bo w Bibli pisze....."

Share this post


Link to post
Share on other sites
siloam

Nie. To nie jest włażenie w paradę lekarzom. Celem dla egzorcysty nie jest wyleczenie opętanego z jakieś cielesnej choroby (o istnieniu której egzorcysta nie musi mieć nawet pojęcia), ale tylko i wyłącznie dobro duszy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hrefna

Momencik, bo czegoś nie rozumiem... to psychiatra nie jest lekarzem? Oczywiście, że egzorcyści ładują się w paradę lekarzom. Psychiatrom. Podobnie jak *inni* ezoterycy (bo ksiądz, niezależnie od tego czy jest egzorcystą, czy tylko "zwykłym" kapłanem, po odrzuceniu pryzmatu konkretnej religii nie jest nikim więcej niż ezoterykiem) ładują się w dziedziny rozmaitych alopatów, tak egzorcyści zajmują się rzeczami, które powinni leczyć psychiatrzy. Zazwyczaj farmakologicznie... a jak ktoś im ucieka w ezoterykę - cóż, i na tym forum mamy przykłady takich osób... i dziwne, że reszta użytkowników wdaje się z nimi w jakiekolwiek pogawędki.

 

To, co dla księdza, czy nawet tylko chrześcijanina, niewyświęconego, będzie duszą, dla lekarza psychiatry będzie tylko psychiką, nie żadną "duszą", a "opętanie" może mieć czysto fizjologiczne przyczyny - jak wyrzut nadmiaru jednych a zbyt małej ilości innych neuroprzekaźników lub ich za mały czy za duży wychwyt... Ludzki mózg to znakomita biomaszyna, różne rzeczy może produkować, to że wyznawcy jakiejś religii nazywają je tak a nie inaczej, określają jako "opętanie" zdecydowanie nie musi być obiektywne...

Share this post


Link to post
Share on other sites
siloam

Gdybyś zadała sobie minimum trudu i przeczytała ten wywiad to przestałabyś pleść bzdury o tym, że egzorcyści wchodzą psychiatrom w paradę. Nie mam zamiaru tłumaczyć coś po raz n-ty tylko dlatego, że ktoś nie wysilił się i nie przeczytał tekstu w którym jest o tym mowa.

Edited by siloam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hrefna

Zajmowanie się "duszą" ZAWSZE jest wchodzeniem w paradę psychologom i psychiatrom. Metodami ezoterycznymi, bo metody religijne dla tej konkretnej religii niewyznającego zawsze będą tylko bzdurną ezoteryką.

Share this post


Link to post
Share on other sites
siloam

Obawiam się, że mylisz psychikę z duszą, to po pierwsze. Druga sprawa jest taka: uważasz, że znajomość rzeczy ukrytych czy mówienie starożytnymi językami to objaw epilepsji?

 

Jeżeli jakikolwiek psychiatra klasyfikuje rzeczywiste opętanie jako chorobę psychiczną to znaczy, że nie ma pojęcia na temat wykonywania własnego zawodu. Niestety pewnym lekarzom po prostu brak pokory i wkładają do jednego worka objawy, które nie mają prawa się w nim znaleźć. To raczej część lekarzy wchodzi w kompetencje egzorcystów, a nie odwrotnie. Naprawdę zachęcam do przeczytania książek prof. Simone Morabito. On też na początku w to nie wierzył.

Edited by siloam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hrefna

Epilepsja jest schorzeniem fizycznym, nie psychicznym, za to to, o czym mówisz może być objawem któregoś z rodzajów schizofrenii... "Znajomość rzeczy ukrytych" - wystarczy dużo empatii i wysoka inteligencja emocjonalna...

 

JA nie mylę duszy z psychiką. Zresztą "duszologia" w religii, którą wyznaję, jest bardzo mocno skomplikowana :P Natomiast chrześcijanie zbyt mocno oddzielają ją od ciała, tworząc z niej jakiś byt samodzielny i niezależny... a ich śladem również wielu ezomezopajaców.

 

 

...ale cóż, mnie pewien egzorcysta, nota bene z diecezji warszawsko-praskiej, powiedział kiedyś, że jego zdaniem jestem opętana :P - cóż... :DDD

Edited by Hrefna

Share this post


Link to post
Share on other sites
siloam

Epilepsja jest schorzeniem psychofizycznym. W psychikę też uderza (np. często występuje zanik świadomości, czasem wizje światła, omamy na poziomie różnych zmysłów itp (trochę wiedzy z neuropsychologii mi jeszcze zostało ;)). To zależy od danego przypadku. Podłoże może być fizyczne, ale konotacje psychiczne są ewidentne.

Hahaha... Ciekawe. Ciekawe jak za pomocą empatii można się dowiedzieć, że taki a taki kapłan kilometry stąd modli się za Ciebie, albo jaką relikwię dany egzorcysta trzyma ukrytą w torebce i jeszcze za plecami. Sorry Hrefna, ale uważam, że powinnaś więcej poczytać na temat fenomenu opętania, bo "zwykła empatia i inteligencja emocjonalna" to na pewno nie jest.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Seid
Epilepsja jest schorzeniem psychofizycznym. W psychikę też uderza (np. często występuje zanik świadomości, czasem wizje światła itp (trochę wiedzy z neuropsychologii mi jeszcze zostało ;)).

 

Ekhem Silo chyba jednak musisz się trochę dokształcić ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
siloam

Seid, z całym szacunkiem wątpię, abyś miał więcej pojęcia na ten temat niż doktor, specjalista na wykłady, którego miałem przyjemność uczęszczać. Jak zrobisz doktorat z neuropsychologii to wtedy Cię do niego odeślę. Tymczasem poczytaj nieco o padaczkach fotogennych czy audiogennych.

Edited by siloam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Seid
Seid, z całym szacunkiem wątpię, abyś miał więcej pojęcia na ten temat niż doktor, specjalista na wykłady, którego miałem przyjemność uczęszczać.

 

Cóż Silo podejrzewam, że profesor na wykłady którego uczęszczałem ma większe pojęcie na temat niż doktor, na wykłady którego Ty uczęszczałeś ;)

 

Tymczasem poczytaj nieco o padaczkach fotogennych czy audiogennych.

 

Co ma tu do rzeczy padaczka odruchowa?

Share this post


Link to post
Share on other sites
siloam

No właśnie - o to chodzi, że w kwestii egzorcyzmów nic nie ma do rzeczy. Jeżeli jakiś lekarz uważa za rodzaj padaczki mówienie składnych zdań w jakimś starożytnym języku to ja się pytam o kompetencje tego lekarza.

 

Kwestionujesz znaczny wpływ padaczki na psychikę człowieka?

Edited by siloam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hrefna

Nie kwestionuję jej WPŁYWU na psychikę. Ale źródło ma czysto fizyczne, nawet nie fizjologiczne, jak inne schorzenia psychiczne...

 

A czy Ty przypadkiem nie mylisz padaczki ze schizofrenią? Kilka chorób o różnej etiologii może współistnieć. I zazwyczaj z sobą współistnieją...

Share this post


Link to post
Share on other sites
siloam

Powiem tak. Padaczka jest klasyfikowana jako choroba o podłożu czysto fizycznym. Szczególnie jeżeli została nabyta to nie ma wątpliwości co do etiologii (np. powypadkowa). Jednak psychika często szwankuje pod wpływem epilepsji. Niektóre osoby, które na nią chorują mają naprawdę spore problemy, którym źródłem jest nic innego jak napady padaczkowe. Nie mylę jej ze schizofrenią. Jest taki paradygmat, aby każdą chorobę - nawet schizofrenię rozpatrywać na poziomie czysto fizycznym (choć obecnie raczej trudno ją wykryć laboratoryjnie). W psychologii i medycynie jest kilka paradygmatów, a poglądy takiego czy innego profesora zależą od wyboru za którą opcją się opowie.

Edited by siloam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

Padaczka,Schizofrenia,Hrefna ma chyba największe pojęcie o chorobach psychicznych i jej odmianach,powiem wam coś ,

 

nie trzeba być jakimś profesorem nadzwyczajnym,parazwyczajnym,chabilitowanym z doktoratem chonoris *****is z nienormalną psychiką i papierem żeby twierdzić z pewnością że on się zna ,a guzik ,taki się wyuczy,obleje,zapomni co umiał z czasem ,

 

a wiedza pozostanie na papierze tylko ,są wyjątki co odświeżają wiedzę co jakiś czas,zawsze mówię psycholodzy i psychiatrzy oraz tp. powinni odświeżać swoją wiedzę co jakiś czas i egazaminować siebie nawzajem .

 

Ponieważ to promile zawarte w alkoholu powodują rzeczywiste zarazki chorób psycicznych,duchowych i umysłowych przenoszone w powietrzu ,i wędrują jak najmniejsze porcie energii -niewidzialne kwanty z jednego umysłu do drugiego zarażając kolejnych ludzi .

Edited by Pit

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...