Miłodziad Napisano 1 Października 2011 Napisano 1 Października 2011 Od niedawna pojęcie to dość mocno mnie zaintrygowało. Głownie nasunęło sporą ilość znaków zapytania jak i wątpliwości. Jednak do rzeczy: Synchroniczność to innymi słowy równoległe współwystępowanie zdarzeń, zjawisk nie powiązanych przyczynowo, a mających podobne znaczenia. Po raz pierwszy pojęcie to zostało wprowadzone przez Junga, a rozwinięte przez tegoż oraz Wolfganga Pauliego w tekście: "Synchroniczność jako zasada pozaprzyczynowych koincydencji" "Często cytowanym za Jungiem przykładem na wystąpienie synchroniczności jest historia pacjentki, która opowiadała Jungowi swój sen o złotym skarabeuszu. Dokładnie w tej samej chwili Jung usłyszał delikatne dźwięki dochodzące od okna. Otworzył je i do pokoju wleciał o dziwo owad podobny do tego z równoczesnej opowieści pacjentki – skarabeusz wbrew swoim zwyczajom wleciał do zaciemnionego otoczenia. Jung uważał, że nie można racjonalnie wyjaśnić tej koincydencji, sądził że należy użyć tu synchroniczności, podczas gdy w rzeczywistości zdarzenie to może mieć wiele racjonalnych przyczynowo-skutkowych wyjaśnień" Inne podaje z autopsji. Jakiś czas temu byłem świeżo po lekturze "Powstającego Prometeusza" Wilsona. W książce tej autor wspominał, że po jej przeczytaniu możliwe będzie doświadczenie synchroniczności. Napomknął tam również o historii Nikola Tesli - wynalazcy, którego byłem totalnie nieświadomy. Nie przywiązywałem do tego nazwiska jakiejś większej uwagi gdy jakiś miesiąc później, w trakcie oglądania "Kawy i papierosów" natrafiłem na scenę-epizod w której pewien wynalazek Tesli stał się punktem centralnym w rozmowie dwójki bohaterów. Byłem tym faktem zdziwiony, a nawet zmieszany, co tego samego dnia zaowocowało tym, że wspomniałem sobie stary, zapomniany, znany z dzieciństwa, leżący na strychu budzik, na tarczy którego był oczywiście napis Tesla, ew. Tekla. Innym przykład to motyw porównania Napoleona do Prometeusza - trafiony(?) podczas oglądania "Waterloo" Bondarczuka. Racjonalista powie, że to czysty przypadek, zbieg okoliczności, jednak nasuwa się pytanie - dlaczego w tym, a nie innym momencie? Czy to kwestia większej otwartości, wyostrzonej uwagi, czy (pod)świadomości która naprowadza nas na pewne tropy? W niektórych wypadkach trudno mówić o rachunku prawdopodobieństwa. Często odnoszę wrażenie, że nie raz jakieś słowo, drobnostka, gest niby "przypadkowo" wyłaniające się z ciemności ukierunkowują nasze skojarzenia w kierunku wyłonionego. Jak wy się zapatrujecie na synchroniczność? Czego jest ona przykładem? Jakie może nieść ze sobą znaczenia? Wedle Junga synchroniczność jest istotnym element w procesie indywiduacji. Jednakże z drugiej strony, czy to nie jest "teoria" zbyt naciągana? Ciekaw jestem waszych opinii. Cytuj
Gwiazdologia Napisano 3 Października 2011 Napisano 3 Października 2011 A może ten wpis (artykuł) Cię zainteresuje ? Piotr Piotrowski - Taraka: Jung, synchroniczność i astrologia albo ten ? : ASTROLOGIA - Bogusław Kałuski :: teorie Wielu astrologom zdarza się takie zjawisko - przychodzi do Ciebie nagle dwóch klientów i mają... ten sam problem w horoskopie, albo te same planety dominujące. O dziwo, zdarza się to ponad statystyką. Wtedy powstaje pytanie - czy to "rojenia umysłu" ? czy też "pewien fakt" ? idę w stronę drugiego układu "Synchroniczne" są też w jakimś sensie porody dzieciaków. One przejmują sporo cech w kosmogramie po rodzicach. Czyli jest jakiś kontakt innej rzeczywistości (harmonii niebiańskiej) z rzeczywistością tzw "fizyczną" (realną). Jednakże aby w te słowa choć trochę wierzyć, trzeba z życzliwością spojrzeć na rzeczy, które cytowałem, oraz przytoczyłem z doświadczenia. Sam temat synchroniczności jest dość.... trudny. Osobiście trudno mi to złapać. Jakimś akompaniamentem do tego wszystkiego jest inny wątek pt "deja vu". I powstaje pytanie - czy "deja vu" rodzi się na tle jakiejś synchroniczności, brakach pamięci, czy ... poprzednich wcieleniach np. Pozdrawiam ! ---------- Gwiazdologia Cytuj
Miłodziad Napisano 4 Października 2011 Autor Napisano 4 Października 2011 Dzięki za odnośniki do artykułów! Pierwszy z nich już jakiś czas temu czytałem, ale drugim z pewnością zajmę się w niedługim czasie. Jak widać masz z tym zjawiskiem do czynienia w swojej praktyce. Możliwe, że w określonych sytuacjach zostają poruszone struktury nieświadomości zbiorowej, co później rzutuje chociażby tymi problematycznymi "zbiegami okoliczności"? Jednakże jakie są mechanizmy tego procesu, zresztą czy w ogóle można mówić o pewnym mechanizmie w wypadku synchroniczności. W ogóle ciekawe by mogły być spostrzeżenia Pauliego, który przecież zajmował się fizyką kwantową i daleko mu było do niepewnego nurtu pseudonauki. Pomocny byłby ten rodzaj opisu, właśnie sporządzony przez naukowca-fizyka. W wolnym czasie postaram się coś z tego wydobyć. Deja vu wydaje się być zjawiskiem pokrewnym, choć przypuszczam, że to być może działa na zasadzie wspomnienia z dawnego, zapomnianego snu... albo i jest przebłyskiem jakiejś równoległej rzeczywistości? Ciężko stwierdzić. Dobrze by było gdyby inni podzielili się refleksjami, bądź doświadczeniami w tym temacie. Cytuj
Gość moon_daughter Napisano 24 Września 2019 Napisano 24 Września 2019 Zjawisko jest ciekawe. Wiele razy spotkałam się z czymś co można by nazwać synchronicznością, ale mam wielkie wątpliwości. Np. poznałam mężczyznę, który mnie zainteresował. Ostatnio ciągle spotykam osoby o tym samym nazwisku (a nie jest to Nowak czy Kowalski ). Zdarzyło mi się setki razy, że jakiś temat mnie zainteresował i natrafiałam na książki, artykuły (np. scrollując fejsa, czy będąc w księgarni), ktoś mi nagle o tym opowiadał. Moje racjonalne wytłumaczenie jest takie, że pewnie już wcześniej spotykałam osoby o tym nazwisku (nie przypominam sobie ), ale nigdy nie zwróciłam na nie uwagi. A że teraz ktoś noszący to nazwisko stał się poniekąd częścią mojej codzienności, to mi się to nazwisko wybija na pierwszy plan (wyostrzona uwaga). Przypasowałabym tę teorię też do artykułów i książek (po prostu zaczęłam je dostrzegać, jakoś podświadomie wyłapywać). Jednakże nie zawsze mam wpływ na to czym dzielą się ze mną inne osoby. W jednym z podlinkowanych artykułów czytamy: Cytat Badacze twórczości Junga wyróżniają zazwyczaj cztery kategorie zjawisk synchronicznych, tj.: 1) znaczącą koincydencję (podobieństwo stanu psyche z wydarzeniem zewnętrznym, które łączy nie przyczynowość, lecz szczególny rodzaj sensu); 2) jasnowidzenie, telepatia (widzenie faktycznych zdarzeń we śnie, w wizjach, poprzez intuicję lub wyobraźnię); 3) prekognicja (przewidywanie zdarzeń); 4) mantyka i wróżenie (koincydencja między rzeczywistością metapsychiczną a fizyczną). Przez lata byłam w bardzo bliskiej relacji z pewnym człowiekiem. Rozstaliśmy się. Po wielu miesiącach rozmawialiśmy przez telefon. Nie pamiętam dokładnie jak to było - w grę wchodziły dwie karty sim, dwa różne numery telefonu (z mojej strony). Po kilku dniach, gdy siedziałam sobie zajęta czymś, coś mnie tknęło, że on napisał. Włożyłam do telefonu kartę z numerem, który on do mnie miał. Przyszedł sms "hej, co słychać?" czy coś w ten deseń. Szybko odpisałam z zapytaniem czy dawno napisał. W odpowiedzi dostałam "Przed chwilą". Przez długi czas naszego "połączenia" na jakimś wyższym poziomie miałam np. sny w ważnych dla niego momentach życia. Piszę o tym, bo w cytacie który zamieściłam jednym z rodzajów synchroniczności jest hmm telepatia... Może to intuicja. Może fakt, że przez lata byliśmy mocno związani na poziomach energetycznym, emocjonalnym. Nie mam pojęcia. Czuję się zielona w takich sprawach. Jednak czasami mam silne poczucie, że pewne wydarzenia, spotkanie, poznanie kogoś, nie są przypadkowe. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.