mateuszzxcv Napisano 8 Października 2011 Napisano 8 Października 2011 Witam Czesto sni mi sie ten sam sen. Jestem w ciemnym pomieszczeniu. Nagle pojawia sie jakas czarna postac albo demon. Jest dwa razy wieksz ode mnie, umiesniony i ma zolte oczy. Zaczynam uciekac starymi korytarzami. Wszedzie jest dosc ciemno gdzie niegdzie pala sie pochodnie. Wszystko jest zniszczone. W trakcie ucieczki stosuje rozne akrobacje ktore nie sprawiaja mi zadnych problemow. Biegne bardzo szybko. Boje sie. W koncu dobiegam do konca jednego z wielu korytarzy. Jestem bardzo zmeczony. Nagle w mroku dostrzegam drzwi. Biegne w ich kierunku. Dzieli mnie od nich pare metrow i wtedy dopada mnie ten demon. Rzuca mna o ziemie i dusi. W tym momencie zazwyczaj sie budzilem ale ostatnimi czasy na tym sie nie konczy. Budze sie albo przynajmniej tak mi sie wydaje. Leze w lozku w swoim pokoju. Chce wstac ale nie moge. Cos wciska mnie w lozko w klatke piersiowa. Czuje ze wyciagam prawa reke zeby sie pozbyc tego czegos ale gdy patrze na reke okazuje sie ze lezy nieruchoma. Wtedy chce krzyczec. Jestem przerazony. Panikuje. Otwieram usta ale nie moge wydobyc z siebie zadnego dzwieku. Nagle wszystko sie konczy. Siedze w lozku. Caly sie trzese, ciezko mi oddychac i jestem spocony i zmeczony jak by ten caly bieg byl prawidziwy. Dodam ze trenuje od roku Le Parkour czyli akrobatyka w terenie. Ten sen zawsze sni mi sie jak ma sie stac cos zlego np. 3 tygodnie temu 3 dni po tym jak mi sie to przysnilo mialem nie mily wypadek. Dosc bolesnie zaziczylem glebe. Bardzo licze na Wasza pomoc. Cytuj
asembler Napisano 8 Października 2011 Napisano 8 Października 2011 1. To o uczucie o którym piszesz, to paraliż senny, nie wybudziłeś się do końca ze snu i byłeś sparaliżowany (to normalne gdy śpisz) Umysł traktuje sen jak rzeczywistość (gdyż wyłącza logikę), dlatego czułeś się jakbyś biegł naprawdę. Gdy będziesz miał jeszcze raz coś takiego, zamknij oczy (zwykle możesz z nich korzystać) i w myślach świadomie powiedz sobie "obudziłem się", skup się na tym i nie denerwuj, możesz także się wiercić 2. Przyczyny tego snu, mogą być różne (np. Zły program w podświadomości, Prawdziwy Demon który się tobą interesuje, ostrzeżenie w postaci wizualnej) Ktoś pewnie zinterpretuje ten sen ... Cytuj
mateuszzxcv Napisano 9 Października 2011 Autor Napisano 9 Października 2011 To jak pomoze ktos z tym snem? A co do tego ze jakis demon sie mna 'zainteresowal' to raczej w to nie wierze ale z drugiej strony cos w tym moze byc... Cytuj
Teodycea Napisano 9 Października 2011 Napisano 9 Października 2011 Nie odpowiem, ale podzielę się swoim demonem. Też mi się przyśnił. Kiedy już we śnie strach (demon) dławił mi gardło, powiedziałam sobie: dasz radę, jesteś silna, zawsze dajesz radę, jesteś bohaterką swojego życia. poskutkowało. Zawsze unikam sytuacji trudnych we śnie. (w życiu bywa gorzej ) Proponuję Ci wieczorem, przed snem poćwiczyć wiarę w siebie. Może Ho’oponopono (modlitwa oczyszczająca do wszystkiego i wszystkich: Przepraszam, Wybacz mi proszę, Dziękuję Ci, Kocham Cię - kolejność dowolna). Na mnie działa, słowa "kocham cię" mają niewątpliwie moc czarodziejską. Swoją drogą wtedy naprawdę czułam demona. Raz jeden, wystarczy. Dałam radę, a mimo to gdy wybudziłam się ze snu, usłyszałam, że mówię "ojcze nasz", choć nie modlę się tymi słowami od lat. Tym demonem była... moja babcia, moja ukochana babcia, o której dowiedziałam się strasznych rzeczy już po jej śmierci. Sądzę, że jedyne demony to te stworzone przez nas samych. Jak mówi de Mello: "To ty dajesz moc demonom, które zwalczasz." Wszystko zaczyna się i kończy w naszych główkach. pozdrawiam i życzę puszczenia demona wolno Cytuj
mateuszzxcv Napisano 10 Października 2011 Autor Napisano 10 Października 2011 Slowa typu kocham cie, przepraszam itp. nie przechodza mi przez gardlo, bo jestem zbyt arogancki i pewny siebie. Wczoraj stwierdzilem ze musze pogadac z moim 'znajomym'. Zamknolem oczy i momentalnie zasnalem. Pamietam tylko koncowke. Jestesmy w tym samym pomieszczeniu co zawsze zanim zaczyna mnie gonic. Siedzimy na kamiennej podlodze na przeciwko siebie. Patrzymy sobie w oczy i usmiecha sie do mnie dokladnie tak jak ja to robie gdy jestem wkurzony czyli tak po chamsku. Wydaje mi sie jak bym patrzyl na samego siebie ale w wersji wkurzonej na maxa ale nadal jest wiekszy ode mnie, czarny i ma zolte oczy. Trzyma w rekach metalowa mise. Nie boje sie go ale jestem podejrzliwy, nie ufam mu. Bierze lyk jakiejs cieczy z tego naczynia, podaje mi je i mowi: 'Teraz Twoja kolej'. Biore mise i budze sie. Mam pewna teorie odnosnie obu snow ale wole poczekac na Wasze interpretacje. Cytuj
Teodycea Napisano 10 Października 2011 Napisano 10 Października 2011 A co ma pewność siebie do odwagi używania pewnych słów? Nie mówiłam, że moja metoda jest prosta Grunt, że działa. I ostatecznie nikomu nie musisz tego mówić. "Tylko" sobie. Fajnie, że masz teorię. Ja poza domysłem, że demon to Ty sam, Twoje alter ego, a misa zawiera truciznę, po której wypiciu nastąpi jakieś wtajemniczenia, nie mam pomysłu. Skoro wziąłeś misę i nie wypiłeś, ale obudziłeś się, to znaczyłoby, że wiesz, że prawdziwy demon jest tu, w realu. I tu musisz się z nim zmierzyć. Życzę powodzenia, jakkolwiek nie zinterpretujesz. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.