pawel116 Napisano 20 Października 2011 Napisano 20 Października 2011 Ostatnio miałem dziwny sen, nie wiem czy to jakiś znak czy może efekt "nakręcenia się" przed spaniem. Śniło mi się, że była burza, ale się rozeszła... Postanowiłem pójść na spacer, żeby się troszkę odświeżyć. Wypogadzało się, przed sobą widziałem jasne niebo, natomiast za mną wciąż wisiały siwe i granatowe chmury. Padał drobny deszcz. Panował kontrast - jedna część nieba była oświetlona (ta przede mną bliżej horyzontu), natomiast za mną panowała ciemność od tych chmur. Idąc wyraziłem chęć porozmawiania z moją zmarłą babcią, zacząłem coś do niej mówić na głos. W tym momencie z nieba dał się słyszeć męski głos, który do mnie przemówił. Powiedział, że "ona nie ma czasu czasu z Tobą rozmawiać, ale wie o wszystkim. Przekażę jej to" - czy coś w tym stylu... Nie pamiętam słów dokładnie... Ja się odwróciłem i od razu wiedziałem, że głos pochodzi z tej ciemnej chmury, która była za mną. Widziałem jak się ona przemieszcza, oddala ode mnie. Po tym wszystkim zawróciłem i postanowiłem wrócić do domu. Nie wiem czy to coś dobrego czy złego, ale mam wrażenie że to ważny sen. Choć od jego śnienia upłynęło sporo czasu, bo parę ładnych tygodni... Ale wciąż go pamiętam, szczególnie ten niezwykły nastrój, jaki tam panował - za sprawą tych chmur Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.