Jump to content
kaballa

Grupa i studiowanie kabały

Recommended Posts

kaballa

Dlaczego tak istotne znaczenie ma grupa w studiowaniu kabały?

Czy kiedyś zastanawialiście się nad tym?

:icon_smile2:

 

"Nauka kabały ma interesującą część dotyczącą sposobu postrzegania wszechświata oraz tego jak człowiek widzi świat, w którym żyje. Dlaczego odczuwamy świat właśnie w ten sposób? Czy nasz świat rzeczywiście jest taki, jakim go postrzegamy, czy też jest zupełnie inny? Faktem jest, że po przejściu przez nasze pięć zmysłów, nabiera on specyficznej formy naszej percepcji. I my postrzegamy właśnie taki obraz, zamiast bezpośredniego i obiektywnego rzeczywistego świata.

 

Jednakże nie najważniejszą częścią kabały jest zejście z góry na dół – od świata nieskończoności do naszego świata, ale to co dzieje się potem. Najistotniejszą rzeczą dla nas jest machsom i późniejsza droga w górę. Właśnie temu obecnie musimy stawić czoła i przez to musimy przejść. Trzeba tego dokonać w praktyce, a nie w teorii i musimy pokonać tą drogę wszyscy razem." fragment z jednego artykułów z blogu laitman.pl

 

Grupa pomaga nam przejśc machsom, jest ona najlepszym środowiskiem do odkrycia tego, co w nas jest ukryte, tu następuje szybszy rozwój duchowy, grupa także pomaga odkryc cel naszego życia i uświadomoć sobie czym jest co :_kwadr: jak ważne jest połączenie między nami, bo bez tego nie mamy szans dojśc do EMANACJI

Share this post


Link to post
Share on other sites
kaballa

"Wyższe światło znajduje się w miejscu nazywanym „Shina”, co jest zjednoczeniem między duszami. Naszymi wysiłkami musimy osiągnąć między nami jedność.

Wówczas odkryjemy Światło, które buduje, stwarza, naprawia i wypełnia całe stworzenie. To światło jest zawsze obecne w świętej Shinie, we wspólnocie dusz, które dążą do Stwórcy ..." wstawiam fragment art.

"Grupa Rabbiego Szymona składa się z paru milionów członków"

 

cokolwiek dzisiaj dodam tu od siebie, bedzie niepotrzebnym akcentem , dlatego do nastepnego razu :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
kaballa

zainteresowanym wspolnym studiowaniem kabały podaję adres: [email protected]

 

"Nawet najmniejsza rozkosz, przyjemności, które otrzymamy kiedy wzniesiemy się na pierwszy duchowy stopień ze 125 możliwych, jest już miliardy razy większy od wszystkich rozkoszy, przyjemności naszego świata." / z blogu laitman.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites
tomek888r

"Grupa i studiowanie kabały"

 

Dla kogo się uczymy?

 

Autor: kabbala.pl

 

"Sprawiedliwym nazywa się nie tylko ten, kto osiągnął właściwości Stwórcy, a ten, kto dopiero pragnie osiągnąć je, dlatego, że ten cel osiąga się poprzez jego myśli, z których rodzą się kolejne działania osiągania właściwości Stwórcy." (Szlawej haSulam)

 

Podchodząc do nauki Kabbala należy zawsze pamiętać o tym dla kogo się uczymy.

Jeżeli naszym celem jest osiągnięcie jakiejś wiedzy, napełnienia, zrozumienia, żeby sobie lepiej radzić w tym życiu, jeżeli każdy uczy się dla siebie, to jest to wielka porażka.

 

Nasze wszystkie zamiary powinny być skierowane tylko w jednym kierunku - do Ejn Sof, do Stwórcy, a wszystkie nasze działania powinny być zgodne z tym zamiarem i sprawiać zadowolenie mojemu przyjacielowi, bliźniemu, z którym studiuję tajemnice stworzenia.

 

Baal Sulam pisał: "Całe zło, co objawia się u was, objawia się z powodu niewykonania mojej prośby przyłożyć wielki wysiłek w miłości do bliźniego [..] jest to wystarczający środek, żeby naprawić wszystkie wasze wady."

 

I musimy bardzo głęboko zrozumieć te słowa, gdyż nie są one pisane ot tak sobie.

 

Wiele osób pyta - dlaczego nie mam powodzenia w nauce?

Dlaczego nie czuję tych wszystkich światów, świateł, o których czytam?

Powód jest jeden - życzenie otrzymywać.

W duchowym odległość mierzy się różnicą właściwości.

Jeżeli ja jestem otrzymujący, a świat Asia określa np. w 10% życzeniem oddawać, to brak we mnie tych 10% altruizmu jest powodem, dla którego go nie odczuwam.

 

Powstaje pytanie - w jaki sposób i do kogo mam objawić ten altruizm?

Jest powiedziane: "Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego".

A bliźni to właśnie wszystkie te dusze, które zebrały się na tym forum i podobnie jak ja szukają, czytają i pragną zbliżyć się do Stwórcy.

I w stosunku do kogo mogę objawić tą miłość i altruizm jak nie do nich.

Kiedy ich powodzenie i wzniesienie w nauce będzie dla mnie ważniejsze niż moje własne.

Anuluję siebie w stosunku do Stwórcy, do bliźniego, jak matka przed dzieckiem.

 

Kiedy dobro dziecka jest dla niej najwyższym priorytetem, tak każdy należący do wirtualnej grupy powinien dbać o każdą duszę podążającą do Stwórcy.

I to jest odpowiedź na pytanie - jak objawić ten altruizm.

A odpowiedź leży przed waszymi oczami.

W zamiarze, modlitwie i czynie wspierać swojego przyjaciela.

 

Zamiar jest pierwszą przyczyną.

Ja muszę chcieć, przyjąć na siebie to postanowienie - dbać o bliźniego.

 

Modlitwa - ponieważ tylko z góry, od Stwórcy mogę otrzymać siły na to, aby tego dokonać, i powinienem w każdym momencie prosić, aby to, co piszę na tym forum służyło tylko i wyłącznie wzniesieniu przyjaciela.

 

Starać się nie objawiać nieczystych światów, kiedy moje wypowiedzi służą tylko mojej dumie.

Każda wypowiedź powinna przyciągać i zwracać uwagę na duchowe wzniesienie.

A jeżeli zwracam uwagę mojego przyjaciela w inną stronę, daję mu błędne wskazówki lub mówię o objawieniu nieczystych sił, egoizmu, wytworów mojego umysłu (filozofia), a nie czystego serca, to tym samym opóźniam proces jego wzniesienia.

 

Ostatnim etapem jest potwierdzenie mojego zamiaru w działaniu - kiedy faktycznie publikuję tu swoje słowa, które powinny być zgodne z moim czystym zamiarem - sprawić zadowolenie przyjacielowi i spowodować jego zbliżenie do miłości, do duchowego. I jeżeli mój przyjaciel na tym skorzysta i jego serce wzrasta czytając to, co napisałem - to wielki sukces.

 

Należy tu być bardzo uważnym i ostrożnym, gdyż pisząc cokolwiek ja biorę odpowiedzialność za wszystkie wrastające dusze, które czytają moje słowa.

I zawsze należy sobie zadać pytanie - czy to, co piszę, sprzyja wzniesieniu mojego przyjaciela, czy powoduje jego upadek.

I działa to w dwie strony.

Im więcej dam mojemu przyjacielowi, zadając pytania, pisząc z odpowiednim zamiarem i kierunkiem, wspomagając innych, kiedy są w niskim stanie, kierując ich myśli ku Najwyższemu, ku miłości i błogości - to wszystko jest przyczyną mojego wzniesienia i powiększenia we mnie duchowości, której szukam.

 

Ważnym stanem podejścia do nauki jest pokora. Jeżeli do wszystkiego podchodzę z pochyloną głową, to nieczyste siły nie mają władzy nade mną.

Ja podporządkowuję w tym momencie moje ego Najwyższemu i Jemu zlecam prowadzenie mnie w tej nauce.

Człowiek jest zepsuty i może nie wiedzieć, ale może pytać, może popełniać błędy, ale może i przepraszać. Jest to jak najbardziej wskazane i miło widziane przez Stwórcę. Gdyż tylko ten co nie czyni, nie popełnia błędów.

Należy się za to wystrzegać stanów, kiedy człowiek określa - ja wiem.

Jest to objawienie nieczystych sił, i jeżeli nie ma ekranu, jest to przyczyną upadku jak człowieka, tak również otaczających go przyjaciół.

 

W duchowym nie ma odległości i jest jedna dusza Adam Riszon.

Jeżeli jakaś część stworzenia (osoba) objawia nieczyste, to jest to odczuwalne przez wszystkie dusze, a w szczególności przez dusze przyjaciół, które dbają o moje wzniesienie.

Człowiekowi wydaje się, że jest oddzielony i schowany, że nikt nie widzi, co chce dokonać, tymczasem wszystko jest widoczne jak na dłoni

I wszystko co ma w zamiarze uczynić jest jak czarne litery na białym tle.

Dlatego módlmy się aby nasze zamiary i zamiary naszych przyjaciół były zawsze w czystości.

Gdyż w ten sposób zbliżamy się wspólnie do miłości i wznosimy Szhinę z popiołów.

 

Jest powiedziane, że nauka kabbala jest daleka od filozofii jak wschód od zachodu.

Dlaczego?

Ponieważ realnie uczy nas w jaki sposób sprawić zadowolenie swojemu bliźniemu.

Dlatego mówi się, że kabbaly należy uczyć się w grupie, jednie człowiek nie do końca rozumie co znaczy grupa.

Grupa jest zebranie dusz, które dążą w jednym celu. I grupa właśnie jest tym miejscem, w którym możemy "trenować" nasz altruizm. Przyjąć na siebie zamiar dbać o bliźniego - o którym piszemy wyżej.

Gdyż bez tych prób, bez tych czynów wewnątrz grupy, cała nauka jest tylko umysłowym poznaniem, pozostaje w granicach filozofii, i w żaden sposób nie zbliża do duchowego.. Tymczasem nie chodzi o to aby zmieniły się poglądy człowieka, ale aby zmieniły się jego czyny

I to nie w ocenie samego człowieka, a w ocenie jego przyjaciela.

Kiedy przyjaciel powie - tak, zmieniłeś się i cieszy mnie to bardzo.

To jest pożądany efekt.

 

Czyn w stosunku do bliźniego jest konieczny, inaczej nie będzie powodzenia w tej nauce.

Człowiek myśli, że jak znajdzie mądrość w księgach, jak nauczy się, to wtedy będzie czynił, tymczasem wszystko jest odwrotnie.

Powinien próbować, czynić altruistyczne działania i kiedy zorientuje się, że czegoś nie umie, nie wie jak, wtedy sięgnąć po księgi i szukać odpowiedzi, wtedy dopiero księgi są mu rzeczywiście potrzebne.

Gdyż i o tym właśnie mówią.

A jeżeli człowiek szuka w nich nie jak wznieść bliźniego, a jak napełnić siebie - to jasne jest, że nie znajdzie tam takiej odpowiedzi. Dlatego tak ważna jest wirtualna grupa i tak ważny jest mój bliźni. I jeżeli by go nie było, to w stosunku do kogo miałbym czynić?

 

Dlatego jeżeli prawdziwie pragniecie uczyć się Kabbały, to zaczyna się ona z tego miejsca - przyjąć na siebie postanowienie: Sprawiać zadowolenie swojemu bliźniemu, Stworzycielowi.

I uczyć się tylko w tym celu, żeby dowiedzieć się jak tego dokonać

. I aby w przyszłości objawić to do wszystkich dusz.

Ale aby tak się stało, należy zacząć od małego, od drobnych kroczków, w stosunku do przyjaciela tak jak ja pragnącego objawić tą duchowość, tu na tym forum

. A to, że jeszcze go nie znam, tylko wirtualnie, jest na początek tylko z korzyścią, gdyż nie pozwala mojemu egoizmowi zaczepić się o fizyczną postać.

 

Niech wszystkie wasze słowa będą błogosławione światłem biny. I żeby każdy z was stał się godny objawić prawdziwie najwyższą błogość i światło Stwórcy. Przecież wszyscy właśnie tego pragniemy, i nie jest to powód do wstydu, a radości...

Share this post


Link to post
Share on other sites
kaballa

Dla zainteresowanych wspolnym studiowaniem;

czy słyszeliście kiedyś o punkcie w sercu?

o punkcie, od którego zaczyna sie prawdziwa "przygoda" w Światach Wyższych?

jeśli tak, napiszcie co to takiego ten punkt w sercu

Share this post


Link to post
Share on other sites
kaballa

INTENCJA Człowiek potrzebuje jedynie mocnej, silnej intencji podczas swoich studiów, potrzebuje nakierowania na pragnienie otrzymywania naprawczego światła razem z przyjaciółmi, którzy mają takie same pragnienia jak on sam. ("przyjaciele" znaczy ci, którzy są równi). Jeśli wszyscy członkowie grupy mają te same pragnienia, wszyscy wówczas otrzymują siłę całej grupy. Jednostka otrzymuje, powiedzmy dziesięć razy więcej światła w grupie, aniżeli otrzymywałaby samemu.

 

[video=youtube;6H_bIUWr22A]

Share this post


Link to post
Share on other sites
tomek888r

Deszcz nad polem

 

 

 

Pytanie: Jak mogę dać coś, czego sam nie mam, ponieważ znajduję się całkowicie w materialnym?

 

Moja odpowiedź: Nie musisz nic dawać! Powinieneś tylko wiedzieć, jak możesz się zrealizować. Nie wymaga się od nas pragnienia, którego nie mamy. Faktycznie jest napisane: "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego" - ale od nas nie jest wymagana ta miłość. Od nas wymaga się jedynie tego, abyśmy zrozumieli, gdzie w prawidłowy sposób możemy się realizować.

 

Problem jest w tym, że przeprowadzamy ogromną ilość działań, lecz nie w miejscu, w którym powinniśmy, analogicznie z deszczem, który pada na pustyni, zamiast padać na zasiane pole. Wszystko musi być na swoim miejscu. Jeśli posiejesz ziarno w odpowiednim miejscu – w żyznej glebie, która jest nawadniana – wtedy zaowocuje. Ale kiedy zakopiesz je w piasku na pustyni, nic z niego nie wyrośnie.

 

90% wszystkich naszych wysiłków w tym życiu marnujemy na rzeczy, które nie są nam potrzebne. Nie warto jest nawet patrzeć w ich kierunku, ale my to robimy... Dlatego problem nie jest w tym, że nie mamy siły, ale w tym, że marnujemy ją w niewłaściwym miejscu. To jest jedyny powód.

 

Miejscem, gdzie musimy skoncentrować wszystkie nasze wysiłki, oprócz niezbędnych dla materialnego życia (jedzenie i rodzina), jest grupa. Jeśli inwestujemy wszystkie nasze siły w grupę, będziemy posuwać się naprzód z najwyższą prędkością. Zamiast tego marnujemy je w każdej chwili i kręcimy się w koło.

 

Dlatego też nie powinniśmy skarżyć się, że nie jesteśmy w stanie osiągnąć żadnych wyników. Dysponujemy niezbędną siłą, musimy ją tylko skierować w prawidłowym kierunku.

 

 

M.Laitman Fragment z lekcji do wprowadzenia do TES, 20.12.2012

 

Kiedy zakończy się okres dzieciństwa

 

 

 

Pytanie: Jeżeli nie wiemy, co oznacza dawanie, to jak możemy pracować nad wiarą i wielkością Stwórcy?

 

Moja odpowiedź: Pracujemy jak bawiące się dzieci - z zabawką wiary, z zabawką dawania. Jest to określane jako czas przygotowania, w którym mamy do czynienia nie z prawdziwym dawaniem, ale z imitacją: zachowujemy się tak, jakbyśmy dawali aż do momentu, kiedy za pomocą studiów osiągniemy stan, w którym zostanie nam powierzona poważna praca.

 

Zostanie nam dana do tego siła z góry, jeżeli będzie istniała pewność, że nie będziemy korzystać z tej siły, aby szkodzić sobie samym albo innych. Tylko wtedy zostanie nam dana możliwość dawania. Siła otrzymywania nie stwarza żadnego zagrożenia, w niej nie opuszczam swojego własnego ogrodzenia. Ale jeśli wykorzystałbym silę dawania w nieprawidłowy sposób, mógłbym spowodować tym ogromne szkody.

 

 

M . Laitman Fragment z lekcji do artykułu Rabasza, 24.01.2013

Edited by Kobalt60

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...