Jump to content
Guest Anar

8 i 44

Recommended Posts

Guest Anar

Witam,

 

mam dosyć szalone pytanie ale chciałbym poprosić o stwierdzenie osobę obcą dla mnie w życiu która odpowie na nie szczerze,

a nawet jeśli będzie trzeba to chociaż czysto teoretycznie...

 

 

jestem urodzony spod znaku wodnika, DŻ: 8/17/35/53

 

jednak od pewnego czasu zastanawia mnie kilka cech które wiążą się tylko z liczbami mistrzowskimi,

m.in. fakt, że jestem połączony z moim przyjacielem który jest właśnie spod 44.. co oznacza, że jest mistrzowską 44..

 

no i okej spoglądam po ludziach najbliższych,

wiemy, że wiele z nas każdy ze sobą jest w związkach karmicznych jednak mi ciągle nie pasowało dlaczego mam ciągłe przeczucie, że ja nie pasuję do końca tylko czysto do 8...

 

po długich dywagacjach doszedłem do wniosku, że chyba wiem co jest nie tak,

zapytałem mamę, ta zdziwiona ale odpowiedziała mi, że:

"powinienem się był urodzić 9 dni wcześniej"

co rozwiało w pewnym sensie moje wątpliwości...

 

gdybym się urodził jako koziorożeć, moja DŻ wyniosłaby: 8/17/26/35/44

 

no i temat związku karmicznego z moim przyjacielem + temat dwóch 44 teoretycznie rozwiązany

(co za dużo tego to nie zdrowo wiem ale pytanie o co inne : )

 

 

czy po przeczytaniu tego powyższego mogę posiadać pewne cechy i umiejętności które tyczą się tylko liczby 44?

jeśli tak to jak nad tym zapanować bo czuję się właśnie tak jakbym to wszystko miał w sobie stłumione

i brakowałoby mi tylko klucza który miałby to odblokować (tj, w moim przypadku tych 9dni wstecz)..

 

 

jeśli nie wiadomo co odpisać to prosiłbym o teksty zasłyszane bądź wyczytane na taki bądź podobny temat..

 

 

 

pozdrawiam,

Adrian.

Share this post


Link to post
Share on other sites
arabika

Jak zapewne wiesz na wibracje mistrzowskie trzeba zapracowywać, ciężko zapracować i nie jest tak, że komuś z wyliczenia DŻ wychodzi 33 czy 44 i ta osoba ot tak, bez najmniejszego wkładu własnego życia wibruje zgodnie z tym... do tego prowadzi długa droga (czasami bardzo bolesna, porozmawiaj z osobami co mają dużo 2 z 11 w swojej piramidzie).

Być może masz w swoim portrecie numerologicznym jakieś liczby mistrzowskie, ale... ale... o tym już było powyżej... :)

 

Nie próbuj naginać daty, nie naginaj czegoś czego nie ma, te 9 dni wcześniej to też wyliczanka, czysto teoretyczna lekarza , który prowadził ciążę Twojej mamy, a wyliczenia takie są "pi razy drzwi"(jeśli nie wiesz jak wylicza się datę porodu poczytaj o tym w sieci - odchylenia są nawet do 2 tygodni). Rodzisz się dokładnie w tym, a nie w innym dniu to przynosisz sobie sam.

 

I jeszcze jedno - naginać do siebie można wszelkie opisy, zarówno numerologiczne jak gazeciarsko-hroskopowe, ja na przykład jestem wykapanym Strzelco-Skorpiono-Lwio-Rybo-Wago-Rakiem z ascendentem w Wodniku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Seid
gdybym się urodził jako koziorożeć, moja DŻ wyniosłaby: 8/17/26/35/44

 

Przy wyliczaniu pierdyliarda podliczb okazuje się, że wiele osób ma wibracje mistrzowskie w drodze życia. Gorzej jeśli policzy się to dwiema najczęściej spotykanymi i uznanymi metodami - wielu mistrzów okazuje się nimi nie być i świat staje się nieco mniej kolorowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Anar

@arabika jak jest to ja wiem, kilku moich znajomych jest 11 czy też 44, sam spotkałem się z 44 ale w złej szacie o czym już na forum pisałem.. mocne problemy były z taką osobą ale już się z tym uporaliśmy.

 

pytam czysto teoretycznie, czy mogę wibrować jako 44 mimo że się urodziłem później bo były małe komplikacje?

to, że trzeba sobie na to zapracować to ja wiem, m.in. fakt, że całe zło z poprzednich reinkarnacji się teraz odbija na mnie sam dobrze odczuwam każdego dnia ale sam nie wiem jak ja się jeszcze nie poddałem..

druga sprawa, że jak to ktoś powiedział, moja dusza jest mistrzowska, ponieważ przechodzi teraz ostatnią reinkarnację więc jestem w stanie się nauczyć wielu rzeczy z poprzednich wcieleń.. ale fakt że nie mam żadnej wibracji mistrzowskiej troszkę się gubi z tym co przed chwilą napisałem, dlatego pytam czy czysto teoretycznie mogę posiadać taką wibrację ale jest ona jakby ukryta i z obecnej mojej daty jej się dosłownie nie da doczytać czy można fakt ten "olać" bo się urodziłem jednak 9 dni później przez te małe problemy przy porodzie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Sowilo92

Ja pozwolę sobie wyrazić moje zdanie...nie urodziłeś się ani później, ani wcześniej...urodziłeś się dokładnie wtedy, kiedy urodzić się powinieneś...co do odrabiania naszej karmy...po to się rodzimy, żeby ją odrabiać, niezależnie od tego, czy mamy liczby mistrzowskie, czy całkiem "pospolite"...każda inkarnacja jest lekcją, która albo nas zbliży do Doskonałości, ale wręcz przeciwnie, drastycznie nas od niej oddali...numerologia nie ma na nas wpływu warunkującego, daje nam pewne predyspozycje, pewne "bonusy", można z nich korzystać, ale można również starać się zmieniać, rozwijać się, nasz portret powinien być "dobrą radą" a nie wyrokiem...nie ma co tak "rwać się" do tych mistrzowskich wibracji...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Seid

Odniosę się jeszcze do jednej sprawy:

 

po długich dywagacjach doszedłem do wniosku, że chyba wiem co jest nie tak,

zapytałem mamę, ta zdziwiona ale odpowiedziała mi, że:

"powinienem się był urodzić 9 dni wcześniej"

co rozwiało w pewnym sensie moje wątpliwości...

 

W terminie wyliczonym przez ginekologa rodzi się około 5% dzieci ;] Generalnie rzecz biorąc na 95% powinieneś był się urodzić w innym terminie i tak tez się stało.

 

dlatego pytam czy czysto teoretycznie mogę posiadać taką wibrację ale jest ona jakby ukryta i z obecnej mojej daty jej się dosłownie nie da doczytać czy można fakt ten "olać" bo się urodziłem jednak 9 dni później przez te małe problemy przy porodzie?

 

Jak napisał wyżej Sowilo urodziłeś się w konkretnym dniu i nic już tego nie zmieni. Oczywiście możesz przeliczać swoją datę na pierdyliard sposobów, przeliczyć imiona i nazwiska. Będzie to jednak czysta manipulacja i chciejstwo, a nie jakakolwiek numerologia.

 

Zamiast szukać na siłę liczb mistrzowskich w celu podtwierdzenia zajebistości własnej lepiej chyba zająć się po prostu rozwojem i robić swoje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
arabika
Zamiast szukać na siłę liczb mistrzowskich w celu podtwierdzenia zajebistości własnej lepiej chyba zająć się po prostu rozwojem i robić swoje.

 

i oooooooto mi chozzziłoooo.... :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Anar

ja się zajmuję osobistym rozwojej i nie tyle numerologiczną 8 a karmą a raczej związkiem moim z moją "połówką astralną"...

co do pytania powyższego nie chodziło mi o to że muszę, chcę i nie ma opcji innej niż taka że muszę koniecznie wibrować wokół 44,

po prostu zapytałem czy jest taka opcja czy jej nie ma, nic na siłę tylko stricte teoretycznie ale widzę, że nie ma i ok.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Anna Aab

chętnie oddam Ci moją datę urodzenia :))) tylko nie wiem, czy to też będzie się liczyć 29.07.1979, to nie jest jakaś atrakcja uwierz

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Anar
chętnie oddam Ci moją datę urodzenia :))) tylko nie wiem, czy to też będzie się liczyć 29.07.1979, to nie jest jakaś atrakcja uwierz

 

mój przyjaciel i dwójka dobrych znajomych jest urodzonych 29.07 i każdy ma liczbę mistrzowską.. to jakiś żart? :))

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Anar
Jak zapewne wiesz na wibracje mistrzowskie trzeba zapracowywać, ciężko zapracować i nie jest tak, że komuś z wyliczenia DŻ wychodzi 33 czy 44 i ta osoba ot tak, bez najmniejszego wkładu własnego życia wibruje zgodnie z tym... do tego prowadzi długa droga (czasami bardzo bolesna, porozmawiaj z osobami co mają dużo 2 z 11 w swojej piramidzie).

 

Minęło trochę czasu, tak sobie wbiłem na forum, przeczytałem ten mój jakiś teoretyzowany temat i ten post,

no 'mastersów' to troche się trafia:

 

Pierwsze imię 11 - z samogłosek 11

Drugie imię 33

Liczba ekspresji 11

Trzeci punkt zwrotny 33

Dodatkowo jeszcze zauważyłem niedawno, że pokrywa mi się rok osobisty z numerologicznym (6/15).. no chociaż tyle dobrze

 

ale fakt, nie bardzo chce mi się nawet już zastanawiać nad tym wszystkim, zbyt ciężko w życiu idzie m.in. z chorobami czy emocjonalnie by jeszcze drążyć temat całej numerologii w życiu - chyba nie mam siły w obecnej sytuacji życiowej, mam jednak przy sobie swojego brata ciotecznego (w sumie zginął parę lat temu i teraz jest moim Opiekunem ale ciągle go kocham jak brata) i wiele razy mi uratował dupę w ciężkich momentach.. mimo, że czuję się odpwoeidzialny za jego przedwczesną śmierć... ale to nie temat aniołów tylko numerologii.

 

szczęśliwego 2014go dla wszystkich starych i nowych wyjadaczy forum życzę :energia:

uciekam spać,

A.

Share this post


Link to post
Share on other sites
James15

No i widać, że do mistrzostwa wiele Ci brakuje. Skoro miałeś się urodzić 9 dni wcześniej, to podejrzewam, że sam uznałeś iż takiego ciężaru nie uniesiesz, co z resztą widać. Zastanów się czy łapiesz jeszcze kontakt z rzeczywistością, czy pod wpływem swoich przeżyć postanowiłeś przenieść się w krainę marzeń i fantazji? W Twoich wypowiedziach jest więcej teatru niż twardego stąpania po ziemi, a numerologia podobnie jak i życie, właśnie w dużej mierze polegają na zasadach, a nie bajdurzeniu i naginaniu rzeczywistości na siłę, by chociaż na chwilę uczynić ją przyjemniejszą. Jeśli Ci źle lub gorzej to nie tłumacz, że tak być nie może, ale wyposaż się w pewną trudną cechę zwaną pokorą, a zobaczysz, że nie trzeba być "człowiekiem z zaświatów" (, który swoją drogą nie wiedzie życia Boga) aby być szczęśliwym.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Anar

Mocne słowa, niektóre nietrafione ale druga część wypowiedzi jak najbardziej na tak. Pokora weszła w moje przyzwyczajenie tak samo jak szacunek do samego siebie i do życia. Odnośnie kontaktu z rzeczywistością pewnie zostało to napisane by mi dogryźć - lecz po części było to to prawdą - traciłem przez pewien moment kontakt z nią i zapewne nie byłem pierwszym z tego forum. Tak czy siak duchowo i emocjonalnie ze mną jest dużo lepiej lecz od tak z dnia na dzień oczywiście nie da się wyzbyć różnych wizji z przeszłości czy też tych które jeszcze nie zdążyły nastąpić, ale nie myślę o tym już prawie wcale.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...