1Zielony1 Posted December 10, 2008 Share Posted December 10, 2008 Wiecie śni mi się, że jestem rycerzem nigdy nie jestem sam jest jeszcze 2 ,albo 3 osoby. Oczywiście we wszystkich fatałaszkach z żelaza. Za pierwszym razem wycinałem las który cały czas odrastał do momentu kiedy pokazała się kobieta unosząca nad nim(lasem), więc z tego drzewa które odrastało zrobiłem strzałę, którą strzeliłem do tej dziewczyny, a ona spadła ....potem ja znalazłem w miasteczku za lasem wygląda to tak jak by ten las rósł mi na drodze . Następnym razem na turnieju, ale nie chodziło o zrobienie krzywdy komuś lecz zdarcie przyłbicy z głowy, i usłyszenie na głos wygrałeś. Tyle, że cała zabawa nie była w mieście tylko w szczerym polu, błoto i jazda konna. Jeśli macie jakieś odpowiedzi bardzo proszę . Link to comment Share on other sites More sharing options...
Uriel Posted December 10, 2008 Share Posted December 10, 2008 W grupie najwyraźniej czujesz się raźniej a twa psychika podsuwa ci twą mocną stronę. Mimo iż wciąż próbujesz zrobić coś w sprawie która cię dręczy to wciąż ona stawia ci ponownie czoła. W końcu gdy ktoś stwierdza iż jest to walka bez sensu ty go odsuwasz i próbujesz dalej przebrnąć przez to. Gdy już ci się udaje odnajdujesz osobę chcącą ci pomóc. (nie zinterpretuje dokładnie dlaczego, jak i po co gdyż nie napisałeś nic na temat jej zachowania w miasteczku). Turniej jest oznaką rywalizacji. Walka na szczerym polu może oznaczać iż jest to walka między tobą a twoim rywalem w rzeczywistości. Nie chcecie się ranić lecz tylko uznania innych. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts