Skocz do zawartości
Gość mahadeva

Trochę matematyki

Rekomendowane odpowiedzi

Gość mahadeva

Nazwijmy poszczególne karty portretu k1, k2, k3, ...

Zobaczmy, co otrzymamy na kolejnych pozycjach:

1. k1

2. k2

3. k3

4. k1 + k2

5. k2 + k3

6. k4 + k5 = (k1 + k2) + (k2 + k3) = k1 +2xk2 + k3 czyli liczymy podwójnie kartę 2

7. k1 + k5 = k1 + k2 + k3 czyli to suma trzech wyjściowych kart

8. k2 + k6 = k2 + (k1 + k2 + k2 + k3) = k1 + 3xk2 + k3 czyli liczymy potrójnie kartę 2

12. k4 + k5 + k6 = k6 + k6 = 2xk6

13. k1 + k4 + k6 = k1 + (k1 + k2) + (k1 + k2 + k2 + k3) = 3x(k1 + k2) + k3 = 3xk4 + k3 czyli potrajamy kartę 4 i dodajemy kartę 3

14. k3 + k5 + k6 = k3 + (k2 + k3) + (k1 + k2 + k2 + k3) = 3x(k2 + k3) + k1 = 3xk5 + k1 czyli potrajamy kartę 5 i dodajemy kartę 1

 

Resztę pozycji nie można przeliczyć, bo tam odejmuje się od karty większej mniejszą, czyli wyciąga się wartość bezwzględną z różnicy kart.

Jak dla mnie sens mają tylko karty k1, k2, k3 i k7, reszta to taka bezsensowna zabawa, interpretacje jakie podaje Chrzanowska w swojej książce do poszczególnych pozycji pasują do każdego człowieka. Wyliczenie karty 7 przypomina metodę Crowleya liczenia kart osobistych, choć nie do końca, bo w metodzie Crowleya redukujemy całą datę urodzenia korzystając z numerologii, czyli przykładowo moja karta osobista i duszy to pustelnik, a u Chrzanowskiej z sumy kart wychodzi mi równowaga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Hyacynt

Niestety Twoja logika zawodzi ...Jesli masz dowolny arkusz Excela to wpisz Twoje formulki do niego przyporzadkowujac cyfry arabskie cyfrom rzymskim, a potem zobacz co Ci wyjdzie....Czyzby wyszedl kociokwik????....Ano wlasnie...zapomniales o czyms bardzo waznym ... nie mozna dodawac w nieskonczonosc....:))))...Jest pewien ograniczony zbior kart a redukcje maja swoje uzasadnienie w drodze Glupca po spirali zamknietej....czasami w czasie odejmowania moze wyjsc tez ZERO i co wtedy matematyku zrobisz..??? tu podpowiem wyjdzie Ci Dwojka mieczy....karta charakterystyczna dla zawiasow kompa....Bo tez nie policzyles tez kart 9, 10 i 11 oraz 15, 17 i 18 (karmicznych) , bo tam wlasnie COFAMY sie po spirali moj matematyku....

 

Chyba ktos tu wyszedl na Glupca....Gdybys chcial to sie do mnie zglos, ja juz dawno zrobilem sobie prosty programik do obliczania portretu po to aby sie nie mylic w obliczeniach i redukcjach...Dziala szybko i momentalnie mozna rozkladac karty do interpretacji...Portret to przede wszystkim intuicja, a potem myslenie...

Edytowane przez Hyacynt

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość mahadeva

Niestety Twoja logika zawodzi ...Jesli masz dowolny arkusz Excela to wpisz Twoje formulki do niego przyporzadkowujac cyfry arabskie cyfrom rzymskim, a potem zobacz co Ci wyjdzie

Takie obliczenia już mam, jeśli chodzi o numerologię i to o wiele bardziej skomplikowane niż te tutaj, kilkaset dat znajomych i różne operacje na nich. Zacząłem tworzyć obliczenia do tarotowego portretu, ale nagle olśniło mnie, że tak naprawdę ta metoda w ogóle nie jest sprawdzona. Specjalnie w powyższym poście zacząłem rozpisywać jak tak naprawdę liczy się poszczególne pozycje, czyli na przykład pozycję 8 liczymy dodając kartę pierwszą, potrojoną drugą i kartę trzecią, wygląda to raczej na jakąś przypadkowość niż na konkretną regułę, ktoś inny może sobie palnąć, że należy kartę drugą pomnożyć przez 4 a nie potroić. Jeśli chodzi o numerologię, to jest to stary sprawdzony system, to wkład pracy wielu znanych numerologów. Pani Chrzanowska twierdzi, że sprawdziła metodę na 10 000 ludzi. Zastanawiam się, biorąc pod uwagę wszechstronność zainteresowań tej pani, jak znajduje na to wszystko czas, a poza tym nie wystarczy tylko przeliczyć czyjąś datę, trzeba ją skonfrontować z osobowością danego człowieka. Nikt do końca jeszcze nie poznał samego siebie, a czy można poznać 10 000 ludzi na tyle, by wyciągać jakieś sensowne wnioski?

 

Ano wlasnie...zapomniales o czyms bardzo waznym ... nie mozna dodawac w nieskonczonosc....:))))...Jest pewien ograniczony zbior kart a redukcje maja swoje uzasadnienie w drodze Glupca po spirali zamknietej

Przecież karty w portrecie mogą się powtarzać, przykładowo do wykonania portretu osoby urodzonej 22-11-1984 wystarczą tylko dwie karty, głupiec i moc.

Bo tez nie policzyles tez kart 9, 10 i 11 oraz 15, 17 i 18 (karmicznych)

Nie policzyłem, bo tam trzeba by było liczyć wartość bezwzględną z wyniku, bo od większej odejmuje się mniejszą kartę, zależy gdzie która stoi, więc nie da się ich przeliczać jak pozostałych kart.

 

Ogólnie metoda ta jest jak na razie dla mnie bardzo podejrzana. Zaczęło się od tego, że na forum ktoś podał złą metodę obliczania karty siedem. Wyliczyłem ją i sprawdziłem interpretację, dość pasowało to do mnie, nawet miałem sen potwierdzający prawdziwość tej interpretacji, a za parę dni dowiedziałem się, że się pomyliłem w obliczeniach i na tym miejscu ma stać inna karta, która jak się okazało też do mnie pasuje według tego, co pisze Chrzanowska w swojej książce. Zaraz mi przyszło na myśl żeby sprawdzić, co by było gdyby jeszcze inną kartę przyporządkować pozycji 7, wiele z nich się sprawdzało. Interpretacje kart są tak ogólnikowe, że można je przyporządkować niemal każdemu człowiekowi i ten potwierdzi, że to prawda, że to do niego pasuje. Dopiero poznaję tarota i jeśli tak wygląda cały tarot jak metoda Chrzanowskiej, to chyba dam sobie spokój z tarotem, na razie jestem w fazie testowania.

Co do samego portretu, to tak naprawdę trzy karty wyjściowe mają znaczenie, każda kolejna wyliczona karta jest konsekwencją tych właśnie kart, więc na dobrą sprawę dobry tarocista potrafiłby je zinterpretować bez całej tej zabawy w wyliczanie. Poza tym, gdy liczba dnia i miesiąca jest taka sama, np 08-08-1990, to przypisane karty stoją w pozycji odwrotnej i o ile ósemka nie pojawi się trzeci raz, a pojawia się dość rzadko, to jest to na niekorzyść. W numerologi nie słyszałem o czymś takim, żeby to było jakieś obciążenie, to tylko wymysł pani Chrzanowskiej. Chyba ta pani za bardzo nie zdaje sobie sprawy jak musi się czuć osoba, której większość kart jest w pozycji odwrotnej, a mam taką jedną znajomą, ma 5 odwróconych kart. Jak dla mnie cała ta metoda to tylko zbijanie kasy na naiwności ludzi, na razie nie widzę sensu brnięcia w to dalej, samego tarota na razie nie przekreślam, zobaczymy co będzie dalej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Hyacynt

Widze ze lubisz konkrety, to dobrze. No wiec jesli prawda jest ze "szukasz prawdy" to polecam zarejestrowac sie na tym portalu: http://www.Taraka.pl i poczytac Pana Wojciecha Jozwiaka - na pewno trafi to do Ciebie - chyba najlepszy portal w Polsce dla scislych umyslow "watpiacych".Musisz wniesc drobna oplate za korzystanie z tych materialow (40zl na rok to niewygorowana kwota za kopalnie wiedzy ...)

Znalazlem tam wspaniale podejscie do polaczenia umyslu scislego z dywinacyjnymi znaczeniami tarota...Na poczatek polecam jego artykuly o Zodiakalnym kole i cyklach 3-5-7 krotnych , ale jest warunek ze chociasz troche orientujesz sie w astrologii. Jesli jestes numerologiem to tez polecam artykuly o enneagramie...Ja osobiscie odnalazlem w portrecie Pani Chrzanowskiej wiele prawdy, ale nie chce nikogo do niego przekonywac, jesli zaczniesz "czuc" tarota to bedzie jak z gra w szachy (jesli w nia grasz) - im wiecej ja studiujesz tym mniej o niej wiesz...

Jesli zas chodzi o Pania Chrzanowska to powiem Ci ze portret rozpracowuje obecnie kilkaset osob rownolegle (glownie w Rosji i na wschodzie, gdzie Pani Chrzanowska jest bardziej znana niz we wlasnym kraju) , a sam portret zostal wlaczony do programu nauczania w rosyjskiej akademii astrologicznej...Nauki scisle w Rosji to ELITA SWIATOWA, jesli interesujesz sie astrologia to nazwisko hrabiego Wronskiego musi Ci byc znane (doradca Stalina, Hitlera, Roosevelta).Sama akademia to Mount Everest wiedzy astrologicznej...Ale Tarot jest duuuuuuzo mlodszy od astrologii czy numerologii...Poczujesz taroka za jakis czas jesli go zaakceptujesz...to nie jest tylko dziedzina "wiedzy", wbrew pozorom to tarot "wybiera" tych z ktorymi chce pracowac...nie kazdy moze siegnac po cos co jest "lotne" i malo uchwytne...Z tym problemem nie moga sie uporac astrolodzy bo jak powiedzial Leszek Weres "astrologia to ani piekarnia ani apteka", a Adam Mickiewicz powiadal ze "czucie i wiara silniej mowi do mnie niz medrca szkielko i oko"... Tu jest wlasnie ta "cienka czerwona linia" pomiedzy twarda , scisla nauka, a czyms co jest nieuchwytne ale pewne - dlatego jest w tarocie i Kaplan i Kaplanka - yang iyin wzajemnie sie dopelniajace...aby uchwycic calosc trazeba byc po trosze i tym i tym, ale nie wiem czy masz jakakolwiek z kart wisielca, kaplanki i eremity w portrecie razem wzietych....Kaplana prawie na pewno...

Jesli chodzi o karty podwojne, potrojne i poczworne w portretach to polecam taki przyklad: 11.11.1966 - rewelacyjny przyklad potwierdzajacy fakt ze karty wielokrotne SA I MUSZA BYC OBECNE dla pewnych ludzi ktorzy maja silna i bardzo silna karme - bez wglebnej analizy wstecznej laik i dyletant zatrzyma sie w tym miejscu i utknie...po prostu za malo wiedzy i doswiadczenia .. czy probowales kiedys zalozyc narty (nie majac o nich zielonego pojecia jak sie to robi) i zjechac po stoku wyczynowym z predkoscia 200 km/h? - no wlasnie, to nie ma sensu no chyba ze nie wiesz co to jest strach przed smiercia...

Edytowane przez Hyacynt

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość mahadeva

Parę miesięcy temu zainteresowałem się numerologią, o astrologii nie mam pojęcia, teraz ciągnie mnie do tarota. Do tej pory skupiałem uwagę na medytacjach i ćwiczeniach jogi, tak gdzieś od dwunastu lat, ale robiłem sporo przerw. Jakieś ponad pół roku temu zacząłem intensywnie codziennie medytować, najczęściej skupiając się na trzecim oku i czuję, że pobudziłem intuicję, w odpowiedzi na nurtujące mnie problemy odpowiednie książki same wpadają mi w ręce. Ciągnie mnie ostatnio do tarota, ale jestem dość ostrożny, bo czuję, że w poprzednich wcieleniach nieodpowiednio wykorzystywałem swoje zdolności. Co do polecanej strony, to zaraz się po niej rozejrzę, może mi się spodoba. Jeżeli chodzi o mój portret, to faktycznie mam niektóre karty, które wymieniłeś:

1.pustelnik

2.sprawiedliwość

3.słońce

kapłan wychodzi na pozycji 5, kapłanka na 14.

Na Twój przykład 11.11.1966 też zwróciłem uwagę w temacie http://www.ezoforum.pl/portret-psychologiczny/59326-pechowcy-i-szcz%EAsciarze.html#post450228, zwróć też uwagę na datę 07-08-2005, nieźli pechowcy się wtedy urodzili, o ile przyjmie się założenia Chrzanowskiej za prawdę.

Tarota będę drążył dalej, portret na razie odkładam na potem, może kiedyś się do niego przekonam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×