Jump to content

Śmierć kliniczna a anioły


Diusz6

Recommended Posts

Witajcie , chciałbym się z wami podzielić doświadczeniem które przeżyłem w wieku 10 lat . Pewnego dnia leżąc już wieczorem w łóżku poczułem jak odpływam , zobaczyłem niewielkie światło , nie było już widać pokoju ani mieszkania jedynie owe światło . Światło nabrała kształtu sylwetki i zbliżało się w moim kierunku . Nie wiedziałem czy śnię czy też nie , moja świadomość skupiała się na ciepłym i znajomym świetle które pędziło coraz szybciej , za nim widać było coś co można by nazwać skrzydłami lecz były to skrzydła również ze światła . Po chwili usłyszałem ,, jeszcze nie " i świetlista postać odepchnęła mnie . Wtedy obudziłem się w karetce . Czy był to anioł stróż ? osobiście sądzę , że tak . Owe doświadczenie wyparłem ze świadomości i nie pytałem nigdy mamy co się działo . Aż do momentu gdy doznałem ataku epileptycznego już w dorosłym życiu , był on o tyle dziwny iż czułem jego nadejście od samego rana lecz nastąpił on w chwil gdy przekroczyłem drzwi mojej pracy i runąłem na podłogę zupełnie jakby ktoś trzymał mnie bym nie upadł na ulicy a dopiero w miejscu gdzie otrzymam od razu pomoc . Postanowiłem porozmawiać z mamą na temat z dzieciństwa i odkryłem dwa dodatkowe wątki . Po pierwsze mama była w kuchni w momencie gdy przestałem oddychać i w pewnej chwili doznała silnego strachu i przeczucia przez które wbiegła do pokoju . Jako że mieszkaliśmy 100 metrów od pogotowia chwyciła mnie na ręce i pobiegła po drodze w połowie podbiegł do niej mężczyzna który chwycił mnie i z jej rąk i pognał na pogotowie . Cóż nagłe pojawienie się owego pomocnika który szybko potem gdzieś zniknął również jest świadectwem czuwania aniołów . One nie pozwolą nam odejść przed czasem i trzeba pozwolić im by nam pomagały

Link to comment
Share on other sites

Witaj Diusz6!

Wspaniałe świadectwo! Cieszę sie, że napisałeś o tym. Tak, Anioły pojawiają się w naszym życiu w przeróżnych sytuacjach - czasem by nas pocieszyć, czasem by nas ratować, a czasem by uprzedzić i niebezpieczeństwie. Po raz pierwszy usłyszałam głoś Anioła Stróża mając jakieś 8 lub 9 lat i nie widziałam Go, jedynie słyszałam, a Jego celem było uprzedzenie mnie o niebezpieczeństwie i tak naprawdę chronienie mojej osoby, ponieważ byłam naiwnym małym stworzeniem które w nocy wyszło sobie na ulice i nie wiem jak by ten nocny spacer dla mnie mógł się skończyć, jakby nie nagłe wtrącenie się Anioła Stróża. Oczywiście nie od razu zrozumiałam kto to do mnie mówi, ale wystarczy, że mnie to zdrowo wystraszyło i szybko wróciłam do domu:-) a uświadomienie sobie wszystkiego przyszło z czasem.

Ale nie zawsze Aniołowie przychodzą do nas w tej anielskiej postaci, czasem "posługują" się ciałem ludzkim, czyli wkraczają do naszego życia pod postacią człowieka, i tego tez doświadczyliśmy z moim dzieckiem w momencie kiedy się znaleźliśmy w trudnej sytuacji podczas podróży w nieznanym miejscu i nie wiedzieliśmy jak sobie w takim momencie poradzić, tu się pojawiła odpowiednia osoba znikąd, wiedziała czego szukamy mimo, ze nie mówiliśmy, pomogła nam i to bardzo, właściwie uratowała, i potem zniknęła, jasne było, ze był to Anioł zesłany "ku pomocy". Z upływem lat takie doświadczenia z Aniołami stają się bardzo realne, ponieważ i my dojrzewamy i więcej rozumiemy.

Jedno jest pewne - Aniołowie zawsze sa gdzieś obok nas, chętnie przychodzą na pomoc i niczego nie oczekują w zamian - jak to Aniołowie. Wystarczy tylko ich poprosić, ... ale czasem pojawiają się sami nieoczekiwanie. Są wspaniałymi naszymi przyjaciółmi.

Link to comment
Share on other sites

Bluebell myślę , że Anioł którego wtedy zobaczyłem jest ze mną cały czas , zanim zachorowałem na epilepsję nie czułem go na co dzień , jednak po pierwszym ataku wyczuwam jego wibracje bardzo wyraźnie . Tak fizycznie w postaci ciepła dreszczy , delikatnego muśnięcia po policzku , ale przede wszystkim gdy proszę go o danie znaku obecności silnie wyczuwam w którym miejscu stoi :) . Od dziecka prosiłem by dane mi było mieć kontakt z moim Aniołem i spełniło się przez chorobę która powoduje zmiany w falach mózgowych stałem się wrażliwszy na inny poziom wibracji ;)

Link to comment
Share on other sites

Bluebell myślę , że Anioł którego wtedy zobaczyłem jest ze mną cały czas , zanim zachorowałem na epilepsję nie czułem go na co dzień , jednak po pierwszym ataku wyczuwam jego wibracje bardzo wyraźnie . Tak fizycznie w postaci ciepła dreszczy , delikatnego muśnięcia po policzku , ale przede wszystkim gdy proszę go o danie znaku obecności silnie wyczuwam w którym miejscu stoi :) . Od dziecka prosiłem by dane mi było mieć kontakt z moim Aniołem i spełniło się przez chorobę która powoduje zmiany w falach mózgowych stałem się wrażliwszy na inny poziom wibracji ;)

 

Nie ma tego złego... :-) i w chorobie jednak można odnaleźć "pozytywne" momenty

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...