Jump to content

Obcy mężczyzna, góry, morze, były chłopak


asiaq9

Recommended Posts

Witam, poprosze o interpretacje snu, który jest zawiły. Mam 19 lat.

 

Najpierw szłam spokojnie przez ulice mojego miasta, pogoda byla dziwna taka listopadowa, nie padało, ale bylo tak szaro. Drzewa bez lisci, pogoda bardzo melancholijna. Miałam zakłopotane myśli, nastój bardzo poważny. Nagle minełam jakiegos mezczyzne jakbym go znała, ale nie znam, tylko takie odczucie miałam.

To mezczyzna kolo 28 lat wysoki, przystaojny, szczuply, dobrze ubrany, rowniez o powaznym nastroju. Nie pamietam co do końca sie działo, ale czułam że coś mnie z nim wiąże. Tu dział sie moment, ktorego nie do konca pamietam i nie jesten w stanie opisac, ale jakos chodziłam za nim, nagle zrobiło sie ciemno a ja go mijałam, chciałąm mu cos powiedziec, ale nie moglam. Mijesce akcji przeniosło sie do innego miasta, podobnego do mojego w którym na początku toczyła się akcja.

Było pare budynkow jak z mojego miasta, ale wszytsko nagle w innym miejscu. Nastał wieczor, bylo juz ciemno, dalej mijałam mężczyznę.

Obydwa miasta normalne, bez udziwnień, inni przechodnie, sklepy itp.

 

Potem jakby nastepnego dnia, znowu ide przez miato i zaciekawiona go mijam, idziemy w przeciwne strony przez jakies 3 metry, nagle ja sie odwracam, on sie odwraca i mowi mi coś ( cos co daje mi do zrozumeinia , ze sie spotkamy). W głębi się ucieszyłam, ale nie dałam tego po sobie poznać. Daliśmy sobie buziaka w usta i skrecilam w jakaś czarną bramę z której przede mną byłą góra. NIe był to jakis krajobraz gór, a bardziej jakbyum znalazła sie na dole stoku narciarskiego. Pogda sie jakby poprawiła . Takie kiepskie poczatki lata. Usiasiadlam na tej gorce i z kims rozmawiałam bo bardzo mnie dreczył jakiś problem zwiazany z tym facetem i z nierozumieniem swoich myśli.

 

Nagle akcja przeniosła sie i bylam na plazy. Byl listopad ale bylo w miare cieplo mimo ze niebo szare. Weszłam do wody ale wszytsko bylo w aurze smutku. Pływałam, byly fale ktore czsami mnie podtapialy. Ogolnie podobało mi się bo lubie pływać. W koncu wyszłam z wody i akcja przeniosla sie znowu w te góry. Poszłam wyżej w te górę sama (aura początkowego lata) i nagle rozpętał sie mróz. Góra stała się szarą scianką, same skały pionowe, bardzo ostre i nie widziałam ich konca. Bez drzew dookoła, zaczełam sie wspinac na jakiejs linie i nie radziłam sobie, lekko spadałąm co chwile ale łapałam sie jakiś wystających skał góry i starałam sie wspiąć wyżej.

Nagle poleciałam tak mocno i ktos mnie złapał za reke pomagał mi, razem sie wspinalismy i spadaaliśmy lekko caly czas. Nagle ta ososba spadła bo chciała mi pomóc bo rezpetał sie silny wiatr, chciałam ją łapać , ale to nic nie dalo i spadł. - to byl mezczyna, około 35-40 lat, ale nie ten z początku snu. Wiatr przycichł. Patrzyłam w dół za nim i mogłam już spokojnie zejść. Przebudziłąm, ale usełam dalej.

 

Śniło mi się że umówiłam sie z moim byłym chłopakiem (zerwaliśmy 2 tyg temu) wieczorem poszliśmy do jakiegoś pubu na piwo. On sie usmiechał do mnie ja do niego. Nagle powiedził spokojnie "byłęm zazdrosny o tego mezczyzne z ktorym sie pocalowałas na mieście, widziałem go". Odpowiedziałam, że nie ma byc o co zazdrosny i sie usmiechnełam, nalałam piwo i poszliśmy do stolika i koniec.

 

Przepraszam, że takie długie, ale nie umiałam tego skrócić

Edited by asiaq9
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...