Jump to content
kaffka

Potrzebującym

Recommended Posts

kaffka

Prosiłem Boga...

 

Prosiłem Boga o danie mi mocy do osiągnięcia powodzenia

- uczynił mnie słabym

abym się nauczył pokornego posłuszeństwa.

 

Prosiłem o zdrowie dla dokonania wielkich czynów

- dał mi kalectwo

ażebym robił rzeczy lepsze.

 

Prosiłem o bogactwo, ażebym mógł być szczęśliwym

- dał mi niemoc

abym odczuwał potrzebę Boga.

 

Prosiłem o towarzysza, ażebym nie żył samotnie

- dał mi serce

abym mógł kochać wszystkich braci.

 

Prosiłem o radość

- a otrzymałem życie

abym mógł cieszyć się wszystkim.

 

Niczego nie otrzymałem, o co prosiłem

ale dostałem wszystko to, czego się spodziewałem.

Prawie na przekór sobie

moje modlitwy nie sformułowane zostały wysłuchane.

 

Jestem pośród wszystkich ludzi najhojniej obdarowany.

 

 

[Anonimowy tekst wyryty na tablicy z brązu w instytucie rehabilitacyjnym w Nowym Jorku]

Share this post


Link to post
Share on other sites
kaffka

We śnie szedłem brzegiem morza z Panem, oglądając na ekranie nieba całą przeszłość mego zycia. Po każdym z minionych dni zostawały na piasku dwa ślady - mój i Pana. Czasem jednak widziałem tylko jeden ślad odciśnięty w najcięższych dniach mego życia. I rzekłem: "- Panie, postanowiłem iść zawsze z Tobą, przyrzekłeś być zawsze ze mną; czemu zatem zostawiłeś mnie samego wtedy, gdy mi było tak ciężko?" Odrzekł Pan: "- Wiesz synu, że Cię kocham i nigdy Cię nie opuściłem. W te dni, gdy widziałeś jeden tylko ślad, ja niosłem Ciebie na moich ramionach".

 

[Anonim brazylijski]

Share this post


Link to post
Share on other sites
caliah

Szkoda, że nie można powielać postów.

 

Twoje ze względu na ich wartość powinny znajdować się jednocześnie w kilku działach.

 

:_kwiatek:

Share this post


Link to post
Share on other sites
kaffka

Caliah, żadna w tym moja zasługa :wstydnis:

 

To tylko to, na co kiedyś natrafiłam sama i bardzo mi to wtedy ogrzało serce. Może komuś kiedyś pomoże tak, jak pomogło mi. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
czarodziejka9

,,We śnie szedłem brzegiem morza z Panem, oglądając na ekranie nieba całą przeszłość mego zycia. Po każdym z minionych dni zostawały na piasku dwa ślady - mój i Pana. Czasem jednak widziałem tylko jeden ślad odciśnięty w najcięższych dniach mego życia. I rzekłem: "- Panie, postanowiłem iść zawsze z Tobą, przyrzekłeś być zawsze ze mną; czemu zatem zostawiłeś mnie samego wtedy, gdy mi było tak ciężko?" Odrzekł Pan: "- Wiesz synu, że Cię kocham i nigdy Cię nie opuściłem. W te dni, gdy widziałeś jeden tylko ślad, ja niosłem Ciebie na moich ramionach".

 

[Anonim brazylijski]

 

 

 

 

 

 

Znam ten tekst,przeczytałam go kiedyś,dawno temu gdy było mi bardzo ciężko w życiu. Przeczytałam i popłakałam się,a później poczułam ulgę,a wszystkie problemy i kłopoty stały się ,, lżejsze,,Tak jakby ktoś zdjął ciężar z moich ramion.

Edited by czarodziejka9

Share this post


Link to post
Share on other sites
czarodziejka9

Przytocze tu słowa DESIDERATY z 1692 roku znalezione w małym kościołku w Baltimore,ktore nie straciły nic ze swojej aktualności. Mozna je potraktować jako ,, receptę na szczęście,,

 

Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu - pamiętaj jaki pokój może być w ciszy, tak dalece jak to możliwe, nie wyrzekając się siebie, bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi.

 

Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchaj też tego co mówią inni, nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swą opowieść. Jeśli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny lub zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie. Ciesz się zarówno swymi osiągnięciami jak i planami. Wykonuj z sercem swą prace, jakkolwiek by była skromna. Jest ona trwałą wartością w zmiennych kolejach losu.

 

Zachowaj ostrożność w swych przedsięwzięciach - świat bowiem pełen jest oszustwa. Lecz niech ci to nie przesłania prawdziwej cnoty, wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie pełne jest heroizmu.

 

Bądź sobą, a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć: nie bądź cyniczny wobec miłości, albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa. Przyjmuj pogodnie to co lata niosą, bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości. Rozwijaj siłę ducha by w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla ciebie.

 

Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności. Obok zdrowej dyscypliny bądź łagodny dla siebie. Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż gwiazdy i drzewa masz prawo być tutaj i czy jest to dla ciebie jasne czy nie, nie wątp, że wszechświat jest taki jaki być powinien.

 

Tak więc bądź w pokoju z Bogiem cokolwiek myślisz o jego

istnieniu. I czymkolwiek się zajmujesz i jakiekolwiek są twoje pragnienia: w zgiełku ulicznym, zamęcie życia zachowaj pokój ze swą duszą. Z całym swym zakłamaniem, znojem i rozwianymi marzeniami ciągle jeszcze ten świat jest piękny.

Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.

Edited by czarodziejka9

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...