Jump to content
MystThinking

Medytacja chrześcijańska

Recommended Posts

MystThinking

Czy praktykując medytację chrześcijańską też trzeba zastosować ochronę energetyczną?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest mahadeva

Jak sama nazwa wskazuje jest to medytacja chrześcijańska, akceptowana przez kościół, czyli nic nikomu nie grozi ze stron złych mocy, bo gdyby pochodziła przykładowo z buddyzmu czy hinduizmu, byłby to wtedy kontakt z demonami że nawet ochrona energetyczna nie skutkuje na taką kumulację zła. Oczywiście wyraziłem tu opinię nie swoją ale co najmniej większości kleru.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest SooYoung

MystThinking co rozumiesz przez pojęcie " medytacja chrześcijańska" ?

W KK nie ma takiego pojęcia, może chodzi o modlitwę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
MystThinking
MystThinking co rozumiesz przez pojęcie " medytacja chrześcijańska" ?

W KK nie ma takiego pojęcia, może chodzi o modlitwę.

Medytacja chrześcijańska Jest takie pojęcie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest mahadeva

O medytacji chrześcijańskiej można się dowiedzieć chociażby ze strony Medytacja chrześcijańska. Dla katolików to zapewne najlepsza forma medytacji, bo nie jest sprzeczna z poglądami kościoła, czyli nie dojdzie do starcia przeciwstawnych teorii, co często było poważnym problemem, gdy robi się coś wbrew wyznawanym zasadom.

Share this post


Link to post
Share on other sites
asembler

Najlepiej utwórz tą ochronę energetyczną.

Jeszcze cie Jezus opęta i co będzie ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Słoneczna33
Jak sama nazwa wskazuje jest to medytacja chrześcijańska, akceptowana przez kościół, czyli nic nikomu nie grozi ze stron złych mocy, bo gdyby pochodziła przykładowo z buddyzmu czy hinduizmu, byłby to wtedy kontakt z demonami że nawet ochrona energetyczna nie skutkuje na taką kumulację zła. Oczywiście wyraziłem tu opinię nie swoją ale co najmniej większości kleru.

 

Wybacz, ale to nie prawda, Zawsze grozi, jesli podswiadomie dopuszczamy taką możliwość. Nawet Jezus był kuszony na pustyni, a pobyt na pustyni był jego medytacją.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Słoneczna33

Ja Nie jestem chrześcijanka ale bardzo lubie sobie pomedytować i porozważać chrześcijańskie medytacje. Polecam książkę Effata otwórz się. Tam jest wiele ciekawych rzeczy do przemyśleń i medytowania. Oraz do poznawania siebie.

Jak to tam wygląda? Jest opis jakiegoś wydarzenia, np z chromymi i pytania, jak Ty postrzegasz siebie i jakbyś się czuł w takiej sytuacji, czy uważasz się za chromego niedopuszczonego do Boga itd. Nawet nie bedąc wyznawcą religii można bardzo dużo wartościwoego wyciągnąć akurat z tej pozycji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wali

MystThinking

 

Kiedyś wadziłem medytacje chrześcijańska jak to robili Kameduli . To raczej wyglądało mi jak głębokie skupienie na przeżywaniu męki pańskiej w pozycji klęczącej . Nie wyglądało na medytacja o której się współcześnie pisze a wiec o wyciszeniu zmysłów . Tylko to mogło być jedną stroną na pokaz . Z tego co się doczytałem to istnieją nauki hermetyczne w katolicyzmie a więc nie dla każdego są objawione.

 

Medytacja chrześcijańska Jest takie pojęcie.

 

Interesuje mnie jak ją praktykujesz . Na czym się skupiasz modlitwa jakaś wizja no i pozycja .

Share this post


Link to post
Share on other sites
caliah
Czy praktykując medytację chrześcijańską też trzeba zastosować ochronę energetyczną?

Nie :)

O ile ta medytacja jest rzeczywiście chrześcijańska, czyli jest to rodzaj modlitwy wypełnionej rozważaniami.

 

Jeżeli zaczynasz łączyć z tą medytacją jakiekolwiek praktyki ezoteryczne, w tym tworzenie różnego rodzaju tarcz ochronnych, to już nie jest to medytacja chrześcijańska.

Ta bowiem opiera się przede wszystkim na powierzeniu się Bogu, a tym samym na oddaniu Mu wszystkich problemów, w tym tych pochodzących od ewentualnych nieproszonych gości.

W medytacji chrześcijańskiej wchodzisz w dialog z Bogiem mający na celu poznanie Jego natury, zrozumienie drogi jaką dla Ciebie wybrał powołując Cię do istnienia. A skoro jesteś w trakcie tych rozważań w dialogu z Bogiem, to po cóż Ci jeszcze jakaś dodatkowa ochrona? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest mahadeva

W medytacji chrześcijańskiej wchodzisz w dialog z Bogiem mający na celu poznanie Jego natury, zrozumienie drogi jaką dla Ciebie wybrał powołując Cię do istnienia. A skoro jesteś w trakcie tych rozważań w dialogu z Bogiem, to po cóż Ci jeszcze jakaś dodatkowa ochrona? :)

 

Tarcza ochronna to na wszelki wypadek, gdyby przebiegły szatan przybrał postać Boga i nas zwodził w swoim przebraniu.

Edited by mahadeva

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wali

caliah

 

Ta bowiem opiera się przede wszystkim na powierzeniu się Bogu, a tym samym na oddaniu Mu wszystkich problemów, w tym tych pochodzących od ewentualnych nieproszonych gości.

W medytacji chrześcijańskiej wchodzisz w dialog z Bogiem mający na celu poznanie Jego natury, zrozumienie drogi jaką dla Ciebie wybrał powołując Cię do istnienia. A skoro jesteś w trakcie tych rozważań w dialogu z Bogiem, to po cóż Ci jeszcze jakaś dodatkowa ochrona? :

 

W powyższym cytacie jakbyś wyjęła słowo " chrześcijańskiej " Miała byś dosłowny przekaz mistrzów wschodu . Medytacja to medytacja i jest to praktyka" ezoteryczna " z wszystkimi tego konsekwencjami. Tego po prostu nie da się rozdzielić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wiedźmin
Tarcza ochronna to na wszelki wypadek, gdyby przebiegły szatan przybrał postać Boga i nas zwodził w swoim przebraniu.

 

Wizualizacja tarczy ochronnej przeciw Szatanowi? :lol:

To forum mnie rozwala ile razy na nie wchodzę. Czekam na przepis w stylu "Postaw kartonowe pudło przed pędzącym pociągiem. Na pewno Cię ochroni":D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest mahadeva
Wizualizacja tarczy ochronnej przeciw Szatanowi? :lol:

To forum mnie rozwala ile razy na nie wchodzę. Czekam na przepis w stylu "Postaw kartonowe pudło przed pędzącym pociągiem. Na pewno Cię ochroni":D

 

To był tylko żart. Ja nawet nie wierzę w istnienie szatana, który jest tylko iluzją, niczym więcej, ale dla ciebie ma widzę szczególne znaczenie, skoro pisany jest z dużej litery.

Szatan to świat materialny, stworzony na potrzeby poznania, jest tylko symbolem a nie autentyczną istotą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest mahadeva

Na początku był tylko Bóg. Wszystko co istnieje zostało stworzone przez Niego, nie istnieje nic o czym by nie wiedział, łącznie ze złem, które jest przez niego tolerowane, skoro je stworzył. Według mnie szatan to jedna z masek Boga, którą przybiera na potrzeby rozwoju człowieka i innych istot, to inne oblicze Boga, to iluzoryczne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Słoneczna33

problem w tym, ze bóg chrześcijański pierwotnie nie był bogiem... bogiem zrobili go Żydzi...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest mahadeva
problem w tym, ze bóg chrześcijański pierwotnie nie był bogiem... bogiem zrobili go Żydzi...

 

Mam na myśli Boga, który istnieje ponad religiami. Bogów związanych z danymi religiami można by było raczej nazwać półbogami, taki mniej więcej podział istnieje w hinduizmie, jest Absolut i jest świat półbogów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Seid
problem w tym, ze bóg chrześcijański pierwotnie nie był bogiem... bogiem zrobili go Żydzi...

 

 

Obecnie lansowana jest hipoteza mówiąca, że JHWH to tak naprawdę midianicki bóg wojny i piorunow. Potem się trochę rozrósł i mamy to co mamy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mashya

Heh, o co chodzi z tym nieszczęsnym licytowaniem się, skąd wywodzi się bóg chrześcijański? Przecież na dobrą sprawę wszyscy bogowie, jakich stworzono we wszystkich systemach i umieszczono we wszystkich mitach świata, mieli jakiś swój początek. Jedni mogli wywodzić się od wybitnych przodków czy wodzów, inni od bóstw ościennych ludów, jeszcze inni rozbijali się na różne aspekty, które później stawały się odrębnymi bóstwami. Gdyby każdy z nas wypominał innym, że powinien czcić "to, co było na początku w najstarszych wierzeniach", to wszyscy musielibyśmy wrócić do wierzeń, które prezentują nam malowidła naskalne - czyli magia myśliwska i kult płodności, tak w skrócie. Nowe ma korzenie w starym, stare ma korzenie w jeszcze starszym, ale to nie znaczy, że któreś jest od razu "be", podrabiane i fałszywe. No chyba, że ktoś chce się podbudować - i stwierdzić, że jego wiara jest fajniejsza i bardziej "tró", bo sięga do prawdziwych korzeni - czyli np. do wierzeń ludu, którego większość mitów i informacji o wierzeniach została spisana po chrystianizacji i w zmodyfikowanej formie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
caliah
Tarcza ochronna to na wszelki wypadek, gdyby przebiegły szatan przybrał postać Boga i nas zwodził w swoim przebraniu.

Do tego nie trzeba żadnej medytacji :)

Takie numery jak zwodzenie, czy kuszenie mamy na co dzień :]

Oczywiście również podczas modlitwy, także modlitwy medytacyjnej możemy doświadczać różnego rodzaju problemów natury duchowej. Istotne jest jednak, to czy w swoich duchowych poszukiwaniach kierujemy się w stronę Boga, czy może raczej poszukujemy dodatkowych wrażeń/emocji/przygód. Jeżeli motorem naszych medytacji jest druga przyczyna, to naszą ciekawość może zaspokoić jakakolwiek istota, która trafi na "drzwi otwarte".

 

 

W powyższym cytacie jakbyś wyjęła słowo " chrześcijańskiej " Miała byś dosłowny przekaz mistrzów wschodu . Medytacja to medytacja i jest to praktyka" ezoteryczna " z wszystkimi tego konsekwencjami. Tego po prostu nie da się rozdzielić.

Medytacja to (sięgając do źródłosłowu łacińskiego): rozmyślanie, przemyśliwanie, rozpamiętywanie, dumanie, zamyślanie się.

Chyba nie za wiele w tym ezoteryki :)

Tak jak napisałeś "medytacja, to medytacja" :)

Istotny jest natomiast kierunek, jaki jej nadamy, czyli to, czy ma ona adresata czy nie.

Otwierasz drzwi i...

 

Masz rację, przekazy mistrzów wschodu są prawie takie same, przy czym to "prawie" w większości przypadków odnosi się do uznania Istoty Boga, a zatem do określenia kierunku danej medytacji.

 

problem w tym, ze bóg chrześcijański pierwotnie nie był bogiem... bogiem zrobili go Żydzi...

Ciekawa teoria :)

Równie dobrze można by powiedzieć, że problem w tym, że biały człowiek pierwotnie nie był biały..., tak go nazwali czarni... :]

Pytanie zatem kim był i jakież to wiarygodne źródło jest w stanie to określić?

...i na marginesie, co ta teoria wnosi do bieżącego tematu? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
aron
Tarcza ochronna to na wszelki wypadek, gdyby przebiegły szatan przybrał postać Boga i nas zwodził w swoim przebraniu.

Jak najbardziej się zgadzam, tak na wszelki wypadek. Niekoniecznie tu musi chodzić o samego Szatana, ale o różne złe wpływy astralne. Szczególnie kiedy się pracuje z czakrami. A takie medytacje chrześcijańskie też są.

Chociaż podobno zło ciągnie do złych ludzi, przynajmniej jeśli chodzi o astral, więc dobra uduchowiona osoba powinna być w miarę bezpieczna. No, ale kto jest aż tak uduchowiony...

To był tylko żart. Ja nawet nie wierzę w istnienie szatana, który jest tylko iluzją, niczym więcej, ale dla ciebie ma widzę szczególne znaczenie, skoro pisany jest z dużej litery.

Szatan to świat materialny, stworzony na potrzeby poznania, jest tylko symbolem a nie autentyczną istotą.

Nie zamierzam polemizować, w sensie pisać kto ma rację. Ale ja wierzę, że Szatan to realnie istniejąca istota duchowa. Co więcej pewne współczesne nurty okultystyczne wierzą, że właśnie żyjemy w czasach inkarnacji Szatana (Arymana) i się przygotowują na związane z tym wydarzenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
LoonyMystic
Niekoniecznie tu musi chodzić o samego Szatana, ale o różne złe wpływy astralne.

Rzecz w tym, że chrześcijanin to, co ezoteryk nazwie "złymi wpływami astralnymi", będzie określał mianem szatana, demonów, złych duchów, siłami ciemności itp.

 

W powyższym cytacie jakbyś wyjęła słowo " chrześcijańskiej " Miała byś dosłowny przekaz mistrzów wschodu . Medytacja to medytacja i jest to praktyka" ezoteryczna "

medytacja to nie jest praktyka ezoteryczna, bo ezoterycy nie mają monopolu ani na wgłębianie się w naturę rzeczywistości, ani w poznawanie bóstwa, ani w rozmyślania, ani w nic innego, co ludzie często wiążą z tym pojęciem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...