saritha_86 Napisano 29 Grudnia 2011 Napisano 29 Grudnia 2011 Witam. Śniło mi się, że szłam ulicą po moim mieście rodzinnym. Za mną szedł jakiś mężczyzna. Instynktownie czułam do niego lęk. W pewnym momencik zobaczyłam że zakłada kominiarkę i z bronią w ręku idzie do banku w celu napadu na niego (Ten bank w rzeczywistości to budynek Biblioteki Jagielońskiej). A ja jakby nigdy nic idę dalej.... Drugi sen był dziwny i chaotyczny. Pamiętam, że wybiegałam ze supermarketu. Widziałam jakiejś wyjścia ewakuacyjne. Ludzie biegali w panice... Potem krajobraz się zmienił. Był spokojny. Widziałam kobietę i mężczyźnie przy samochodzie. Ten samochód był obsypany kolorowymi ładnymi liśćmi. Ta kobieta ściągała te liście z samochodu. Potem sen się jakby przeniósł do mojego domu. Byłam na dole w łazience (jest ona jasno zielona ale co dziwne była w niej kabina prysznicowa zamiast dużej wanny jaką mamy w rzeczywistości - bo prysznic jest w górnej łazience). Rozebrałam się i chciałam wziąć prysznic, ale wtedy zobaczyłam, że za oknem na działce u sąsiada jest dużo osób. Robili sobie zdjęcia wprost przed oknem. Ubrałam się w szlafrok i wyszłam na dwór. Pamiętam, że miałam wilgotne włosy ale nie pamiętam po co poszłam do furtki. Pamiętam zaś, że dziwiłam się, bo to miał być niby pogrzeb czy konsolacja a oni byli roześmiani i szczęśliwi a ubrani jak na wesele. Jakaś dziewczyna miała biało-czarną sukienkę i trzymała w ręce chyba białe kwiaty... I potem znowu byłam na jakiejś klatce schodowej szłam w dół, a moja sąsiadka w górę. Usłyszałam, jak mówi że załatwił sobie u pana Sebastiana śledzie i tylko jej i je je... Była bardzo zła (Nie znam żadnego pana Sebastiana)... Czy ktoś może powiedzieć co oznaczają te sny z dzisiejszej nocy??? Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.