Skocz do zawartości
Ciastko08

Sygnifikator

Rekomendowane odpowiedzi

Ciastko08

Wiele rozkładów wymaga wybrania karty tzw. sygnifikatora, czyli karty reprezentującej osobę, której wróżymy, gdyż stawiającemu "kabałę" ułatwia to koncentrację na różnych aspektach wróżenia. W tym celu wybiera się jedną z figur w kartach, przyjmując za kryteria wiek, płeć, cechy fizyczne lub usposobienie osoby, której wróżymy. O wyborze koloru zadecyduje także metoda stawiania pytań : kiery dotyczą spraw emocjonalnych, trefle prowadzenia interesów itd.

 

Charakterystyka według wieku.

 

Król - Dojrzały mężczyzna

Dama- Dojrzała kobieta

Walet - Młoda osoba płci męskiej lub żeńskiej

 

Charakterystyka według kolorów

 

Kier - Osoby o włosach ciemnoblond lub kasztanowych, o jasnej karnacji oraz niebieskich, szarych lub piwnych oczach; ciepłe i serdeczne.

Karo - Osoby o włosach blond, o jasnej karnacji, niebieskich lub szarych oczach; rzeczowi, pewni siebie, wykształceni

Trefl - Szatyni lub rudzi, o świeżej cerze, brązowych lub piwnych oczach, energiczni żywotni.

Pik - Osoby o ziemistej cerze, bardzo ciemnych lub czarnych włosach oraz ciemnych oczach; zdecydowane o silnym charakterze.

 

 

Źródło: Maria Piasecka: Wróżenie z kart klasycznych ze szczyptą zdrowego rozsądku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
anavrin

Hej! Dopiero zaczynam się uczyć znaczeń kart razem z tym forum i książką 'Kiedy król pokocha damę'. Autorka pisze, że wybiera kartę ze względu na płeć - Król Kier albo Dama Kier. Czy to są po prostu 2 różne systemy? Mają jakieś wady/zalety?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ismer

Sygnifikatorem osoby pytającej jest ta karta, którą Ty obierzesz na sygnifikatora.

Systemy są różne i jest ich więcej niż dwa...

Król kier i Dama kier to wybór klasyczny, najczęściej spotykany w kabałach starszej daty, gdzie wróżyło się z 24 lub 32 kart. Podobnie jest np. w lenormandach, gdzie sygnifikatorami są Pani i Pan.

Ale sygifikator można wybrać także wg wieku jak wyżej lub wg. wieku po kolorach kart, wg stanu cywilnego, wg koloru włosów - aktualnego albo naturalnego, tyle że tu trzeba zapytać jaki jest naturalny;) wg. koloru oczu czy wg. skorelowanego koloru włosów i oczu (te dwa to rzadko spotykane wybory,) albo wg. przyporządkowania astrologicznego (żywioły).

Zależy to też od rozkładu kart, w jednych patrzy się gdzie wypadnie sygnifikator pytającego, w innych wybiera się go od razu i jest to wtedy Dama lub Król, ale można ich zastąpić również Jokerem.

Jak widać jest wybór.

Poza tym te ww. kryteria stosuje się także do określenia ogólnego wyglądu i wieku osoby wskazywanej przez figury.

Co do określenia zalet i wad danego systemu - no to jest sprawa praktyki, dla mnie mój system ma tylko zalety xd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
anavrin
Co do określenia zalet i wad danego systemu - no to jest sprawa praktyki, dla mnie mój system ma tylko zalety xd

 

A jakiego używasz? Wymyśliłaś swój? :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ismer

Tak, wymyśliłam i to niejeden ;p

Poczytaj posty to zorientujesz się kto ku czemu się skłania, tzn. jaką wykładnię przyjmuje. Natomiast system dywinacyjny jest sprawą bardzo indywidualną, każdy ma jakieś ulubione układy a co kreatywniejsi tworzą swoje; no, powiedzmy mnożą, jak np. pani Alla ;)

Ja również opracowałam kilka na własne potrzeby - oprócz ulubionych układów przekazanych tradycją rodzinną bądź wychwyconych z lektur mam też układy własnego autorstwa.

Najchętniej w tzw. dużej wróżbie /ogólnej używam rozkładu cygańskiego, podkowy babuni, astrologicznego (w moim opracowaniu) i układu p. Pogońskiej. Na rozkłady bardziej tematyczne: kalejdoskop, trzy karty rozbudowane, ludzik i kilka mam na tematy uczuciowe. Poza tym wszystkie inne, które pasują do danego pytania a mnie akurat na któryś coś najdzie xd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
anavrin

Wow, ile jeszcze wiedzy do odkrycia przede mną:D A w ogóle to dzięki, że się dzielisz swoim doświadczeniem!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ismer

Wiedzy jeśli chodzi o nauczenie się co która karta znaczy może nie, bo w sumie przyporządkowanie kartom znaczeń nie jest trudne i do tego wcale nie musi być książkowe ani w ogóle niczyje, tylko swoje własne. A wiedzę właściwą, czyli umiejętność interpretacji nabędziesz raz dwa, jeśli będziesz ćwiczyć, chociaż z godzinkę dziennie. A potem już samo idzie :)

Ja np. za podstawę mam przekaz od Babci, ale nie jest to sztywny schemat, bo tak się nie da z kartami; one mają swoje symbole, które każdy może postrzegać i odczuwać inaczej niż mentor - tu najważniejszy jest podszept własnej duszy.

Z klasykami nie miałam kłopotu, gdyż to przygotowanie było i zapadło mi w duszę (szcz. sporne trefle, co do których nie ma zgodności w literaturze), ale już z tarotem i tą całą jego legendą był kłopot dość spory, póki nie rzuciłam w diabły wizji Waite'a, Leviego czy Crowleya i nie poszłam własnym torem skojarzeniowym.

Najgorszym co może być (nie tylko przy kartach) jest zakotwiczenie się w jakimś paradygmacie i tkwienie w nim w przeświadczeniu, że jest to prawda jedyna i ostateczna ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
anavrin
Najgorszym co może być (nie tylko przy kartach) jest zakotwiczenie się w jakimś paradygmacie i tkwienie w nim w przeświadczeniu, że jest to prawda jedyna i ostateczna ;)

 

Będę o tym pamiętać :) U mnie w rodzinie się nigdy nie wróżyło, nie mam żadnego przygotowania, na razie szperam w internetach i szukam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ismer

Et, do wróżenia nie trzeba mieć wróżbiarskiej rodziny, bo to nie rodzina wróży tylko Ty :)

Jeśli ktoś ma smykałkę w tym kierunku to wróżyć może może dosłownie ze wszystkiego, bo po prostu ma otwarty dostęp do "eteru" - tzw. pola energoinformacyjnego. Wprawdzie podobno każdy ma taką możliwość ale nie każdy jednakowo łatwo się tam dostaje, jedni wchodzą normalnie, przez szeroko otarte drzwi a drudzy zaglądają tylko przez dziurkę od klucza i rzecz jasna tym samym każdy widzi tylko to, co z tej jego perspektywy da się zobaczyć ;)

A talię sobie jakąś już sprawiłaś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
anavrin

Nie, jak się sprawdza talię? Próbowałam tylko jednego rozkładu z tego wątku, bo wydał mi się na tyle lekki, że zaryzykowałam. Użyłam talii, której nie znam - nie wiem skąd pochodzi, znalazłam w szufladzie ;) Na razie się 'oswajam' z kartami. Jak czytam o ich znaczeniach to wtedy trzymam je w dłoniach, oglądam itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
anavrin
A talię sobie jakąś już sprawiłaś?

 

Haha oops, co ja czytam! ;) 'sprawiłaś', a nie 'sprawdziłaś'. Ale też nie, nie sprawiłam sobie jeszcze talii. Jeśli troszkę bardziej wsiąknę w temat to wtedy poszukam info czym się kierować przy wyborze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ismer
Ale też nie, nie sprawiłam sobie jeszcze talii. Jeśli troszkę bardziej wsiąknę w temat to wtedy poszukam info czym się kierować przy wyborze.

 

Czym się kierować? nie szukaj takiej info, kieruj się wyłącznie własnym odczuciem, wybierz taką talię, która Tobie się podoba a nie innym ;p

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
anavrin

Haha! Bardzo mi się podoba taka odpowiedź :D

 

A jak to jest, czy takie talie 'z szuflady' nie powinny być w ogóle używane do wróżb? A do nauki? (Chyba robi się offtop, jak coś to mów)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ismer

To Twój wątek i Ty decydujesz o czym rozmawiamy :)

Co masz na myśli mówiąc talie "z szuflady"? używane czy jedynie przeleżałe bez używania?

Teorie na temat używanych kart są różne, ale przeważa opinia, że nie wróży się kartami używanymi przez inne wróżki ani tymi, którymi się gra. Ale są i tacy, którym to nie przeszkadza i chętnie przygarniają karty używane.

Jednak tak jak we wszystkim: wybór należy do Ciebie. Ja wolę sztuki nówki, bo niestety odczuwam energię innej osoby a to mi przeszkadza, ale mam jedną talię z kasyna, kupiłam ją bo mi się szalenie spodobała, lecz nie używałam jej jeszcze - mimo oczyszczenia mam jakiś opór. To sobie tylko patrzę na nią, tak całkiem hobbystycznie i przyjemnościowo xd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
anavrin
Co masz na myśli mówiąc talie "z szuflady"? używane czy jedynie przeleżałe bez używania?

Chodziło mi o takie, których nie znamy, nie używaliśmy, a znaleźliśmy gdzieś w domu/na strychu/u rodziny. Zakładam, że te moje mogły być używane tylko do gry, bo jak wspomniałam u mnie się w rodzinie nie wróżyło. Natomiast nie odtrącają mnie w żaden sposób. Bardzo długo leżały nieużywane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ismer

Jak one Tobie pasują to O.K, uczyć się na nich można. Gdyby coś było nie halo w trakcie nauki, to wiadomo - talia sio i bierzesz drugą.

Jak masz taką potrzebę to możesz je przechichłać nad świecą, kadzidełkiem albo potraktować solą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×