Skocz do zawartości

Świat, Głupiec i Sąd (odwrócone)


joanna12345

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Witam!

 

Próbuję rozkminić ten układ: ŚWIAT - GŁUPIEC - SĄD.

Wszystkie karty odwrócone.Zapytałam o pewnego bliskiego mi mężczyznę, jest obcokrajowcem i nie jestem pewna jego uczuć, ponieważ on zachowuje się sprzecznie.Mówi wprost ,że nie kocha mnie, że tylko mnie lubi...ale zachowanie jego wskazuje na to jakby kochał.Dziwne to wszystko.

 

Zapytałam co dalej będzie z nami mniej więcej, czego on chce tak naprawdę.Czy coś czuje, a może poczuje?

Sama już nie wiem jak ten układ zinterpretować?

Edytowane przez joanna12345
Gość arachnea01
Napisano

 

Próbuję rozkminić ten układ: ŚWIAT - GŁUPIEC - SĄD.

Mówi wprost ,że nie kocha mnie, że tylko mnie lubi...ale zachowanie jego wskazuje na to jakby kochał.

 

I Pan mówi prawdę. Nie ma w kartach uczucia. Możliwe że zachowuje sie tak bo taki ma styl bycia, a Ty te sygnały bierzesz za "zakochanie".

 

Nie ulegaj marzeniom, iluzji, tylko spójrz na Pana realnie.

 

Zrób na was rozkład partnerki to będzie wiadomo o co tam chodzi i co was czeka -> na wyniku wyciągnij ze 3 karty na przyszłość relacji.

Napisano

no zrób partnerski jak mówi arachnea , będzie wszystko bardziej przejrzyste . z tych kart też niestety nie widzę uczucia ...

Napisano

nic z tego nie bedzie niestety, glupiec z odwroconym sadem to sytuacja bez zmian. Poza tym glupiec to tez niechec do wiazania sie

Napisano

Joanno - jeśli ktoś Cię kocha nie powoduje w Tobie rozterek uczuciowych...

To raczej Ty chciałabyś czegoś więcej i na siłę tego szukasz, ale tego nie ma...

Napisano (edytowane)

(ciagnelas tylko z AW?)

on moze tutaj podchodzic rozumowo do tej relacji

niewykluczone, ze cos czuje do Ciebie, natomiast patrzy realnie

- np. niewyobraza sobie, jak mialoby razem wygladac Wasze zycie

przeprowadzka - kto do kogo, moze rodziny tez bardzo sie roznia, a on jest np. bardzo zwiazany ze swoja i nie chcialby z nich rezygnowac, gdyby Cie nie zaakceptowali

czy on ma jakies wyzsze stanowisko?

 

z podsumy (o ile sie nie myle) wychodzi Slonce, zalozmy ze in minus

czyli ewentualnie - przyjazn, a w minusie to moze byc taka "oczywtista oczywistosc", ktorej Ty np. nie chcesz zobaczyc albo wierzysz, ze tego (problemu) nie ma, ze wszystko jest do pokonania - on raczej tak nie mysli

i dlatego nie chce zaczynac tej relacji (Glupiec o.)

widac nie ma dosyc samozaparcia/uczuc zeby to dalej pociagnac

choc, jak napisalam, byc moze mu sie podobasz

Edytowane przez alathea
  • Lubię to! 1
Napisano

Dziękuję za pomoc :) No tak, miałam wątpliwości, ponieważ on naprawdę zachowywał się jak zakochany, najpierw były uczucia a potem powiedział że "wydawało " mu się, jednak jego zachowanie niewiele się zmieniło względem mnie, nadal cały czas szukał kontaktu ze mną, zazdrosny, czasami zaborczy, chciał związku cały czas lecz odległość mu przeszkadzała, nawet chciał dziecko mieć ze mną..mimo tego ze nic nie czuł? Kontaktował się zawsze on, pierwszy, on dążył do kontaktów..i utrzymywał je niemal codziennie.Więc taki sposób bycia nieco zmylił mnie i dlatego zastanawiałam się o co chodzi.A jeśli chodzi o rodzinę, to prawda..jest bardzo mocno z nimi związany i też czuję że mógł mieć obawy i przejmować sie "co oni powiedzą" (inna religia itp). Rozłożę sobie jeszcze ten układ partnerski i zobaczymy.

Gość SooYoung
Napisano

hyhy, bo on chce "zjeść ciastko i mieć ciastko" :D

 

Rozłóż partnerki to zobaczymy i pomożemy.

 

Pamiętaj tylko o swojej interpretacji.

Gość Pasqualina
Napisano

Według tych kart, to on bardzo Cię lubi i nic więcej tutaj nie ma, ceni Cię lubi z Tobą rozmawiać, ale musicie zadowolić się tylko kontaktem internetowym...nic z teg nie będzie raczej...

  • 2 miesiące temu...
Napisano (edytowane)

Wciąż zawieszenie między nami, bo ów pan regularnie co kilka dni obraża się, lub stwarza sytuacje lub prowokuje mnie abym to ja złościła sie na niego, pogrywa sobie, ma takie głupawe zagrywki..zachowuje się jak niedojrzały szczeniak 15-letni który raz chce, później sobie znika.Szarpie moimi emocjami, uczuciami.To nie jest fajne, to jest toksyczne.Oj nie wiem czy coś z tego wyjdzie, myślę że nie.Z jego ciężkim charakterem jest to niemożliwe, on jest niestabilny emocjonalnie. Są dni kiedy potrafi tak mnie do siebie przekonać że czuję się szczęśliwa, pełna nadziei..ale za dwa, trzy dni sytuacja się powtarza!

 

Jakiś czas temu znowu wyciągnęłam dwie karty z zapytaniem CO DALEJ Z NAMI? Wyszedł mi głupiec odwrócony jako karta pierwsza i pustelnik jako karta druga. W sumie zrozumiałam to jako przekaz, że on czuje lub będzie czuł potrzebę odizolowania się od ludzi,ode mnie i przemyślenia wszystkiego? Będzie robił jakby bilans swojego życia,tego co do tej pory osiągnął ( jak narazie nic nie osiągnął, ma problemy w pracy i praca ta nie daje mu satysfakcji finansowej jak i szansy na rozwój) ,może będzie robił lub robi bilans swoich dobrych i złych uczynków? takie podsumowanie jakby? I dlatego jest zawieszenie między nami, nic konkretnego..odwlekanie, potrzeba czasu żeby to się wyklarowało? potrzeba cierpliwości z mojej strony może? nie wiem już sama..Niemniej jednak przy jego zmiennych nastrojach to chyba i tak nie ma znaczenia? :/

Edytowane przez joanna12345
bład
Gość Daffne
Napisano

joanna12345 czyli postawa głupca bardzo ładnie u Pana się tu pokazuje...

Napisano (edytowane)

czyli, chodzi o jego zachowanie? :) tylko co z tego wszystkiego wyniknie? dalej zawieszenie? niewiem już jak się ustosunkować do tego, dać sobie raz na zawsze spokój czy czekać, czy te karty dają wogóle jakąś nadzieję ?

często ON mi powtarza że boi się ponownie zostać zranionym, bo kiedyś został zraniony, jego związek podobno szczęśliwy rozpadł się...hmmmm...dlatego on boi się pokochać, kochać..może kiedyś..? nie wiem może on mnie testuje,stąd te głupowate CZĘSTO TEZ SPRZECZNE zachowania ,a może nie wie co robić, waha się , ma mieszane myśli ? dlatego nie wiem czy czekać, dać mu szansę czy odciąć się od niego i starać się zapomnieć?

Edytowane przez joanna12345
bład
Gość Daffne
Napisano
czyli, chodzi o jego zachowanie? :)

 

myślę,że głównie o osobowość jego chodzi, która objawia sie w zachowaniu.

Gość Daffne
Napisano (edytowane)
tylko co z tego wszystkiego wyniknie? dalej zawieszenie? niewiem już jak się ustosunkować do tego, dać sobie raz na zawsze spokój czy czekać, czy te karty dają wogóle jakąś nadzieję ?

często ON mi powtarza że boi się ponownie zostać zranionym, bo kiedyś został zraniony, jego związek podobno szczęśliwy rozpadł się...hmmmm...dlatego on boi się pokochać, kochać..może kiedyś..? nie wiem może on mnie testuje,stąd te głupowate CZĘSTO TEZ SPRZECZNE zachowania ,a może nie wie co robić, waha się , ma mieszane myśli ? dlatego nie wiem czy czekać, dać mu szansę czy odciąć się od niego i starać się zapomnieć?

 

 

niestety nie powiem co wypadałoby zrobić... ciężko przewidzieć...Wygląda na to, że Pan nie podchodzi poważnie do relacji na dany moment i może to faktycznie wynikac z tego, że przeżył rozczarowanie. Myślę jednak, że też wygodnie mu tak jak jest, w przeciwnym wypadku starałby się.

 

Dla pewności jednak proponuję postawić karty...na np. 3 miesiące lub więcej z pytaniem: Jak realizują się Twoje oczekiwania na stabilizacje z Panem?

Edytowane przez Daffne
lit.
  • 3 tygodnie później...
Napisano

No i stało sie tak jak wróżba wyszła...nie wytrzymałam, zostawiłam go bez słowa...zresztą po co cokolwiek mówić, skoro on już przez dwa ostatnie tygodnie przed rozstaniem zaczął mnie brzydko mówiąc "olewać". Nie miał odwagi powiedzieć ze to nie to, ze nic z tego nie bedzie, wypytywałam co sie dzieje...mówił ze jest zmeczony, zapracowany, taaak niby ze chce nadal utrzymywać kontakt, ale jakoś przestał pisać, olewka ...Więc i ja postanowiłam zerwać to bez słowa, bo i tak spłynęło to po nim jak po kaczce.Nawet nie dopytywał sie i nie dał żadnego znaku.Pousuwałam go z komunikatorów i tyle.Było minęło...próbuje teraz uczyć się żyć bez niego... :/

Napisano

Wszystko sprowadza sie do jednego. Iluzja, marzenia bez pokrycia... wyobrazania o tym, jak cos mogloby wygladac. Ale niestety brak podstaw, aby sadzic, ze cos z tego RZECZYWISCIE bedzie. Przynajmniej z tych kart tutaj.

Napisano

Nic nie bedzie, bo ja już straciłam dawno temu nadzieję...on mnie przygotował chyba do tego stopniowo powoli odchodząc,a jednocześnie zapalał jakąś iskierkę nadziei bo do końca twierdził ze on chce kontakt utrzymywać....tyle ze jakos nie było tego juz widać. Ja poprostu to przerwałam , zeby nie bolało bardziej...bo to było jak rozdrapywanie rany, grzebanie w niej. Boli nadal ale ciagle sobie to tłumaczę że dobrze że tak sie stało, bo przy nim nie byłabym szczęśliwa, on mną szarpał, szarpał moimi emocjami.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...