Skocz do zawartości
ciunia906

LD od początku

Rekomendowane odpowiedzi

ciunia906

witam cię cieplutko, mam coś dla ciebie-Technika będzie skuteczna tylko wtedy, gdy będziesz miał ochotę spać. Jest to warunek, jaki musisz spełnić. Możesz być zmęczony, zaspany lub wyczerpany. Ma wpadać Ci do głowy jedna myśl – Chcę mi się spać. Wystarczy więc, że pójdziesz odpowiednio późno „spać”.

 

Najlepszym stanem niewyspania byłaby jedna sytuacja. Twoja chęć snu sięgnęłaby niesamowitego wręcz stopnia. Taka chęć rodzi się, gdy powieki same zamykają Ci się ze zmęczenia ( oczywiście taki stan nie jest wymagany ).

 

W tym momencie kładziesz się na swoim przytulnym łóżku. Układasz się w wygodnej pozycji, zamykasz oczy i odliczasz. Liczysz do 30 sekund, po czym otwierasz oczy na 2-3 sekundy i znów je zamykasz. Odliczanie, otwieranie i zamykanie oczu wykonujesz, aż do uzyskania świadomego snu.

 

Powtórzmy raz jeszcze tę najważniejszą czynność.

 

Odliczasz 30 sekund z zamkniętymi oczami. Po 30 sekundach otwierasz oczy na 2-3 sekundy i znów je zamykasz. Powtarzasz tę czynność do uzyskania rezultatu.

 

Uwaga: Otwierając oczy nie zdziw się, gdy nagle znajdziesz się w środku akcji we świadomym śnie. Obszar w świadomym śnie, w którym otworzysz oczy, może przybrać kształt Twojego pokoju (tego, w którym się położyłeś). Patrz bacznie na szczegóły. Czy ten obraz rzeczywiście tu wisiał? Nie jesteś pewny? Pomyśl o ulubionej rzeczy, bądź sytuacji jakiej chciałbyś doświadczyć w LD. Obszar zaczął zmieniać się lub dana rzecz nagle pojawiła się w pokoju?

 

Oznacza to Twój wielki sukces. Teraz możesz kontynuować zabawę w świadomym śnię. Życzę ciekawych doznać.

 

---

jeśli nie chcesz odliczać sekund to zacznij się skupiać na swoim oddechu, licz oddechy

 

---

Trzeba pamiętać o kilku rzeczach gdy już będziesz świadomy tego że śnisz:

Za pierwszym razem pewnie od razu się obudzisz bo będzie to dla Ciebie taki szok ;) za każdym następnym razem LD będzie trwało dłużej.

 

Musisz trochę kontrolować emocje bo jak za bardzo się podniecisz tą całą sytuacją to możesz się od razu budzić. Gdy obraz zacznie się rozmywać to np wpatruj się w swoje dłonie . Gdy już opanujesz sztukę świadomego śnienia pamiętaj tylko o jednym... Ogranicza cię tylko twoja wyobraźnia... Chcesz latać, będziesz latać. Chcesz być na pustyni będziesz na niej. Będziesz robić wszystko na co będziesz mieć ochotę, tak jest bynajmniej u mnie, ale ja jestem podatna na zjawiska parapsychiczne.. MIŁEJ ZABAWY ;)

Edytowane przez opak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
PurE

Budzisz się czasem w nocy? Jak tak to wykorzystaj to. Połóż się zamknij oczy, niczego sobie nie wyobrażaj, bo może stracisz świadomość, prawdopodobnie usłyszysz hipnagogi (u mnie ostatnio były to strzały ;p). Czekasz. Czujesz że ciało ci drętwieje i nagle pojawia ci się obraz snu. Tada!

 

Tylko że nie zawsze będziesz miała nad nim władze, chyba dlatego że ciało 100% nie 'zdrętwiało'.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bybejita

Czyli ile razy wy mniej wiecej liczycie do 30. 100? 150? Ile wam zajnuje osiagniecie LD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Page

Każdemu zajmie inny czas, niektórym starczy policzenie do 50, kto inny będzie liczył do 1000 a i tak nie wiele to da. Ale wszystko zalezy od samozaparcia i tego jak bardzo chcemy mieć LD ;) Chcieć to podobno móc :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
penny_lane

próbowałam i niestety zasnęłam, odliczając po raz dziesiąty bodajże.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Arturek

Raz uzyskałem coś w rodzaju świadomego snu otóż przyśniło mi się coś takiego "o jej to jest tylko sen, po tym jak się zorientowałem to wydawało mi się że się obudziłem w rzeczywistości po prostu śniło mi się że się obudziłem"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cora543

Nigdy nie próbowałam świadomego śnienia z opisów powinno być to coś wspaniałego. Dzisiaj będę próbowała i ciekawa jestem jaki osiągnę wynik i kiedy.

Ciekawa jestem czy jest to podobne do medytacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Arturek

To jest raczej coś takiego że musisz ogarnąć że śpisz,po prostu się zorientować ;D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cora543

Muszę się przyznać że mało wiem w tym temacie, powinnam kupić książkę i ogarnę ten temat. Owszem próbowałam i przyznaję się że troszkę się przestraszyłam bo byłam jakby

obok siebie, jakby było nas dwie i ten stan osiągnęłam bardzo szybko. W pokoju pomimo panującej nocy było jasno, przestraszyłam się i usiadłam na łóżku.Cała noc była już taka

z przerwami ale dzisiaj będę próbować bez obawy i od początku. Pozdrawiam serdecznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Horned Rat

Dziękuję za ciekawą metodę, przetestuję ją dzisiaj. Osobiście najskuteczniejszą jak dla mnie metodą jest zwykła afirmacja typu "jestem świadomy/a". Miałem do tej pory może 20 ld, około 15 dzięki afirmowaniu i 5 kiedy odpowiednio silnie skupiłem się na śnie, wtedy były najlepsze ld moim zdaniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
różyczkaa

Dzisiaj i ja będę próbowała pierwszy raz :) Trochę się boję, jakie to uczucie i że się mogę przestraszyć, ale co tam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
różyczkaa

Kurcze to nie takie łatwe :ojejku: Liczyłam od 100 do 0 aż 2 razy. Moje odczucia za pierwszym były takie, że przy 50-40 czułam takie dziwne, ale przyjemne uczucie, jakby całe moje ciało ogarnęło takie pełne wyluzowanie. Uczucie porównywalne do takiego jak się człowiek zjara ;) To uczucie przychodziło falami i trwało chwilę. Później to minęło i przy 10 przyłapałam się na tym, że prawie zasnęłam. Doliczyłam do 0 i wyobrażałam sobie te drzwi, znów podobne uczucie jak wcześniej ale trochę słabsze. Zaczęłam liczyć od początku. Było już dużo ciężej, nie pamiętam do ilu doliczyłam, pamiętam że miałam przelatujące scenariusze ale nie widziałam tego co chciałam i usnęłam :( Zastanawiam się, czy jak na pierwszy raz to mi dobrze poszło, czy e tam ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
KazOle

Co do LD i OOBE.

Nie polecam cieżkostrawnych potraw po godz 18-tej, najlepiej bez kolacji i "Broń Boże" czarnej kawy. Po sutym posiłku organizm traci energię na trawienie i trawi całą noc, kawa jakoś tak działa, że wyjść z siebie nie idzie. To tylko moje obserwacje. Mogę się mylić. Jeszcze proponuję położyć się spać szybko np. o 22-giej, na pewno sporo przed północą. Wcześniej nastawić budzik i wybudzić się o 4-tej pochodzić pół godziny i położyć się znów spać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Leman Russ

A ja, jako początkujący mam takie pytanie, być może padło już na forum, jeśli tak, przepraszam. Co z wpływem marihuany na występowanie ld? Czy jeśli danego dnia zapalę, to zmniejszam lub wykluczam szansę wystąpienia LD ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
KazOle

Temat "rzeka". Nie wiem jak to się ma do OOBE ale podam na temat medytacji. Tekst pochodzi z nieistniejącej już strony http://daodroga.socjum.pl

 

Przy "chemicznym" wejściu na pewno szkodzimy swojemu zdrowiu, szamańskie rytmy, transowa muzyka - powiem, że stosunkowo trudno wejść. Medytacja - na pewno nieszkodliwy sposób i stan "tripu" da się utrzymać 8 godzin w medytacji (poziom 4-5).

Takie chemiczne "transowanie" to kilkanaście minut. Na granicy wytrzymałości organizmu.

 

Jaka jest różnica pomiędzy medytacją a "chemicznym" transem psychodelicznym? Nie ma żadnej.

To to samo.

W medytacji stopniowo podnosimy swoją świadomość wzwyż do wyższych czakr, systematycznie i równo rozwijając pozostałe czakry.

W "tripie" chemicznym nagle przeskakuje się na poziom wyższych czakr (5-6). Skok jakościowy niesamowity, dlatego po skończeniu działania chemii taki narkoman chce powtórnie wrócić do poziomu na którym był. Nie zna innego sposobu i chce najszybciej tam wrócić. Lekko podkolorowane widzenie wydaję mu się "niebem".

W łatwy sposób osiąga coś co jest dla niego nowe i niesamowite, ale jakim kosztem...

 

Trip chemiczny - daleki jestem od tej metody, ale pomijając wynalazki współczesnej chemii to sporo środków jest naturalnego pochodzenia w przypadku grzybów natura zaznaczyła fioletowym kolorem.

 

 

 

Doświadczenie psychodeliczne

 

Doświadczenie psychodeliczne (również trip; ang. podróż) stan umysłu różniący się znacznie od stanu świadomości czy snu osiągnięty za pomocą substancji psychodelicznych ale również przy pomocy deprywacji sensorycznej czy medytacji.

Elementami doświadczenia psychodelicznego zwykle są: efekty wizualne, zmiany percepcyjne, synestezja, intensyfikacja bodźców zewnętrznych, doznania mistyczne, a czasem także psychozy. Słowo psychodeliczny powstało z połączenia dwóch greckich słów: psyche i delos, co w wolnym tłumaczeniu oznacza objawiający umysł.

 

 

 

Poziomy doświadczeń psychodelicznych

 

Poziom 1

Na tym poziomie występują delikatne zmiany percepcyjne jak rozjaśnienie kolorów, wzmożona czujność czy uczucie "wyniesienia".

 

Poziom 2

Rozjaśnienie kolorów, efekty wizualne (pole widzenia pulsuje i faluje), ukazują się kolorowe wzory, zwłaszcza na skraju pola widzenia. Może wystąpić także uczucie zagubienia, gubienie się w myślach, reminiscencja, zmiany w krótkotrwałej pamięci, zaburzenia odczuwania upływu czasu, kłopoty z koncentracją na jednej rzeczy lub myśli. Głęboka introspekcja i zamyślenie często łączą się z niemożnością odnalezienia się w myślach.

 

Poziom 3

Silne efekty wizualne obejmujące całe pole widzenia, bardzo wyraźne kalejdoskopowe wzory, fraktale, obrazy wypaczają się i układają w zupełnie inne ? drzewo może wyglądać jak budynek, krzak jak człowiek. Obrazy przy zamkniętych oczach stają się trójwymiarowe. Często występuje synestezja. Możliwe jest doświadczenie głębokich duchowych uniesień jak i spotęgowanych lęków. Mogą wystąpić problemy z koordynacją ruchową, spowodowane natłokiem doświadczeń i odczuć zarówno fizycznych jak i psychicznych.

 

Poziom 4

Bardzo silne efekty wizualne ? przedmioty mogą zamieniać się w co innego, stawać się niedostrzegalne lub wydawać się zupełnie inne niż są. Utrata lub rozszczepienie ego (np. odczuwanie dwóch sprzecznych odczuć jednocześnie), skrajna chwiejność nastroju, silne zaburzenia odczuwania upływu czasu.

 

Poziom 5

Zupełna utrata kontaktu wzrokowego z rzeczywistością. Zerwanie połączenia z otaczającym światem, utrata ego. Osoby doświadczające tego poziomu opisują całkowitą inność tych doznań w porównaniu z rzeczywistością. Niektóre z nich porównują ten stan do oświecenia, osiągnięcia namiastki życia Boga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ziqu

Spróbuję dzisiaj ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
hipnozaisen

jeżeli chodzi o początek przygody ze świadomym snem to proponuje zacząć od podstaw

 

Dziennik snów, który sam w sobie przynosi wiele korzyści. Jest to notes, w którym po przebudzeniu zapisujesz wszystko, co Ci się śniło.

 

 

Ludzie mówią ''nic mi się dziś nie śniło'' - to nieprawda. Ci ludzie po prostu tego nie pamiętają. Prowadząc dziennik, zapisywać będziesz przeważnie od jednego do sześciu marzeń sennych i nauczysz się je zapamiętywać. Jeśli jesteś zdecydowany, to już dziś znajdź zeszyt i długopis. Połóż je przy łóżku, by zaraz po przebudzeniu zapisać wszystko co Ci się przyśniło.

 

 

Dziennik proponuję prowadzić według szablonu - łatwiej wypełniać rubryki, niż je za każdym razem na nowo tworzyć, a i dzięki temu wszystko będzie bardziej przejrzyste i zorganizowane.

 

 

A o to jeden z przykładowych schematów:

 

 

Kluczowe elementy: wymieniasz tutaj słowa, które mają pobudzić skojarzenia np. czarny kot, palma, średniowiecze, rzeka.

Opis: tutaj starasz się jak najdokładniej opisać treść snu (piszesz dla siebie, więc nie musisz się starać pisać ładnie) np."Idę pustynią. Widzę ogromną palmę, na której siedzi wielki czarny kot. Przygląda mi się bacznie, gdy go mijam, jeszcze z oddali czuję jego spojrzenie. Docieram do miasta, które kojarzy mi się ze średniowieczem. Miasto jest wielkie, a przez jego środek przechodzi rzeka. Gdy do niej dochodzę, budzę się."

Nastrój: opisujesz tutaj jaka była ogólna aura snu np. sen był pozytywny, świetnie się czułem - tylko gdy ten kot mnie obserwował poczułem chwilowy dyskomfort.

Tytuł: nazwa która przyjdzie Ci na myśl np: wielkie miasto.

Data: tu już wpisujesz swoją indywidualną datę snu.

 

Dzięki dziennikowi zwiększy się Twoja umiejętność zapamiętywania snów, ale także:

 

 

- nauczysz się rozpoznawać oznaki snu (elementy we śnie, które się powtarzają, dzięki czemu będziesz mógł uświadomić sobi, że śnisz), a gdy oznaki zaczną się zmieniać, Twój dziennik znowu Ci pomoże odnaleźć nowe;

 

 

- poprawi się twoja umiejętność koncentracji i skupienia;

 

 

- dokładniej poznasz swoją podświadomość, a zarazem siebie obserwując swoje sny.

 

 

Zapisuj sny najlepiej zaraz po przebudzeniu, dzięki temu zdążysz zapisać więcej szczegółów zanim ulecą z pamięci. Rodzaj dziennika zależy od Twoich upodobań, ale lepiej żeby kartki były jasne na wypadek, gdybyś zapisywał sen w pół mroku. Ze względu na prywatną naturę tego notatnika proponuję pomyśleć nad zabezpieczeniem go przed niepożądanym ciekawstwem.

 

 

Drugą pomocą są testy świadomości (sam czasem ich używam, aby zwiększyć częstotliwość wilczych snów). Polegają one na sprawdzaniu w ciągu dnia czy śpisz. Brzmi śmiesznie, bo przecież teraz nie śpisz tylko czytasz ten artykuł i o tym wiesz, nie musisz tego sprawdzać. Ale wykonując to ćwiczenie codziennie, stanie się to nawykiem. Gdy nawyk ten uzewnętrzni się we śnie, wtedy będziesz się cieszył, że możesz świadomie go kontrolować. Wykonując to ćwiczenie (codziennie) wyobrażasz sobie jak śnisz i uświadamiasz sobie, że to sen (pomocą będzie wiedza, iż tam świat się zmienia: tam gdzie przed chwilą było drzewo teraz jest ławka, budynki mają inny kolor albo patrząc w to samo miejsce dwa razy widzisz całkiem inne samochody - wyobraź sobie jak to widzisz). Musisz robić to z przekonaniem. Możesz także podskoczyć - we śnie grawitacja się różni, zauważysz. Następnie wyobraź sobie co będziesz robił (przypominam - możesz wszystko!) i jak się cieszysz przeżyciami. Dla większej skuteczności wymyśl jakiś impuls, który będzie wywoływał test np. rób test za każdym razem, kiedy spojrzysz na zegarek, gdy będziesz mijał sklep lub gdy zobaczysz literę Z. Te techniki kontynuuj codziennie i wytrwale.

 

 

Testy świadomości należy wykonywać systematycznie za każdym razem, gdy dany bodziec wystąpi w ciągu dnia. Proponuję jako bodźce używać chwil, w których patrzycie na zegarek, czytacie coś lub zapalacie światło, ale mogą to być Twoje indywidualne elementy dnia: tak jak reklamy w telewizji, dźwięk ptaków lub cokolwiek co zdarza się w ciągu Twojego dnia dość często. Za każdym razem trzeba być podejrzliwym, by nie przenieść wzorca odpowiedzi przeczącej (nie, nie śpię) do snu. Dlatego zaproponowałem, by udawać czasem, że jest się we śnie i się to sobie uświadamia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Regulus

Postanowiłem wrócić do tych tematów, które od bardzo dawna mnie pociągają.

Stosowałem kiedyś techniki testów rzeczywistości, prowadziłem dzienni snów i faktycznie pomagało to i częstotliwość osiągania LD się zwiększyła. Świadomych snów miałem dziesiątki albo nawet setki, ciężko to policzyć, bo w większości występują u mnie spontanicznie.

Dziś znów założę dziennik snów i postaram się go prowadzić systematycznie, trzymajcie za mnie kciuki :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Elizabeth4

Założyłam sennik snów i jestem pod wrażeniem jak dużo potrafię zapamiętać i jak wyraźne są niektóre sny. Również postaram się osiągnąć świadomy sen :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
MartX

Od dłuższego czasu mam ochotę spróbować, czytałem wiele na ten temat i opinie są różne. Czy to prawda że w trakcie takiego snu, nasza dusza jest bardziej podatna na opętania?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Podróżnik

Kluczem do świadomego śnienia jest wyobraźnia. Czytaj książki, graj w gry, szukaj przygód, nie bój się bać :] Od bardzo dawna, mam świadome sny, tyle że mi przyszło to naturalnie. Nigdy nie ćwiczyłem, nie wprowadzałem się w transy ani żadne temu podobne. To po prostu samo się stało. Dlatego kiedy śnie, potrafię biegać tak szybko jak tylko chce :) Potrafię przeciwstawić się koszmarom, albo zamienić je na wesołą sytuację :) Nie budzę się kiedy spadam, a czasem nawet latam. Nie ma złotego środka, a wielu mówi że śni świadomie... Cóż, nie każdy może śnić świadomie, większość ludzi nigdy nie będzie. To nie jest coś czego można się nauczyć. To raczej dar, który można odkryć i korzystać z niego, a pewnego dnia- zniknie, by znów się pokazać po jakimś czasie... Uwarunkowanie jest jedno, ludzie z bardziej rozwiniętą prawą półkulą mózgu, mają większą szansę na kontrolowane sny ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jayden

Też dziś to wypróbuję. Rzeczywiście to może zadziałać a tym bardziej, że budzę się w nocy i jestem bardzo zaspany. Dzięki za pomysł :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×