Skocz do zawartości
Kobalt60

Sigile

Rekomendowane odpowiedzi

Kobalt60

Z racji, że mam dobre serce podaruje wam coś na początek zapełniania tego działu od nowa. Przy okazji może uprzedzę serię dziwnych pytań :]

 

Czujcie moją dobroć

 

Bierz się do pracy!

Możesz rozpocząć od absolutnie najprostszej techniki magyi chaosu: sigilizacji.

By uczynić to możliwie najprostszym, FireClown wydestylował esencję tej techniki

do poniższego ćwiczenia.

 

Podstawy Sigilizacji Fireclowna dla Sfrustrowanych

 

W porządku, a zatem nie czytałeś Liber Null, Praktycznej Magyi Sigili, Szarej Księgi, Magyi

Wizualnej czy czegokolwiek innego na temat sigilizacji, oraz nie posiadasz pieniędzy i/lub po

prostu nie znosisz książek. Być może ten krótki zlepek słów wspomoże Cię w jakiś sposób.

 

HISTORIA.

 

Wynalezienie sigilizacji, lub Magyi Sigili przypisuje się generalnie Austinowi Osmanowi Spare.

Sądzę, że pomysł wziął się z rysowania monogramów w wieku dziecięcym, lub też od patrzenia się

na znaki wodne na papierze.

KONIEC HISTORII.

 

TEORIA.

 

Podstawowo idea jest taka, że Magyia działa na nieświadomym/głębokim poziomie umysłu, a

logiczna/dyskursywna część jedynie przeszkadza w osiągnięciu rezultatów.

Dzieje się tak przez

1) 'Żądzę Rezultatu'

oraz

2) ciągłą negację możliwości zamanifestowania się pragnienia,

np. 'Nie zaliczę, bowiem jestem bękartem!', lub 'Jestem głupi i pokraczny, bez umiejętności

socjalnych, więc nie mogę zostać kelnerem, choć naprawdę bardzo bym tego chciał'. Są też inne

powody, lecz nie będę się teraz w nie zgłębiał.

Magyia sigili dąży zatem do tego, by zaszczepić i zakorzenić wskazówki i/lub pragnienia do

podświadomości w sposób, który zostanie pominięty i nie-zablokowany przez

racjonalny/dyskursywny umysł.

 

PRAKTYKA.

 

Wyraź swoje pragnienie unikając negacji, i zapisz je

I WANT TO FUCK BOOTSY COLLINS ("Chcę pieprzyć Bootsy Collins" - użyte tylko jako

przykład)

Ale nie do końca, nie jest to doskonałe...zbyt słabe...

I WILL FUCK BOOTSY COLLINS ("Będę pieprzyć Bootsy Collins")

Tak, od razu lepiej. Silny, przekonujący przekaz jest odpowiedni.

Usuń powtarzające się litery.

 

IWLFUCKBOTSYN

 

Teraz ułóż z liter swego rodzaju monogram:

_______

\ /|\ /

\ / |\ /

\/ | \/ (uproszczona wersja ASCII)

(|)

_______

W każdym razie używasz wszystkich liter i układasz z nich niewielki obrazek.

To jest twoja 'sadzonka'.

Teraz zapomnij zupełnie o Bootsy Collins, weź obrazek i ZASIEJ GO!

Istnieje sporo metod na uczynienie tego, obejrzymy sobie kilka z nich.

1) Spoglądaj na sigila masturbacji lub stosunku, zakorzeni się w momencie orgazmu

2) Patrz na sigila i zrań się

3) Patrz na sigila wstrzymując oddech, aż zaczniesz się dusić. Zakorzeni się, gdy zaryjesz głową w

ołtarz. :)

4) Silnie wizualizuj zabójstwo kogoś, kogo nienawidzisz, następnie zwizualizuj sigil.

5) Silnie wizualizuj uszczęśliwienie kochanej przez ciebie osoby, po czym zwizualizuj sigil.

6) Łącz powyższe metody. Im więcej sprzeczności tym lepiej.

7) Wymedytuj pustość umysłu, i w niej zwizualizuj sigila.

Oczywiście istnieje wiele metod na uczynienie tejże Magyicznej Sztuczki, tak jak wiele jest

królików jak i kapeluszy, z których są wyciągane. Tym, co wymaga szczególnej uwagi jest to, by

sigile w niczym nie podpowiadały o naturze pragnienia, zapomnij treść sigila, a zalecam nawet, byś

zniszczył go po zasianiu.

Uczynię też nieco herezji i stwierdzę, aby nie zapisywać swoich eksperymentów z Magyią Sigili, a

jeśli już, to by czynić te zapiski wielce ogólnymi. Dobrym sposobem na to jest zapieczętowanie

materiału, na którym widnieje sigil, w kopercie z zaznaczoną jedynie datą. Nie otwieraj koperty

przez co najmniej sześć miesięcy. Mimo wszystko uważam, że szybki cykl stwórz-zasiej-zniszcz

działa najlepiej.

Dawajcie znać w razie jakichkolwiek pytań, w razie jakichkolwiek historii (śmiesznych jak i

bolesnych) związanych z powyższymi praktykami. Te zostaną zebrane w przyszłym artykule,

zatytułowanym 'Sigile jako Przyczyna Osobistej Apokalipsy'.

 

Mówił Fireclown,

dla Curious Yellow (Z)

 

Zajrzyj do działu Ritz, by znaleść wiele więcej!

 

Obrazek się trochę rozjechał ale bardziej domyślni sobie rade dadzą.

 

ŹRÓDŁO

 

Edit: osobiste spostrzeżenia :)

 

Co do samej techniki osobiście mogę powiedzieć, że wgrywanie sigili po przez wstrzymanie oddechu raczej wykazuje się znikomą skutecznością :)

Natomiast najlepsza dla mnie metoda to wymedytowanie pustki w umyśle i wizualizacja sigila bądź spojrzenie na niego w odpowiednim stanie.

 

Podkreślam, że to moje osobiste spostrzeżenia i najlepiej będzie jak się nimi nie będziesz sugerować.

Edytowane przez Kobalt60

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Bergi1986

To mam 1 pytanie. Wszystko jest napisane jak najbardziej zrozumiale. Jednak nie wiem jak się tworzy ten monogram. To znaczy czy jakas literce odpowiada konkretna kreska? Czy jak?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kobalt60

Tworzysz sobie z pozostałych literek obrazek. Spójrz na mój avatar.

 

Np E da się wpisać w M, a M to odwrotne W. Podobnie D oraz C w O. Szukając takich zależności tworzysz jak najbardziej prosty monogram (można go wtedy łatwo zwizualizować)

Edytowane przez Kobalt60
  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nazwa użytkownika1

sigil jest symbolem - jesli twoj wewnetrzny glos mowi ze zamiast rysowac wzroki na papierze (przykladowy sigil masz w avatarze Adama - swoja droga bardzo brzydki ;]) mozesz wziac pomidora i naszpikowac go wykalaczkami jesli takie symboliczne przedstawienie pragnienia jest dla ciebie bardziej odpowiednie - to zrob to.

nie ma najmniejszego znaczenia jak ow symbol bedzie wygladal - liczy sie tylko to aby byl to symbol odpowiedni dla twojej podswiadomosci.

samo tworzenie sigila w postaci graficznej jest dosyc proste dla poczatkujacego - jednak w miare zdobywania doswiadczenia mozesz eksperymentowac z tworzeniem sigili wokalnych lub muzycznych (jezeli sam tworzysz muzyke i potrafisz w niej oddac wlasne koncepty myslowe) lub zawierajacych sekwencje okreslonych ruchow/czynnosci - bedzie to pierwszy krok do tworzenia wlasnego Alfabetu Pragnien (odsylam do Ksiegi Rozkoszy A.O.Spare) ktory jest taka bardziej zaawansowana sigiliacja

 

inna dosyc popularna metoda sigilizacji to stosowanie jezyka uransko-barbarzynskiego: polega to na tym ze wymyslasz sobie swoj wlasny jezyk, a jego poszczegolne wyrazy dosyc mocno dla twojej podswiadomosci oddaja ich znaczenie (to dosyc istotne). nazwa barbarzynski pochodzi od brzmienia - poniewaz tak wymyslony jezyk dla racjonalnego umyslu nie kojarzy sie z zadnym znanym jezykiem i jedyne porownanie jakie sie nasowa to jezyki dzikich pierwotnych barbarzyncow ;) w tym wypadku zamiast wpatrywania sie w graficzny sigil matrujesz/spiewasz/recytujesz tak stworzony symbol

 

natomiast cala istota sigilizacji to nastepnie wtloczenie tego symbolu do podswiadomosci bez udzialu swiadomosci - stosuje sie wiec rozne metody odcinania swiadomosci, poczynajac od masturbacji popularnej wsrod nastoletnich internetowych magach chaosu poprzez np robienie pompek az z wysilku pociemnieje tobie w oczach a konczac na wbiciu sobie (sterylnej) igly w noge

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kobalt60

Czy mówiąc o sigilach wokalnych masz na myśli tworzenie z nich z mantry czy to jakaś oddzielna technika?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nazwa użytkownika1
Czy mówiąc o sigilach wokalnych masz na myśli tworzenie z nich z mantry czy to jakaś oddzielna technika?

dla mnie sigil wokalny to taki ktory jest glosowo-mowiony, moze wiec miec forme zdania w uranskim jak i byc fragmentem alfabetu pragnien gdzie okreslonemu konceptowi myslowemu masz przypisany pewien dzwiek ktory wydobywasz z siebie (w formie litery/sylaby/slowa lub nieartykuowanego dzwieku). poza tym majac alfabet pragnien zlozony z roznych konstuktow - czesci graficznych, czesci wokalnych a czesci sekwencyjnych, w moim wypadku bardziej sprawdza sie wibrowanie

 

edit:

a odnosnie samego uranskiego (a wiec sigili czysto wokalnych) to wolalem go spiewac/pokrzykiwac niz mantrowac

Edytowane przez Nazwa użytkownika1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Bergi1986

Dziękuję bardzo za wyjasnienie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kobalt60

W takim razie wrzucę jeszcze opis sigila mantrycznego( oczywiście jest opisany w odpowiednich książkach ale pewnie większość czytających to osób nigdy do żadnej nie zajrzy)

 

Zapisujemy pragnienie w sposób żeby powstał tok słów pozbawionych znaczenia. Tak powstałe "coś" mantrujemy tak długo aż wyprze wszystkie myśli z umysłu.

Można też wykrzyczeć pod wpływem silnych emocji.

 

Jak już wcześniej napisano, że w sumie wszystko można wykorzystać do tworzenia powiązań symbolicznych:)

-kolory

-smaki

-gesty

-zapachy

 

W sumie z czego tylko zapragnie mag może coś takiego zrobić :)

Edytowane przez Kobalt60

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czarli

Wszystko ładnie, ale to każdy musi znaleźć swój sposób na kreowanie sigila. Sigilem może być wszystko. Ważnym jest sposób zakorzenienia go i utrwalenia. Może to być nawet nic nie znaczący a nawet abstrakcyjny obraz wykreowany w naszym umyśle, który sam będzie powracał, ważne by przy zakorzenianiu go pozbyć się negujących myśli celu który chcemy osiągnąć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kobalt60

Tekst z mojego bloga, zmodyfikowany na potrzebę forum :)

 

Sigil obrazkowy

Oto oddaje w wasze łapki krótką, praktyczną instrukcję stworzenia sigila obrazkowego. Niechaj przemówią obrazy!

 

1)Przygotowujemy obraz oddający nasze pragnienie (w tym wypadku sen o rusałce). Można dodać symbole, otaczający dymek ma podkreślić, że to sen (obrazek 1).

 

2)Następnie redukujemy obraz w miarę możliwości do jednego symbolu (obrazek 2).

 

3)Otrzymujemy sigil (obrazek 3).

 

4)Ostatecznie sigila można jeszcze trochę zmodyfikować, przyozdobić i umieścić w kręgu .

 

Obrazek 1

 

img2013022500033.jpg

 

Obrazek 2

 

img2013022500034.jpg

 

Obrazek 3

 

img2013022500035.jpg

 

 

Dodatkowe uwagi:

-możesz skorzystać z przeróżnej, wybranej przez Ciebie, gamy symboli w tworzeniu tego typu sigili, będziesz musiał trochę poeksperymentować (np z własnego alfabetu pragnień),

-jest to tylko propozycją jak ten sigil ma wyglądać. Musisz stworzyć swój własny (hmm),

-jeśli skrzydła komuś wydają się zbyt dosłowne i przypominają o pragnieniu, to może je jeszcze zmodyfikować

 

Tekst mojego autorstwa, pierwotnie umieszczony tutaj (zmodyfikowany na potrzeby forum)

 

Mam nadzieje, że komuś się przyda :)

Edytowane przez Kobalt60

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
yomimi

kiedyś tworzyłam sigil, dawno, dawno temu, chyba z 7 lat temu aż.

i tak się wtedy zastanawiałam, gdyż mój stworzony sigil nie przypominał nic w intencji, bazgroł, nawet mi się z niczym nie kojarzył w zupełności jak go 'wgrywałam' ale się o dziwo spełnił :)

 

zresztą wtedy ten sigil zrobiłam zupełnie z 'doskoku' po tym jak mi wpadła jakaś książka u koleżanki w łapki wiec uznałam " czemu by nie spróbować" :)

 

a teraz tak mi przyszło do głowy: gdyby spróbować jeszcze raz ale np: kręcąc sie np przez 3-4 minuty szybko na krześle obrotowym zatrzymać się go spróbować wchłonąć? Myślicie że by poskutkowało czy jestem jak narazie w kompletnym błędzie ?

Edytowane przez Kobalt60
używaj funkcji EDYTUJ :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kobalt60
a teraz tak mi przyszło do głowy: gdyby spróbować jeszcze raz ale np: kręcąc sie np przez 3-4 minuty szybko na krześle obrotowym zatrzymać się go spróbować wchłonąć? Myślicie że by poskutkowało czy jestem jak narazie w kompletnym błędzie ?

 

Spróbuj, Derwisze używają swojego wirującego tańca by wprowadzić się w "gnozę", ale musisz się wykazać naturą eksperymentatora :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
yomimi

A wykaże się! Poświecę i krzesło i być może żołądek :)

 

A mam jeszcze pytanie: czy jak go że tak powiem wchłaniam to muszę myśleć o intencji czy tylko chodzi mi o znak, gdyz już w głowie mam bo tworzyłam ten znak na podstawie intencji, zdania .

Czy po prostu wystarczy grafika czy jeszcze dogłębna myśl??

 

PS: Dzięki za upomnienie, przepraszam, poprawiam się !

Edytowane przez yomimi
uściślenie postu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
madrath
A wykaże się! Poświecę i krzesło i być może żołądek :)

 

A mam jeszcze pytanie: czy jak go że tak powiem wchłaniam to muszę myśleć o intencji czy tylko chodzi mi o znak, gdyz już w głowie mam bo tworzyłam ten znak na podstawie intencji, zdania .

Czy po prostu wystarczy grafika czy jeszcze dogłębna myśl??

 

PS: Dzięki za upomnienie, przepraszam, poprawiam się !

Tylko znak. Najlepiej nie myslec o niczym podczas ladowania. W ten sposb omijasz swiadomosc i ladujesz sigil do podswiadomosci, ktora zaczyna go bezkrytycznie przetwarza i realizuje. Zaraz po ladowaniu wazne jest aby zapomniec intencje - poleca sie nawet.tworzenie kilku sigili w jednym czasie i ladowanie ich dopiero jak zapomnimy, ktory co mial robic.

 

Ciekawy program ilustrujace jak abstrakcyjne moga byc sigile:

Sigil Generator by 17hex

 

Napewno warto poczytac Hine'a bo na forum nie da rady przedstawic calego spektrum. Jest jeszcze fajny wyklad Granta Morrisona (swoja droga mega pozytywny czlowiek), gdzie opowiada o tej technice w ciekawy sposob (i ma fajny akcent ;) ):

YouTube

Warto sobie poszukac innych wywiadow z nim. Jest praktykiem tej techniki i umie opowiadac.

 

Nie przedstawialbym tez sarkastycznie technik magii seksualnej w zakresie ladowania sigili. Dla wielu moze to byc najprostsza metoda. W mojej opinii jest to jeden ze skuteczniejszych sposobow, a na pewno najprzyjemniejszy ;) Mialem dobre efekty z ta metoda w odroznieniu do umartwiania se np. Deprawacja snu. Co ciekawe uzywalem tej techniki do leczenia i bylem w szoku bo skala zdarzen byla taka jak po rozbudowanej ceremonii. Jest to przyklad gdzie prosta technika daje bardzo konkretne rezultaty. Stan gnozy moze byc naprawde krotki (czas orgazmu, chwila ograniczenia swiadomosci) a nie jak w ceremonii.utrzymywany dluzej. To maksymalnie upraszcza technike.

 

Od razu uprzedze, ze nie chce promowac onanizmu czy uprzedmiatawiania seksu :) ale jest to potezne narzedzie, a nic co ludzkie... itd.

 

M.

Edytowane przez madrath

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kobalt60
Nie przedstawialbym tez sarkastycznie technik magii seksualnej w zakresie ladowania sigili. Dla wielu moze to byc najprostsza metoda naladowania sigila. W mojej opinii jest to jeden ze skuteczniejszych sposobow, a na pewno najprzyjemniejszy ;) mialem doskonale.rezultaty. Co ciekawe uzywalem tej techniki do leczenia i bylem w szoku bo skala zdarzen byla taka jak po rozbudowanej

ceremonii. Jest to przyklad gdzie prosta technika daje bardzo konkretne rezultaty. Stan gnozy moze byc naprawde krotki (czas orgazmu, chwila ograniczenia swiadomosci) a nie jak w ceremonii.utrzymywany dluzej. To maksymalnie upraszcza technike.

 

No właśnie ja sporo czytałem, że to metoda bardzo skuteczna ale w moim wypadkiem wykazuje się naprawdę przeciętną skutecznością :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
madrath

Dla kazdego co innego dziala. Wazne zeby probowac :) ja nie jestem w stanie zmusic sie np do gnozy przez deprawacje snu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tegla

Otóż, chciałabym zadać pytanie, które troszkę nurtuje moje myśli.

Na wstępie zaznaczę iż nie jestem praktykiem, a moje pytanie wypływa z czystej ciekawości. :)

Zainteresował mnie temat sigilizacji poruszony na forum. W wolnej chwili poszperałam trochę w internecie na ten temat a później udało mi się przeczytać książkę pt: "Psychonauta".

Przechodząc do sedna mojego postu:

 

Na czym polega zapominanie sigila po wchłonięciu go uprzednio?Czy technika sigilizacji jest na tyle "sprytną" techniką ominięcia podświadomości iż wystarcza zapomnienie symbolu, znaku, który uprzednio przygotowaliśmy zgodnie z intencją?

Czy też cała sztuka polega na zapomnieniu tego czego miał dotyczyć sigil (tzn. tak z polskiego na moje ;) ):

 

a) czy wystarcza zapomnienie znaku, symbolu dotyczącego pragnienia - jego wyglądu, ale np: pragnienie przykładowo: Dostane w tym tygodniu książkę kucharską może zostać tak jakby w nas ?

B) czy należy tak jakby zapomnieć nie tylko znak sigila ale również wyprzeć tak jakby to pragnienie posiadania książki kucharskiej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kobalt60

O całej operacji (symbol, intencja, fakt wgrania). Jest to trudne. Możliwe, że najtrudniejsze w całej operacji. Z drugiej strony wszyscy stąpamy mocno po ziemi i zaniechanie konwencjonalnych dążeń do celu jest dość trudne. W rezultacie zapomnienie intencji jest niemal niemożliwe, ale zawsze można próbować się oszukać wmawiając sobie, że nie wiesz o co chodzi i dalej robić swoje.

 

Zawsze możesz poćwiczyć na nic nieznaczących wydarzeniach. W pierwszej sytuacji postarasz się zapomnieć całość operacji łącznie z intencją (wymaga to robienia notatek)

 

W drugiej sytuacji pozwolisz zostać w pamięci intencji ale będziesz wypierała fakt operacji magicznej. Rezultaty sobie notuj i porównaj efekty.

 

Powiem Ci ze swojej praktyki. Sigile zawsze najlepiej mi działały kiedy z pamięci wyrzuciłem wszystko :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tegla

Dziękuje za wytłumaczenie :)

 

Wydaje mi się dość trudne zapomnienie intencji/pragnienia i tego iż np. wykonałam sigil, łatwiej jednak zapomnieć np. znak, symbol :)

 

Cóż, może się skuszę i poeksperymentuje może trochę w niedługim czasie choć wiem iż z moimi możliwościami jedynie uda mi się zaniechanie w pamięci symbolu a gorzej z tym że próbowałam wchłonąć sigila, że przystąpiłam do eksperymentu:)

 

Pożyjemy, zobaczymy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kobalt60

Miłej lektury

 

Kolejną popularną formą sigila, jest forma mantrowa.

 

Zanim jednak przejdziemy do opisu tworzenia sigila, przedstawię pewien obrazek, który porządkuje opisane na blogu formy sigili.

Obrazek ten jest zapożyczony z Liber MMM (Peter J. Carroll, jakby ktoś jeszcze nie ogarniał)

 

images?q=tbn:ANd9GcTtV7DxI5H4Ii4I-47AQYBlWqsOtV_uzpXLiMavKEddF-gVKaY6

 

Obrazek przedstawia trzy (chyba najbardziej popularne) wersje sigili:

 

-Sigil graficzny- najbardziej chyba rozpowszechniona forma sigila i jak na moje oko, najłatwiejsza w użyciu.

-Sigil obrazkowy.

-Sigil w postaci mantry.

 

Nie wykaże się tutaj specjalną kreatywnością i opiszę ten sam przypadek, który został zaprezentowany w Liber MMM.

 

Okey to zapisujemy intencję:

CHCĘ SPOTKAĆ SUKUBBA W ŚNIE

 

Tutaj pojawia się dość kontrowersyjny etap. Niektórzy uważają, że sigile powinno zapisywać się w formie fonetycznej, a inni ich kopiują. Ja stwierdzę, że jest to zbędne (o tak, spalcie mnie na stosie). Mimo wszystko, w tym opisie użyję zapisu fonetycznego. Decyzję, czy wykonasz ten krok zostawiam Tobie.

 

Zapis fonetyczny:

HSE SPOTKAC SUKKUBA WE SNIE

 

Gdy już to zrobimy, wykreślamy powtarzające się litery (zaznaczone podkreśleniem)

HSE SPOTKAC SUKKUBA WE SNIE

 

Zapisujemy teraz bez powtarzających się liter

HSE POTKAC SUB W NI

 

Następnym krokiem jest przekształcenie sigila w taki sposób, żeby było go można użyć jako mantrę (poprzestawiać literki i porobić w odpowiednich miejscach spację, lub ją skasować). Można też spróbować dodać jakieś samogłoski. Najważniejszym jest fakt, że powstałe słowa mają być niezrozumiałe :) (oczywiście można też niektóre literki usunąć). Rezultat ma być łatwy przy wymawianiu.

 

Efekt końcowy:

KACOT BUSIN WES

 

No i mamy mantrę.

 

Jak nie trudno się domyśleć, sigila mantrowego wgrywamy poprzez jego mantrowanie. To oto odkrywcze zdanie oddaje cały proceder.

Oczywiście, można skupić się na tym, jak mantrujemy:

-niemal krzyczymy

-mruczymy pod nosem

-powtarzamy sobie w umyśle

 

Każda z tych form ma swoje plusy i minusy. Nie będę się nad tym rozwodził. Pamiętajmy tylko, że w tym wypadku wchłonięcie nie następuje skokowo, tylko powoli. Powtarzając mantrę nasz psychiczny cenzor mięknie, aż w końcu mantra wnika do podświadomości.

 

W Liber MMM opisane było ćwiczenie z "pustą" mantrą. Gdy mantra zaczyna się pojawiać w naszych snach, to dobry znak. Tutaj mechanizm przynajmniej przypomina (jeśli nie jest taki sam) ćwiczenie z Liber MMM.

 

Dobra, to na koniec wzmianka o osobistym doświadczeniu. Głównie taką formę sigila używałem do autouzdrawiania. Przy leczeniu kontuzji kolana na efekt czekałem dość długo. Jeśli chodzi o leczenie bóli głowy, to rezultat jest dość szybki (pewnie wprowadzenie w odpowiedni stan świadomości też robi swoje).

 

Miłej zabawy :)

 

 

źródło

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nepi94

Zastanawia mnie czy da się stworzyć sigle w modelu energetycznym.W sense że naładować i stworzyć sigla jak servitora i wysłać go w świat żeby działał jak go zakodowano,plusem takich sigli było by ich servitoropodobna (ach te moje słowotwórstwo) natura co pozwoliło by je zniszczyć w razie potrzeby zatrzymując ich działanie,bo w przypadku sigli tego rodzaju nie zapisywały by się one w podświadomości maga skąd ciężko je wyrzucić :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nazwa użytkownika1

pytanie czy to beda jeszcze sigile ;)

 

myslalem chwile co ci odpisac - i ostatecznie skasowalem kilka roznych wersji odpowiedzi

 

masz jakas swoja wizje na jakiej zasadzie mialoby to dzialac z technicznego pkt widzenia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
madrath
Zastanawia mnie czy da się stworzyć sigle w modelu energetycznym.W sense że naładować i stworzyć sigla jak servitora i wysłać go w świat żeby działał jak go zakodowano,plusem takich sigli było by ich servitoropodobna (ach te moje słowotwórstwo) natura co pozwoliło by je zniszczyć w razie potrzeby zatrzymując ich działanie,bo w przypadku sigli tego rodzaju nie zapisywały by się one w podświadomości maga skąd ciężko je wyrzucić :)

 

O ile dobrze zrozumiałem chodzi o ładowanie wyobrażenia nie mającego fizycznego symbolu? Technicznie nie powinno być najmniejszych przeszkód, co więcej dla kogoś kto ma doświadczenie w pracy na poziomie energetycznym yesod może być to prostsze do wykonania niż praca z fizycznym rytuałem. Słuszne jest pytanie czy będą to jeszcze sigile a nie zwykłe servitory. Forma / wygląd jest w tym przypadku kwestią drugorzędną, bo de facto fizyczny sigil przez ładowanie, staje się symbolem istniejącym na innych poziomach.

 

Co do niszczenia, to w mojej opinii Najlepiej od razu zaprogramować je na samozniszczenie po jakimś czasie (np. 3 miesiące). Takie rzeczy pozostawione same sobie mogą się dziwnie zachowywać (np. podczepiać pod źródło energii inne niż wskazane oryginalnie - zależnie od stopnia autonomii oczywiście). Miałem kiedyś taki przypadek, że serwitor mający zwiększać mi 'dodatkowe strzały' biznesowe podpięty był energetycznie pod pobliskie centrum handlowe + czasem go w przypływie dobrego humoru doładowałem. Jak centrum się stawało mało popularne to ściągał mi część energii podczas pracy nad innymi rzeczami. Sprawdzał się bardzo ładnie, ale stał się nieznośny. Tak więc wąsko specjalizowane servitory z ograniczonym czasem życia są moją 'dobrą praktyką'. Myślę, że można było by to rozciągnąć na sigile.

 

Gdzieś odbywała się dyskusja, kiedy niszczyć fizyczne odwzorowanie sigila - czy po rytuale ładowania, czy po wykonanej pracy - ja jestem zwolennikiem tego drugiego.

 

LVX

 

m.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Andemidas

Witam. Mam pytanie odnośnie Sigili, ponieważ ostatnimi czasy zainteresowałem się nimi i zacząłem je tworzyć. Zrobiłem 2 sigile, dotyczące dwóch tematów jeden był na temat otrzymania wygrany pieniężnej a drugi był o świadomym śnie. A więc formowałem życzenie w stylu "Będę miał świadomy sen" a w tym drugim temacie "Wygram losowanie lotto", niestety minęło kilka dni a świadomego snu nie było, dodam także, że dwa razy wysłałem kupony lotto i wygranej nie było żadnej. Dlatego też piszę tego posta z pytaniem co mogę robić źle? Gdyż znak przeze mnie tworzony a także życzenie nie jest błędne, a dany sigil ładuje jak i od razu praktycznie po naładowaniu niszczę. Wysuwam wnioski czy to nie wina tego, że jest mi trudno o tym życzeniu/znaku zapomnieć...potrafię czasami rozmyślać o rezultacie jak i o pewności tego czy zadziała(choć to drugie mi mija). Mam jeszcze pewne pytania, czy w czasie ładowania można myśleć o życzeniu? czy lepiej mieć w głowie pustkę? Na dodatek zastanawia czy na pewno trzeba od razu po naładowaniu sigil niszczyć. Bardzo prosiłbym o pomoc jest to dla mnie bardzo ważne by się te sigile spełniły, a zwłaszcza ten z wygraną, ponieważ świadomy sen potrafię i nie jest mi do tego szczególnie Sigila potrzebna, ale jakby działało dzięki niej mógłbym mieć świadome sny dużo częściej.

Proszę o odpowiedź i pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kobalt60

a)z własnej praktyki wiem, że sigile na świadomy sen albo spełniają się późno lub w ogóle. Jeśli nie pracujesz sam ze snami, to w ogóle nie licz na efekt

 

b)sigile na wygraną mogą zwiększyć prawdopodobieństwo, ale nie dają gwarancji

 

c)stan wgrywania sigila ce****e się momentem pustego umysłu, więc rozmyślanie nad intencją sigila jest w ogóle bez sensu :)

 

(dużo w ogóle mi wyszło :D )

Edytowane przez Kobalt60

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AoiMizu

"ostatnimi czasy zainteresowałem się nimi i zacząłem je tworzyć" - to już lepiej zajmij się runami anielskimi lub wikińskimi. Więcej dobrego ci dadzą i więcej prawidłowej wiedzy przyswoisz.

 

Sigilizacja w stylu "magii chaous" jest uja warta.

 

"formowałem życzenie w stylu "Będę miał świadomy sen" - żeby mieć efekt LD musisz włożyć w to energię faktycznej praktyki wchodzenia w LD. Za mało jakiś nędzny sigili. Stanowczo za mało.

 

"dwa razy wysłałem kupony lotto i wygranej nie było żadnej." - dlatego, że cały miliard innych ludzi, którzy w to grają wierzą, że wygrają oraz wierzą, że nikt inny poza nimi nie wygra. Ich niewiara... . Co tu dużo mówić. Miliard energii niewiary w to, że nie wygrasz uniemożliwia ci wygraną. Prędzej zarobisz te pieniądze niż w lotto wygrasz.

 

P.S.: to tak żeby nie było, że w ciebie nie wierzę. W sumie prawdą jest, że nie wierzę, że dzięki "magii chaosu" wygrasz to lotto. Lecz wierzę, że jeśli ruszysz dupsko to zarobisz na to kasę.

 

"świadomy sen potrafię i nie jest mi do tego szczególnie Sigila potrzebna" - to po kiego ciula go tworzysz?

 

"mógłbym mieć świadome sny dużo częściej." - praktyka, praktyka i po prostu praktyka. Irytuje mnie lenistwo obecnej "młodzieży", która chce mieć wszystko bez wysiłku.

 

Jak chcesz zarabiać pieniądze zapoznaj się z Złotą Księgą Saint Germain. Afirmacje na zdobycie kasy tam zawarte są o tysiąc procent skuteczniejsze od tego błęktou o magii chaosu. Mówię to z włąsnego doświadczenia.

Edytowane przez AoiMizu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kobalt60
Sigilizacja w stylu "magii chaous" jest uja warta.

 

hę?

 

żeby mieć efekt LD musisz włożyć w to energię faktycznej praktyki wchodzenia w LD. Za mało jakiś nędzny sigili. Stanowczo za mało.

 

Tutaj masz połowicznie rację. Owszem trzeba włożyć pracę, ale sigile mogą usprawnić ten proces.

 

dlatego, że cały miliard innych ludzi, którzy w to grają wierzą, że wygrają oraz wierzą, że nikt inny poza nimi nie wygra. Ich niewiara... . Co tu dużo mówić. Miliard energii niewiary w to, że nie wygrasz uniemożliwia ci wygraną. Prędzej zarobisz te pieniądze niż w lotto wygrasz.

 

faktycznie wiara jest siłą napędową na wszystko... tylko kul jakoś nie zatrzymuje

 

Jak chcesz zarabiać pieniądze zapoznaj się z Złotą Księgą Saint Germain. Afirmacje na zdobycie kasy tam zawarte są o tysiąc procent skuteczniejsze od tego błęktou o magii chaosu. Mówię to z włąsnego doświadczenia.

 

Mhm jasne, dlatego sięgniesz po afirmację, która jest zwykłą zagrywką psychologiczną ;D gratuluje pomysłowości

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nygusek

mnie ciekawi sigilizacja w wydaniu innym, niż to z magii chaous xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
lyrth

Sigil jako pojęcie pojawiło się dzięki chaotom, więc możesz tylko szukać innych podobnych technik, Nygusku. Na przykłąd zakładanie bojek na los (podobne, tyle że nie przez podświadomośc a swiadomość rzucającego).

 

I tak jak w wiekszości teorii, teoria AoiMizu ma luki.

Bo widzisz, sigil to afirmacja.

Uważam za bezsensowne rzucanie sigili na świat materialny kiedy możesz sam do tego dojść. bo to raz że marnotrawstwo energii, dwa , chodzenie na skróty ( za to się obrywa od karmy), trzy - zaburzanie zasady równowartej wymiany (bo jeśli do lotto - pracowałbyś ciężko kilka dni i za tę kasę wysłał kupony, to porównaj sobiei wysiłek jaki włożyłeś w sigila do TEGO. ), a to powoduje brak efektywności. Nie grasz fair- nie zadziałą. Chyba że jesteś naprawdę potęznym graczem. Dlatego właśnie magija chaosu jest dla silnych. I tylko wtedy działa.

 

Sigil jest konstrukcją, zaklęciem, które opiera się na podświadomości. Zrobiłeś dwa błędy.

1) na świadomy sen - jeśli już to UMIESZ, to twoja podświadomość wie że to umiesz. I sigil dla niej nie ma sensu. Ponadto świadomy sen to rzecz podświadomości. Rzucasz zaklęcie które napędza podświadomość i kierujesz je na podświadomosć. Z tego mogą wyjść tylko sprzężenia zwrotne.

2) PAMIĘTASZ na co był sigil. nie wolno! Żeby otworzyć kanał dla działania sigila należy świadomie zapomnieć o co w nim chodziło. wówczas jest łatwiej zadziałać podświadomości.

Ogólnie, cele sa jak najbardziej bezużyteczne. Ja nie stosuję już od jakiegoś czasu sigili , bo wzięłam się za metodę mniej energochłonną.

 

Co do rozmowy na temat sigili i servitorów- jest bezcelowa, dlatego zeservitor jako pojęcie równiez wprowadzone przez chaotów, to półkonstrukt z samoświaodmościąktórego "sercem" jest sigil, więc można to podpiąć pod "chodzący sigil" i nie ma tu już problemu z identyfikacją. Osobiscie wolę inne półistoty tworzone nie z sigili a z rozkazów, operują może na prostszych gęstościach, ale są za to bardziej kontrolowalne. Można im zarzucić niską skuteczność, ale jeśli mam do zrobienia skomplikowane zadanie, nie wysyłam mechanizmów tylko załatwiam je sama albo powołuję istoty.

Edytowane przez lyrth

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
lyrth
Zastanawia mnie czy da się stworzyć sigle w modelu energetycznym.W sense że naładować i stworzyć sigla jak servitora i wysłać go w świat żeby działał jak go zakodowano,plusem takich sigli było by ich servitoropodobna (ach te moje słowotwórstwo) natura co pozwoliło by je zniszczyć w razie potrzeby zatrzymując ich działanie,bo w przypadku sigli tego rodzaju nie zapisywały by się one w podświadomości maga skąd ciężko je wyrzucić :)

 

Jak już powiedziałam, sigile i servitory to bardzo podobne kreacje, i masz rację! łatwo im na siebie wpłynąc bo działają na gestości losu. Jak napisałam wyżej, da się zrobić twory które działają na gęstości energii. nie znalazłam jeszcze w annałach nazwy, więc nadałam im swoją: Seony. tak jak półistoty servitory, seony mogą działać, ale sa bardziej w stronę istot, przez swoją energetyczną powłokę, czyli sferę, dokładnie w kształcie kulki energii. (pomysł zaczerpnięty z książki Elantris). W środku umieszczam pieczęć na duszę, ale nieskomplikowaną, tak żeby seonek nie miał duszy jako takiej tylko właśnie półkonstrukta. To daje mu świadomość, a naładowując pieczęć w jego "sercu" daję mu życie, formę, istnienie. Da się też dać specyfikację, ale im więcej rzeczy dasz do pieczęci (Rozkazu), tym bardziej skomplikowany się staje i dąży do rozwinięcia się do wyższej formy.

Servitowy czegos takiego nie umieją, bo okręcaja się w chaockim systemie sigil-serv-godforma to jest trójca swiadomości, z niej nie dają rady wyjść, bo egoistyczni chaoci nie chcieli pozwolić duszom na rozwój w imię kontroli.

Seony nie są zammknięte w trójcy, mogą ewoluować, są przywiązane do Kreatora nie tylko posłuszeństwem ale i rodzajem hmm. uczucia. Przynajmniej moje, jak do matki. Są też na pierwszych etapach uzależnione energetycznie od Ciebie, więc rozmywają się kiedy zapominasz o nich.

Ja nie używałam seonów do zadań jednorazowych. Tworzyłam obronne, żeby kogoś chroniły na długo, czy strażnicze dla miejsca. A gdy wykonały swoją robotę, w nagrodę zmieniałam pieczęć żeby mogły się rozwinąć do wyższych ras, zeby mogły zacząć kreować swoją duszę. Ot taki zwyczaj. Nie lubię zabijać.

mam nadzieję że nie złamałam regulaminu dwoma postami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×