Jump to content
Nazwa użytkownika1

tzw 'magia zywiolow' - przeczytaj zanim zadasz pytanie

Recommended Posts

Nazwa użytkownika1

Hrefna napisała

Że przyjmę na chwilę maskę powagi - magia żywiołów to przede wszystkim przyjęcie konstrukcji świata, w której jego podstawowymi elementami, budującymi wszystko, co istnieje, są cztery do pięciu składowych. Co wcale nie jest takie oczywiste, bo w rożnych systemach magicznych, wynikających z różnych wizji świata, tych żywiołów bywa różna liczba i w różny sposób ten świat sobą konstytuują. Najpopularniejszy system, to ten oparty na Kluczu Salomona, wyróżniający cztery podstawowe, rozszerzony o teozoficzny, podchwycony z dalekiego wschodu koncept Akashy/ducha. Zostało toto spopularyzowane w bajkach, fantasy, grach RPG (tych nie wywodzących się z BARDZO dalekiego Wschodu, gdzie preferuje się chiński system pięcioelementowy z drzewem i metalem), anime itp, dlatego jest wśród młodocianych magów takie popularne. Okultystyczno-teozoficzne przywiązanie do Klucza Salomona zaowocowało choćby takimi kuriozami, jak to, co przyjmuje wicca, która, jak twierdzą jej wyznawcy bazuje na przedchrześcijańskich wierzeniach anglosaskich (więc germańskich) i celtyckich, a zarówno ludom germańskim, jak i celtyckim taka budowa świata była obca, starogermańska wizja świata operowała na trzech podstawowych składowych, a celtyckiej (poza bretońską, w której prawdopodobnie przyjęły się wpływy bliskowschodnie) pojęcie tak rozumianego żywiołu było ogóle obce, bo bazowała na systemie Duile, liczącym w zależności od rejonu od siedmiu do bodaj jedenastu elementów, będących w skali mikro odpowiednikami skali makro...

 

Tylko że nawet przyjęcie tej popularnej wersji nie uprawnia do utożsamiania się z którymkolwiek żywiołem i stawiania na "panowanie" nad nim, tylko jeśli pozostają w równowadze, system funkcjonuje prawidłowo. Bo tak rozumiane żywioły po prostu składają się na świat, w tym także na psychofizyczną konstrukcję człowieka, gdzie poszczególnym żywiołom przypisuje się bycie "motorem" rozmaitych procesów fizjologicznych w ludzkim organizmie... i prawidłowo rozumiana magia żywiołów będzie nie tyle czerpaniem energii z rozumianych jako odrębne byty samych żywiołów, ile raczej z rozmaitych zachodzących w świecie/naturze/organizmie procesów i samych elementów świata - i odpowiednie wykorzystanie tych procesów... w tym wypadku magią wody np. byłoby choćby odpowiednie sterowanie emocjami, by przy ich wykorzystaniu spowodować jakieś oczekiwane i założone przez siebie zmiany i skutki, a magii ognia można byłoby przypisać manipulowanie innymi za pomocą sex-appealu, które pojawiło się w wątku bodaj o magii satanistycznej...

 

 

 

 

--------------------------------

moj post:

 

Do napisania tego postu sklonilo mnie ciagle pojawianie sie pytan w dziale poswieconym tzw 'magii zywiolow' i brak przyklejonego tematu - co w pewien sposob sprawia ze nowe osoby musza dokopywac sie do poprzednich odpowiedzi - czego niestety nie robia, mam mala nadzieje ze chociaz niewielki procent osob zainteresowanych tego rodzaju praktykami przed zadaniem kolejnego pytania najpierw to przeczyta. Majac taki temat mozna by w pewien sposob ograniczac tematy typu - 'jak kontrolowac ogien' a nastepnie 20 postow o tym ze to tylko w bajkach - zamiast tego bedzie mozna ograniczyc sie do podania linka do przyklejonego tematu co powinno w pewnym stopniu ograniczyc bajzel w tym dziale ;)

 

Do mojej powyzszej wypowiedzi bardzo chetnie dodalbym rowniez post Hrefny - Magia ognia - nauka

a calosc przykleic w tym dziale i najlepiej ostro moderowac aby nie zrobil sie z tego offtop a calosc byla bardzo przejrzysta dla nowej osoby i zawierala tylko suche zwiezle informacje, a nie temat na 20 stron gdzie tylko kilka postow byloby wartosciowe pod wzgledem informacji o tzw 'magii zywiolow'

Zdaje sobie sprawe z tego ze wiele nowych osob nie czyta przyklejonych tematow - ale wiele nie oznacza wszyscy i chociazby tym kilku traktujacych sprawy na powaznie warto dac podstawowe informacje i nakierowac do dalszej powaznej praktyki, co miejmy nadzieje podniesie nieco merytorycznosc tego dzialo

 

z zalozenia nie chce rowniez aby temat promowal jakies okreslone systemy - dlatego sam ich nie wymienialem i wolalbym aby ich wybor pozostal do samodzielnego wyboru wedlug wlasnych gustow. tutaj wolalbym skupic sie na samej charakterystyce podzialu odrozniajacego energie ukazane w grach/bajkach od tego co mamy w faktycznych systemach z ktorymi mozna pracowac - jezeli wiec ktos ma cos istotnego do dodania - fajnie byloby gdyby to zrobil

 

-----------------------------

 

 

No to do rzeczy:

 

 

 

 

 

Post jest skierowany do osob kompletnie 'zielonych' w temacie jakichkolwiek praktyk magicznych i ma za zadanie rozwianie pierwszych watpliwosci a takze odpowiedziec na podstawowe pytania. Jezeli wiec zainteresowala cie tzw 'magia zywiolow' i chcesz sie jej nauczyc - czytaj co tu stoi napisane :)

 

W pierwszej kolejnosci zacznijmy od tego czego wlasciwie chcialbys sie nauczyc... 'wladac zywiolami'? 'wladac zywiolem xxx'? (gdzie xxx to dowolny zywiol). OK ale najistotniejsza sprawa jest jak ma to wygladac...

 

W grach, kreskowkach czy tez ksiazkach fantastycznych wladanie zywiolem polega na wladanie zywiolem w fizycznym znaczeniu. Dosyc spektakularne i widowiskowe no i ma jeszcze ta zalete ze mozna w taki sposob pokonywac wrogow...

W grach czy bajkach domena zywiolu ognia jest np ciskanie fireballi, zywiolu ziemi np wypietrzanie sie skal spod powiezchni ziemi (lub tworzenie rozpadlin na ulicy), zywiolu powietrza np wywolywanie podmuchow wiatru wywracajacych wybrana grupe ludzi a zywiolu wody np tworzenie z kaluzy na chodniku wodnych zywiolakow ktore beda za nas walczyly

Wszystkie te rzeczy sa fajnie opisywane w ksiazkach i pokazywane w grach, prawda?

 

Spojrzmy teraz na zywioly w taki sposob, jak widza to osoby praktykujace magie. Od starozytnosci zarowno na terenia Europy, Bliskiego Wschodu jak i Azji ludzie chcieli w jakis sposob opisac swiat - tworzono wiec rozne 'mapy' aspektow rzeczywistosci, tak aby podzielic swiat na pewne rodzaje sil. Pierwsze takie mapy w roznych rejonach Ziemi uwzglednialy podzial swiata na energie elementalne (ktore byly jednak dosyc roznorodne w zaleznosci od terenow), jednak wraz z rozwojem astronomii w systemach zachodniego czlowieka pojawily sie takze podzialy na energie planetarne oraz zodiakalne - ktore sa cholernie mocno zakorzenione w wielu systemach magii ceremonialnej praktykowanej po dzis dzien (i nie raz duzo mocniej niz podzial swiata na energie elementalne).

Wracajac jednak do energii elementalnych - starozytno-sredniowieczna kultura zachodniego czlowieka wyksztalcila podzial swiata na 4 zywioly - i ten podzial jest przez wiekszosc osob stosowany po dzis dzien. Zwroc jednak uwage ze bez przerwy pisze o podziale swiata na okreslone energie. Taki podzial jest swego rodzaju 'mapa' ulatwiajaca prace z okreslonymi 'fragmentami' rzeczywistosci. Co nalezy do tych fragmentow? - Najwazniejsze jest to ze nie chodzi o fizyczna budowe swiata tylko o: zachowania spoleczne, relacje miedzyludzkie, emocje, sposoby patrzenia na swiat, podejmowanie decyzji, zachowania itp. w skrocie mozna to okreslic jako aspekty ludzkiej psychiki lub relacji miedzy ludzmi.

Ten podzial na wybrane aspekty czerpie jednak nazwy z metody dzialania zywiolow w fizycznej postaci - jezeli wiec spojrzymy na fizyczny ogien zobaczymy ze jest dosyc agresywny, przemieniajacy i ciagle sie poruszajacy. Przypisano wiec okreslonym aspektom ktore wykazyja symptomy takiego zachowania domene zywiolu ognia.

W zwiazku z tym z punktu widzenia systemow magicznych korzystajacych z podzialu na energie elementalne nie ma wiec zywioly ognia w plonacym budynku - ale za to zywiol ognia jest w osobie ktora ten budynek podpalila. Zywiol ognia jest takze w osobie ktora jest bardzo aktywna fizycznie - niezaleznie czy cwiczy sztuki walki czy tez nurkowanie na bezdechu.

Zywiol ognia jest w osobie ktora lubi walczyc o swoje - niezaleznie czy jest to wlasciciel firmy walczacy z nieuczciwa konkurencja czy tez dres chcacy Ci wpierdolic za krzywe spojrzenie. Zywiol ognia jest rowniez w osobie ktora uwielbia seks - niezaleznie czy jest to swietny kochanek czy tez pedofil onanizujacy sie codziennie w krzakach przed szkola. Zywiol ognia jest rowniez w osobach ktore pragna zmian fizycznych - niezaleznie czy jest to architekt majacy wizje zagospodarowania ziemi na piekny park czy tez nastolatek dewastujacy latarnie.

Analogicznie wyglada sytuacja z innymi energiami elementalnymi - np zywiol ziemi w fizycznym znaczeniu kojarzy sie z podstawa swiata i zyciem, w zwiazku z tym energie zywiolu ziemi beda zwiazane z zachowaniami zwiazanymi z powyzszym a wiec np: uczciwa praca i handlem jak i kradziezami, dbaniem o bezpieczenstwo i wyglad jak i paranoja na tym punkcie, dbaniem o zdrowie jak i popadaniem w nalogi, itd

Podsumowujac wiec - opanowanie energii elementalnych w ujeciu systemow magicznych jest posiadaniem kontroli nad tymi aspektami, co w praktyce wyglada to tak ze posiadasz kontrole nad wlasnymi myslami zachowaniami i czynami lub tez wplywasz na nie zarowno u siebie jak i kreujesz je w swoim otoczeniu.

 

Na pierwszy rzut oka wiec widac ze tzw 'magia zywiolow' przedstawiona w grach i bajkach wyglada zupelnie inaczej niz jest to ujete w roznych systemach magicznych stosowanych przez osoby praktykujace magie 'na powaznie'.

 

 

 

Druga wielka roznica tzw 'magii zywiolow' miedzy tymi ujeciami polega na jej specjalizacji.

W grach/bajkach/ksiazkach osoby praktykujace 'magie zywiolow' zwykle maja swoja specjalizacje. Mag ognia opanowal wladanie fizycznym ogniem, mag powietrza opanowal wladanie substancjami w stanie lotnym itd.

 

W ujeciu systemow magicznych sprawa wyglada inaczej. Ze wzgledu ze energie elementalne dotycza wszystkich aspektow naszych zachowan - w zwiazku z tym kazdy z nas ma w sobie wszystkie te energie - roznica polega jedynie na ich proporcjach. Warto zauwazyc ze nie jest to dzisiejszy wymysl kultury zachodniego czlowieka. O rownowadze wszystkich pierwiatkow mowia rowniez systemy azjatyckie, niezaleznie czy wywodza sie z buddyzmu czy hinduizmu, o rownowadze energii planetarnych mowi sredniowieczna alchemia, o rownowadze na Drzewie Zycia mowi Kabala a takze w miare wspolczesne systemy magii ceremonialnej swoje praktyki skupiaja na osiagnieciu rownowagi miedzy wszystkimi aspektami rzeczywistosci. Takie podejscie jest dosyc racjonalne jezeli przypomnimy sobie czym sa energie elementalne. Zakladajac ze sa to aspekty i zachowania miedzyludzkie wyobrazmy sobie osobe ktora ma nadmiar energii ognia i ziemi a kompletny brak energii powietrza i wody - czyli innymi slowy osobe ktora ma nadmiar aktywnosci i agresji oraz checi szybkiego zysku w polaczeniu z brakiem perspektywicznego myslenia i brakiem poszanowania innych osob. Przyklad nieco ekstremalny ale kazdy nie raz byl zaczepiany przez taka osobe...

Rownowaga tych energii oznacza usuwanie z wlasnych zachowan takich patologii wynikajacych z braku rownowagi, nie ma wiec mowy o jakiejkolwiek specjalizacji. Mozna co najwyzej pracowac z danym zywiolem aby lepiej go w sobie zbalansowac, ale nie po to aby miec go w nadmiarze bo to bedzie prowadzilo do patologii w zyciu. W ziazku z tym stosowanie pojec typu 'magia ognia' czy tez 'magia wody' a takze w wypadku energii planetarnych lub zodiakalnych np 'magia saturna' lub 'magia wodnika' nie maja racji bytu...

 

 

 

Reasumujac - jest bardzo duza roznica w wyobrazniu o energiach elementalnych ukazanych w grach i bajkach a energiach elementalnych z ktorymi pracuje sie w systemach magicznych.

Moze sie wiec okazac ze dla wielu osob energie elementalne w ujeciu systemow magicznych beda malo 'atrakcyjne' do pracy gdyz sa zgola odmienne od posiadanego wyobrazenia o nich.

 

Jezeli wiec trafiles na to forum poniewaz szukales informacji jak pracowac z danymi zywiolami musisz sie zastanowic i odpowiedziec sobie na pytanie - 'W jaki sposob chcesz z nimi pracowac?'.

 

Jezeli chcesz pracowac z zywiolami w postaci fizycznej np rzucac fireballe, wywolywac podmuchy wiatru lub odkrecac krany - po porady powinienes udac sie na fora poswiecone grom, kreskowkom lub ksiazkom fantastycznym. Fani roznych gier lub ksiazek z pewnoscia powiedzia tobie jak tego dokonuja postacie z ich ulubionych gier lub ksiazek.

 

Jezeli jednak chcesz pracowac z zywiolami w postaci aspektow rzeczywistosci - warto w pierwszej kolejnosci zapoznac sie z roznymi systemami magicznymi - gdyz wiele z nich stosuje zupelnie inne podzialy swiata a podzial na woda-ogien-powietrze-ziemia nie jest jedynym. Rozne systemy rowniez opieraja sie na zupelnie innych technikach nawet jezeli stosuja ten sam podzial swiata np inaczej bedzie pracowac osoba z podejsciem szamanskim, inaczej osoba rekonstruujaca ktorys ze sredniowiecznych systemow religijnych a zupelnie inaczej osoba pracujaca w magii ceremonialnej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nazwa użytkownika1

Kolejna kwestia jaka chcialbym opisac jest podzial tzw 'magii zywiolow' na podstawie tego, jakich elementow uzyjemy w operacji magicznej. Zastanowmy sie wiec na ile jest to sensowny podzial.

 

Wg tej teorii jezeli w operacji magicznej uzyjemy fizycznego ognia - wtedy stosujemy 'magie ognia', jezeli natomiast uzyjemy wody - wtedy stosujemy 'magie wody'. O ile jeszcze stosowanie ziemi mozna by podciagnac pod stosowanie 'magii ziemi' to przyznam ze mam spore problemy z wyobrazeniem sobie w jaki sposob mielibysmy wykorzystac przeplyw masy powietrza aby nazwac to 'magia powietrza'.

 

Rozpatrzny przyklad roznych operacji magicznych aby zobaczyc jak to wyglada w praktyce:

 

Przyklad 1 - sigilizacja

na operacje sigilizacji skladaja sie nastepujace elementy:

- tworzenie symbolu reprezentujacego pragnienie

- odciecie swiadomosci i wtloczenie symbolu bezposrednio do podswiadomosci

- zapomnienie o symbolu

 

przypuscmy ze do stworzenia symbolu wybieramy technike polegajaca na narysowaniu dlugopisem na kartce papieru glifu ktory reprezentuje nasze pragnienie

aby odciac swiadomosc wybieramy wsadzenie palca w plomien swiecy - oparzenie i bol z nim zwiazany wywola nagla reakcje instynktownego odciecia swiadomosci i zadzialania mechanizmow obronnych - wyciagniecie palca z plomienia

aby wtloczyc symbol do podswiadomosci bedziemy po wlozeniu palca do plomienia spogladac na symbol aby w momencie odciecia swiadomosci dac mu mozliwosc zapisania sie w podswiadomosci

zapominanie o symbolu realizujemy przez skuteczne nie myslenie o nim, a kartke z jego fizycznym wizerunkiem zamalowywujemy czarna farba w spray'u

 

podcas operacji wykorzystalismy nastepujace narzedzia: papier, dlugopis, zapalniczka benzynowa, spray z farba.

 

jaka 'magie zywiolu' zastosowalismy w tej operacji magicznej? czy byla to 'magia ognia' bo plomien wykorzystalismy do odciecia swiadomosci (a ze wzgledu ze wlasciwie nie uzywalismy innych fizycznych reprezentantow innych zywiolow tylko o wykorzystaniu 'zywiolu ognia' moze byc mowa)? Aby odpowiedziec na to pytanie rozpatrzmy drugi przyklad

 

 

Przyklad 2 - sigilizacja

W tym przykladzie wszystko wyglada identycznie z ta roznica ze zamiast ognia wykorzystanego do oparzenia sie - wykorzystamy 2 baterie 9V (jedna bateria kopie za slabo) do ktorych stykow bedziemy przykladac jezyk czujac przy tym slabe ale nieprzyjemne w dluzszej perspektwyie kopanie pradu. Dluzsze przykladanie jezyka do stykow jest juz na tyle irytujace a jezyk jest juz zdretwialy ze w koncu nagly przyplyw zdenerwowania rowniez chwilowo odetnie swiadomosc umozliwiajac wtloczenie symbolu.

 

Czy w tym wypadku praktyka dalej bedzie 'magia ognia'? A moze bedzie juz 'magia powietrza'?

Czy stosowanie podzialu na magie elementalna ze wzgledu na wykorzystanie fizycznego reprezentanta zywiolu ma sens - skoro w opisanej technice magicznej nie chodzi o wykorzystanie zywiolu lecz odciecie swiadomosci dowolna z dostepnych metod? Do jakiej magii przypiszemy sigilizacje w ktorej do odciecia swiadomosci dziobniemy sie igla w udo, a do jakiej wykorzystanie orgazmu lub robienie pompek na bezdechu spoglajac w symbol? Czy taki podzial wogole ma sens?

 

 

Warto rozpatrzyc ten problem jeszcze z innego punktu widzenia. Jak wspominalem wczesniej swiat podzielono poza energiami elementalnymi takze na energie planetarne i zodiakalne.

Skoro jesli stosujac fizyczny reprezentant jakiegos zywiolu - wtedy stosujemy 'magie zywiolow' - to idac tym tropem skoro stosujemy fizyczny reprezentant okreslonej planety - wtedy stosujemy magie planetarna. O ile jeszcze w jakis sposob bedziemy mogli zdobyc kawalek skaly ksiezycowej aby moc uprawiac 'magie lunarna' to na powrot sondy Curiosity z Marsa bedziemy musieli poczekac jeszcze co najmniej 3 lata aby moc stosowac 'magie Marsa'. O skalach z Merkurego i Wenus mozemy narazie zapomniec. Ciezko mi jednak sobie wyobrazic co musielibysmy zdobyc aby miec reprezentant Slonca Jowisza i Saturna...

Co jednak musielibysmy zastosowac aby moc uprawiac magie zodiakalna? Wystraczy probka najjasniejszej gwiazdy tworzacej dany zodiak czy moze trzeba miec probki ich wszystkich? a moze potrzebne sa probki wszystkich cial niebieskich tworzacych dany znak zodiaku? (pytanie tylko czy ograniczymy sie tylko do probek aktualnie odkrytych cial niebieskich czy rowniez tych na ktorych odkrycie jeszcze nie pozwala nam technologia?) - jak sadzicie?

 

 

Problem calkowicie znika jezeli uznamy ze tzw 'magia zywiolow' to wymysl gier i ksiazek fantasy a za fakt przyjmiemy istnienie energii elementalnych, planetarnych i zodiakalnych w takim rozumieniu w jakim opisuja to systemy magiczne - a wiec jako zbior zachowan i relacji spolecznych.

Tym sposobem np starajac sie o awans, mozemy pracowac np z energia Saturna kompletnie nie posiadajac w fiolce probki gazu pobranej z atmosfery Saturna. Wiedzac ze energia Saturna to tylko symbol pewnego aspektu rzeczywistosci rownie dobrze mozemy skorzystac z innego symbolu reprezentujacego energie Saturna - np zegarka

 

 

 

Podzial na tzw 'magie zywiolow' w zaleznosci od wykorzystanego narzedzia wydaje sie malo sensowny jeszcze pod jednym wzgledem. Wspominalem wczesniej o roznych podzialach swiata na energie elementalne.

Wpisany w kulture zachodniego czlowieka (czyli nas) podzial energii elementalnych jest podzialem na ziemia-woda-powietrze-ogien. System jest hellenski jednak zostal szybko zaadoptowany na bliskim wschodzie a potem takze na europe, gdzie zapanowal do dzis rozchodzac sie na swiecie. Taki podzial dla wiekszosci z nas wydaje sie 'naturalny' - poniewaz na nim sie wychowalismy.

 

Wyobraz sobie jednak ze jestes chinczykiem i zyjesz w Chinach. Wszyscy w twoim otoczeniu wyznaja inny podzial swiata na energie elementalne: woda-ogien-drewno-metal-ziemia. Podzial jest juz na tyle inny ze nie mozna traktowac europejskiej wody jako chinska wode, a europejskiego powietrza jako chinskiego polaczenia drewna i metalu.

Gdybys natomiast byl japonczykiem - wtedy stosowalbys jeszcze inny podzial swiata na energie elementalne, mianowicie woda-ogien-powietrze-ziemia-piorun. Japonska energia elementalna pioruna bynajmniej nie wchodzi w europejskiej energii tylko w sklad energii elementalnej powietrza.

 

Na tym forum natomiast Hrefna opisala system zywiolow wyznawany przez celtow irlandzkich skladajacy sie z od 7 do 11 elementow - system Dúile - jak widac jest jeszcze kompletnie inny od znanego nam systemu podzialu na 4 znane nam energie elementalne.

 

Z czego wynikaja te wszystkie roznice? Po prostu z tego ze inaczej podzielono otaczajaca nas rzeczywistosc - stworzono inna skale ktora naniesiono na ta sama rzeczywistosc - sytuacja przypomina nieco pomiar temperatury w stopniach Celcjusza lub Fahrenheita. 10 stopni Celcjusza to zupelnie inna temperatura niz 10 stopni Fahrenheita - i mimo ze obie skale posluguja sie tymi samymi nazwami (skala stopni wyrazona w systemie dziesiatkowym) to oznaczaja zupelnie co innego.

 

Przyjrzyjmy sie wiec jeszcze raz przykladowi nr 2 opisujacego sigilizacje z wykorzystaniem baterii 9V do odciecia swiadomosci.

Dla europejczyka wychowanego na 4 skladowym podziale na energie elementalne - chcac zakwalifikowac ta operacje do jakiejs 'magii zywiolu' - uznalibysmy ze jest to definitywnie 'magia powietrza'. Gdybysmy jednak byli chinczykiem stuknelibysmy sie w glowe mowiac - nieprawda - przeciez to 'magia metalu'. Japonczyk by stwierdzil ze obaj sie myla bo to przeciez 'magia pioruna'.

 

 

 

Warto wiec sie zastanowic czy jezeli nazywanie 'magia zywiolow' operacje w ktorej wykorzystujemy jakis reprezentant fizycznego zywiolu jest zasadne - to czy nie warto by stosowac podzialu na 'magia kartki papieru', 'magia zapalniczki', 'magia farby' itp w momencie gdy korzystamy z takich akcesorii. Jezeli uwazasz ze okreslenia typu 'magia czekolady' wydaja ci sie bzdurne, warto sie zastanowic jak powinnismy traktowac okreslenia typu 'magia ognia'...

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Seid
O ile jeszcze stosowanie ziemi mozna by podciagnac pod stosowanie 'magii ziemi' to przyznam ze mam spore problemy z wyobrazeniem sobie w jaki sposob mielibysmy wykorzystac przeplyw masy powietrza aby nazwac to 'magia powietrza'.

 

Najczęściej tego typu zaklęcia sa obliczone na to, żeby wykorzystywać wiatr, który ma coś tam odegnać, przywiać lub przekazać wiadomośc. Niektórzy uważają, że używanie kadzidełek i innej maści śmierdzideł to też magia wiatru.

 

Problem calkowicie znika jezeli uznamy ze tzw 'magia zywiolow' to wymysl gier i ksiazek fantasy

 

Sęk w tym, że nie jest to wymysł gier i książek fantasy.

Sporo na ten temat pisał Scott Cunningham w swoich książkach - to właśnie u niego można znaleźć przykłady rytuałów z użyciem róznych żywiołów. Spore znaczenie ma tez to, że książki Cunninghama były wydane po polsku w końcówce lat 90tych. Innej literatury w tamtych czasach za bardzo jeszcze nie było więc wszyscy zaczytywali się tym co można było znaleźć na półkach.

Pierdołowate czytadła typu "magia żywiołów" Miltona to wytwór późniejszych czasów.

 

Scott zajmował się tzw. wicca eklektyczną (trenował się u Grimassiego, potem odszedł z jego tradycji i praktykował samodzielnie), stąd takie, a nie inne podejście do kwestii żywiołów. Jakieś mega ambitne to to nie jest, ale w porównaniu z innymi książkami po polsku trzyma jeszcze jakiś tam poziom ;]

Edited by Seid

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nazwa użytkownika1
Niektórzy uważają, że używanie kadzidełek i innej maści śmierdzideł to też magia wiatru.

Tylko czy to juz nie podpada pod korespondencje?

 

Sęk w tym, że nie jest to wymysł gier i książek fantasy.

W takim razie milo wiedziec ze cos takiego jednak istnieje. Ja niestety w roznych ksiazkach poswieconych 'magii naturalnej' ktore mialem okazje przegladac na sklepowych polkach, wszedzie natrafialem na przepisy w stylu uzyj niebieskiej wstazki lub zielonych guzikow itp przepisy na zdrowie pieniadze i milosc - taka paplanina opatrzona krotkimi ogolnymi wstepami czesto mieszaniem ziol, Kabaly i starozytnych Majow w jednym. Generalnie nie natrafilem na nic sensownego co mozna by umiescic pod pojeciem 'magia naturalna' czy 'magia zywiolow', zadnych zrodel poza odwolaniami typu 'starozytni magowie robili to i tamto'. Dzieki wiec za namiary

 

Poza tym dobrze ze zwrociles mi uwage - moj wczorajszy post dotyczyl new age'owych frazesow na jakie do tej pory trafialem, i o ile sam je traktuje niemalze jak fantasy to nie powinienem byl wspominac tym razem o grach, faktycznie zrobilem blad i postaram sie przeedytowac posta aby nie wprowadzal w blad

 

 

Jezeli mialys ochote rozwinac ta kwestie w taki sposob aby bardziej uswiadomic trafiajace do tego dzialu osoby - nie krepuj sie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Seid
Tylko czy to juz nie podpada pod korespondencje?

 

Pewnie tak, ale i tu pojawia się problem w sytuacji gdy mamy np. kadzidło zrobione z szałwii czy innej rośliny przypisywanej ogniu.

 

W takim razie milo wiedziec ze cos takiego jednak istnieje. Ja niestety w roznych ksiazkach poswieconych 'magii naturalnej' ktore mialem okazje przegladac na sklepowych polkach, wszedzie natrafialem na przepisy w stylu uzyj niebieskiej wstazki lub zielonych guzikow itp przepisy na zdrowie pieniadze i milosc - taka paplanina opatrzona krotkimi ogolnymi wstepami czesto mieszaniem ziol, Kabaly i starozytnych Majow w jednym. Generalnie nie natrafilem na nic sensownego co mozna by umiescic pod pojeciem 'magia naturalna' czy 'magia zywiolow', zadnych zrodel poza odwolaniami typu 'starozytni magowie robili to i tamto'. Dzieki wiec za namiary

 

 

U Cunninghama też to znajdziesz. Wystarczy spojrzeć na spis treści jednej z jego książek - weźmy np. "Moc Ziemi". Najpierw kilka stron wstępu ogólnego dotyczącego magii żywiołów: trochę o ich odczuwaniu i roli w magii, opis każdego z nich. Potem są różnego rodzaju zaklęcia posegregowane w zależności od tego jaki żywioł ma w danym zaklęciu brać główną rolę. O Majach i kabale, z tego co pamiętam, nie wspomina.

Starożytność to już inna historia - Scott we wstepie swojej książki pisze, że będzie opisywał tzw. magię ludową znaną od tysięcy lat:

 

Książka, którą trzymasz w ręce, opowiada o magii ludowej – magii zwykłych ludzi – i w związku z tym różni się

zasadniczo od większości dostępnych publikacji dotyczących tej tematyki. Nie ma w niej nic o wpisywaniu

symboli w woskowe pentakle ani o ustawianiu lśniących mieczy w potrójne koła, ani o wywoływaniu groźnych

duchów w opuszczonych jaskiniach. Książka ta dotyczy zwyklejszej, mniej skomplikowanej magii.

Metody używane w magii ludowej pochodzą z dawnych czasów, kiedy praktycznie każdy uprawiał zboże i

warzywa, hodował zwierzęta, prządł i tkał, szył ubrania, słowem, kiedy wszystko, co potrzebne, albo było pod

ręką, albo można to było szybko zrobić lub kupić od sąsiada. Kobiety, mężczyźni i dzieci pracowali od świtu do

zmierzchu, aby zadbać o pożywienie i schronienie. Wszystko w ówczesnym świecie było robione ręcznie. Taka

sama była religia i magia tamtych odległych czasów.

 

Oczywiście jak człowiek popatrzy na konkretne zaklęcia znajdujące się w tej czy innej książce Cunninghama od razu widać, że z "magią odległych czasów" niewiele ma to wspólnego poza jakąś dość ogólną ideą.

 

Jak widać nie jest to jakiś mega bestseller, ale trzeba przyznać, że jeśli ktoś to przeczyta, przemyśli to i owo to może dojść do jakichś tam w miarę sensownych wniosków. To odróżnia książki Cunninghama od reszty ezoczytadeł dostępnych na naszym rynku. Po lekturze owych czytadeł osoba ogarnięta dojdzie do wniosku "ale pierdoły" i będzie to jedyny wniosek po przeczytaniu książki. Poza tym Scott miał sporą praktykę i pisał to co myśli - w zżynanie od innych autorów raczej się nie bawił.

 

Czytając wypowiedzi niektórych osób na różnych forach dyskusyjnych mam wrażenie, że jeśli nawet czytali Cunninghama (bo się na niego powołują) to albo nie zrozumieli o co biega, albo przeczytali tylko zaklęcia. W dodatku nie bardzo rozumieją na czym to wszystko się opiera skupiając się często na pierdołach (nie wolno zdmuchiwać świeczki, bo ogień się obrazi).

 

Jezeli mialys ochote rozwinac ta kwestie w taki sposob aby bardziej uswiadomic trafiajace do tego dzialu osoby - nie krepuj sie ;)

 

Prawdę mówiąc nie bardzo wiem co tu napisać ;)

 

Na pewno stosowanie "magii żywiołów" wymaga przyjęcia pewnej koncepcji świata, w myśl której wszystko jest zbudowane z jakichś tam żywiołów, a ich proporcje i zmiany wpływają na wszystko co się wokół nas dzieje. Trzeba też odróżniań ogień czy wodę jako widzialne i namacalne zjawisko fizyczne od idei czy pewnego symbolu, który w zależności od kultury będzie miał inne znaczenie. Teoretycznie niby każdy wie, że (upraszczając) powietrze to myśl, a ogień to wola/działanie, ale gdy przychodzi co do czego ze zrozumieniem i sensownym wykorzystaniem tych informacji jest spory problem.

 

Przydałoby się też umieć odpowiedzieć na pytanie "dlaczego stosujesz taki, a nie inny układ żywiołów?". Większość stosuje system helleński - trzeba mieć świadomość, że są jeszcze inne systemy, czasami dość skomplikowane (przykład to Duile,. opisane na forum przez Hrefnę) i że ciężko jest odnieść jeden system do drugiego. Wciskanie wszędzie jednego systemu (np. przyporządkowywanie run do żywiołów w ujęciu helleńskim) też jest często bez sensu i niestety nie wszyscy są w stanie to zrozumieć.

 

Można by było tak jeszcze długo długo. Jak widać jest to bardziej skomplikowane niż "zapal świeczkę bla bla bla".

Sam co prawda jestem daleki od "magii żywiołów" tak czy inaczej rozumianej, ale wydaje mi się, że przy odpowiednim podejściu do tematu można zrobić z tego coś bardziej sensownego niż "magia żywiołów" w takim wydaniu jakim podają książki czy ludzie na forach.

Edited by Seid

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...